La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj. By Użytkownikom La Rambli ułatwić korzystanie z tego działu w zgodzie z regulaminem, stworzyliśmy dla Was Kodeks La Rambla. To zbiór sugestii i wskazówek, które pozwolą Wam poruszać się po La Rambli bezpiecznie, bez narażenia na blokadę konta. Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z Kodeksem!

La Rambla

Online: 1282 Culés

Uwielbiam czytać i słuchać jego wypowiedzi :D

Mourinho
– Jak skomentuję swój „syndrom trzeciego sezonu”? W Chelsea w trzecim roku byłem drugi w lidze, przegrałem półfinał Ligi Mistrzów po karnych oraz wygrałem Puchar Anglii i Puchar Ligi. To nie są złe osiągnięcia jak na trzeci rok! W Realu w trzecim sezonie przegraliśmy w półfinale Ligi Mistrzów, doszliśmy do finału Pucharu Króla i byliśmy drudzy w lidze. Też nie było źle! W końcu trzeci sezon z United: wyszliśmy z trudnej grupy w Lidze Mistrzów z Juventusem i Valencią, a w lidze… cóż, wyniki nie były dobre [śmiech]. Ogólnie zawodnicy po takim czasie mogą przejść przez pewną erozję. Szczególnie wtedy, gdy wcześniej prosiłeś ich o bardzo dużo. Gdy mówię, że dany drugi sezon był fantastyczny, to dlatego, że potencjał zgrał się z golami. Dlaczego tak się działo? Bo wyciskałem tę pomarańczę, wyciskałem bardzo mocno, by dojść do tego poziomu. Gdy posiadasz bardzo profesjonalną grupę z ambitnym, pracowitym, utalentowanym profilem oraz klub z odpowiednią strukturą, to nie dochodzi do tej erozji. Gdy jesteś praktycznie sam, gdy nie masz wsparcia klubu jako całości, to niektórzy zawodnicy zaczynają iść w innym kierunku niż trener. On może odpowiedzieć na to poprzez pozostanie miłym gościem, ale ja nie chcę być tym fajnym trenerem, bo oni po trzech miesiącach są pacynkami i to nie kończy się dobrze. Nie możesz też być jednak tym szkoleniowcem, który ciągle jest nastawiony negatywnie. Trzeba znajdować balans. Fakt jest taki, że problemy trenera są takie same jak nauczyciela w szkole. Zrozumiałem to pewnego dnia, gdy zawodnik powiedział mi: „Trenerze, proszę, jeśli chce mnie pan krytykować, to nie przy reszcie chłopaków”. „Ale dlaczego?”. „Bo to atak na mój status”. Wtedy mamy dużą zmianę sytuacji! Drużyna to drużyna. Grupa piłkarzy to grupa braci. Trener jest jak ojciec, jest twoją rodziną, a w rodzinie mówicie sobie o wszystkim otwarcie. Gdy ważny zawodnik mówi ci coś takiego, musisz zmienić swój sposób pracy. Fajny gość to nie jest trener. Nie możesz jednak być też człowiekiem ciągłego konfliktu. Musimy znajdować optymalne pozycje, a o to łatwiej przy dojrzałej grupie. Gdy przestajesz być szefem tej grupy, przestajesz mieć władzę. Musisz być liderem, tym najważniejszym liderem.

@Socjopata Zadziwiające jak odmienne wrażenie robi Mourinho jako analityk piłkarski, a jaki robił jako trener. Zupełnie jakby to były dwie inne osoby.

@Socjopata Uważam, że ma dużo racji. Tylko jak to przekłada się w praktyce u niego? :p

@Aveiro Cały wywiad jest świetny, szkoda że niezbyt długi

@Aveiro Podobnie jak Gary Neville, chyba nie widziałem lepszych analiz niż jego.

@Danger204 W takim razie muszę posłuchać jego wypowiedzi, póki co nie miałem przyjemności. A ostatnio też pozytywnie mówiono, że Peter Crouch coś ciekawego wrzucił, ponoć warto sprawdzić.

@Aveiro Dokładnie, całkowicie inny człowiek, aż fajnie się to czyta.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Liga typerów

1 BomboLombo3 149 pkt
2 Mad92 145 pkt
3 Nati 144 pkt
4 avanes 144 pkt
5 zbigniew76 143 pkt
Zobacz tabelę

Sonda

Czy Barcelona powinna kupić Antoine'a Griezmanna?

Podsumowanie tygodnia

Cytat tygodnia

Jeśli ktoś przyjeżdża do innego kraju, musi się przystosować do życia w nim, zbliżyć się do ludzi. Najważniejszy jest język. Uczenie się go to najlepsza część, ponieważ to zostaje na całe życie. Dla mnie mówienie w języku kraju, w którym żyję, to oznaka szacunku i wdzięczności

Marc-André ter Stegen o swojej adaptacji w Barcelonie

Kalendarium

do klubowej gabloty trafiło trofeum, jakie FC Barcelona otrzymała za wywalczenie Mistrzostwa Hiszpanii w sezonie 2004/05.