La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1128 Culés

21

Fabio Quagliarella. Dziś przewodzi w klasyfikacji strzelców Serie A, grając w przeciętnej Sampdorii. Wygrywa z samym Cristiano Ronaldo, czy Mauro Icardim. Dostał pierwsze od 9 lat powołanie do kadry. Sezon jednak jeszcze trwa, czy utrzyma prowadzenie w klasyfikacji? Nie wiadomo. Ale on już jest zwycięzcą. On wygrał. Wygrał sobie nowe życie, normalne życie. 36-latek zachwyca Włochy, pobił już ćwierćwieczny rekord Batistuty, strzela piękne bramki. Dlaczego dopiero teraz? Zawsze potrafił strzelać piękne i ważne bramki. Grał już w ukochanym Napoli, 3 razy był mistrzem Włoch z Juventusem, był w reprezentacji. Prawdziwe skrzydła rozwija jednak tak naprawdę od dwóch lat i pnie się coraz wyżej.
Dwa lata temu zrzucił ciężar, powiedział o swoim koszmarze, powiedział o tym, czego oczy kibica same nie zobaczą, ale z żarliwym jadem okrzykną pedofilem, narkomanem i zdrajcą...
Zaczęło się dawno, 10 lat temu, jeszcze za czasów gry w Udine. Na konto na portalu spełecznościowym zaczęły spływać pogróżki, ale to dość normalne, w końcu Fabio był publiczną osobą. Wiadomo, że wsród tysięcy kibiców znajdą się jacyś psychofanatycy. Później doszły też SMSy, do niego i taty. Potem listy, które trafiały też do klubu, np. ze zdjęciami nagich dzieci, co oskarżało Quagliarellę o pedofilię. Na szczęście miał przyjaciela w policji, pana Raffaele Piccolo. Ten zajął się telefonem, szybko mieli odnaleźć sprawce, w końcu pan Piccolo zajmował się się tym od lat, był policyjnym informatykiem. Quaglirella znał go już od dłuższego czasu, kiedyś zespsuł mu się komputer, a kolega polecił mu właśnie Raffaele. Policjant dość szybko zaprzyjaźnił się z nim i jego ojcem. Teraz mieli razem rozwiązać sprawę, dla dobra śledztwa utrzymywali wszystko w tajemnicy. Teraz wszystkie listy i SMS trafiały do Piccolo, który skrupulatnie badał sprawę.

Sprawa ta zeszła jednak troszeczkę na drugi tor, bo Fabio spełnił marzenia. Trafił wreszcie do domu. Trafił do Neapolu. Przywdział błękitną koszulkę klubu, który kochał od zawsze. Groźby nie przestawały jednak przychodzić. Było coraz gorzej. Do klubu docierały coraz nowsze wiadomości. Quaglirella był już nie tylko pedofilem, był też narkomanem i członkiem neapolitańskiej mafii. Groźby były też skierowane w życie Fabio. Jego ojciec dostał np. wiadomość, że w domu syna podłożona jest bomba. Do Fabio przyszła trumna z jego zdjęciem. Atmosfera się zagęszczała, wiadomości dostawali też najbardziej wpływowi kibice. Klub zdecydował się go pozbyć.

Zgłosił się Juventus, znienawidzony w Neapolu. Wtedy Quag stał się też największym wrogiem pod Wezuwiuszem. Nie mógł powiedzieć nic, nie mógł się bronić, dla dobra śledztwa zachowywał ciszę, gdy palono jego koszulki i wyzywano. Pan Piccolo cały czas zapewniał o postępach w śledztwie, wszystko miało się niedługo skończyć. Fabio zaliczył całkiem niezły początek w Juve, ale plany pokrzyżowały zerwane więzadła. Wydawało się, że jego kariera zmierza ku końcowi, że po 10 miesiącach przerwy nie będzie mógł się odbudować. A piekło nadal się nie kończyło...
Aż do 2014. Wtedy sprawa przybrała jeszcze poważniejszy charakter-groźby zaczęły też przychodzić do policjanta, o czym szybko porozmawiał z ojcem Quaqliarelli. Wiadomości jednak usunął. Zaraz... usunął? Policjant usunął dowody w sprawie? Dla ojca wydało się to podejrzane, szybko zjawił się na komendzie, gdzi okazało się, że przez 5 lat nie wpłynęło żadne zgłoszenie na ten temat. Ujęcie Piccolo to była już tylko formalność. Z budki telefincznej wysyłał SMS na numer Fabio. 5 lat, tyle trwał koszmar Quagliarelli, koszmar człowieka i piłkarza. „W piekle, w którym tyle lat żyłeś, zachowałeś godność. Jesteś synem tego miasta, Fabio.”-przepraszali kibice Napoli i zachęcali do powrotu do domu.
Po 8 latach, w 2017, Quagliarella zrzucił z siebie ciężar, Piccolo trafił do więzienia na 4 lata. Teraz Fabio ma nowe życie. Teraz zachwyca Włochy. Dziś zagra przeciwko kochanemu Napoli.
Historia już dość rozpowszechniona, ale jak niedawno się przekonałam, nie wszystkim jeszcze znana, więc opisuję, bo warto o niej wiedzieć :)

konto usunięte

0

@Forza_Juve Zapata łyknie ich wszystkich.

konto usunięte

2

@Forza_Juve piękna historia tego piłkarza, jedna z najlepszych we współczesnym futbollu

konto usunięte

1

@MarioVeB! Jest Piątek i Milik, więc zobaczymy, poza tym Fabio jest w cudownej dyspozycji, no i Cristiano Ronaldo

konto usunięte

0

@Chwytliwy Zapata jest w genialnej formie ,a że Atlanta gra ofensywnie to okazji bedzie miał sporo

konto usunięte

0

@MarioVeB! Nie no jasne, Zapata złapał wręcz życiówkę, ale są inni którzy na pewno nadepną mu na odcisk

0

@MarioVeB! Jakoś trudno mi w to uwierzyć, choć formę rzeczywiście ma genialną, ale zobaczymy, może Cristiano się przebudzi, może Atalanta trochę przystopuje, jeszcze mnóstwo czasu

2

@Chwytliwy Jak Zapata ma życiówkę, to co powiedzieć o dziadku Quagliarelli? :D Zobaczymy, wyścig jest ciekawy. Ja troszkę liczę na przebudzenie Ronaldo(i ogólnie Juve) na wiosnę, bo Króla Strzelców dawno nie było. Ale jak Quag zostanie, to płakać nie będę.

Historia z jednej strony piękna, z drugiej tragiczna, ten psychol tak naprawdę rozwalił Fabio karierę. Ale teraz przynajmniej może ktoś się zastanowi, zanim słabszą formę danego piłkarza będzie kojarzył tylko z lenistwem i brakiem ambicji. Różne historie chodzą po ludziach, nie często tak straszne, ale jednak na formę i sukces składa się też mentalność...

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?