0

Ja to odebrałem jako sarkazm :D Coś co jest bardzo popularne na wszelakich stronach poświęconych piłce nożnej. Ktoś cały sezon zawodzi, nagle wychodzi mu jedna akcja w meczu, nawet nie całe spotkanie i potem zaraz wysyp: "Gdzie som znafcy co go sprzedawali?" :)

5

Według mnie to nie ma nic wspólnego z gwiazdorzeniem. On wykonuje to mimowolnie. Każdy z nas coś takiego robi, Alexis po prostu podciąga spodenki. Gwiazdorzyć to można wykonując dziwne gesty po zdobyciu bramki, a nie podciągając spodenki :D Bez przesady znowu. Większość zawodników (w tym Neymar) podciągają getry do wysokości spodenek, wątpię by był to przejaw gwiazdorzenia :)

1

Problem polega na tym, że on gra wszędzie, w tym głównie w pomocy. W pomocy gra u nas każdy, Xavi, Iniesta, Fabregas, Busquets i Messi. 5 gości na tak małej przestrzeni nie może przynosić nic dobrego i nie przynosi. Zawsze komuś będzie duszno i tym kimś jest zarówno Messi, jak i Fabregas. Goście, którzy normalnie rozumieją się nawet jak im oczy zawiążesz, teraz wyglądają jak gdyby pierwszy raz grali ze sobą na boisku. Kilka razy się udało, ale najważniejsze mecze sezonu przegraliśmy właśnie przez uporczywe stawiania na środek pola, zapominając, że bokami też można coś zdziałać.

Fabregas to nasz najlepszy pomocnik, ale nie w tym systemie. Tata ostatnimi decyzjami "zabił" gościa, który posyłał takie piłki za obronę, że każdy łapał się za głowę. Teraz też się każdy łapie, ale z powodu jego nieporadności.

1

Zawodnicy to też ludzie i lubią czasem chlapnąć coś komuś po treningu, na którym trenerzy wybierają skład, który wybiegnie w jutrzejszym meczu :)
Druga sprawa to fakt, że nie jest trudno przewidzieć jaki skład na mecz desygnuje nasz trenejro. Co mecz jest praktycznie to samo, za wyjątkiem częściowej wymiany kontuzjowanych/zawieszonych.

3

Naprawdę nie wiem co się dzieje z Sanchezem. W momencie gdy był w przysłowiowym "gazie" to nagle ni stąd ni zowąd w ważnych meczach zaczął przesiadywać na ławce i wchodzić na końcówki. Nasz najskuteczniejszy skrzydłowy zszedł na boczny tor i tylko Martino wie (czy aby na pewno wie?) czemu tak jest.

Cholera, coraz bardziej zaczynam się obawiać, że to może być prawda. Przestaje grać, wścieka się na trenera, gazety trąbią o jego odejściu nie od dziś i nie od wczoraj.

2

To znaczy, że również nie powinno się rozpatrywać jego sprzedaży :)

0

Jasne, że mało. Po prostu ma w sobie to coś co sprawia, że za każdym razem jak go widzę na zdjęciach z treningu to zaczynam się uśmiechać. Każdy ma chyba takiego zawodnika, którego uwielbia mimo wielu przeciwności. Dla mnie jednym z nich jest własnie Holender.

5

To prawdopodobnie jedna z ostatnich okazji aby Afellay mógł zaprezentować się przed publiką zgromadzoną na Camp Nou. Mam nadzieję, że dostanie swoje minuty. To jeden z tych zawodników, którego jest mi strasznie szkoda i wobec którego miałem ogromne nadzieje. Przyszedł za czapkę gruszek jako najlepszy zawodnik Eredivisie. Drybling, strzał z daleka, szybkość, wydawałoby się, że ma wszystko. Bo miał, gdyby nie nieszczęsne kontuzje. I tak go uwielbiam, chociażby za tę asystę do Messiego :)

4

Racja. aczkolwiek potrzebujemy też kogoś kto potrafi się zakręcić wokół kilku zawodników i zwieść kogoś balansem i posłać piłkę w pole karne po ziemi, a nie w 7 rząd strącając picie w kubku zdezorientowanego kibica. Alexis mimo dryblingu wyglądającego na nieporadny wielokrotnie stwarzał więcej zagrożenia niż inni skrzydłowi liczący na dokładne podanie za obronę. Co więcej, to nasz jedyny skrzydłowy, który tak dobrze wychodzi za linię obrony co pokazywał niejednokrotnie. Zgadzam się co do słabej skuteczności, aczkolwiek w tym sezonie jest i tak dużo lepiej niż poprzednim. Co by nie mówić, brak Chilijczyka w ważnych meczach był raczej zaskoczeniem przy słabej dyspozycji Fabregasa.

14

Jeśli po tym sezonie z zespołem pożegna się Alexis to sam pokuszę się o wizytę w klubowych biurach i własnoręcznie zgolę brodę Zubiego, która im jest dłuższa tym głupsze rzeczy mu podsuwa. To ostatni zawodnik, którego sprzedaż powinno się rozpatrywać, pomijając Messiego.

0

Dziękuję po raz kolejny redakcji za umożliwienie podzielenia się z wszystkimi moimi spostrzeżeniami. Dziękują również wszystkim za wzięcie udziału w dyskusji. Wszystkie negatywne oraz pozytywne opinie są jak najbardziej wskazane. O to w tym chodzi. Tak jak napisał Bartix09 - niczego nowego się nie dowiedział. To prawda, bo takowe było założenie, o którym pisałem w drugim akapicie, zaraz po wstępie. To jedynie analiza, moje zdanie na temat obecnej dyspozycji zespołu oraz proponowanych zmian. Miała ona zachęcić do dyskusji, co chyba się udało, taką mam przynajmniej nadzieję. Jeszcze raz pozdrawiam i dziękuję za wymianę zdań.

2

Najgorsze są proponowane przez Zubiego nazwiska na następcę Martino: De Boer, Jemez, Enrique i Valverde.

0

Zapomniałeś o Rooneyu, Gindogunie i Kąpanym.

2

Przynajmniej wiadomo czemu Messi się nie stara. Czuję się oszukany przez klub, bo nie sprowadzili mu Aguero. Wreszcie koniec spekulacji odnośnie oszczędzania się przed Mundialem. Wszystko stało się jasne.

8

Ronaldinho też był żywą legendą i odszedł. Nikt nie może być ponad klubem. Jak odchodził R10 to wszyscy wieszczyli koniec klubu, a chyba nie muszę przypominać co stało się po opuszczeniu zespołu przez Ronaldinho i Deco.

22

Dobra ściema, przecież w PSG o transferach decyduje Zlatan. Ostatnio nawet kucharzy zwolnił, bo mu jedzenie nie smakowało.
#DareToZlatan

2

Emocje już nieco opadły, więc polecam obejrzeć tę jakże udaną parodię finału.

2

Sanchez gra na prawym skrzydle. Jedyną szansą Chilijczyka na grę jest posadzenie na ławce Fabregasa i odejście od bezsensownego wystawiania go na pozycji fałszywej dziewiątki. Miejsce Neymara zajmie najprawdopodobniej Pedro. Tak mi się przynajmniej wydaje, bo tak najczęściej było gdy nie grał Brazylijczyk. Osobiście strasznie ubolewam, że nasz najlepszy skrzydłowy od czterech meczów wchodzi jedynie na końcówki.

4

Jednym słowem sugerujecie, że Martino zamykany jest w piwnicy i wypuszczają go tylko na treningi, konferencje i mecze, a tak naprawdę skład ustala zarząd i to pewnie z Rosellem kierującym klubem z Londynu. Tata jest tylko marionetką w rękach zarządu i wcale mu to nie przeszkadza.

Trochę przeczy to temu co trener mówi/mówił przed sezonem o transferach. To on sam stwierdził, że nie potrzebuje stopera, bo dla niego wzmocnieniem będzie Puyol. No chyba, że to była kolejna wypowiedź "narzucona" z góry wcześniejszym przyłożeniem pistoletu do skroni?

Czas na analizy przyjdzie wraz z ostatnim gwizdkiem sędziego. Nikt o zdrowych zmysłach nie przyjdzie teraz na konferencję i nie powie: "Tak, Martino dał dupy na całej linii, jutro pokażemy mu drzwi". Tak nie zachowują się cywilizowani ludzie. W zarządzie wszyscy zdają sobie sprawę, że coś poszło nie tak i najprawdopodobniej Tata po tym sezonie wróci do swojej ojczyzny. Za dużo pisze się o jego odejściu.

To będzie pierwszy krok ku zmianom. Osobiście nie wyobrażam sobie kolejnego sezonu z osobą, która nie ma władzy w szatni. Tak to niestety wygląda. Potrzeba kogoś z twardą ręką, kogoś kto żyje meczem. Ci zawodnicy potrafią grać, ale potrzebują przywódcy, a nie kolejnego kumpla do pogaduszek na treningu.

2

Porównanie oczywiście na wyrost. W 2003 roku byliśmy w kryzysie totalnym, o czym najlepiej świadczy miejsce, które zajmowaliśmy po trzech kolejnych porażkach. Teraz po prostu nie ma szału, ale jest stabilnie.

Van Gaalowi nigdy nie daruję tego co zrobił z Rivaldo. Każdy miał swoje za uszami, ale to widok tego pana z Holandii doprowadza mnie do szału.

1

Już kij z tymi wrzutkami. To znamy nie od dziś i nie od wczoraj. Gorzej z tym zachowaniem wobec Modricia. To było poniżej jakiegokolwiek poziomu. Tak się po prostu nie robi jakkolwiek źle by się na boisku nie działo. Trzeba potrafić utrzymać nerwy na wodzy.

1

Barcelona zaoferowała więcej w ataku? Dziwnie to brzmi jak się spojrzy na statystyki pomeczowe, a tam Real 18 strzałów, a Barcelona 12. Myślałem, że w atakowaniu chodzi o strzały i zagrożenie pod bramką rywala. Samo utrzymywanie się przy piłce to nie jest atakowanie.

3

Wszystko fajnie, ale z Sancheza to mógłbyś w końcu zejść. To jest jedyny zawodnik naszego zespołu, który ma nienaganne statystyki bramek oraz asyst, a do tego w każdym meczu zostawia na boisku serducho, podobnie jak Pedro. Gdyby każdy tak zapierdalał jak oni to nikt nie byłby nam straszny. No ale po co skoro można sobie poklepać, a po meczu powiedzieć, że byliśmy lepsi, bo przecież mieliśmy posiadanie. To samo Song, nie wyszły mu dwa mecze w tym sezonie (Ajax, Valladolid), reszta dobra lub bardzo dobra. Nie twierdzę, że jest magikiem o posturze Toure, ale na pewno nie jest tak słaby jak niektórzy starają się to przedstawić. Do meczu z Valladolid bardzo często zastanawiano się czy nie postawić na Kameruńczyk, bo Busquets bez formy. Przyszedł klops, słaby mecz i nagle czytam, że Song cały sezon gra jak amator. No jak żyć panie premierze?

1

Nie trzeba było go doganiać, wystarczyło wgnieść go w bandę. Była okazja, ale zabrakło zimnej krwi i zdecydowania. Nikt nie każe ścigać mu się z gościem, który biega jak Ronaldo.

9

Nie pamiętam kiedy ostatni raz oglądaliśmy tak bezradną Barcelonę. Wiem, że według wyznawców teorii Xaviego było całkiem spoko, bo "But we had possession!". No ale co oprócz tego nieszczęsnego posiadania, które chyba zaczyna uchodzić według naszych za najważniejszą część meczu to było raczej kiepsko w innych aspektach. Nie strzały, nie akcje, a po prostu stanie przed polem karnym i wymiana podań aż do straty piłki i nadziania się na kontrę, tak to wczoraj wyglądało. A no i zapomniałbym o kapitalnych dorzuceniach piłki przez Alvesa. Ja rozumiem, że ktoś może mu nic nie mówić, ale gość w takim klubie powinien mieć chyba trochę oleju w głowie i jak widzi, że w polu karnym stoi Messi i Neymar, a obok nich Pepe, Ramos i reszta to prawdopodobieństwo, że taka akcja wypali jest bardzo małe, a robi się jeszcze mniejsze jeśli weźmiemy pod uwagę jakość tych "dośrodkowań".

Smutne jest to, że tak naprawdę pierwsze poważne zagrożenie stwarzamy w 65 minucie po rajdzie obrońcy i jego uderzeniu. Do tego czasu Casillas mógł stać i dłubać sobie w nosie. Następna dogodna okazja to ta gdzie Neymar posyła piłkę w słupek. Stało się i nic z tym nie zrobimy, ale zdecydowanie coś zrobić powinien ktoś na górze. Czas Martino się skończył. Jest dobrym trenerem, ale jeśli w decydujących meczach chciał grać jak swego czasu David Moyes (na wrzutki) to trzeba było zimą poprosić o Croucha. Coś by na pewno wpadło.

1

Podobno Xavi namaścił go na swojego następce. To by wyjaśniało wypowiedź w kontekście oceny spotkania. Ładny gol z rożnego, ale przy bramce powinien wgnieść Balego w bandę, a nie próbować się ścigać z gościem, który odstawia wszystkich na takiej przestrzeni.

1

Dzisiaj taktyka al'a Moyes.

3

Nie mam zielonego pojęcia czym Sanchez tak sobie ostatnio nagrabił.

6

Ten fakt, o którym piszesz to jedynie doniesienia prasy. Nikt nigdy nie potwierdził żadnej z tych rewelacji.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?