La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1559 Culés

3

Co sądzicie o tych strajkach nauczycieli ? Według mnie to im się w czterech literach poprzewracało. Mieć tyle wolnego w roku (nikt mi nie powie że nauczyciele zapieprzaja całe wakacje i ferie). Wycieczki z młodzieżą mają i jeszcze marudzą że za mało zarabiaja. Jestem tego zdania że jak strajkuja to niech każdy w swoim zawodzie strajkuje a nie jakieś wyjątki.

24

@MSN1998 Proszę bardzo, idź rób wykształcenie i pracuj w szkole za takie pieniądze, droga wolna, skoro tak mają super.

15

@MSN1998 Weź, dla mnie nauczyciele to chyba po służbie zdrowia to najbardziej niereformowalna grupa pracownicza. W pełni się zgadzam, trochę im się w dupach przewraca.

6

@MSN1998 Pomijając fakt, że mnóstwo z tych strajkujących nauczycieli się do tej pracy nie nadaje, to i tak uważam, że jest to bardzo niedoceniany i nieopłacalny zawód, dlatego potrafię ich zrozumieć.

3

@skubi99 Kogo masz konkretnie na myśli pisząc "służba zdrowia"? Bo chyba nie powiesz mi, że ratownicy medyczni, pielęgniarki, czy fizjoterapeuci w placówkach nfz zarabiają tyle na ile zasługują? ;D

0

@regatta52 Większość zawodów wymaga zdobycia wykształcenia, a płaca w Polsce jest wszędzie na podobnym poziomem (są oczywiście różne poziomy wynagrodzenia, ale jest średnia krajowa). I tutaj podobieństwa się kończą.
Nauczyciele z reguły pracują na 2 etatach (nie znam takich, którzy mają tylko 1), do tego mogą dawać korki (przeciętny Kowalski pracujący w innym zawodzie nie ma możliwości dorabiania sobie po godzinach w taki sposób), z czego mają niemałe pieniądze które są w dodatku nieopodatkowane. Plus bardzo dużo wolnego, urlop na podratowanie zdrowia etc. I jeszcze im mało.

7

@MSN1998 Ty nie masz pojęcia o czym piszesz. Zwróć uwagę, że większość nauczycieli zabiera swoją pracę do domu, a żeby mieć jakieś lepsze zarobki z tego zawodu to trzeba wielu lat nauki.

2

@skubi99 No jak porównasz sobie zarobki pani od muzyki czy historii a ratownika czy przede wszystkim pielęgniarek których mamy skandalicznie mało to jednak w służbie zdrowia mają naprawdę ciężko bo kasa mała do tego odpowiedzialność niesamowita i nieporównywalna do tej w szkole.
Ale odnośnie wszelakich protestów to zawsze pojawia się pytanie: skoro jest tak źle, skoro w biedronce lepiej to czemu tam siedzisz a nie zmieniasz zawodu?

9

@MSN1998 Co ty gadasz człowieku? Kasjerki w lidlu zarabiają więcej niż nauczyciel który musi zapieprzać w dwóch albo trzech szkołach żeby mieć cały etat. Często muszą dojeżdżać do szkół na wioskach. Wszystkim się wydaje że praca nauczyciela kończy o 14 czy 15 razem z dzwonkiem, a prawda jest taka, że potem w domu kupe bezsensownych papierów do robienia, sprawdzania sprawdzianów, bezsensowne szkolenia i rady co tydzień, które są o niczym. Co więcej, żeby nauczyciel zarobił jakieś sensowne pieniądze musi udzielać korepetycji do wieczora, więc mówienie, że poprzewracało im się w głowach jest chyba troche nie na miejscu.

3

@MSN1998 Nie jest aż tak kolorowo jak się wydaję. Znajoma jest nauczycielem dyplomowanym, więc osiągnęła najwyższe możliwe wykształcenie w tym kierunku. Pracuje w świetlicy w szkole podstawowej. Godziny pracy ma bardzo średnie, bo zazwyczaj jest to coś w stylu 9:30-17:00. Dużą część roboty odwala w domu, szukanie materiałów do prowadzenia zajęć i tego typu rzeczy. Masa papierkowej roboty do wypełniania, jakieś sprawozdania, komisje, inne badziewia. Wycieczki to wcale nie jest fajna rzecz bo jesteś odpowiedzialny za dużą grupę dzieciaków, nad którymi czasami jest bardzo ciężko zapanować. Ferie i wakacje to faktycznie fajna sprawa, z tym, że nie może sobie wziąć urlopu w innym terminie, więc coś za coś. Poza tym, w wakacje przeprowadzana jest np. rekrutacja, która musi być nadzorowana i w ten sposób odpadają z dwa tygodnie tego potencjalnego wolnego. Ze względu na czysto pedagogiczny charakter pracy nie udziela z niczego korepetycji.

Wszystko ma swoje plusy i minusy, mimo wszystko, nigdy nie zdecydowałbym się na pracę w jakiejkolwiek budżetówce, bo jesteś zdany tylko na łaskawość rządzących. Nie możesz powiedzieć, że masz to w dupie i dostałeś lepszą ofertę w innej szkole, bo wszyscy wiedzą, że dostaniesz dokładnie tyle samo.

1

@Gall "Ale odnośnie wszelakich protestów to zawsze pojawia się pytanie: skoro jest tak źle, skoro w biedronce lepiej to czemu tam siedzisz a nie zmieniasz zawodu?"
A to jest takie Januszowe podejście. Wyuczasz się na jakiś zawód, bo podejrzewam że Cię to interesuje i lubisz to robić, wkładasz ogrom wysiłku i naprawdę mnóstwo czasu, żeby te wykształcenie zdobyć i nagle ot tak byś ten zawód zmienił?

1

@Kapitan_SW Tak to januszowe myślenie i jeśli chodzi o panie pielęgniarki to mam nadzieję że nie wybiorą tej przykładowej biedronki bo i tak jest ich malutko, zwłaszcza młodych więc imigracja to tylko kwestia czasu.
Podałem ten przykład bo w pewnym stopniu mimo iż dostrzegam jego cyniczność to z drugiej strony wciąż jesteśmy bombardowani różnymi strajkami pewnych grup zawodowych które de fakto szachują rząd. I nie ukrywam że jak czytam że administracja która dwa lata temu dostała podwyżkę znów ją chce bo mają ciężko a w markecie mieli by lepiej to to pytanie mimowolnie wraca.

1

@MSN1998 Młody chłopak po gimnazjum który w mojej małej miejscowości chce iść na strefę ekonomiczną dostaje na początek 2.5 koła. Jak mu się nie znudzi (a nudzą się często i olewają temat bo przecież Mama da jeść) to po okresie próbnym ma już 3 koła. Ci bardziej pracowici z nadgodzinami dostają więcej. Nie wyobrażam sobie żeby młody człowiek bez żadnej wiedzy i doświadczenia zarabiał więcej niż nauczyciel. Jak tak dalej pójdzie to młode kobiety zamiast uczyć moje dzieci będą szły na kasę do lidla bo zanim zrobią nauczyciela mianowanego to nigdy nie założą rodziny i będą zarabiać po 1800 na rękę.

1

@MSN1998 Dokładnie. Nikt im przecież nie broni zmienic zawodu.

1

@Gall Nie wiem jak ma się sprawa z administracją, ale jeśli ta podwyżka to była jakaś śmieszna kwota na "odwal się" to im się nie dziwię. Nauczyciele strajkują cały czas, bo z tego co widzę ich sytuacja nie poprawia się prawie w ogóle. O służbie zdrowia nawet nie wspominam, bo ich pensje w porównaniu z zachodem to jakieś kuriozum i nieporozumienie.

1

@MSN1998 To ja spróbuję Ci trochę wyjaśnić.
1. "...mieć tyle wolnego"- dzisiaj nauczyciel oprócz oczywistej pracy w ciągu dnia, ma do wypełnienia mnóstwo rubryk w dzienniku elektronicznym (nie tylko temat i odhaczyć obecność), papierologia jest rozbudowana jak nigdy wcześniej, każde dziecko jest nie tylko oceniane ale i opisywane, w sumie ma własną "teczkę" tyle że szkolną, a jak się trafi dziecko które ma na przykład popularnego dziś Asperegera czy inne schorzenie i musi mieć napisane dostosowanie toku nauczania czy inne (to wszystko pisma formalne) to kto to robi? Nauczyciel. I nie powiem że pracują całe wakacje/ferie, ale praca nauczyciela nie kończy się z apelem na zakończenie roku i nie zaczyna się 1 września, gdy wracają uczniowie.
Mam nauczyciela w domu (klasy 1-3 podstawowej, nauczanie początkowe), i pracę w domu kończy około godziny 21-22, a jak jest okres pisania świadectw to siedzi nocami. Ponadto wolne nauczyciel ma w wyznaczonym z góry terminie, inne opcje to L4 albo tzw opieka nad dzieckiem. Dodatkowo wprowadzono dyżury w niektóre dni wolne od pracy dla ogółu, żeby rodzice w dzień wolny mogli odstawić pociechę do placówki oświatowej
2. Wycieczki z młodzieżą: polecam samemu (lub z dowolnie wybraną osobą wspomagającą) wybrać się na wycieczkę z 25-cio osobową grupą młodzieży, która w większości w wielkim poważaniu ma to co się do nich mówi, bo nauczyciel to może dziś takiemu "naskoczyć". Poza tym odpowiedzialność za praktycznie każdy wybryk ponosi nauczyciel (wypadek, obecność alkoholu) i czasem jest to odpowiedzialność karna, w sytuacjach gdzie człowiek po ludzku nie ma na to wpływu, ale paragraf mówi że nauczyciel miał to mieć pod kontrolą.
Mała historyjka na odpowiedzialność nauczyciela: Nauczyciel w podwarszawskiej szkole podczas dyżuru w czasie przerwy zatrzymuje dzieci bawiące się w sposób niebezpieczny (trzymają się za ręce i kręcą się, następnie się puszczają i padają na podłogę) i zwraca im uwagę i prosi o niekontynuowanie zabawy nic więcej dziś nie może zrobić bo przemoc bo dyskryminacja bo dziecko musi się gdzieś wyszaleć(autentyczne argumenty rodziców). Gdy znajduje się na drugim końcu korytarza słychać płacz. Dzieciak ląduje szczęką na ścianie, trzy czy cztery wybite zęby (jedynki i dwójki). Sprawa trafia do dyrekcji i kuratorium. Wyrok: nauczyciel ma wpisaną naganę do akt i płaci za naprawę klawiatury dzieciakowi teraz, i do wieku 18 lat za zabiegi dentystyczne wymuszone skutkiem tego wypadku (aparaty korekcyjne czy coś)
3. Mało zarabiają: w wielu szkołach (warszawa, okolice warszawy) brakuje nauczycieli od wszystkiego, bo nikt za takie pieniądze nie chce w takich warunkach pracować. Polecam przeczytać jak wygląda "drabinka" awansu nauczyciela,ile lat musi pracować i co musi zdać żeby w ogóle starać się wspiąć o jeden stopień. A średnią pensję (około 5 tyś miesięcznie wg pani minister) nauczyciel podyplomowy z 25 letnim stażem, z wychowawstwem, z którym żyję na co dzień nie zbliża się nawet na 2 kroki. Nie chcę się wypowiadać za ogół, ale sytuacja w szkolnictwie jest nieciekawa, a jeśli ktoś kto zdobył wyższe wykształcenie i przekazuje wiedzę dzieciom,szczególnie w obecnych realiach zarabia 2,5-3 tyś to chyba nie jest docenienie pracy i poświęcenia.
Sorry for the long post, ale to mnie niejako dotyka i pozwoliłem sobie na dłuższy wywód.W razie pytań i wątpliwości polecam się.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: