- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1630 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
2
Ale ludzie niektórzy mają problem z opcjonalnym uproszczeniem gry xD Ja się w nowym Goticzku... » Czytaj dalej
42 odpowiedzi
norbi77
9
Dla mnie to skandal, że Messi nie wyleciał z boiska. Przecież to jest ewidentna... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
NeroTFP1
41
Michał Wiśniewski potwierdził, że jest w trakcie sprawy rozwodowej ze swoją piątą... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1630 Culés
22
Anegdota o Ronaldo Nazario w Barcelonie. Konkretniej o Ronaldo i jego kobietach. Fragment pochodzi ze wspaniałej książki „De puertas adentro”
Jego krew zawsze płynęła w rytm samby. Bawił się na całego już w Eindhoven, gdzie o jego podbojach miłosnych krążyły legendy. Miał nadzwyczajny apetyt na kobiety. Uważał, że nie wpływa to źle na jego karierę piłkarską, wręcz przeciwnie - pozwala mu być lepszym na boisku. Kilka dni po dołączeniu do Barcelony stał się tematem żartów w klubie. Koledzy klepali go po plecach, prezydent Nunez pobłażliwie go traktował. A było tak.
Ronaldo zdążył poznać drogę z Camp Nou do swojego domu (pamiętajcie, to nie były czasy GPS-ów i mapy Google). Postanowił ruszyć wieczorem na miasto, więc podjechał pod stadion. Bramę otworzył mu strażnik i zapytał.
- Z tego co wiem, to nie ma dziś żadnego meczu. Masz tu jakieś spotkanie?
- Nie, chciałem zaparkować, bo nie znam miasta, zgubię się. Zamów mi taksówkę, pojadę na kolację, a później tu wrócę, odbiorę auto i ruszę do domu.
- OK.
Ronaldo wjechał na podziemny parking, wrócił do strażnika, wsiadł do taksówki i pojechał na kolację. Wrócił po kilku godzinach z dwiema dziewczynami. Ochroniarz się tylko uśmiechnął. Zaniepokoiło go jednak, że piłkarz nie wyjeżdża. Mijały kolejne minuty, a Ronaldo wciąż nie opuścił parkingu. Postanowił więc zjechać na dół i sprawdzić czy wszystko jest OK. Może mu się coś stało? Może ma jakieś problemy i utknął pod ziemią?
Samochód był pusty, a drzwi zamknięte. Może ruszył do szatni, żeby pokazać dziewczynom, gdzie przebierają się najlepsi piłkarze w Hiszpanii? Może zabrał je na trybuny? A może po prostu się zgubił?
I teraz sobie wyobraźcie reakcję strażnika. Po gorączkowych poszukiwaniach odnalazł Ronaldo i uprawiającego sex z dwiema kobietami na sofie znajdującej się w loży prezydenckiej :-) Przyjrzał się scenie i nie chcąc się narzucać, uciekł do swojej budki. Następnego dnia poinformował szefa ochrony, Antonio Iglesiasa, że nowa gwiazda Barcy się bawi i nie ma hamulców. Ten przekazał informację prezydentowi Josepowi Lluisowi Nunezowi. Wszyscy wtajemniczeni oczekiwali stanowczej reakcji. Nunez wysłuchał wszystkiego, uśmiechnął się i powiedział:
- A wy nigdy nie byliście młodzi? On ma dwadzieścia lat. Jest pełnoletni. Niech się bawi, jak chce. Co w tym złego? [2angrymen]
2
@BarcaInfo Ahh, R10 też był taki, no cóż, przynajmniej zapisali się jako wybitni gracze, to najważniejsze
1
@BarcaInfo Właśnie miałem wrzucać :D Brazylijczycy jednak są niesamowici :D
0
@BarcaInfo Ah te dziewczęta :D
1
@BarcaInfo Jeszcze komentarz z poniższego postu:
Bardzo podobną historię opowiedział mi kiedyś były piłkarz Widzewa (z tych legendarnych). Na zgrupowaniu w Spale trener Leszek Jezierski miał problem z jednym z zawodników, który wieczorami znikał, uciekał oknem. I trener nie mógł sobie z tym poradzić. W końcu poprosił, by do Spały przyjechał prezes Ludwik Sobolewski. Podczas spotkania z drużyną prezes pyta piłkarza: - Powiedz mi, co się dzieje? Trener mi się żali, mówi, że znikasz na noce.
- Panie prezesie, prezes rozumie… poznałem jedną dziewczynę i…
- Panie trenerze, to chłopiec chciał sobie poruchać, a pan mi głowę zawraca…
Podsumowując: Ronaldo i Nunez nie byli pierwsi :)