- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1470 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1470 Culés
1
To że często gramy piach nie jest wcale winą Valverde. Taktyka trenera to jedno, a zrealizowanie ich przez zawodników to drugie. Często EV chciał grać w ten sposób w jaki my wszyscy byśmy chcieli, ale on przecież za nikogo nie wyjdzie na boisko.
Musimy patrzeć na to obiektywnie ;)
2
@Barca_Big_Moment jest to wina trenera i piłkarzy, lepiej ??????
11
@Barca_Big_Moment To mówisz, że zawodnicy olewają polecenia trenera i grają po swojemu, a ten kolejny sezon trzyma się stanowiska i liczy, że w końcu zaczną grać tak jak im każe?
7
@Barca_Big_Moment Bez przesady, zachowawcza taktyka, to "zasługa" trenera.
4
@Barca_Big_Moment Dobrze, że u Guardioli i Kloppa zawsze grają tak jak on chce. Hehe.
1
@Chwytliwy Piłkarzy owszem, ale nie trenera :D
@KamQiX Trener wykonuje swoją pracę bardzo dobrze, a zawodnikom jakby potroili stawki to może by zaczęli biegać na boisku i się bardziej starać :P
@Arkon Nie zwalał bym wszystkiego na trenera :O
@VenoM No coś w tym jest. Charyzma też robi tutaj swoje C:
2
@Barca_Big_Moment Aha, no spk, czyli nie trenera, ja prd, ewidentnie widać to że wprowadza zachowawczy styl, czy swoje wytyczne które nie wypalają, w poprzednim sezonie stawiał na żelazną jedenastkę w drugiej linii która nie wypaliła, oczywista oczywistość że trener także macza w tym ogromne palce, ja się dziwię czemu nie podał się do dymisji po porażce z LFC.
5
@Chwytliwy Akurat porażka z LFC to w głównej mierze wina piłkarzy była. Przecież tam bramki padały po naszych babolach.
2
@KamQiX Za Taty Martino drużyna często grała po swojemu. W ostatnim sezonie Guardioli, trener nie mógł zmotywować zespół do gry jakiej chciał (parafrazując słowa Pepa z któregoś wywiadu) = drużyna grała po swojemu. Wina jest obopólna i zrzucanie wszystkiego na trenera to przejaw zwykłej ignorancji i krótkowzroczności. Ernesto Valverde to świetny dyplomata działający raczej spokojnie. Być może czasem brakuje trenerowi posłuchu, agresywności jak kiedyś Fergusonowi (piłkarze ponoć zachwalali motywujący wpływ "suszarek" XD)...
1
@Persyfl Owszem, ale trener także maczał w tym palce, postawienie na Vidala w rewanżu kiedy można było wpuścić Arthura , brak Malcoma od 1 minut który zrobiłby na pewno różnicę,a to był okres gdy Dembele znowu doznał urazu, trzymanie znowu Cou w wyjściowej wtedy 11 co było ogromnym błędem , jego i piłkarzy wina, nie będę zmieniał zdania.
0
@Chwytliwy Malcolm i różnica? :D
0
@Barca_Big_Moment Cytując słowa trenera Jerzego Brzęczka - "Ja też nie jestem często zadowolony z tego jak my gramy, ale jestem po prostu cierpliwy i wierzę w to że praca którą wykonujemy, w końcu musi zaprocentować"
Dawno nie słyszałem większej głupoty, czyli de facto nie ma złych/słabych trenerów, bo każdy ma jakiś styl i pomysł na swoją drużynę a jak są słabe wyniki czy gra... cóż, po prostu nie realizują tego zawodnicy
0
@Wichurek Nie znam Malcolma z placu gry,ale z serialu owszem.
1
@Chwytliwy Nie twierdzę, że trener tam nie popełnił błędów, ale nie on był głównym winowajcą i gdyby nie katastrofalne błędy piłkarzy, prawdopodobnie Barca przeszłaby dalej. A swoją drogą Arthur był już wtedy przemęczony i bez formy, a Malcomowi raptem 2 mecze wyszły w sezonie, gdy resztę grał na poziomie gorszym od Cou.
0
@Persyfl Malcom grał na poziomie gorszym niż Cou? XDD, Cou grał tak beznadziejnie że o matko moja, najgorszy zawodnik poprzedniego sezonu bez żadnego ale, i jakie przemęczenie Arthura? Jak on wtedy mało grał, a głównie na boisku spędzał czas Vidal i rezerwy, naprawdę gadanina o przemęczeniu jest śmieszna, i oczywiście że Malcom wtedy by był jak znalazł, do kontry wręcz idealny , LFC atakowało niemal całym zespołem, a jedną kontrą mogliśmy zaważyć o losach spotkania, Malcom wtedy był zdecydowanie bardziej przydatny, i czy ja piszę że główny winowajca? Jego i piłkarzy wina, po obu stronach poszły błędy.
2
@Chwytliwy Arthur był po kontuzji i w weekend w meczu ligowym grał słabo. Malcom z Celtą znowu zagrał słabo....skrzydłowy, który miał problem z dryblingiem i miał zrobić różnicę:D i te twoje argumenty " Cou grał tak beznadziejnie że o matko moja, najgorszy zawodnik poprzedniego sezonu bez żadnego ale" :D
2
@Chwytliwy Tak, Malcom grał nieco słabiej niż Cou i dlatego nie grał. Obejrzyj sobie na spokojnie jego występy. Raptem 2 miał w miarę udane, a w pozostałych był dramatycznie słaby.
Przemęczenie Arthura, bo jego sezon trwał półtora roku, dopiero wracał po kontuzji i grał już w tym czasie słabo.
" i oczywiście że Malcom wtedy by był jak znalazł,"
Skoro o tym dyskutujemy, to nie "oczywiście".
"Jedna kontra mogła zaważyć na meczu, ale też głupia strata w jej trakcie mogła dać kolejnego gola Anglikom. Malcom w tym czasie dużo słabszym obrońcom nie dawał rady.
0
@Chwytliwy Oh przepraszam, że popełniłem błąd wybacz :)
0
@Persyfl Nie, Cou był gorszy, nikt nie grał tak słabo jak Coutinho, ja już wolałem tego Malcoma któremu niezbyt szło za Cou który mimo tylu szans tak bardzo zawodził
Półtora sezonu? Spk, problem w tym że przed spotkaniami grał nie za wiele i mógł wejść do placu gry, bronienie się że ma półtora sezonu w nogach gdzie mógł wejść na plac gry i następnie między 65 minutą a 70 zostać zmienionym w trakcie spotkania jest dla mnie śmieszne
Poza tym , Coutinho także miał straty , Robertson odbierał mu piłkę i już szła kontra z lewej strony kochany :).
1
@Chwytliwy "Nie, Cou był gorszy,"
No to pozwolimy sobie z trenerem na drobne votum separatum. Obaj grali słabo i zmiana jednego na drugiego niewiele by wniosła.
Arthur nie dlatego miał na wejść, że miał dużo w nogach. On po prostu w tamtym momencie gasł z meczu na mecz. Grał coraz gorzej, bo miał dużo w nogach, ale nie wystąpił ze względu na słabszą grę i na plan taktyczny, który zakładał walkę w środku pola.
Tego, że Cou miał straty nie negowałem. Nigdy jego fanem nie byłem. Straty w środku pola były jego znakiem rozpoznawczym u nas.
0
@Persyfl Jest takie jedno ale, Malcom nie dostał tylu szans co Cou, w ważnym meczu z Realem Madryt w CDR potrafił grać swoje, tutaj ryzyko można by było podjąć , i to z rywalem który nas atakował niemal całe spotkanie , nie wiem, może treningi tego nie wykazywały, ale absolutnie nigdy nie napiszę że ktoś grał gorzej od cou, albo równie słabo, Coutinho był największym zawodem tamtego roku i największą wtopą prawdopodobnie transferową Barcelony.
Ok , mogę się zgodzić poniekąd z Arthurem, ale czy walka była nam potrzebna w środku pola? Już w 1 meczu na Camp Nou ten środek pola niezbyt funkcjonował, tylko geniusz Suareza i Messiego nas ratował u siebie , Rakitić, Vidal oraz Busi nie najlepiej wywiązali się z zadan ,zwłaszcza Ivan który grał naprawdę koszmarny dwumecz, a Vidal to zbyt agresywny gracz na takie ekipy, no ale cóż, faktycznie ciężki był orzech do zgryzienia i możliwe Barca nie miała jakiegokolwiek planu w drugiej linii.
0
@Chwytliwy redakcja, na którą powoływałeś się w jeden z dyskusji, ocenił w przekroju całego sezonu gorzej Malcoma niż Coutinho. :) strat statystycznie więcej miał Maclom niż Coutinho - whoscored. Malcom tracił co 3-4 piłkę. :)
1
@Chwytliwy Malcom nie dostawał tylu szans, bo gdy występował, to prezentował się zazwyczaj gorzej. Tak, z Realem zagrał dobrze, ale resztę meczów - nie. No i w poprzedzającym spotkanie z LFC meczu wypadł słabiutko.
"tutaj ryzyko można by było podjąć "
No tak, tylko teraz byś pewnie pisał, że po co trener wstawiał w takim meczu Malcom, jak miał na ławce Cou za tysiąc bimbalionów.
"ale czy walka była nam potrzebna w środku pola?"
Tu ciężko powiedzieć, bo szybko stracona bramka zmieniła plany na mecz. Może nie była to najszczęśliwsza decyzja, ale też zrozumiała. Swoją drogą, to jak dobrze pamiętam, chwilę po wejściu Arthura straciliśmy czwartą bramkę, więc też nie jest powiedziane, że inne rozwiązanie by się sprawdziło. Można uznać tę decyzję za błędną, ale też nie była ona oczywista przed meczem.
Co do Rakitica, wydaje Mi się, że jego głównym zadaniem w tej chwili jest asekurowanie Messiego, a że Leo nie gra, to i Chorwat nie pojawia się na boisku.