La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1588 Culés

22

Wielka pasja jest jak wielka miłość: przyjmujemy ją taką, jaka jest i wciąż chcemy jej więcej. Futbol to najpopularniejszy sport świata a La Pulga Atomica to debeściak nad debeściakami. Dla tych, którzy żyją tą właśnie pasją. Lijoł - On wciąż pisze swoją historię wraz z każdym dotknięciem futbolówki Jest to natomiast początek "ery Mesjasza". Wielu wybitnych ludzi istnieje dla nas jedynie na karatch historii (szkoda, że nie widziałem on live gry Pelego, a zwłaszcza takiego magika jakim bez cienia wątpliwości był Garrincha). Miłośnikom filozofii nie było dane obserwować Arystotelesa przemawiającego w Parteonie. Ci, którzy kochają rzeźbę, nie mogli zobaczyć jak Michael D'Angelo przykłada dłuto do marmuru, tworząc Pietę. Fanboye malarstwa nie widzieli jak Leonardo da Vinci maluje Mona Lisę. Nikt z tych, których pasją jest muzyka, nie słyszał jak Mozart napierdala na fortepianie lub, jeśli wolicie, żaden z dzisiejszych fanów punk-rocka nie miał okazji być na koncercie Sex Pistols i posłuchać zajebistego kawałka "My way" lub T. Rex "Hot love" and "Children ot the Revolution 'and Led Zeppelin" Whola Lotta Love "Hendrixa" Hej Joe " and Zenek Marytyniuk" Od Krakowa jadą kupcy, jeden trzyma - drugi dupcy "., trząchać dyńką do niepowtarzalnych kawałków The Beatles w klubie The Cavern. Jednak Ci z nas, którzy są miłośnikami futbolu, oddanymi tej pasji wiernymi kibicami, mają /mieli okazję zobaczyć on live i nie tylko mistrza naszych czasów podczas pracy: Leosia, z lekkością unoszącego się nad murawą barcelońskiego Camp Nou Miłość, jaką darzą kibice Leosia, nie ma sobie równych. To nie tylko piłkarz, którego gra pozostawia nas niezdolnymi do opisania jej słowami, lecz także człowiek, którego sposób życia poza boiskiem stawia Go w rzadkiej roli przykładu, w świecie, w których takich przykładów rozpaczliwie poszukuje. Amen :)Ave Bobby Vinton, Bogusław Mec, Urszula Sipińska, Czerwone Gitary, ale tylko z Klenczonem, Breakout, Skaldowie, Alice Cooper in Chains /Majewska, już mnie mdli!!!
PS. Jak tam niedojebani blokersi typu:Kali, Paluch, Taco, to nie jest muzyka, to jest PR-FA-NA-CJA na równi z Disco Polo, o ile Eminem to jest kozaczyną "Straight Outta Company" to byli pionierzy - może być, ale jak niekiedy słucham tych blokowych niedojebów, to mam odruchy wymiotne. Jakiś Białas czy OSTR, żadnej gitary, bębnów itd. Kiedyś miałem tę "przyjemność" być na koncercie, o ile to można nazwać "koncertem" - Ganja Mafia, jprdl, po paru minutach się zesrałem, tak, Chada mi przypasił, ale raczej z tego, że żeśmy mieli podobne "gusta" co się tyczy przemysłu motoryzacyjnego. Naprawdę się jaracie tym gównem/kloaka ???

konto usunięte

1

@Don-Corleone porównywanie gust muzycznych XD
Mnie np mdli przy rocku czy metalu, jakieś ujadanie I same ćpunki

konto usunięte

1

@Don-Corleone rzeczywiście Taco to straszny "blokers". Poza tym nie Company a Campton i to nie zespół tylko album grupy NWA.

1

@Abominacja zgadza się, jeno przytoczyłem "korzenie" rapu, z kolei kuźwa Eminem to naprawdę sztosik, żeby nie było. OhYeah

1

@SiSenior W punkt! Nieodzowne sex, drugs & rock'n'roll - niestety.

konto usunięte

0

@Abominacja Jak już się kogoś poprawia, to wypadałoby dobrze poprawić... "Compton"
No i znając Dona, to napisał specjalnie zmienioną formę ;)

0

@Don-Corleone jak można w jakikolwiek sposób krytykować Białasa albo Taco XDDDDDDDDDDDDDDDD To co robi Lanek produkując dla nich te kawałki to mistrzostwo świata ale to, że Tobie takie coś Ci się nie podoba nie znaczy, że jest gównem.

konto usunięte

1

@Don-Corleone Piękne metafory i porównania, mam podobne odczucia odnośnie Lio. Cholernie boli mnie czytanie komentarzy, w których ludzie woleliby przygarnąć - wróć, mieć świadomość przygarnięcia, bo sami tej góry forsy nigdy na oczy nie zobaczą - 700 baniek za faceta, który własnonożnie napisał najpiękniejsze rozdziały historii zwanej FC Barcelona. Dla nas, szaraków, to jest tylko sport, tylko rozrywka. Niech finansami martwią się ci, którzy są za nie bezpośrednio odpowiedzialni, nie my - zwłaszcza, że nie mamy na to kompletnie żadnego wpływu. Nie potrafię zrozumieć jak komuś więcej frajdy od gry Lio może sprawiać choćby mityczny budżet płacowy, z którym mają tyle wspólnego, co wspomniany Eminem z globalnym ociepleniem. Od gry w rzekomo ukochanym klubie, warto nadmienić. Nie potrafię.

Gdzie jeszcze zostało miejsce na resztki romantyzmu, choćby nawet irracjonalnego i nieuzasadnionego, jak nie w futbolu? Może w sztuce czy w kulturze, ale to jednak nieco inna płaszczyzna, bardziej artystyczna. A jeśli ktoś łączy zawodowe uprawianie sportu z artyzmem, to właśnie tacy ludzie jak Messi, Iniesta, Federer czy Małysz. Zwyczajnie nie jestem w stanie pojąć, jak niektórzy mogą ich w jakikolwiek sposób deprecjonować. Zwłaszcza, że dwaj pierwsi - z racji uprawiania dyscypliny zespołowej - daliby sobie trzewia wypruć, żeby reprezentować barwy tego konkretnego klubu, którym i my się zachwycamy. Niestety niektórzy nawet na sport chcą patrzeć przez szkiełko i oko. I w porządku, mi nic do tego. Ale niech mnie w to nie wciągają mówiąc, że to jedyne słuszne słuszne podejście.

Tylko liczby, cyferki, fakty i konkrety. Pieniądze, bilanse, rachunki zysków i strat i kreatywne księgowości. Statystyka, owszem, może pokazać wiele, ale może zataić jeszcze więcej - warto o tym pamiętać i nie dać się zafiksować. Zamiast tego lepiej zaparzyć yerbę, usiąść głęboko w fotelu, zapiąć pasy (albo i nie) i delektować się kunsztem tych, którzy opanowali tę dyscyplinę do perfekcji.


A jak chcesz, Donie, obczaić dobry, dzisiejszy hip hop który ma jeszcze ten pierwiastek energii którą generował choćby na przełomie wieków, to polecam sprawdzić przykładowo Denzela Currego (Imperial i Taboo to świetne albumy - moim zdaniem). O, albo Yelawolfa, nikt tak nie łączy rapu z country jak on. A moim zdaniem rap najlepiej brzmi właśnie w połączeniu z country, nie żadnym innym gatunkiem muzycznym.
W Polsce za to fajne rzeczy "w podziemiu" robi niejaki Zero (np. album Nascar Inn), ale to już nie każdemu przypadnie do gustu; dość specyficzny klimat.

Trzeba szukać i szukać, a nuż trafi się coś odpowiedniego!

2

@Alcazar Sztosik comento, jestem z Ciebie dumny, dziś jestem w stanie euforii i pod wpływem C2H5OH, ale gdy w końcu dojdę do siebie, to z miłą chęcią Ci odpiszę. Serdecznie Pozdrawiam, oby było więcej takich kibiców jak Ty :)

2

@Alcazar Moja córka wraz z całą swoją Family to występuje w teledysku niejakiego rapera Remiego do utworu pt. "Mapo". Tak czy inaczej to spieniewierzyła się moim wartościom odnośnie muzy, przykre ????

konto usunięte

0

@Don-Corleone Pozdrawiam również. I wzajemnie ;)

Edit. Co do córy - miłość przyjmujemy taką jaka jest, córę też. Jeszcze wróci na właściwą ścieżkę!

1

@Ibra9PSP Daj spokój kloaka i to by było na tyle. Klaus Mitffoch, Dezerter, Siekiera, The Clash, The Damned itd... To była dopiero muza, można ją było słuchać przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, zresztą z tymi muzykami to człek niejednego jobcoka obalił, tema rzeka :)

2

@Alcazar Thx :)))

konto usunięte

1

@mr_robot a racja, zmyliło mnie to że sami w piosenkach wymawiają to jak Campton i jakoś utrwaliło mi się tak w pamięci

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: