- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1388 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
148
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Safrani
47
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
Michu94
3
Japrdl, real sobie działa po cichu z transferami, a my zostaliśmy i prawdopodobnie, zostaniemy z... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1388 Culés
3
''To jest bardzo smutny post o ludzkiej znieczulicy i braku szacunku do życia. Dziś na mojej ulicy (a mieszkamy pod lasem) młody dzik w poszukiwaniu jedzenia w śmietniku,
włożył głowę pomiędzy płozy sanek, które ktoś tam pozostawił. Niestety
nie mógł się sam uwolnić, leżał na ulicy z sankami na głowie i płakał.
Widok był okropny. Straż miejska wezwała weterynarza, na którego
czekaliśmy ponad pół godziny. W międzyczasie znajomy weterynarz
telefonicznie poinstruował mnie, żebym spróbowała zakryć głowę dzika
jakimś kocem, żeby go nie denerwować i pomogła mu się uwolnić. Niestety
wszystkie próby nie powiodły się, bo dzik rzucał się w bólu, a nikt z
gapiów nie był chętny pomóc i sama nie dałam rady ściągnąć mu tych
cholernych sanek. Znajomy weterynarz uprzedził mnie też, że jak już
przyjedzie wet urzędowy to na pewno dzika eksterminuje. Nie chciało mi
się w to wierzyć, że weterynarz, którego praca polega przecież na
ratowaniu życia bedzie chciał zwierzaka zabić, ale okazało się, że miał
rację. Pani weterynarz dała się co prawda przekonać, żeby zwierzę uśpić
czasowo, po czym udało się nam ściągnąć mu te nieszczęsne sanki z głowy.
Po telefonie do przełożonego zdecydowała jednak, ze dzik zostanie
uśpiony. Udało mi się porozmawiać z przełożonym pani weterynarz, i po
ustaleniu, że zapłacę za interwencję medyczną (380zł) oraz zobowiążę się
wynieść śpiącego dzika do lasu (10m) i poczekać aż się ocknie i
odejdzie w swoje rewiry, to mu odpuszczą. Panowie ze straży miejskiej
powiedzieli, że pomogą mi przetransportować dzika na kocu do lasu. I
właśnie wtedy kiedy poszłam do domu po koc, pani weterynarz wykonała
kolejny telefon do przełożonego przełożonych i zdecydowała jednak, że
zabije zwierzę, czego po chwili dokonała - ku uciesze kilku moich
sąsiadów, co jest dla mnie dodatkowym szokiem.
Powiedzcie mi proszę jak to jest, że zabija się młode, silne zwierzę
bez przebadania go (weterynarz stwierdziła, ze "na pewno ma ASF" i w
ogóle jest pomór), po tym jak zostało właściwie uratowane i za chwilę
mogło wstać i wrócić do lasu? Dlaczego służby odpowiedzialne za pomoc
nie widzą w zwierzęciu żywej, cierpiącej istoty, a jedynie zagrożenie?
Wiem, ze dziki mogą być niebezpieczne w środku miasta, ale my mieszkamy
pod lasem, widuję je codziennie na spacerach z psami, jeszcze nigdy nie
zdarzyło mi się, żeby któryś nas zaatakował, lub choćby spojrzał w
naszym kierunku.
Osobom, które zamierzają napisać, że przecież wet
wykonywała swoje obowiązki, chciałbym przypomnieć, że hitlerowcy również
wykonywali swoje obowiązki strzelając do ludzi. I że przepisy i
wytyczne, które są po stronie śmierci, być może wymagają weryfikacji. I
że jeśli praca wymaga zabijania, to może warto ją zmienić. Nie będziemy
nigdy szczęśliwi jako gatunek jeśli będziemy opowiadać się po stronie
śmierci????????????
Jest mi bardzo, bardzo smutno bo tego dzika naprawdę można było zostawić w spokoju i puścić wolno w las.''
https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/109607084_10222284767057837_7991754916697906643_n.jpg?_nc_cat=1&_nc_sid=8024bb&_nc_ohc=K3lqOF0mHcIAX_1gfqJ&_nc_ht=scontent-frt3-1.xx&oh=7c537c52e508e8a4dc705815299bb04b&oe=5F385705
Co sądzicie?
4
@koksik2700 że lepiej było zadzwonić po strażaków. Szybko uwolniliby zwierza i mieliby gdzieś czy uciekł do lasu czy na osiedle.
0
@koksik2700
Za długie, nie czytam.
0
@Azi Co prawda to prawda. Co nie zmienia faktu, że Pani która jest autorką tego postu chciała dobrze.
2
@koksik2700 przecież dziki to plaga w tej chwili, normalne że je zabijają
0
@Wojcio Plagą są ludzie, szkoda ze ich nie zabijają. :) A tak już poważniej, zabijmy najlepiej wszystkie zwierzęta, a roslinnosc zalejmy betonem. Są nawet mysliwi, którzy nie są zadowoleni z takiej ilości planów jeśli chodzi o zabijanie dzików.
1
@koksik2700 zwierzęta tez zabijają zwierzęta i to w bardzo okrutny sposób. Zgaduje ze tysiące a może i miliony gatunków zniknęło z ziemi i to nie za sprawą człowieka.
Z etycznego punktu widzenia wydaje się to okrutne, ponieważ człowiek jest istota myśląca, ale z prawnego punktu widzenia na ten moment widocznie postąpiono dobrze. Na wszystko przyjdzie czas, człowiek tez nie będzie żył wiecznie na świecie.
5
@koksik2700 Jestem jak zawsze po stronie przyrody. Nie wiem czy to co napiszę będzie brutalniejsze niż nieludzkie potraktowanie wzmiankowanego dzika, ale ja do dziś uśmiecham się na myśl, że Szyszko zszedł z tego świata. Sam chętnie wziąłbym jego harwestera i zrobił z nim to, co ten koszmarny człowiek robił z przyrodą. Ludzie pokazują jak bardzo są odmóżdżeni. Pójść do pracy, nażreć się najlepiej na grillu, wysrać, obejrzeć serial i spać. A wrażliwość na elementarnym poziomie wywiało. Widzisz wiele osób kompletnie to nie obchodzi, tam masz nawet kolegę, który nie przeczyta posta bo mu za dużo czytania. Takich mamy ludzi.
Znieczulica jest porażająca. Przecież nie dalej niż kilka dni temu jacyś zwyrodnialcy zatłukli na śmierć kierowcę, który kazał im założyć maseczki.
2
@koksik2700 Wychowałem się na wsi i mam zawszę bekę z miastowych w ogóle nie macie pojęcia co to przyroda i jak to wszystko działa. Teraz już możesz iść do marketu i kupić mięsko, żadne zwierzę podczas kręcenia filmu nie ucierpiało
0
@koksik2700 U mnie dziki to istna plaga. Codziennie w środku miasta mijam grupki 5-15 dzików, które wieczorami stanowią zagrożenie. Nigdy nie zrozumiem argumentów - to my weszliśmy na ich teren. To bezsensowna argumentacja. Powinniśmy żyć w zgodzie z naturą, którą uwielbiam i respektuję, ale do granic rozsądku. Nadmiar zwierzyny należy w sposób humanitarny redukować.
2
@koksik2700 Rozumiem o co Ci chodzi. Nie wiem jakie sa mozliwosci i czy da sie w ogole przetrzymac zwierze w jakiejs klatce czy gdzies aby je przebadac i stwierdzic czy ma jakas chorobe czy nie.
Natomiast z tym "jesli praca wymaga zabijania, to moze warto ja zmienic". Co ma powiedziec taki rzeznik? Widziales kiedykolwiek jak sie robi rosol? Ale tak od poczatku do konca, u babci na wsi. Gdzie sobie biega kura, potem laduje na pienku, siekiera ciach. Pozniej opalanie, usuwanie pierza itd. itd.
Wszystko jest zawsze skomplikowane i niestety czesto nie jest 01.