- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 647 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
24
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
Roobo
2
Najlepszy mundial według was w 21 wieku?Zdecydowanie RPA i Katar.W 2010r był mega klimat, otoczka... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
MirusAmisz
46
Nigdy nie wrzucałem zdjęć swojego pieska to proszę bardzo:https://zapodaj.net/plik-PT9Veh9Pw4htt... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 647 Culés
0
Myślicie, że finalnie byłyby duże różnice w smiertelnosci, gdyby świat funkcjonował normalnie? Zapewne brakłoby respiratorów i nastąpiłby gwałtowny skok jak np w Szwecji, ale z drugiej strony w jakimś stopniu wykształciła y się odporność przynajmniej części społeczeństwa.
Z drugiej jak idzie wolniej, raz ograniczamy, raz luzujemy, to rozciąga się to w czasie, inni mają czas otrzymać respiratory i przeżyć. Z drugiej strony zajedziemy się gospodarczo na amen, zbyt dużo firm i ludzi nie pracuje. Głównym czynnikiem roznoszenia się covid podejrzewam, że są szkoły. Dlatego tyle rozproszonych ognisk.
Zapraszam do merytorycznej dyskusji, chet ie poznam opinie innych :)
1
@MESSIah16 Problem w tym że pracownicy tzw. frontu oberwaliby najbardziej. Ludzie pracujący na kasach/lekarze/pielęgniarki itp. którzy są najbardziej na zarażenie narażeni mogliby po pewnym czasie się zbuntować i wszcząć protesty jeśli wirus zacząłby ich "dziesiątkować" w cudzysłowie to mówie no wiadomo że nie umieraliby masowo ale chodzi mi o fakt braku rekompensaty za poniesione ryzyko. Druga sprawa to to że jak już się popuści i pozwoli wirusowi na robienie "co chce" i rozprzestrzenianie się to już nie ma potem odwrotu, troche jak z lawiną. Może byłoby okej i wszyscy nabylibyśmy odporność przy minimalnej liczbie zgonów a może obserwowalibyśmy dziesiątki tysięcy zgonów. Nie wiem czy jest ktoś kto ma ochote w ten sposób zaryzykować.
2
@MESSIah16 A kwestia gospodarki nie znajduje zastosowania w tym pierwszym przypadku? Wyobraźmy sobie że nic nie robimy i setki tysięcy ludzi zaczynają chorować i wirusa roznosić. Jak się zachowają inni? Będą żyć jak gdyby nigdy nic w imię świętej odporności stadnej? Chodzić do pracy i szkoły, w międzyczasie grzebiąc chorych i starszych? Czy może ze strachu masowo wezmą zwolnienia (co widzimy w pewnym stopniu już teraz w niektórych zawodach) i gospodarka się wywali tak, jak nie jesteśmy sobie w stanie nawet wyobrazić, bo dziesiątki tysięcy osób chorują, nie ma dla nich miejsc w szpitalach, w których swoją drogą nie ma lekarzy a ci co nie chorują się boją o siebie i swoich bliskich?
To się nazywa zjeść ciastko i mieć ciastko. Z jednej strony się mówi o fatalnych skutkach dla gospodarki w przypadku ograniczeń, z drugiej się radośnie te fatalne skutki ignoruje w przypadku przepełnienia służby zdrowia i reakcji społeczeństwa na większą liczbę chorych.
1
@NGTRX dzięki za komentarz i obszerne uzasadnienie, o to mi chodziło, pozdrawiam! :)
1
@MESSIah16 Z pewnością byłoby dużo więcej. Widać to przecież po Szwecji, która ma odpowiedzialnych obywateli, z bardzo dobrą służbą zdrowia, małą liczbą populacji, o małej gęstości zaludnienia, a mimo to bardzo dużo ofiar. U nas żaden z tych argumentów nie pasuje. Z drugiej strony nasza polityka też ma masę dziur i absurdalnych decyzji. Na początku było dobrze, ale przez pół roku niewiele zrobiono, a obywatele dorzucają swoje trzy grosze.
0
@MESSIah16 pewnie byłyby różnice, mniej ludzi by umierało