La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 943 Culés

1

„Messi bez Iniesty i Kszawiego gola nie strzeli nawet jednego” – spora część kibiców, którzy nie sympatyzowali z Barceloną w czasach jej świetności wyrażała taką opinię. Za sprawą triumfów FC Barcelony stał Argentyńczyk, a pomagał mu duet najlepszych środkowych pomocników w historii, czyli Xavi i Iniesta. Niestety w dzisiejszych czasach widać jak nam brakuje tego tandemu. 35 – letni Andres posadziłby całą naszą pomoc na ławce, ponieważ miał odwagę i nie bał się podjąć ryzyka, a może i 40 – letni Xavi też by sobie poradził, kto wie?
Rok przed odejściem Xaviego udało się pozyskać Rakitića, a po zakończeniu jego przygody z klubem ściągnięto Andre Gomesa, Turana (o ile można nazwać go pomocnikiem), Paulinho, a z wychowanków swoich sił próbowali Alena, Denis Suarez, Rafinha czy Samper. Po odejściu Iniesty przyszedł Arthur i De Jong, a także Coutinho. Śmiało można stwierdzić, że żaden z ww. pomocników nie zbliżył się do poziomu tej legendarnej dwójki. Niegdyś najlepsza druga linia świata (Iniesta – Busquets – Xavi), która robiła co chciała z przeciwnikiem już nie istnieje, a dzisiaj pomoc jest naszą najsłabszą formacją. Zero inicjatywy własnej, strzałów z dystansu, a nawet prób zagrania jakoś ryzykowniej i odważniej. Większość to podania do najbliższego i posiadanie piłki dla jej samego posiadania. Messi musi (a może właśnie chce – niżej odniosę się do tego) się cofać i rozgrywać, bo nikt tego nie zrobi. Za czasów MSN nie kuło to tak w oczy, bo trio z przodu samo wygrywało mecz.
Jak sądzicie, kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy? Trenerzy? Zarząd? Piłkarze? W mojej opinii najbardziej powinno oberwać się zarządowi za nieudane transfery. Najprostszym przykładem będzie tutaj zakup Coutinho i Dembele. Chyba nie było żadnego kibica Barcelony, który nie cieszyłby się z przyjścia tych piłkarzy, a geniusz Bartka wychwalano. Prawda, że ściągnął zawodników, którzy teoretycznie byli nie do kupienia, ale za jaką kwotę? Za takie stawki i pensje dla graczy, a dodatkowo prowizje dla pośredników i samych zainteresowanych, to pewnie pierwszy lepszy klub byłby w stanie ściągnąć tych piłkarzy. 222 mln za Neymara, a nie ma ani pieniędzy, ani jakości w ataku, która była przed odejściem Brazylijczyka. Według mnie Cou i Dembele zostali kupieni po to żeby zatrzeć złe wrażenie po odejściu Neymara, bo Bartomeu zastrzegał się i obiecywał na 200%, że Ney zostaje. Transfery te można by było nazwać sukcesami gdyby Dembele został kupiony z Rennes, a Coutinho za mniejszą kwotę, bez presji najdroższego transferu w historii tak wielkiego klubu jak Barcelona. Ogólnie większość transferów wygląda jakby zarząd czytał polskie portale plotkarskie typu ten na literę „o”, a jeszcze zabawniejsze jest wspieranie biednych klubów i kupowanie od nich za krocie staruszków, a potem oddawanie ich za darmo. Nie będę wymieniał kolejnych błędów zarządu, bo nie starczyłoby mi znaków. Jednym słowem Bartomeu Out.
Drugą grupą, która jest winna sytuacji w klubie są piłkarze. Oczywiście nie wszyscy, ale stara gwardia, która wygrała już wszystko, co mogła w piłce klubowej, i po prostu sobie grają za wysoką pensję. Luis Suarez czy Leo Messi, którzy są genialnymi piłkarzami i odpowiednio: jednym z najlepszych napastników w historii i obecnie najlepszym piłkarzem świata, zatrzymują rozwój młodziaków. De Jong czy Arthur nie mogą pokazać swoich możliwości właśnie przez nich, bo albo słyszą krzyki od strony Luisito, który ma pretensje, że ktoś poda niecelnie, a sam przewraca się o własne nogi albo Messi, który nie jest w najlepszej formie kondycyjnej, a jednak chce robić wszystko sam na połowie przeciwnika. Tak się nie da grać. Piłka nożna to sport zespołowy i wszyscy powinni brać udział w grze. Doszło do tego, że piłkarze czekają z akcją za Messim, bo są święcie przekonani, że tylko z nim mogą coś zrobić, a wiarę we własne umiejętności utracili. Dlaczego Coutinho, Arthur czy De Jong grali dobrze na początku? Nie wiedzieli jak wygląda sytuacja w Barcelonie, że to Messi rządzi i próbowali ryzykownych podań, a nawet trochę byli samolubni. To się podobało kibicom i było efektywne, ale po kilku nieudanych próbach nie przypadło to do gustu Leo czy zarządowi, który widział, że Messi był w akcjach pomijany. Dostali pewnie opieprz to się uspokoili i teraz na siłę wszystkie piłki są grane do Messiego (może są to głupoty, ale takie odnoszę wrażenie).
Trenerów tutaj obwiniam najmniej, bo według mnie nawet Klopp czy Guardiola więcej by nie zrobili z taką drużyną. Przyczepić się można jedynie o motywację.
Jesteśmy uzależnieni od Messiego i dopóki Argentyńczyk nie zmieni swojego podejścia (co pewnie nie nastąpi) albo nie zakończy kariery to klub będzie stał w martwym punkcie. Takie jest moje (pewnie niepopularne) zdanie.
Pozdrawiam

1

@Zoker Jak obecnie pewnie ten 40 letni Xavi i 35 letni Andres by więcej grali do przodu niż De Jong, Arthur i Rakitić razem wzięci.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?