La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1269 Culés

4

Dwa największe problemy obecnej Barcelony to (1) potrzeba przebudowy starzejącego się szkieletu zespołu i (2) presja na wygranie Ligi Mistrzów. Łączą się z tym takie wątki jak styl, wychowankowie, polityka transferowa, ogólna presja na trofea itp., ale na razie to zostawmy. W jakiej relacji pozostają ze sobą te dwa problemy? Wprowadzanie nowych graczy (1) to jest zawsze ryzyko, ryzyko że zawodnik się nie odnajdzie w takim klubie, że nie zrozumie gry, że nie da tego co da doświadczony gracz, że popełni za dużo błędów itp., oczywistym jednak jest że kiedyś należy to ryzyko podjąć - wystarczy spojrzeć na średnią wieku w meczu z Liverpoolem, żeby wiedzieć, że nasza podstawowa 11 jest po prostu za stara. Pora więc wprowadzać nowych graczy do zespołu, coś co ostatnimi laty zarząd próbował robić, niestety najczęściej na próbach się kończyło, udane transfery ostatnich lat można na palcach jednej ręki policzyć. Okej, co było to było, przyszłość czeka, przychodzi de Jong, mamy Arthura i Dembele, Alena coś już tam gra a w rezerwach błyszczy Puig, daj im Boże zdrowie, sprzedamy kilku piłkarzy i budujemy coś nowego. Co to jednak w praktyce oznacza? Zastanówmy się na przykładzie - czy de Jong już teraz ma zastąpić Busiego? Nie, na to chyba za wcześnie. Po prostu powinien wchodzić w jego buty. Co się jednak stanie, jeśli Busi będzie się przez 2 miesiące kopał po czole (kazus Pique w tym sezonie) i dla trenera (ktokolwiek nim będzie) jedyną szansą na jego odbudowanie, będzie regularna gra. Ale zaraz, skoro Busi się kopie po czole, to lepiej dla Holendra, niech się rozwija, prosta sprawa. W tym momencie każdy trener stanie przed dylematem, bo wchodzi (2) presja na wygranie Ligi Mistrzów. Odbudowywać za wszelką cenę Busquetsa czy wprowadzać na poważnie de Jonga? Jasne, Holender już pokazał na co go stać na najwyższym poziomie, nie w tym jednak problem. Problem w tym, że co by o Busim nie mówić, jakby na niego nie psioczyć, jedno pozostaje bezdyskusyjne - Hiszpan cały czas jest jedną z niewielu postaci definiujących obecną Barcelonę, niejednokrotnie widzieliśmy jak nieuporządkowanie bez niego wygląda nasza gra. Słowem, taki piłkarz pozostawia po sobie cholernie wysoko ustawioną poprzeczkę i chociaż ja nie wątpię, że de Jong takiemu zadaniu prędzej czy później sprosta, ba, być może nawet sam stanie się punktem odniesienia jak Busquets, to pamiętajmy jednak że to wszystko wymaga czasu. Nie da się zbudować nowego zespołu w pół sezonu, a pół sezonu to bardzo mało czasu, bo ledwo minie pół sezonu i gramy dwumecze w Lidze Mistrzów i przydałoby się wiedzieć, jaka to Barcelona, czy z Busquetsem, który potrzebuje szukać formy kilka miesięcy, czy z nowym de Jongiem. Jedno drugie w jakimś stopniu musi wykluczać, a presja narasta, z każdym niepewnym występem zaczyna się kwestionować wybory trenera, bo oczywistym jest że gdy coś się nie udało, to trzeba było zrobić inaczej, każdy głupi to wie. Ktoś powie spokojnie, dobry trener taki talent jak tego blondyna z Ajaxu raz dwa wkomponuje do składu. Powiem szczerze że dla mnie to trochę naiwna wizja, za dużo czynników losowych ma tu znaczenie, oczywiście są trenerzy którzy robią to bardzo dobrze i tacy którzy robią to gorzej, ostatecznie jednak może być tak, że wydawałoby się młoda gwiazda, prosto z Brazylii, która jest dla kibiców Blaugrany jak powiew świeżego powietrza, łapie kontuzję i do formy nie wróci do końca sezonu. Zdarza się, ryzyko zawodowe, pytanie brzmi na ile takiego ryzyka trener się zdecyduje. Czasem decyzje podejmowane na początku sezonu mają niebagatelne znaczenie dla jego rozstrzygnięcia.

Słuchałem naszego redakcyjnego podcastu i odniosłem wrażenie, że wszyscy wypowiadający się byli zgodni co do kierunku działań - ewolucja, słowo klucz, szkielet zostaje ten sam i wprowadzamy do tego nowych zawodników. Wydaje się że zarząd też tak uważa - tu Dembele, melodia przyszłości, a tu Coutinho, jakość gwarantowana (w teorii rzecz jasna), tu młody de Jong, tu być może Griezmann. To ma zresztą sens, mamy przecież Messiego, grzech go nie wykorzystać, najlepszy piłkarz na świecie, może nawet w historii. Zgadzam się, najlepszy piłkarz na świecie, może nawet w historii, ale budowanie zespołu z Messim to nie jest taka prosta sprawa, bo Messi zwyczajnie nie uczestniczy w pressingu. Po prostu, jemu wolno człapać. Ale zostawmy to, chciałem to tylko zasygnalizować, bo to ważna kwestia, której żaden trener pominąć nie zdoła. Wracając jednak, problem w tym, że wg mnie znalezienie równowagi między (1) i (2), dodając do tego wymagania kibiców co do stylu, wyników, wprowadzania wychowanków itd. to będzie zadanie niewyobrażalnie trudne. Kto się tego podejmie (bo mam nadzieję że nie Valverde)? Nie wiem, ale życzę powodzenia i bardzo grubej skóry, bo na pewno się przyda. A zarządowi chciałbym życzyć więcej zdecydowania i odwagi, żeby kibice chociaż wiedzieli czego mniej więcej mają się spodziewać.
Wyszło trochę bardziej chaotycznie niż chciałem, ale chyba wiadomo w czym widzę problem.

konto usunięte

1

@NGTRX Polecam przeczytać. Uważam, że masz dużo racji i myślę, że zarząd też o tych problemach wie.

2

@NGTRX Nie czytałem ale pewnie masz rację

1

@Lamora Dzięki. Piszę że mam nadzieję że to nie będzie Valverde, ale im dłużej się zastanawiam, tym mocniejsze odnoszę wrażenie, że zarząd jednak może się zdecydować Valverde pozostawić.

2

@NGTRX Co do ryzyka. Ja bym je podjął z Puigiem mimo wszystko Albo na Aleña. Pokazywali się gorzej niż tak przez wszystkich wychwalany Arthur? No nie wiadomo nie grali tyle Ale na tle Arthura w meczu z Celta nie wyglądali wcale gorzej. Doświadczenia więcej jak nabiorą będą obaj kozakami.

0

@Coutinho007 Trudno powiedzieć, tak jak mówię Arthur stracił po kontuzji formę i do niej nie wrócił, zachwyty nad nim wzięły się stąd, że Valverde wypuścił go w pierwszym składzie na Tottenham na wyjeździe i ten rządził w środku pola w tym i kolejnych spotkaniach.

1

@NGTRX Zobaczymy jak sie spiszą w nowym sezonie. Takiego akurat pomocnika jak Puig dawno u nas nie widziałem, jak i uważam, że jak Aleña jest bardzo dobry tak Puig ma w sobie to coś co miał Don Andres.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?