La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1318 Culés

konto usunięte

4

Wiem, że część nieoglądająca GOT już powoli wysiada widząc kolejne wpisy, ale to już mój ostatni z tego gatunku (jako, że minęły 24h będą spojlery, więc OSTRZEGAM).

Jak wspomniałem wczoraj odcinek oceniam 7/10, czyli jako dobry. Prześledziłem opinie zarówno zachwalające ostatnią odsłonę, jak i te negatywne. Chciałbym teraz wyróżnić kilka aspektów.

1. Zalety ostatniego odcinka:
- wspaniała szarża Dothraków. Tak, ta scena może na trwale zapisać się w historii. Efekt niknących w oddali kropeczek światła - rewelacja. Bardzo mi się to podobało.
- nieskalani i ich niezłomna postawa;
- ogólne wrażenia'
- zakończenie wątku Joraha i Theona, jak dla mnie bomba;

2. Wady ostatniego odcinka:
- twórcy zapowiadali szumnie, że bitwa przebije wszystkie inne. Nie brakowało głosów, że nawet bitwę o Helmowy Jar (film sprzed kilkunastu lat). Nie stało się tak. Moim zdaniem sceny batalistyczne poprowadzono źle. Brakowało wyraźnie wyróżnionych scen z pojedynkami poszczególnych formacji, wszystko rozgrywało się ZAWSZE w przodzie, który kamera łaskawie omijała szerokim łukiem. Poszczególne akcje były zakryte nocą. Niektórzy uważają, że to nadawało aury tajemniczości. Naprawdę sądzicie, że o to w tym chodziło? Spielberg powiedział kiedyś, że im więcej scen nocnych, tym mniej środków pieniężnych, a w rezultacie przykrywania mankamentów. Uważam, że to jest główny powód tak niewyraźnych scen (niektórych).

- arya = podobało mi się zakończenie, częściowo. Przygotowywali nas na coś takiego pokazując do zmęczenia treningi Starkówny, ale jedna rzecz mi się nie podoba: Arya ledwo co unika kilku zombiaków w bibliotece, w ciemnym, przesłoniętym regałami miejscu, ale na - niemal - otwartej przestrzeni, w otoczeniu dziesiątek truposzy i straży przybocznej, nagle staje się assasynem z krwi i kości. Trochę źle to rozegrali.

- absurdy pokroju walki Jona ze smokiem, głupich zachowań w obliczu zagrożenia smoczej królowej itd.;

Podsumowanie: jest okay, ale tak długo czekaliśmy na zakończenie wątku NK, że sprowadzenie tego do jednej szarży Starkówny jest niesatysfakcjonujące. Zostaliśmy więc z wątkiem Cersei, jako głównego oponenta. Ani to wielce pobudzające, ani ekscytujące. Zdecydowanie bardziej jarałaby mnie wizja zwycięstwa NK, ucieczki części głównych bohaterów i zaskoczenia Cersei przez umarłych. Jest jak jest, trochę też za dużo od nich wymagamy. Tak naprawdę stworzyli dobry serial, któremu nadgorliwi fani dorobili tysiące teorii. Wówczas, kiedy dostajemy na talerzu klasyczne zagrywki rodem z Hollywood, jesteśmy zawiedzeni. Bitwę uważam za dobrą, acz na pewno nie epicką. Bardziej jarały mnie; bitw bękartów, bitwa w szepczących lesie czy nad czarnym nurtem.

2

@kerouac wspaniała szarża Dothraków. Tak, ta scena może na trwale zapisać się w historii. Efekt niknących w oddali kropeczek światła - rewelacja. Bardzo mi się to podobało.

Hmmm chyba głupotą się zapisali wy historii
Generalnie uważam że ta wojna to nawet najlepsza w GOT nie była Bitwa bękartów bardziej mi się podobała

konto usunięte

3

@piotrek1315 Ale co z tego, że głupotą? Historia zna setki głupich decyzji, chociażby powstanie Warszawskie. Nie zmienia to faktu, że heroizm, lub brawura, wsparte odpowiednim tłem, potrafią być epickie.

konto usunięte

2

@kerouac Problem w tym, że tutaj to była skoordynowana bitwa, a nie jakiś spontaniczny atak. Szarża od strony wizualnej owszem, fantastyczna, a szczególnie moment zapalenia mieczy, ale jako sam w sobie pomysł to bez dwóch zdań największa głupota tego odcinka i zmarnowanie sporej części wojska kompletnie bez powodu. Tym bardziej, że nie przewodził jej jakiś losowy Dothraki (nie mam pojęcia jak to się powinno odmieniać) tylko Jorah, doświadczony żołnierz.

0

@Misanthrope Dla mnie to najbardziej idiotyczny odc GOT

konto usunięte

3

@Misanthrope Dothraki opierały swoją wartość bojową o ataki podjazdowe. Bez koni, byli niemal bezużyteczni (podobnie jak Tatarzy czy Lisowczycy). Oczywiście mogli zrobić to lepiej, na zasadzie kleszczy (ostrzeliwanie z zamku nadciągającej chmary, następnie najazd Dothraków z boku), ale tutaj - zdaje mi się, że - nie chcieli rozrzedzać zbytnio szeregów. Plan był taki: dojazdy i przetrzebienie pierwszy szeregów, zwrot i osłanianie tyłów przez ostrzał z zamku, następnie ponowne przegrupowanie. Problem w tym, ze nie było już czego przegrupowywać.

konto usunięte

2

@piotrek1315 Dla mnie też, chociaż przy tym chyba najładniej nakręcony. Wiem, że dużo ludzi na to narzeka, ale mnie osobiście bardzo podobała się ta ograniczona widoczność. Wzmagała poczucie zagrożenia, a momentami wręcz beznadziejności.

konto usunięte

1

@Misanthrope Brakowało mi soczystych cięć i zaakcentowanych taktyk pokroju falangi (jej hybrydę zaprezentowali nieskalani). W takiej Troi, Braveheart czy LOTR było tego zdecydowanie więcej, a same pojedynki były lepsze.

0

@Misanthrope Gdyby nie ta ciemność to może i było by całkiem spoko Jak by się nie myślało o głupocie tego odc

6

@kerouac Wszyscy, którzy narzekają na złe zakończenie wątku nocnego króla zapominają o jednej rzeczy. Serial nosi tytuł ‚Gra o Tron’ a nie ‚Nocny Król’. Od samego początku głównym wątkiem jest właśnie walka o tron, na tym skupia się główna oś serialu. Moim zdaniem bardzo dobrze się stało, ze po trzecim odcinku akcja na powrót skupi się na tym co najważniejsze i co tak naprawdę najciekawsze - kto zdobędzie tron. Wątek nocnego króla był świetnym wątkiem pobocznym a jego zakończenie było naprawdę zaskakujące. Pomijając niektóre kwestie logiczne, uważam ze ten ostatni odcinek był jednym z lepszych w tym serialu.

konto usunięte

0

@bias Dzięki za opinię. Podtrzymuję swój osąd, gdyż gra o tron rozgrywała się przez większość czasu. Równie dobrze można odebrać tytuł: gdzie dwóch się bije, tam trzeci (NK) korzysta.

konto usunięte

4

@Misanthrope Ja postanowiłem sobie wyjaśnić szarżę w sposób stricte wojskowy-idzie na nas armia a my oprócz tego że jest to armia umarłych nie wiemy tak naprawdę nic. Szarża być może miała w pewien sposób dać pierwszy odpór ale poza tym mógł to być swego rodzaju "podjazd" mający na celu rozpoznanie walką. Poza tym kawaleria potrzebuje miejsca aby się rozpędzić i uderzyć z całym impetem. Widzieliśmy że umarli uderzyli dość szybko i na manewry nie było potem czasu/miejsca. Oświetlone miecze/kosy? Z jednej strony broń na zombie a z drugiej być może próba oświetlenia przedpola (brrr, ależ to był ciemny odcinek). Dzięki ogniowi było widać jak na dłoni linię wojsk. Wiem że to trochę naciągane ale stwierdziłem że to napiszę :D

konto usunięte

2

@kerouac Taka taktyka mogła mieć sens jeżeli widzieliby gdzie jadą i jak rozstawiony jest przeciwnik. Tutaj poszli po prostu w ciemno na zasadzie: może się uda. W przypadku bitwy, która ma niejako rozstrzygnąć o losach ludzkości - a co za tym idzie powinien liczyć się każdy żołnierz - taka decyzja kompletnie nie ma według mnie sensu. Jak dla mnie, o wiele mądrzejsze byłoby właśnie zaczekanie na natarcie i zaatakowanie obrzeży hordy z flanki, podczas gdy nieskalani utrzymywali szyk. Jon i Dany mogliby wtedy atakować dalsze szeregi.

konto usunięte

4

@kerouac Przede wszystkim trzeba sobie powiedzieć jedno. Obrońcy nie mieli bladego pojęcia jak liczna jest armia NK. Stąd atak jazdy mógł wydawać się logiczny

1

@kerouac Ja to widzę tak:
1) ten odcinek miał wyrównać szanse Danka/Cersei dlatego tak idiotycznie pokierowano Dothraków itd. Od tej pory obie strony będą miały zbliżone armie.
2) kręcono w nocy żeby ukryć braki w CGI, niestety przez to straciliśmy na jakości, nie wspominając że dopóki nie pokazano jeźdźca nie wiadomo który smok to który
3) U płaszczono wątek Długiej nocy i Nocnego króla, tak naprawdę to nadal oprócz ludzi z północy nikt nie będzie wiedział że coś takiego się wydarzyło po drugie zabicie przywódcy zombiaków było jakieś takie za słabe, za łatwe. Przez 7 sezonów pokazywali ich, otaczano ich aurą tajemniczości, to z nimi miało być główne starcie a tu ledwo wyszli za mur i polegli, od sztyletu który dzierżyła nastoletnia dziewczyna otoczona białymi wędrowcami.
4) Najbardziej w tym odcinku nie podoba mi się fakt że mniej więcej od jego połowy wygląda to tak że w Winterfell żyje i walczy z 10 osób (nie mówię o ludziach w krypcie) a już w zapowiedzi widzimy że ostało się dużo osób, przecież można było ich też pokazać jak gdzieś z boku walczą a w tym odcinku co pokazywano jednego z bohaterów był on mocno osamotniony.

Natomiast ciekawi mnie co wydarzy się dalej z Królobójcą, Jak, gdzie i kiedy zetrą się armie i jak poprowadzą wątki miejsc gdzie nie ma już tych filmowych `liderów`.

konto usunięte

0

@Misanthrope To swoją drogą, że powinni oświetlać sfery buforowe (chociażby drugim wałem). Ale to są błędy logiczne, które popełnić może każdy dowódca (słaby ;p). Również uważam, że Dothraków można było rozegrać lepiej, z tym, że ewidentnie twórcy chcieli uszczuplić wojska jak najefektywniejszym sposobem (i jak najszybciej. Ja wskażę za to inny mankament: rozgrywa się bitwa o losy człowieczeństwa, a armia liczy jakoś 80 tys. żołnierzy. Przynajmniej wizualnie tak to wyglądało. To większy efekt zrobiła na mnie armia Perska w 300, armia macedońska w AW czy właśnie Troja.

konto usunięte

0

@german_17 Tak, punkt 4 również uważam za solidny minus. Jak wspomniałem moment temu- wielka bitwa pokoleń, a walczą jakieś garstki :D

0

@Odesseiron tak w sumie...to czemu Bran nie wwargowal we wrony i nie dal wskazowek jak liczna i jak jest ustawione armia NK? Jakos potem sobie latal wronami za NK na smoku:)

konto usunięte

1

@kerouac Mi w bitwie nie podobało się tak szybkie topnienie wojsk "ludzkich".

1

@kerouac i znowu muszę się nie zgodzić, wątek Aryi w tym odcinku był świetny, i ja go rozumiem zupełnie odwrotnie. Arya doskonale chowa się przed kilkoma trupkami w małym, jasnym (!) pomieszczeniu z ograniczoną drogą ucieczki (jedne drzwi), a później atakuje NK (prawie) niespostrzeżona na otwartej przestrzeni z wieloma wariantami zakradnięcia się, gdzie nikt się jej nie spodziewa, gdyż NK uważa, że Azor Ahai (jego zdaniem Jon) nie żyje po podniesieniu trupów na przedpolach zamku.

konto usunięte

0

@joloskyy Czyli różnimy się w jednej kwestii: według mnie otwarta przestrzeń, i lepiej oświetlona niż w bibliotece stwarza mniej możliwości zaskoczenia, a więc trudniej byłoby przejść jej niezauważonej, a według ciebie to biblioteka jest takim miejscem. Nie mam z tym żadnego problemu.

Jak mówię: nie przeszkadza mi zakończenie wątku przez Starkównę, lecz oczekiwałem nieco bardziej logicznego ataku na NK. Jakim cudem skoczyła tyle metrów (i skąd? stała przy straży przybocznej?). Ten atak wyglądał, jakby została wystrzelona z katapulty :D

2

@kerouac Mam nadzieję, że Martin nie zniszczy kilku tysięcy stron sagi Pieśni Lodu i Ognia tak głupkowatym zakończeniem wątku Nocnego Króla, bo po prostu stwierdzę, że po tylu latach pięknego i epickiego prowadzenia czytelnika, budowania napięcia, tajemniczości, w rzeczywistości tak naprawdę nie miał pomysłu na jeden z ciekawszych wątków w historii literatury fantasy i poszedł na mega-skróty. Błagam, niech on tego tak nie spierdzieli.

konto usunięte

0

@Cochise Żeby on wogóle dokończył sagę...

konto usunięte

2

@Kajtek77 Tak, wyglądało to trochę nienaturalnie. Co więcej: rzut kamery na nieskalanych; stoją w sile 6-7 szeregów i nie załamują się, minuta później: podpalony wał, a nieskalanych przy tym samym wale.. nie ma :D

Mieli też solidne zbroje, a pierwsze lepsze uderzenia truposzy scyzorykami rozpłatywały im flaki xD

konto usunięte

2

@Cochise Wierzę, że celowo podpowiedział scenarzystom taki "endgame", by samemu zrobić to lepiej :)

1

@kerouac Serial nazywa się Gra o Tron, lecz literatura jest Pieśnią Lodu i Ognia. Emanacją Lodu jest Nocny Król lub jeszcze ktoś większy, kto za nim stoi. Ognia - R'hllor. Ludzie i ich walka o Żelazny Tron to tylko zapatrzone w swoje egoistyczne rozgrywki pacynki w rękach bogów. Niech się serial kończy jak chce, sagi sobie nie wyobrażam w ten sposób.

1

@kerouac Według mnie Gra o Tron dzieli się na dwie część. Pierwsza lepsza kiedy były ksiażki i serial był w oparciu o nie. NIgdy nie wiadomo kto po czyjej stronie , co się stanie. Druga część gdzie nie było oparcia w książkach typowa sztampa amerykańska. Nieśmiertelni Bohatorewi: Jon, Danka, Tyrion, Aria i tak dalej. Telportacje ciągły brak logiki i konsekwencji.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: