- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 719 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
24
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
Roobo
2
Najlepszy mundial według was w 21 wieku?Zdecydowanie RPA i Katar.W 2010r był mega klimat, otoczka... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
MirusAmisz
46
Nigdy nie wrzucałem zdjęć swojego pieska to proszę bardzo:https://zapodaj.net/plik-PT9Veh9Pw4htt... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 719 Culés
8
Też tak macie, że młodsi członkowie rodziny bliższej czy dalszej lub znajomi tak wybrzydzają teraz na rynku pracy? Sam jestem wciąż bardzo młody ale już widzę kolosalna różnice w podejściu do pracy ludzi raptem 3-4 lata młodszych ode mnie. Sam kiedy zaczynałem na rynku godziłem się na niskie zarobki by zdobyć doświadczenie i awansować. Dojeżdżałem autobusem do sąsiedniej miejscowości, chodziłem na praktyki za darmo i się szkoliłem, ciągle zgłaszałem się do wykonywania obowiązków od których inni uciekali (bo przecież więcej ci za to nie zapłacą). Teraz słyszę od niektórych ze mi to się udało, że fajna branża i super pensja ale kiedy próbuję podsunąć pomysł dla takiego człowieka by się rozwiną to wpadam na ścianę. Pracy nie zmieni bo to stresujące i trzeba się uczyć. Za najniższą krajową nie pójdzie do pracy na kilka miesięcy mimo że nie ma żadnego doświadczenia. 15 km nie podjedzie autobusem bo trzeba by wcześnie wstawać.
4
@Nocturno ja mam 19 lat, wykorzystałem przerwę koronawirusową od marca do końca sierpnia pracowałem na produkcji, w październiku miałem bezpłatne praktyki. Wszystko kwestia podejścia, ja nie umiem prosić rodziców o pieniądze chcę sobie wszystko sam kupować.
0
@Nocturno mówisz o osobach które nie pracują i leżą do góry brzuchem czy o młodych osobach które coś tam się uczą jeszcze czy zamierzają iść na jakieś studia, bo wtedy jest różnica
0
@Hakiru o osobach głównie po okresie nauki/studiów. Wiadomo, że nie każdy jest w stanie pogodzić naukę z pracą.
13
@Nocturno To działa w dwie strony, masa firm również zwyczajnie wykorzystuje pracowników, szczególnie młodych, korzystając z ich niewiedzy o rynku oferują śmiesznie niskie stawki, bezpłatne staże, praktyki, okresy próbne, a potem cyk kolejnych na bezpłatny staż i tak sobie rotują darmową siłą roboczą.
0
@Nocturno dzisiaj można nie pracować i żyć. Wystarczy sporzadzic biznes plan, ktory zaklada, ze jestes beneficjentem 500 plus. Do tego kwestia wymeldowania sie jednego z rodzicow, zycie w konkubinacie (wtedy pomoc dla samotnej matki leci), pomoce z mopsu. Na tym idzie sporo zyskac.
I tak, wiem - sam biore i korzystam z pomocy, za ktore placa podatnicy. Z tym, ze tez pracuje do tego. I nie dlatego, ze mi mało, tylko po prostu uwazam, ze siedzenie na pupie jak Ferdek Kiepski to marnotrawienie czasu i zycia. ;)
@Striker tez dobrze pisze - pracodawcy czesto wykorzystuja mlode osoby. :)
0
@Striker jeśli załapiesz się na takie rotacje do kilku firm to zdobędziesz pewien background, który wyglada zdecydowanie lepiej niż nic. Na dobrą pracę trzeba sobie zapracować albo... mieć znajomości w tym kraju :)
0
@Striker z mojego punktu widzenia to jest transakcja wiązana. Firma płaci Ci mało, zdobywasz doświadczenie i spadasz kiedy znajdziesz coś lepszego aż trafisz do firmy w której liczy się Twoja wartość a nie sztuka-czlowiek.
0
@Nocturno No po studiach za minimalną to takie średnie wyjście
3
@Nocturno Ja chyba wolę tych wybrzydzających. Ci nie narzekający też mocno psują rynek. Nic dziwnego, że Janusze Biznesu potem nie chcą podawać od razu pensji w ogłoszeniu albo są wielce zdziwieni, jak pracownik nie zostanie za darmo godzinę dłużej, "bo przecież praca nie skończona", gdyż tacy biznesmeni są już przyzwyczajeni, że niektórzy nie walczą w żaden sposób o siebie, można ich wykorzystywać do woli. Narzucają ten kult zapierdzielania, a jak to przecież tylko praca, nie trzeba dla niej wypruwać żył, by po 10 latach mieć problemy ze schylaniem.
0
@Nocturno teraz jest tak ze kazdy na start chcialby cieplutkie krzeselko na dobrej posadzie i zarobki 5tys+ na start xd
1
@Arn3th @Nocturno jasne, takie "staże" też do czegoś na dłuższą metę prowadzą. Chodzi mi tylko o to, że tak jak po jednej stronie są "nieroby" co chcą mieć wszystko na tacy od razu, tak też jest spora część ludzi która wręcz długimi latami pracuje za grosze, bo zwyczajnie nie wiedzą że na ich stanowisku można zarabiać zdecydowanie więcej.
2
@Nocturno Każdy ma inne podejście. Ja jak zaczynałem swoją "karierę" po studiach to cieszyłem się jak dziecko, gdy przyjęli mnie na stanowisko odpowiadające moim studiom. Oczywiście była to najniższa krajowa, ale ja się cieszyłem, że ktoś dał mi szansę na rozwój i zdobycie doświadczenia. Starałem się jak tylko mogłem, brałem na siebie mnóstwo obowiązków, nie miałem finansowo z tego nic, ale bardzo dużo się nauczyłem, zdobyłem pewność siebie. To była pierwsza praca, nauczyłem się bardzo dużo. Do dziś pamiętam minę prezeski, gdy powiedziałem jej, że odchodzę, to jezce bardziej dało mi kopa, wiedziałem, że już coś znaczyłem w tej firmie i byłem potrzebny. Później pracę zmieniałem jezce dwa razy, ucząc się nowych rzeczy i oczywiście za większą stawkę. Teraz pracuje już ponad 3 lata w jednej firmie, jestem świadomy swojej widziedsy i umiejętności, czuje że tutaj jestem doceniany, że jestem tu potrzebny i czasami niezastąpiony, dodatkowo zarabaiam dobrze co jezce bardziej sprawia że jestem spełniony. Nigdy nie zlauje że pracowałem ciężko za najniższą krajową. Teraz przychodzą do mnie młodzi po czasami kiepskich studiach i mi tylko narzekają, że chcą zarabiać kupę siana, a że i pracy jest za dużo. Mówię im idz na kursy, szkolenia, studia podyplomowe, język podszlifowac tak jak ja, to oni mówią że im się nie chcę. Obecnie jest mnóstwo darmowych webinarow to nawet tego im się nie chce poszukać, posłuchać czy porobić screeny nie mówiąc o notatkach. Gdybym spotkal dziś moją pierwszą prezeske to bym jej szczerze podziękował, że dała mi szansę od razu po studniach, pomimo tego, że to najniższa krajowa.
0
@sebasek99 chyba trochę się nie zrozumielismy. No właśnie sęk w tym że rynek tych wybrzydzających i tak zdławi prędzej czy później w większości przypadków. Bo bez doświadczenia i tak nie dostaną naprawdę dobrej pracy. Dosłownie każda osoba która znam i która zarabia 10k+ na początku wyżej ceniła doświadczenie od pieniędzy. Ale do tego trzeba mieć plan na 20-30 lat a nie czekać że na start dostaniesz pensje większa od średniej krajowej. Przecież właśnie na lepszym stanowisku zwykle nie zepsujesz sobie zdrowia.
1
@Nocturno Tak faktycznie jest dużo osób teraz strasznie wybrzydza nie mając żadnych kwalifikacji. I problemem tu chyba jest brak jakiegokolwiek planu działania i lenistwo. Poniekąd rozumiem, że zasuwanie za grosze to nic fajnego, ale trzeba zawsze mieć ustalony cel. Ja też o sobie nie mogę powiedzieć, bym chodził na jakieś darmowe staże czy jakoś długo pracował za grosze, lecz robiłem to tak długo jak było trzeba. Po szkole pracowałem za najniższą krajową i do tego po dniówce sobie dorabiałem plus oczywiście dalsza edukacja, więc efekt był taki, że czasu dla siebie praktycznie brak. I tu pojawił się pierwszy cel, znaleźć taką pracę, po której nie będę musiał dorabiać. Zajelo mi to jakoś trochę ponad pół roku, i tu dodam, że na każdą rozmowę chodziłem przygotowany(czyli orientowałem jakie kwalifikację, kursy są potrzebne i ile czasu trzeva żeby je zdobyć) i tak było tym razem, wiedziałem czego mogą oczekiwać i na rozmowie gdy padło pytanie o dodatkowe kwalifikacje, to o tych, które da się szybko zdobyć odpowiedziałem, że właśnie je robię (i tu była ściema), otrzymałem, odpowiedź, że jak je skończę mam zgłosić i na pewno mnie zatrudnia. To co się szybko dało ogarnąć to ogarnąłem wróciłem i dostałem dobra pracę (a jak na szczyla świeżo po szkole to wręcz bardzo dobra) spokojnie było mnie stać na samachod, dalsza edukację itp. Oczywiście dalej podnosiłem swoje kwalifikacje i tu przyszedł nowy cel wyższe zarobki. Z racji tego, że źle nie zarabiałem(a zarobki też mi wzrastały) to mogłem spokojnie się rozglądać i tak po 4 latach, przyszedł ten moment, nadazyla się okazja, która sama z siebie nie przyszła, i ją wykorzystałem. Dziś mam bardzo dobra pracę, zacząłem rozwijać firmę i stać mnie na samochód jaki chce , mam gdzie mieszkać i nie mam ani grosza kredytu. I wiesz co? Mimo to dalej mogę nazywać się studentem, bo dalej poszerzam swoje kwalifikację. Dlaczego? Bo po pierwsze, chcę mieć większe alternatywy a dwa to ostatnio nie do końca satysfakcjonuje mnie moja praca i chcę mieć możliwość wybić się wyżej lub ja zmienić nie tracąc na zarobkach (i to kolejny cel). I jak widać też wcale jakoś długo nie tyralem za grosze i można powiedzieć, że trochę wybrzydzalem co do zarobków, ale miałem przed sobą konretny cel i plan, który starałem się zrealizować by to zmienić. I wbrew pozorom wcale to wszystko po za pierwszym pół rokiem gdzie zasuwałem na dwa etaty i nie było aż tak ciężkie, bo nigdy nie należałem do tych co nie wychodzą z domu i siedzą non stop w notatkach czy nie mają życia poza pracą, wręcz przeciwnie, okazji do wyjścia, wyjazdu itp nie lubię przepuścić a i dobry serial, pograć na konsoli czy poczytać książkę też lubię. Więc trzeba było zacząć odpowiednio planować czas i to okazało się kluczem i nawet nie wiesz jak to otworzyło mi oczy jak wiele go marnowałem. A teraz mam wrażenie, że nie jeden z lenistwo nie chce utworzyć jakiegoś planu a co dopiero go zrealizować