- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1136 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
23
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
Roobo
2
Najlepszy mundial według was w 21 wieku?Zdecydowanie RPA i Katar.W 2010r był mega klimat, otoczka... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
Eklerek
11
Oglądam miodowe lata dla fabułyhttps://zapodaj.net/images/f978cd82a0b93.jpg
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1136 Culés
1
Moi drodzy mam do was dosyć cięzkie pytanie, lecz no niestety jak zawsze ostatnio w nocy zlapalo mnie na glebokie refleksje. Od jakiegos czasu zauwazam u siebie glebokie objawy depresji. Ciagle mysle ze to wszystko nie ma sensu, mysle nawet o smierci, ze jest mi to w sumie obojetne itp. - myśli stricte powiązane z depresją. Mam jednak taki problem, że jedyną osobą z którą moglbym o tym porozmawiac jest moja mama. Z tym że... mama rowniez dlugo na to chorowala i nawet brala leki. Chcialbym z nią usiąść i rozpocząć ten temat, jednak boję się jej reakcji - że zacznie się o mnie martwić i przez to powrócą jej okropne myśli. Mam 18 lat i mogę sam udać się do psychologa bez jej wiedzy, jednak mimo wszystko chciałbym o tym porozmawiać z kimś bliskim. Myślicie że rozmowa z mamą to dobry pomysł? Dobrej nocy życzę. :)
6
@przroman Najgorsze co możesz zrobić, to dusić to w sobie. Powiedz jej o swoich obawach i że chcesz z tym walczyć. Następnym krokiem jest udanie się do psychologa. W dzisiejszych czasach wiele osób dusi w sobie wszystkie emocje, ponieważ społeczność nakłada straszny nacisk na nas i nie możemy okazywać żadnych słabości. Pamiętaj, że musisz pozwolić sobie pomóc.
5
@przroman To zależy od wielu czynników. Zależy jakim typem osoby jest Twoja mama. Myślę, że najważniejsze pytanie brzmi, czy potrafisz jej tak to przekazać, by nie pomyślała, że to jej wina. Jeśli tak, to myślę, że warto. Ostatnią rzeczą, którą może robić osoba w depresji (bądź jedynie z objawymi/stanami depresyjnymi), to tłamsić to w sobie. Psycholog to strata czasu. Od razu psychoterapeuta. A jak to nie pomoże, to psychiatra (ale to niech stwierdzi psychoterapeuta). To moje zdanie oczywiście i każdy człowiek to inny przypadek.
2
@przroman powodzonka w wyjściu z tego stanu ;) pamiętaj, że to wszystko ma sens, przynajmniej po to, żeby tu czasem z nami podyskutować i wnieść swoje wartościowe pięć groszy ;)
1
@przroman skoro też chorowała to doradzi ci najlepiej na świecie, zna i ciebie i ten przypadek, jak się przełamiesz to wal śmiało i powodzenia chłopaku ;)
1
Dzięki wielkie za pomoc i dobre słowo. Fajnie że w tych ciężkich czasach zdominowanych przez social media i podążanie za głupimi trendami są ludzie tacy jak wy :)
1
@przroman dobrze, ze o tym napisałeś. Depresja potrafi być zdradliwa, moze mieć wiele twarzy - od wesołej po bardzo smutna.
Jest choroba , a choroby można i powinno sie leczyć.
Na pewno szukaj pomocy (dzieki netowi jest to możliwe i szybsze niż kiedys ), możesz tez raczej porozmawiać z mama.
Tak na szybko - co możesz zrobić od terAz - a zacznie skutkować za kilka miesięcy - to medytacja . Amerykańscy naukowcy dowiedli , ze regularna medytacja zmieniała areały w mózgu - które sa powiązane z depresja .
Dobrze , zw widzisz , ten problem , to pierwszy krok .
Pozdro !
http://marcindemczuk.pl/wp-content/uploads/2017/04/depresja.jpg
1
@przroman zdecydowanie pogadaj z mamą, tylko w odpowiedni sposób, jak już przedmówcy zaznaczyli. Z tym się nie da sobie poradzić samemu, duszone zżera od środka.
Psycholog to spoko opcja, ale nie jakikolwiek. Źle przeprowadzona psychoterapia w ogóle nie pomoże. Wizyty powinny być regularne i częste, nie raz w miesiącu.
Ja jeszcze ze swojej strony oferuję rozmowę. Jeśli masz ochotę, napisz.
Powodzenia, dużo siły i uśmiechu przesyłam. Dasz radę. Wyjdziesz z tego! :)