- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1441 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1441 Culés
7
Wklejałem już listę najgorszych obejrzanych przeze mnie filmów z 2018, a także najbardziej oczekiwane produkcje tego roku, a więc wypadałoby wrzucić jeszcze to co podobało mi się najbardziej.
Filmy, które nie znalazły się na liście, ale również są warte uwagi: Wyspa Psów, BlacKkKlansman, Little Bird, I tak Cię kocham, Fokstrot
Filmy, których nie udało mi się dorwać, a miały potencjał, żeby na liście się znaleźć: Tajemnice Silver Lake, Suspiria, Płomienie, Climax
No i moja topka (z dwiema pozycjami na miejscu dziesiątym):
10. Spider Man: Uniwersum:
Jako że można dorwać jeszcze w kinach, tu trochę dłużej. O nowej animacji od Sony na pewno słyszeliście już dużo dobrego. "Najlepsza animacja", "najlepszy Spider Man", "najlepszy film superbohaterski ever" etc, etc. Szczerze mówiąc radziłbym jednak nie zasłuchiwać się w te opinie i podejść do seansu z czystą głową. Ja jestem komiksowym laikiem, nie czuję się raczej fanem tego gatunku filmowego, hype na tę animację miałem zerowy, a tym pochwalnym recenzjom jednak do końca nie dowierzałem. No i chyba dzięki temu byłem w stanie docenić nowego Pajączka. Daję sobie głowę uciąć, że gdybym nastawił się na coś tak dobrego jak niektórzy piszą, to wyszedłbym z kina rozczarowany. Przede wszystkim ten film jest skierowany również do młodszego widza, przez co fabuła jest prosta i nieco schematycznie podzielona. Nie jest to wielka wada, bo dostajemy całkiem zabawną, ciepłą historię ze zgrabnym coming of age i z fajnymi postaciami Milesa oraz Petera. W każdym razie nie jest to też coś co pod tym względem urzeka. Anyway pod względem technicznym ten film to miazga. Twórcy świetnie bawią się formą i nawiązując konwencją do komiksu oddają jego ducha. Przy tym wygląda to bardzo nowocześnie, więc powstaje kompromis między animacją klasyczną, a komputerową. No i kolorystyka tego filmu robi ogromne wrażenie, w kinie wygląda to naprawdę świetnie.
- Narodziny Gwiazdy:
Zdaję sobie sprawę z tego jak niedoskonały jest to film i z jak prostych zabiegów korzysta, ale poczułem się kupiony mimo wielu wad. Historia przez większość czasu płynie sztampowo i trochę zbyt szybko. Część scen jest zbędnych, część mogła być bardziej rozwinięta, ale świetne aktorstwo skutecznie to tuszuje. Między Cooperem i Gagą chemia jest tak duża, że niemal namacalna, oboje są tu charyzmatyczni i oboje pokazują wielki talent. Gaga oprócz tego, że świetnie śpiewa, potrafi też grać, a Bradley oprócz tego że świetnie gra, potrafi też śpiewać. Mało się o nim mówi, ale warto też wspomnieć, że na drugim planie kapitalną robotę wykonuje Sam Elliott.
O ile można się czepiać pierwszej połowy, finałowi jak dla mnie nie brakuje nic. Nie dało się zakończyć tego lepiej, a Cooper zagrał tu życiówkę.
9. Niemiłość:
Chyba najskromniejsze dzieło na tej liście. Rosyjski poradnik do tego jak nie kochać, którego oglądanie zamienia się w takie emocjonalne sado-maso. Zwiagincew przedstawia nam rodzinę zepsutą od samych korzeni, dla której nie ma żadnego lekarstwa. Przy okazji piętnuje też rosyjskie społeczeństwo. Obraz jest surowy do bólu, ponury, a przez to też męczący, ale mimo tego swoją konstrukcją trzyma widza przed ekranem. Zaczyna się bardzo emocjonalnie, następnie przez większą część filmu mamy do czynienia z ucieleśnieniem obojętności i niemal do końca obserwujemy jak w bohaterach się wszystko stopniowo kumuluje. Aż do jednej kapitalnej sceny, w której to wszystko wychodzi. Mądry i mocny przekaz.
8. Nić Widmo:
Paul Thomas Anderson jakiego znamy i kochamy. Jak zwykle oszałamia pietyzmem do szczegółów i jak zwykle serwuje znakomite, hipnotyzujące kreacje. Aktorzy z Day-Lewisem na czele, wchodząc w swoje postacie sprawiają, że chce się ich oglądać. Z pozoru nie dzieje się tu wiele, a do samego końca ogląda się będąc zaintrygowanym i w pełni skupionym. Przyglądanie się toksycznemu związkowi tej dwójki wielkich egoistów wciąga bardziej niż można się spodziewać. Dołóżmy do tego kapitalną scenografię, piękne kostiumy i mamy perfekcyjne dzieło.
7. Pierwszy Człowiek:
Chazelle krok po kroku buduje swoją wielkość. Dla mnie bez żadnych wątpliwości najlepszy reżyser młodego pokolenia. Wziął się według mnie za średnio ciekawą historię, ze znacznie mniejszym potencjałem niż w dwóch poprzednich filmach, a i tak znowu pokazał klasę. Jak to często bywa w produkcjach o tej tematyce był materiał, żeby wlać tu trochę patosu i wcisnąć dramę, ale Damienowi nie drgnęła nawet powieka. Jest perfekcyjnie wygrany i głęboko emocjonalny, ale to wszystko jest idealnie w punkt. W przeciwieństwie do La la Land i Whiplash, tutaj postawiono na większą surowość co nie odbiera jednak rozmachu kwestiom technicznym. Muzyka, kadry i montaż na najwyższym poziomie. Pod koniec i tak wszyscy wiemy, że wyląduje, a i tak skurczybyk trzyma w napięciu.
6. Dziedzictwo. Hereditary:
Zdecydowanie nie jestem fanem gatunku. Jeśli już jakiś horror zwróci moją uwagę, to musi prezentować coś nowego. Hereditary na pierwszy rzut oka wcale nie jest niczym odkrywczym, a mimo to czuć w tym świeżość i dużą jakość. Aster czerpie dużo od innych, ale przekłada to po swojemu i kreatywnie popycha opowieść, idąc drogą niekoniecznie zgodną z przewidywaniami widza. Jumpscare’ów tu nie uświadczymy, a zamiast tego otrzymujemy powolnie budowaną atmosferę niepokoju, a także cierpliwie stopniowane napięcie. Scenariusz ma pewne braki, ale można na to przymknąć oko, dzięki gęstemu klimatowi i aktorom, którzy mają okazje poszarżować i robią to świetnie. Finał to już dla mnie cudeńko.
Ze względu na długość, dzielę to na dwie części. Resztę wrzucę za kilkadziesiąt minut.
Tutaj topka z zeszłego roku: https://www.fcbarca.com/la-rambla,dyskusja-5910568.html
Top 5 baracheł 2018: https://www.fcbarca.com/la-rambla,dyskusja-6931383.html
Najbardziej oczekiwane produkcje 2019: https://www.fcbarca.com/la-rambla,dyskusja-6929025.html
0
@Kapitan_SW Little Bird?
Może chodziło Ci o Lady Bird?
0
@nwchades Mam nadzieje, że nie, bo nie umieszczenie go w topie, to dla mnie mocny minus dla pana Kapitan_SW ;p
0
@Kapitan_SW Taktyk.
0
@Kapitan_SW Nieźle to opisałeś, masz lajka.
0
@sebasek99 Cóż, moim zdaniem Lady Bird to świetny film, w moim top 10 by się zdecydowanie znalazł, gdybym takie układał.
0
@Kapitan_SW Taktyczny
0
@nwchades Chodziło oczywiście o Lady Bird. Gerwig w tym roku wypuszcza film "Little Women", stąd chyba właśnie wzięło mi się to "little".
2
@sebasek99 Ja bardzo ten film lubię, szczególnie za to ile siebie Greta włożyła w tę historię. Jakby jednak nie patrzeć co roku wychodzi jakieś coming of age wykorzystujące te same schematy, dlatego też takie kino za bardzo mnie już nie ujmuje.
W każdym razie rozumiem za co ludzie mogą ten film kochać i jeśli chciałbyś obejrzeć coś innego w duchu Grety to mogę polecić Ci "Frances Ha". Tu również jest wiele wątków autobiograficznych, więc można to traktować jako nieoficjalny sequel "Lady Bird". Dla mnie to takie stylistyczne połączenie Allena z Jarmuschem, więc tym bardziej warto zobaczyć ;D
0
@Kapitan_SW Dzięki ogarnę.