- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1447 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
24
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
LAMC_10
12
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
22 odpowiedzi
Prorokk
0
@Karol145 i zawsze chodzisz w ciemno, nie sprawdzasz co to za knajpa nigdy ? Jakie mają menu i po... » Czytaj dalej
168 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1447 Culés
4
Troche ostatnio zaniedbuje mecze, ale te najważniejsze oglądam można powiedzieć, że co drugi. Kiedyś to było nie do pomyślenia, czekałem na skład analizowałem wszystko, a teraz to jakby wygasło, nie wiem czy to zasługa Pana Valverde i stylu jaki prezentuje drużyna, albo tego ze więcej czasu poświęcam dziewczynie ( choć ona czasami ze mna ogląda ). Zatraciłem tą radość i fascynacje. Nawet po 5:1 z Realem oczywiście czułem radość po golach, ale to jakby nie to samo. Mam 21 lat i wiadomo, ze nie sama piłka człowiek żyje, ale niespodziewałem sie ze z miesiąca na miesiąc tak szybko można stracić zapał.. Czy ktoś z Was ma podobnie?
0
@mikael Jestem w tym samym wieku i też ostatnio przestałem oglądać każdy mecz, jakoś ogólnie piłki zacząłem mniej oglądać
0
@mikael Szybko się wypalacie. Ja mam 32 lata kibicuję od 1995 i wtedy było się trzeba faktycznie nagimnastykowac,żeby sprawdzić wynik albo zobaczyć bramki (w magazynie Gol albo w Sportowej Niedzieli - co to były za czasy :D ) Też może nie jest to co kiedyś, że chodziłem cały dzień czekając na mecz, ale nie ma to nic wspólnego ze stylem gry,trenerem etc. Po prostu albo się kocha ten klub albo jest to tylko zauroczenie jak to w życiu bywa.
0
@mikael Widzisz Ja mam 45 lat a każdy mecz Barcelony traktuje jako wielkie wydarzenie. Zresztą tak samo jest gdy gra reprezentacja Polski czy też startują Polacy w innych dyscyplinach. I tak mam od dziecka gdzie sport zawsze był moja wielką pasją i życiem. Nie potrafię egzystować bez tego dreszczu emocji adrenaliny czy też smutku po porażkach czy tej dzikiej radości po zwycięstwach. Dlatego bardzo mnie smuci kiedy mlodzi ludzie tak bardzo narzekają na styl na wyniki czy na trenerów. W sporcie nikt nie ma patentu na wygrywanie i tak jak My chcemy tak również i przeciwnik chce wygrywać.
2
@Misiu1986 W telegazecie się sprawdzało :D internet dla plebsu
1
@mikael Ja widze że ostatnio coraz wiecej podobnych komentarzy się pojawia i wydaje mi się że to jest właśnie wina stylu gry, który w połowie spotkań jest wręcz usypiający... staram się oglądać wszystkie mecze chociaż też już mniej na nie czekam niż np. 2 lata temu ale liczę na to że kiedy Valverde odejdzie to się zmieni
1
@mikael Wydaje mi się naturalną koleją rzeczy że z czasem wyrastamy z fanatycznego kibicowania i piłka schodzi na dalszy plan.
Normalna rzecz, w szkole człowiek bardziej jest skłonny w 100% angażować się w pasje i zainteresowania bo ma zwyczajnie na to czas. Plus dostrzegamy że to tylko sport i są w życiu ważniejsze rzeczy od kibicowania.
Do około 21-22 roku życia oglądałem każdy mecz, wstawałem w środku nocy żeby oglądać mecze w pre sezonie...przyszła dorosłość, praca, obowiązki i teraz nawet bym nie pomyślał żeby zarwać noc dla meczu czy jakiejkolwiek innej pasji.
Do tego człowiek dojrzewa i tak jak mając naście lat angażował się w kłótnie i wojenki kibiców to teraz zwyczajnie widzi jakie to było żenujące i nieistotne, po prostu dostrzega że są rzeczy ważniejsze od piłki i Barcy.
Pozostało mi już tylko śledzenie newsów i oglądanie meczy w wolnych chwilach, jedynie mecze z Realem jeszcze mnie nakręcają:D
0
@mikael Sporo ludzi narzekało po WIELKICH sukcesach na styl Guardioli , że tylko klepanie na boki ,żadnego elementu zagrożenia i nudna gra . Ale ilu się pojawiło "naśladowców" od tamtego czasu albo osób które preferują ten styl dodając szczegóły. Nawet sam Pep ewoluował widząc po tym jak gra City. Pięknie się to ogląda i tęskni....
Co nie zmienia faktu że z drużyną jest się zawsze , kto by jej nie prowadził i kto by nie grał to zawsze jest to Barcelona choć z drugiej strony ile to ważnych osób z nią związanych wypowiadało się że w jej DNA jest ładna dla oka piłka...
1
@PatrykBarca Ten styl tworzyli pilkarze a nie tylko Guardiola. Reprezentacja Hiszpanii zdobyla 2x ME o raz MŚ grając takim stylem a nie mając na ławce Pana Pepa. Mieli za to piłkarzy Barcelony w skladzie. Teraz Hiszpanie caly czas mają świetnych zawodników ale nie ma Xaviego czy też Iniesty i sukcesy się skończyły.
0
@Janiama Owszem. Zawsze to piłkarze są na boisku i to oni decydują o wynikach. Ale najpierw był Pan Pep który zrobił porządki w szatni , wdrożył swój styl gry , wyjął z kapelusza piłkarzy takich jak Busi , Pedro , Pique oraz nakierował Inieste czy Xaviego którzy wtedy w reprezentacji nie pełnili żadnej roli. Barcelona zaczęła grać piękną piłkę oraz reprezentacja Hiszpanii również. Podsumowując gdyby np. Rijkaard dalej w 2008 roku został trenerem Barcelony to by nie było i sukcesów Barcy i reprezentacji.
0
@PatrykBarca Jak to nie pełnili żadnej roli w kadrze? Przecież we wspaniałym stylu zdobyli ME w 2008 roku, będąc głównymi postaciami tego zespołu, a to było jeszcze przed przyjściem Guardioli.
0
@tmacattack Nie byli jej centralnymi postaciami , w środku pola u Aragonesa była ciągła rotacja. Grali Iniesta , Xavi , Xabi ,Cesc , Carozla , Silva czy nawet Senna. 2010 MŚ to była już ekipa cała zbudowana na graczach Barcy. Może z tym że nie pełnili roli przesadziłem ale nie mieli tak pewnych miejsc jak rok-dwa póżniej
0
@PatrykBarca Przecież cały turniej i większość kwalifikacji, Iniesta i Xavi grali pierwsze skrzypce, ich miejsce w tej ekipie było niepodważalne, a cała reszta którą wymieniłeś grała jedynie ogony. Xabi Alonso był ważną częścią zespołu na MŚ, bo w 2008 pełnił jedynie rolę zmiennika, podobnie jak Cesc i Cazorla. Hiszpania na tamtym turnieju grała najpiękniejszy futbol. Na kolejnych dwóch imprezach postawili już zdecydowanie na efektywność, kosztem efektowności.