0

Oficjalny komunikat klubu brzmi, że przerwa zależna od rozwoju urazu. Wiedząc jak uparty i zawzięty jest Ronaldo, naprawdę nie zdziwiłbym się jeśli zobaczylibyśmy go od pierwszej minuty w finale. Gość ma wręcz obsesję na punkcie swojej formy i przygotowania fizycznego, więc wydaje mi się, że zrobi nie 100, a 200% normy zalecanej przy leczeniu lekkiego naderwania. Dla samego widowiska i kwestii marketingowych również lepiej byłoby gdyby jednak wystąpił. Zawsze to dodatkowe pole do popisu dla dziennikarzy: "Messi vs Ronaldo".

1

Pełne poparcie i pełna zgoda, aczkolwiek mam pewne wątpliwości co do ochoczego wprowadzania niezliczonej ilości wychowanków. Nie można liczyć cały czas na to, że każdy z młodzianów zostanie następcą Iniesty, Xaviego i Puyola. Co roku o każdym świeżo upieczonym zawodniku pierwszej drużyny, który zasila nasze szerego z La Masii mówi się to samo. Co z tego wyszło? Ilu z nich (od sezonu 09/10) na stałe zagościło w drużynie i odgrywa znaczącą role? Okrągłe zero. Najwięcej było ostatnio nowych Puyolów i każdy poszedł w swoją stronę. Fontas do Celty, a Muniesa do Stoke. Najbliżej zostania podstawowym zawodnikiem był oczywiście Thiago, ale Tito nie widział go w swoich planach, więc ten postanowił odejść i nie ma mu się co dziwić. Przez te ostatnie 5 lat przez pierwszy zespół przewinęła się cała masa młodych zawodników, ale żaden z nich nie okazał się talentem na miarę tych ze "Złotego pokolenia".

Liczenie na to, że teraz będzie inaczej może być zgubne. Według mnie potrzeba wzmocnień na już (jeśli FIFA cofnie zakaz, a pewnie tak będzie), zawodników sprawdzonych, ogranych na europejskich arenach, takich którzy bez problemu będą stanowić zagrożenie dla obecnych podstawowych piłkarzy pierwszego składu.

To nie może być kolejne okienko, w którym po raz kolejny przypudrujemy sobie nosek i będzie twierdzić, że wszystko gra. Potrzeba rewolucji, takiej jakiej dokonał zaraz po przyjściu Pep Guardiola. Czy tym, który tego dokona będzie Martino? Śmiem wątpić. Nie wygląda na człowieka, który chce coś zmieniać. Sam po przyjściu na wstępie powiedział, że nie przyszedł nic zmieniać, przyszedł dostosować się do stylu. To chyba za mało.

7

Nie wiem jak można obwiniać trenera o to, że Mascherano daje sobie wrzucać Sombrero za plecy kilka razy w meczu. To nie jego wina, dysponuje taką obroną a nie inną. Kwestia motywacji to także kwestia sporna, bo można im naopowiadać bajek, a oni i tak zareagują na boisku jak będą chcieli.

1

Guru medytuje i trzeba czekać.

2

Tiki-Taka nie jest rozpracowana, po prostu obecnie nie ma żadnej Tiki-Taki, a jej odmiana, Tik-Sraka. Podawanie w poprzek pola karnego to nie Tiki-Taka. Tutaj potrzeba nieustannego ruchu i gry na jeden kontakt. Problem polega na tym, że im się najzwyczajniej nie chce i klepią byle klepać licząc, że przeciwnik w końcu się położy i zrobi się luka.

1

Dlaczego bez fruwającego Belga? 2 lata temu w Superpucharze Europy grał. Nie widzę przeszkód.

2

Ciężko być głodnym jak się zaspokoiło głód w niewyobrażalnym rozmiarze. Jeden głodny Neymar nic nie zmienił, więc wątpię by przyszły sezon przyniósł jakąkolwiek zmianę jeśli nie nastąpi mała rewolucja. Czas najwyższy na efekt Guardioli, wydaje mi się, że nic innego nie jest w stanie pchnąć ich do przodu. Komu powinno się oberwać? Nie mam pojęcia. Wiem na pewno, że trzeba walnąć pięścią w stół. Pep się nie bał i wygrał. Ciągłe poklepywanie nic nie zmieni, niestety.

2

Wszystko jestem w stanie zrozumieć, ale za nic w świecie nie pojmuję dlaczego cały czas przymyka się oko na człapanie Messiego po boisku? Przecież tu nie chodzi o to, że on nie miał miejsca w momencie gdy przyjmował piłkę, a o to, że jego udział w pressingu przez zdecydowaną większość meczów jest zerowy, a i bez piłki w ataku pozycyjnym nie chce mu się zbytnio biegać, że o zachowaniu po stratach nie wspomnę. 6.8 kilometra, przy 12.2 Koke jest kpiną, naprawdę.

0

Lub nie chciał czytać "gorących" przemyśleń kibiców ;)

1

Wczoraj nie było awarii, tylko serwer nie wyrobił ;)

1

Oczywiście, że nie, ale jednym z obowiązków trenera jest dobrać odpowiedni skład. Skoro widzi, że niektórym się nie chce to dlaczego wciąż stawia na ten sam, sprawdzony od lat skład?

5

To może być jego ostatni sezon w Atletico. Jeśli wygrają Ligę lub LM to odejdzie w chwale. Niebywale żywiołowo reagujący trener, który sam zagrzewa trybuny do jeszcze większego dopingu, jak gdyby trzęsąca się kamera operatora nie była wystarczającym dowodem na to, że jest hałas ;) Zrobił potwora z przeciętnego zespołu jak dostał 3 lata temu. To musi budzić szacunek.

Strach się bać co będzie gdy weźmie pod swoje skrzydła zespół z nieograniczonymi środkami na transfery i wolną ręką.

0

To teraz wypadałoby sprawdzić ile razy takie zestawienie wyszło od pierwszej minuty, bo co mi po wejściu Keity za Iniestę w 80 minucie? To tak jakby policzyć spotkania Songa z jego dwóch sezonów spędzonych u Nas i dowodzić, że jednak wcale tak mało nie gra ;) Statystykami wszystko udowodnisz, między innymi tym wyliczaniem spotkań jakie zagrała ta trójka.

Miałem od razu napisać, że chodzi mi o spotkania od pierwszej minuty, nie byłoby nieporozumień, a i może by mi palców wtedy starczyło ;)

7

Można by tu pisać wiele, tylko po co? Wszystko widzieliśmy wczoraj na własne oczy. Najlepiej obecną sytuację obrazują słowa wypowiedziane przez Tuzimka tuż po meczu, mianowicie: "Nie można cały czas pudrować trupa i udawać, że wszystko jest w porządku". Niestety, ale jest w tym sporo prawdy. Jeden Neymar nie sprawi, że reszta trybików zacznie pracować jak należy. Część zawodników naprawdę jest już wypalona i to widać jak przez lupę gdy popatrzy się na wczorajszy mecz. Stać ich na wielkie mecze, ale zaledwie kilka razy w przeciągu sezonu. Nie potrafią utrzymać motywacji na kilka meczów z rzędu, wtedy pojawia się problem.

Nie pamiętam kiedy ostatni raz zagraliśmy tak słabe spotkanie, chyba rok temu z Bayernem. Gdyby nie niesamowite szczęście w pierwszych kilkunastu minutach to mogłaby być czwórka w plecaku i modlenie się o jak najmniejszy wymiar kary. Potrzeba zmian i ktoś w końcu musi to dostrzec. Oprócz magów w środku pola, potrzeba też rzemieślników, którzy pozwolą wychodzić z opresji gdy rywal naciska jak szalony. Przede wszystkim potrzeba stopera z prawdziwego zdarzenia. Ostatniemu obrońcy piłka nie ma prawa przelecieć nad głową niczym sombrero, a Mascherano takich latających talerzy zaliczył chyba ze trzy. To jest niedopuszczalne.

Nie pozostaje nam nic innego jak skupić się na lidze i PK.

17

Przebieg dzisiejszego meczu najlepiej obrazuje ten gif:

http://media.heavy.com/media/2013/02/badassgifs5.gif

To będzie niezwykle dokładna i skuteczna robota w wykonaniu Messiego i spółki. Dzisiaj wieczorem chłopcy Simeone będą mieć nietęgie miny :)

7

Żeby być precyzyjnym do bólu to jest Brazylijczykiem z hiszpańskim paszportem :)

4

0

Wszystko co piszesz to najprawdziwsza prawda i ja w pełni się z tym zgadzam. Sam pisałem wcześniej, że na skrzydle też jest ścisk, a nie chce mi się wierzyć w odejście Pedro/Sancheza.

Druga kwestia jest taka, że my czwórką pomocników gramy jedynie w tych arcyważnych meczach. To trochę mało by Rafinha mógł konkurować z kolegami z zespołu.

0

Dla mnie ktoś kto w praktycznie każdym meczu zalicza głupią stratę wynikającą z nonszalancji nie nadaje się na głównodowodzącego swoim oddziałem. Fajnie, że potrafi prowadzić piłkę podeszwą i zakładać siatki, ale cały czas brakuje mu tego spokoju, który wymagany jest na pozycji numer "6". Bliżej mu do "8", takie jest moje zdanie.

Z trójki przez Ciebie wymienionej oczywiste jest, że najbardziej wysuniętym był Xavi. Pozostaje kwestia ile razy w ciągu sezonu oglądaliśmy takie zestawienie środka pola. Myślę, że można to zliczyć na palcach jednej ręki :D

6

Rafinha zaprzecza, że klub kontaktował się bezpośrednio z nim, a przecież mogli kontaktować się z jego reprezentantem. Dalej wspomina, że nie prowadził rozmów z ojcem, więc może po prostu nie być świadomym o trwających rozmowach. Ja to tak zrozumiałem ;)

1

Deulofeu jak najbardziej ma potencjał na bycie w ścisłym topie, aczkolwiek musi nauczyć się grać bardziej zespołowo. Jest już lepiej niż na początku przygody w The Toffees, ale nadal jest nad czym pracować.

3

Jasne, że masz rację. Myślę jednak, że liczba bramek wynikała przede wszystkim z faktu, że tamten zespół z sezonów przez Ciebie podanych był kosmiczny i każdy miał więcej okazji na zdobycie bramki. Czas pokaże jakim piłkarzem zostanie Rafinha ;)

4

Rafinha to ofensywny pomocnik i według mnie próżno szukać w nim następcy Generała, podobnie jak nie powinno się tak myśleć o Thiago. Jeden, jak i drugi to zawodnicy z ciągiem na bramkę. Jeśli już ktoś miałby być następcą Xaviego, to właśnie Roberto, który niestety póki co nie spełnia pokładanych w nim nadziei.

7

Zrobił niebywały postęp i szkoda byłoby go przyhamować powrotem z wypożyczenia już teraz. Jeszcze jeden sezon w silniejszym hiszpańskim zespole, najlepiej takim grającym w europejskich pucharach. U nas póki co nie może liczyć na regularne występy, a tylko takowe zagwarantują, że będzie się rozwijał tak jak należy. Fabregas i Iniesta są raczej poza zasięgiem, więc musiałby liczyć na podobną ilość minut co Roberto, czyli niestety ale znikomą. Jest co prawda bardziej uniwersalny niż Sergi, ale na skrzydłach również jest niebywały ścisk i w hierarchii też byłby za wszystkimi.

5

Najważniejsze w dzisiejszym meczu będzie szybkie strzelenie bramki, która postawi nas w uprzywilejowanej sytuacji, gdyż zmusi zespół Simeone do porzucenia podwójnych zasieków, które zapewne zobaczymy od pierwszej minuty. Nie będzie to autobus jak te z najlepszych lat Chelsea, ale skomasowana obrona ustawiona na 20-30 metrze i zabójcze kontry.

To z pewnością będzie bardzo intensywny mecz. Cieszę się, że UEFA na to spotkanie wybrała Webba. Anglik gwarantuje płynny mecz, bez zbędnego przerywania po delikatnych kontaktach, ale za to gdy trzeba to da żółtą, czy czerwoną kartkę. To nie jest odpowiednik Lahoza, to jego lepsza wersja. Lahoz pozwala na zbyt wiele.

Może bohaterem zostanie ktoś po kim kompletnie się tego nie spodziewamy? Tak jak wczoraj Ba w zespole z Londynu. Może w końcówce wejdzie niedoceniany w tym sezonie Tello i zawinie rogala po długim rogu i bezradny Courtois będzie jedynie spoglądał jak futbolówka ląduje w siatce? Kto to wie. Jedyne co jest pewne to fakt, że emocje będą nie z tej Ziemi.

4

Chłopak o niesamowitym potencjale, cieszy się i bawi grą. Niebywałe odejście z piłką połączone z bajeczną techniką. Jak ma dzień to zrobi makaron z każdego obrońcy na świecie. Łyżką dziegciu w beczce miodu jest natomiast te nieszczęsne dodawanie od siebie w sytuacjach, które naprawdę tego nie wymagają. Kilka dni temu na łamach ESPN zganił go za to sam Pele, ten który przez kilka ostatnich lat stał za nim murem i twierdził, że będzie lepszy niż Messi.

1

Mascherano gdzieś zagubił ostatnio formę, niestety. Oprócz tego, że popełnia banalnie proste błędy w kryciu, to na dodatek wzrostu mu nagle nie przybędzie i każde stałe fragmenty, czy wrzutki z bocznych sektorów boiska są podwójnie niebezpieczne. Za każdym razem jak jest taka sytuacja to mam wrażenie, że stąpamy po polu minowym.

Nie ma znaczenie, czy zagra Diego Costa, czy Raul Garcia. Jeden i drugi jest piekielnie groźny i każdy, nawet najmniejszy błąd w kryciu naszego stopera wykorzysta z zimną krwią.

7

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?