- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1371 Culés
Gorące dyskusje
Laminedependencia
45
Rozczarował mnie Messi tym zachowaniemhttps://x.com/i/status/2078979339190780239
32 odpowiedzi
Arkon
2
Myślicie, że Anglia zasłużyła na finał i zagrałaby zdecydowanie lepiej niż Argentyna? Ja... » Czytaj dalej
61 odpowiedzi
PatrychoO
5
Zakładam czapeczkę foliową i... ten filmik rzeczywiście jest zastanawiający. Stoją jak na... » Czytaj dalej
29 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1371 Culés
0
Poważne pytanie więc trolling sobie darujcie. Czy ktoś z użytkowników przechodził koronawirusa jakoś poważniej? Np. miał problemy oddechowe i wymagał hospitalizacji? O ile jest osoba, która miała pozytywny wynik testu.
5
@kuz @nadachu
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8732891#comment-8734516
1
@kuz ja nie, ale mojej żony babcia 1,5 tyg. temu źle się poczuła-objawy typowe dla grypy i przeziębienia jak co roku o tej porze. Domowe leczenie nie przyniosło skutku więc pojechała do lokalnego szpitala. Dziś dzwonią że ma koronę i przewożą ją do szpitala zakaźnego ok.80km dalej. Babcia generalnie ma 85lat a fizycznie do tej pory sprawniejsza niż nie jedna 60cio latka. Trochę się robi strach, bo zaczynała się czuć lepiej aż tu nagle test i transport do miejsca nieznanego jej i to w samotności. I strach o zdrowie ale i o psychiczne samopoczucie, które jest oczywiście ważne bo nie jestem przekonany czy to koniecznie jest ten covid..a nawet jeśli tak to objawy jak każde inne przeziębienie tylko mam wrażenie że te zakaźne oddziały to takie umieralnie.
1
@kuz Zgadza się. Ja miałem. W szpitalu nie wylądowałem, aczkolwiek to pewnie dlatego, że wtedy kiedy ja na to chorowałem, w Polsze nikt jeszcze nie traktował tego wirusa poważnie, a wręcz każdemu z nas wydawał się on wówczas jakąś mrzonką z odległych Chin.
Choć w pewnym momencie przy zapisywaniu mi któregoś tam z kolei antybiotyku, moja lekarka przebąkiwała już o tym, że jeśli mi się nie poprawi w ciągu kilku dni, to będą mnie musieli wziąć do szpitala pulmonologicznego.
Dodam jeszcze, że tamta choroba wywarła na mnie na tyle wrażenie, że teraz naprawdę nie wychodzę z domu. Tylko wtedy gdy muszę. I to mimo tego, że po przebyciu COVIDU-19 nabywasz odporność na co najmniej kilka miesięcy.
Dla pewności wolę jednak nie ryzykować. Absolutnie nie mam ochoty przechodzić tego raz jeszcze, zwłaszcza, że teraz już nie mieszkam sam, tak jak wtedy, na przełomie stycznia i lutego, gdy na to zapadłem.