La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 819 Culés

0

Który z charakterów serii Red Dead Redemption wolicie? Morgan czy Marston?

0

@Majkel34 Morgan zdecydowanie.

2

@koksik2700 Moim zdaniem 2 bardziej traktuje o odkupieniu win niż jedynka, więc też Morgan. Jedyną wadą w fabule było to,że zbyt oczywiste od początku wydawało się,że Micah jest szpiegiem.

0

@Majkel34 Czy ja wiem. Ja tez go nie lubilem od samego poczatku, ale w pewnej fazie wydawal sie swój.

1

@Majkel34 Morgan, jedna z najlepiej napisanych i zrealizowanych postaci.

1

@PieN Zgadza się.

0

@Majkel34 Kocham obu, nie potrafiłabym wybrać. Morgan na pewno jest lepiej nakreślony, nie mówiąc o tym jak wspaniale został zagrany. Czasami zapominam, że to nie prawdziwy człowiek. Z drugiej strony Marston też był jak na swe czasy fenomenalną postacią, a w dwójce tylko rozwinęli jeszcze jego postać. To moje dwie ulubione postacie z całej serii, kazać mi wybierać, to jak stwierdzić które dziecko jest moim ulubionym. No nie da się.
Co do Micah, ciężko uznać go za szpiega od początku, skoro dopiero w szóstym rozdziale zaczął kablować Pinkertonom :D Oczywiście widać od razu, że to czarna owca, mało kto w gangu go lubił, w sumie poza Dutchem każdy nim gardził albo się z niego śmiał. Na podstawie tego co o nich wiemy z wypowiedzi innych, pewnie tylko Mac i Davey go lubili, gdy jeszcze żyli, a tak to nikt. I nie dziwię się, bo to był niezły dupek odnoszący się z pogardą do każdego, kto był od niego słabszy albo kogo uważał za gorszego. Gdy grałam po raz pierwszy myślałam, że to taki typowy czub, którego z czasem inni zaczynają doceniać, bo pokazuje jakąś swoją lepszą stronę albo ryzykuje życiem dla innym. Nawet go trochę lubiłam, dopóki nie zauważyłam, że on wcale się nie zmienia, a wręcz staje się bardziej zuchwały. W okolicach trzeciego rozdziału przestałam mu kompletnie ufać, ale nawet wtedy nie podejrzewałam, że może być zdrajcą, raczej że chce przejąć gang albo przynajmniej oczyścić go z tych, którzy nic do niego nie wnoszą. Nawet już po wszystkim miałam wrażenie, że taki był ostatecznie jego cel. Zaczął sypać nie dlatego, bo go przycisnęli i jako jedyny chciał się wywinąć(to pewnie też), ale bo chciał wykorzystać sytuację i zrobić Miltona w konia. Jeśli zacznie napuszczać na gang Pinkertonów, to albo słabsi zostaną zabici albo sami uciekną, a pozostali skorzystają i też zwieją, a Micah będzie miał swój wymarzony gang złożony z kilku silnych strzelców. Sam nawet o tym mówi w którejś misji albo pobocznej aktywności, że taka grupa jest najlepsza i trzeba się pozbyć darmozjadów - od kobiet i takiego Wujka zaczynając. I poniekąd mu się to udało. Słabe ogniwa albo ci którzy mogli mu zaszkodzić uciekli lub zginęli(Sean, Lenny, Hosea, kobiety uciekły, to samo Trelawny czy Swanson, Charles też ostatecznie odszedł). Na miejscu zostali tylko ci, których uważał w jakimś stopniu za wartościowych albo ci, którzy według niego nie stanowili zagrożenia(Abigail, Tilly, Sadie której nie brał na poważnie, John gotowy zwiewać w każdej chwili, umierający Arthur, który i tak mu skopał dupsko). Gdyby Milton się nie wygadał Arthurowi albo go wtedy zabił, Micah pewnie osiągnąłby swój cel i jego wymarzona banda uciekłaby bez problemu, nie oglądając się nawet na Pinkertonów i co mu obiecali.
Także jak dla mnie Micah to raczej oczywisty czarny charakter, czy to od samego początku czy od nieco późniejszego etapu fabuły, ale nawet w takiej oczywistości kryje się nieco więcej niż zwykły kapuś :D

Rozpisałam się jak głupia i opisałam motywy Micah, a pytanie było po prostu #teamMarston czy #teamMorgan :D #teamMorston, a co się będę ograniczać :D

0

@Nigaki fajna analiza. Dobrze tak naświetlic sobie fabułę na nowo. :)

0

@Nigaki Pinkerton musiał kłamać. Już w Blackwater była to pułapka, jak mówiono na początku gry.

0

@Majkel34 Ano była, ale naprawdę nie ma powodu, by nie wierzyć, że Micah sypnął dopiero po powrocie z Guarmy. Raczej skłaniam się ku opcji, że o gangu po prostu było głośno i Pinkertoni sami ich znaleźli podążając za śladami poprzednich napadów. To nie był w końcu mało znany gang, w dodatku był dosyć duży(Colm miał nawet większą bandę, ale oni nie przemieszczali się w większych grupach) i stróże prawa siedzieli im na ogonie już od dawna, sam Arthur miał nagrodę 5000 dolarów za swoją głowę, także całkiem sporo. Nie zdziwiłabym się więc, gdyby Pinkertoni ich znaleźli tak po prostu ich szukając, bez żadnej pomocy z wewnątrz, wyszukując śladów po dużych obozowiskach i gdy w końcu znaleźli ich w Blackwater, postanowili poczekać na moment do ataku. Może nawet sami podsunęli pomysł na napad na prom, Micah się połasił, a potem wszystko wymknęło się spod kontroli wszystkim.
Micah nawet nie był potrzebny, by pomagać w znalezieniu gangu, gdy ten był tak duży i zuchwały. Potem tym bardziej, bo to nierozsądne decyzje Dutcha ściągały im cały czas pościg na głowę. Gdy wszyscy zaczęli już być ostrożni, Micah zaczął sypać, ale nie wcześniej. To po prostu do niego nie pasuje, to nie jest szpieg, który miesiącami siedzi wśród ludzi i pozyskuje informacje.

0

@Nigaki Micah cały czas chciał wrócić tam po pieniądze.Wiadomo było przecież, że tam ich aresztują i zabiją.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: