- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1470 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
3
Ale ludzie niektórzy mają problem z opcjonalnym uproszczeniem gry xD Ja się w nowym Goticzku... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
norbi77
16
Dla mnie to skandal, że Messi nie wyleciał z boiska. Przecież to jest ewidentna... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Faro
8
Szkoda, że Messi tak szybko poszedl z Europy bo obiektywnie to nadal najlepszy piłkarz. A tu... » Czytaj dalej
17 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1470 Culés
7
#12 Carnage
Dzisiaj o jednym z symbiotów, lub też symbiontów, gdyż oba określenia są naprzemiennie używane w zależności od... nie wiadomo czego. Ja raczej używam: SYMBIONT. Bardziej znanym i lubianym kosmicznym tworem jest oczywiście Venom, ale wybrałem Carnage`a, gdyż jest mniej skomplikowany, a jego motywy postępowania wydają się być bardziej oczywiste.
Zacznijmy od tego, że temat symbiontów jest bardzo rozległy. Ich historię sprowadzimy dzisiaj jedynie do tego, że są kosmicznym bytem, a same w sobie raczej nie są złe czy dobre, po prostu uzależniają się od charakteru i psychiki swojego "żywiciela". Jeśli symbiont trafiłby na lorda Voldemorta, to przypominałby Carnage`a, jeśli na kogoś krystalicznie dobrego- prawdopodobnie byłby co najmniej neutralnym bohaterem. Przejdźmy zatem do postaci Cletusa Kasady, który połączył się z symbiontem, wskutek czego powstał Carnage.
Cletus był bardzo niezdyscyplinowanym człowiekiem. Za młodu zabił swoją babcię zrzucając ją ze schodów. Pochodził z trudnej rodziny, co przełożyło się na jego usposobienie. Czy było bardzo źle? Niech odpowiedzią będzie fakt, że gdy znęcał się nad ukochanym psem swojej matki, ta zbiła go na kwaśne jabłko. Wszystko byłoby okay, gdyby nie ojciec, który wtrącił się do kłótni i... skatował matkę na śmierć. Nie było łatwo, prawda?
Dorastając i będąc złym do szpiku kości w końcu nadział się na maczetę sprawiedliwości i trafił do więzienia Ryker. Tam poznał Venoma, który odsiadywał swój wyrok. W sensie nosiciela Venoma, ponieważ jego symbiont opuścił go, lecz nie na długo. No właśnie, podczas odsiadki symbiont powrócił i umożliwił Brockowi (nosiciela Venoma) ucieczkę, jednocześnie pozostawiając nasienie w celi. Kasady połączył się z nasieniem (jakkolwiek to brzmi xD) i powstał jako Carnage. Bez problemu zbiegł z więzienia i począł mordować dla przyjemności. W pewnym momencie stał się tak wielkim niebezpieczeństwem, że aby go pokonać, do walki stanąć musieli Venom ze Spidermanem. Udało im sie powstrzymać Cletusa, który trafił do specjalnego więzienia. Rzecz jasna szybko znalazł drogę ucieczki, a chwilę potem poznał Shriek, psychopatkę, z którą stworzył "szczęśliwą rodzinę". Para ta przy współudziale innych łotrów rozpętała piekło w Nowym Jorku. Do walki włączył się Kapitan Ameryka, Spiderman czy kobieta kot. Doszło nawet do ulicznych zamieszek, za czym stała wspomniana Shriek (manipulacja świadomością). Superbohaterowie znaleźli na niego sposób wysyłając fale do jego mózgu. Chociaż opierał się im, w końcu padł pozbawiony siły i trafił ponownie do więzienia.
W późniejszych epizodach symbiont nieraz opuszczał ciało Cletusa i dopadał inne osoby, aczkolwiek najciekawszym z tych przypadków było połączenie się symbionta z Srebrnym Surferem. Ta symbioza była praktycznie niezniszczalna, ale z pomocą Spidermana Surfer odrzucił symbionta. Carnage wydał na świat potomstwo, które chciał zgładzić, ale na drodze stanął mu Venom pragnący wykorzystać nowego symbionta do walki z Carnage`m. Tak powstał inny symbiont- Toxin. Był on na tyle silny, że prawie bez wysiłku był w stanie zabić swojego ojca. Właśnie dlatego Venom postanowił zmienić plany i wspólnie z Carnage`m pokonać Toxina (obawiał się, że Toxin może zostać sprzymierzeńcem Spidermana). Ostatecznie Toxin przetrwał dzięki pomocy Parkera.
Losy Carnage`a kończą się mniej więcej tak: trafił do więzienia, z którego zbiegł (ZNOWU) dzięki pewnemu panu imienia Elektro. Zaatakował chwilę później Daredevila, jednak miał pecha, bo na drodze stanął mu Sentry, o którym pisałem w pierwszym "odcinku". Sentry porwał Carnage`a w kosmos i tam rozerwał na strzępy. Wiadomo, że na ten moment tego symbionta już nie ma. Nie wiemy jednak czy nosicielem był wówczas Cletus, co pozostawia duże pole manewru twórcom komiksów. Pewnie kiedyś powróci. Gdybym miał porównać naszych bohaterów, to byłbym w kropce, bowiem Cletus w szczytowej formie pokonał Venoma, sprawił manto Spidermanowi, ale był jednostrzałowcem dla Toxina. Innym razem jednak Venom radził sobie raczej na spokojnie z Carnage`m, a i Spiderman potrafił stawiać opór.
Zdolności symbionta są raczej nieograniczone. Jest bardzo silny fizycznie, wytrzymały, potrafi przybierać różne kształty i rozciągać się niemal jak guma od majtek. Jesli tylko chciał mógł również strzelać siecią "pajęczą". Jego słabe punkty? Nadwrażliwość na wysokie temperatury i wysokie dźwięki. Na dole zamieszczam wizerunek, bywajcie zdrowi i szczęśliwi!
https://i.pinimg.com/originals/5d/77/73/5d7773a6a0193f7c0378aa346583ac97.jpg
0
@kerouac Jedna z moich ulubionych postaci.
0
@Esteban_ Więc pewnie z DC lubisz Jokera? :D
1
@kerouac Jak zawsze pięknie :D
polecam też filmik:
2
@baczmus Super, komiksomaniak jest geniuszem. Nieraz posiłkowałem się jego materiałami przy szukaniu komiksów. :)
2
@kerouac Zawsze było coś ze mną nie tak
2
@Esteban_ "The only sensible way to live in this world is without rules." ;d