- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1480 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
34
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
46 odpowiedzi
FcPortoFan1999
6
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1480 Culés
0
Taka myśl mnie naszła. Jak sądzicie, tak z 10 lat temu jak kibice Barcelony znosili porażki? Każdy wie jak teraz to wygląda. Barcelona przegra mecz i najlepiej połowę składu zwolnić trenera prezydenta i kogo się jeszcze da (pół żartem, pół serio). Nie chodzi mi o styl w jakim przegrała, wynik, rywal. Przegrała mecz i jak odbierali to kibice jak już wspomniałem tak z 10 lat temu.
0
@Wilku151 https://www.fcbarca.com/23546-minimum-wisla-barcelona-1-0.html#comments__list Myślę, że to dużo wyjaśni
5
@Wilku151 Dekadę temu każda porażka bolała, tym bardziej, że wracaliśmy powoli na szczyt i byliśmy głodni sukcesów. Teraz też robi się przykro, ale nie spędza mi to snu z powiek, gdyż z wiekiem dociera do Ciebie, że są w życiu ważniejsze sprawy niż porażka kochanego klubu...bo na to się nie umiera.
0
@Wilku151 Mnie np kiedyś dużo bardziej ale to ze względu na wiek. A już ta porażka z Wisłą była straszna ale to z powodów osobistych
2
@heniusss Przez ostatnie 10 lat kibice są przyzwyczajeni do wygrywania prawie wszystkiego, po jakimś czasie już to stało się normalnoscia, więc patrzą też na to aby grali najpiękniej na świecie. Jakby w każdym meczu grali cudownie, to pewnie oczekwiali by potem dwucyfrowych wyników. Ludzie jednak zapominają, że w ostatnich latach Barcelona zdobywa najwięcej tytułów i praktycznie każdy weekend w roku może się cieszyć ze zwycięstwa ( poza paroma remisami i przegranymi.. może z meczy w sezonie)
3
@Wilku151 Piszesz jakby to było co najmniej ze 100 lat temu i nikt z obecnych tutajnie byłby w stanie tego pamiętać :)
0
@Wilku151 Powiem Ci że jak wygrywaliśmy PZP 1:0 to byliśmy w siódmym niebie. Jak sie nie mylę to było pierwsze europejskie trofeum od 1992 roku kiedy zdobyliśmy PM. Wtedy porażki były dniem powszednim, powiem więcej mieliśmy w trakcie sezonu trenerów co sie zmieniali po jednym meczu. Ale dzięki temu spora ilość wychowanków wchodziła bez presji do drużyny i przez to mieliśmy sukcesy w późniejszym okresie. A wspomniane przez Ciebie 10 lat to już czasy Guardioli.
1
@Wilku151 Od kiedy pamiętam zawsze było podobnie, a mam na myśli więcej lat wstecz. Różnica była taka, że internet nie był tak powszechny i Barcelona nie była aż tak popularnym klubem jak dzisiaj, nie wypowiadało się publicznie aż tyle osób. W czasach kiedy nie było możliwości oglądania wszystkich spotkań, a piłkarzy często oceniało się na podstawie skrótu meczu w tv taki Suarez byłby wielbiony za statystyki. W czasach Rijkaarda zwalniany był każdy: trener, Xavi, Puyol i Valdes. Sam marudzilem na Ronaldinho w pierwszym jego sezonie, że jego indywidualne popisy nie przekładają się na wyniki zespołu. Eto'o był zwalniany za skuteczność. Motta za czerwone kartki, które na początku łapał hurtowo. Pamiętam wojnę między zwolennikami Kluiverta i Savioli. Z mojej perspektywy kibica od sezonu 98-99 powiem tylko, że tamte czasy, kiedy porażki w meczach ligowych były codziennością, łatwiej cieszyć mi się dzisiejszym stanem i nie uważać dzisiejszego położenia klubu za kryzys, czy katastrofę. Mało tego z perspektywy czasu mogę ocenić, że klub jest od pewnego czasu (pomimo różnych wpadek) prowadzony bardzo mądrze, gdyż potrafił dogonić ścisłą czołówkę pod każdym względem sportowym, finansowym i popularności i się tam utrzymywać od wielu lat, będąc pod wieloma względami nr 1.