La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1772 Culés

3

Kontynuacja mojej topki najlepszych filmów 2018. Piszcie w komentarzach co Wam w tym roku podobało się najbardziej, co było najgorsze, etc. ;)

Filmy, które nie znalazły się na liście, ale również są warte uwagi: Wyspa Psów, BlacKkKlansman, Lady Bird, I tak Cię kocham, Fokstrot.
Filmy, których nie udało mi się dorwać, a miały potencjał, żeby na liście się znaleźć: Tajemnice Silver Lake, Suspiria, Płomienie, Climax.

Top 10:
10. Spider Man: Uniwersum
- Narodziny Gwiazdy
9. Niemiłość
8. Nić Widmo
7. Pierwszy Człowiek
6. Dziedzictwo: Hereditary
Opis miejsc 10-6: https://www.fcbarca.com/la-rambla,dyskusja-6946466.html
5. Avengers: Wojna bez granic:
Może i płytko jak na piąte miejsce, ale co poradzę :D Poprzednich dwóch części nie lubię, tak samo Civil War. Tutaj po licznych zapowiedziach nastawiałem się na spoko rozrywkę, ale kompletnie nie spodziewałem się, że to będzie aż tak dobre! Po raz pierwszy w tym uniwersum udało się poprowadzić tyle wątków i postaci bez zgrzytu, a przy tym po raz pierwszy pojawia się dobrze wykreowany antagonista. Wreszcie nieprzewidywalnie, ciekawie, z miejscem na rozbrajający humor, który pojawia się wtedy kiedy trzeba. Potężne kinowe wydarzenie, które wygląda obłędnie i dostarcza masę rozrywki. Oglądałem już dwa razy i podejrzewam, że przy trzecim podejściu bawiłbym się tak samo dobrze.


4. Roma:
Pod względem audiowizualnym i reżyserskim ten film to majstersztyk. Każdy kadr jest dopieszczony do perfekcji. Cuaron nadaje poetyckości najprostszym czynnościom. Z każdej klatki wylewają się emocje i intymność, a nawet te przedłużające się ujęcia są prawie że hipnotyzujące. Oprócz kwestii technicznych tego dzieła, zachwyciłem się tym jak wykreowane zostały tutaj kobiety. Bohaterki w Romie tak jak kobiety, z którymi każdy z nas może mieć do czynienia na co dzień, są delikatne, kruche i pozornie bezbronne w obliczu niepowodzeń, a mimo to dzielnie stawiają czoła wszystkim przeciwnościom losu i są w stanie podnieść się po każdym upadku. Bije od nich taka cholernie naturalna kobieca siła, która rzadko kiedy pojawia się w kinie bez przerysowania i zadęcia. Mimo, że nie odebrałem Romy zbyt emocjonalnie to mam ogromny szacunek do reżysera, bo pokusił się stworzyć coś bardzo intymnego, pokazując przy tym serducho i wielki talent.

3. Tully:
Polscy dystrybutorzy jak zwykle się popisali reklamując to jako komedię. Zwlekałem z tym filmem długo, nie nastawiając się na nic i o to wziął mnie z zaskoczenia… bo otrzymałem ponury obraz, który w szczery sposób przedstawia macierzyństwo od tej mniej przyjemnej strony. Film o trudach rodzicielstwa, o ludzkim kryzysie, o niedomaganiu, bezbronności, poczuciu rezygnacji. O przykrej rutynie, tęsknocie za młodością i konfrontacji ze samą sobą. Zakończenie pozostawia bardzo ciepły wydźwięk, a sam obraz został ze mną na długo po obejrzeniu. Niezwykle emocjonalne, ludzkie kino. 
Rozumiem, że w zachwycie nad Tully jestem odosobniony, ale też absolutnie nie silę się tutaj na obiektywizm.

2. Trzy billboardy za Ebbing, Missouri:
To że kosztem tego filmu statuetkę za Best Picture dostał Kształt Wody, a McDonagh nie dostał nawet nominacji, jest największym nieporozumieniem zeszłorocznych Oscarów.  Reżyser świetnie kieruje historią i bardzo mądrze prowadzi bohaterami, dając każdemu z nich odpowiedni czas na ekranie. Poruszamy się oczywiście przede wszystkim wokół głównej bohaterki, ale chyba każda z postaci zmaga się tu z jakimś własnym dramatem. I jest to wygrane po prostu po mistrzowsku. Mimo powszechnego humoru, burza emocji unosi się tu nad większością bohaterów. Humorystyczne wstawki i cięty język rozwiewają ją na moment, ale z ciężarem tragedii i tak mamy do czynienia cały czas. Muszę przyznać, że gdyby McDonagh nie rozładowywał tego napięcia to byłbym znokautowany tak jak po seansie Manchester by the Sea. Mocne i cholernie wyraziste kino.

1. Zimna Wojna:
Przykro, że za sprawą Romy poszła nieco w odstawkę. Wszystkie pochwały za aspekty techniczne spływają teraz na Cuarona, a Zimna Wojna przecież również wygląda i brzmi wspaniale. Naprawdę niewiele filmów dopieściło mnie tak swoją formą jak obraz Pawlikowskiego. Kadry nie mają tej epickości widocznej w Romie, ale moim zdaniem nie są przez to mniej piękne, a wręcz dzięki temu nie dystansują tak widza. Dla mnie to operatorska, reżyserska i dźwiękowa wirtuozeria - wizualnie zachwyca i muzycznie otula. 
Historia to dodatkowy atut. Bardzo to wszystko sensualne, a relację tych bohaterów się czuje i się w nią wierzy, mimo jej zawirowań oraz niezdrowej konstrukcji. Widzę w tym wiele z "Nieznośnej Lekkości Bytu" Kundery, a pod pewnym względami podobieństw upatrywałbym również w "La la Land". Może Zimna Wojna nie zachwyciła mnie AŻ w takim stopniu, ale na pewno poruszyła podobne struny. Zdecydowanie moje kino i zdecydowanie mój film roku.


Tutaj topka z zeszłego roku: [Zobacz link: https://www.fcbarca.com/la-rambla,dyskusja-5910568.html]
Top 5 baracheł 2018: [Zobacz link: https://www.fcbarca.com/la-rambla,dyskusja-6931383.html]
Najbardziej oczekiwane produkcje 2019: [Zobacz link: https://www.fcbarca.com/la-rambla,dyskusja-6929025.html]

konto usunięte

1

@Kapitan_SW Gdybym nie był fanem jazzu i tego typu pieśni jak w "Zimnej wojnie" to pewnie dałbym ją gdzieś w okolice 10 miejsca, bo mnie osobiście sama historia nie porwała, ale za muzykę i piękność ujęć bym ją dał do TOP5. Dla mnie zdecydowanie najlepszy film w tym roku jaki obejrzałem to "Trzy billboardy..." (a jestem świeżo po seansie, bo widziałem przed Sylwestrem). Kształt Wody niestety dla mnie jest przekombinowany i po prostu dziwaczny. Wiem, że to słabe zarzuty, ale takie po prostu odniosłem wrażenie. W ogóle w tamtym roku (2017) tak dobre filmy walczyły o wygraną, że wybranie akurat opowieści o opóźnionej kobiecie zakochującej się w ryboczłeku było... kontrowersyjne.

0

@krzychu1526 Dla mnie Kształt Wody jest nawet nie tyle przekombinowany, co po prostu perfidnie sklejony pod Oscary. Pokraczny miszmasz, złożony z gryzących się elementów i chwytów, które miały posmyrać dupy Akademii. No i jedna scena jest dla mnie ewidentną zżynką z La la Land, więc tym bardziej tego nie szanuję.

0

@Kapitan_SW A "Tamte dni, tamte noce"?

0

0

@nwchades No nie podzielam zachwytów. Lubię Guadagnino, po raz kolejny super oddał klimat Włoch tak że niemal wylewał się z ekranu, technicznie nie mam zarzutów, ale kompletnie odbiłem się od tej historii. Ten wątek rozwinął się... tak po prostu. W ogóle nie czułem w tym chemii i prawdziwych emocji, a po wiadomej scenie, przez długi czas nie mogłem patrzeć na brzoskwinie xD IMO Guadagnino mógł sobie puścić wcześniej Moonlight i podpatrzeć jak robi się subtelne kino.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: