- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1067 Culés
Gorące dyskusje
Faro
10
W Irlandii zamieszkihttps://x.com/i/status/2064618664423305538
31 odpowiedzi
BISHBASHBOSH
17
Uważam, że to jeden z największych błędów tego klubu. Jeszcze gorszy niż wydanie na Rogue 40... » Czytaj dalej
20 odpowiedzi
MesQueUnClub_87
33
Dzisiaj wjechał kebab domowy. Mięso mieszane wołowina-kurczak, sos czosnkowy i... » Czytaj dalej
12 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1067 Culés
76
Dzień po meczu Barcelony tuż po godz 21 zapraszam na druga część wspomnień z piłkarskiej szatni.
Dzisiaj jeden z największych wkrętów jakie zdarzyły się w szatni piłkarskiej.
Mamy 1998 r sierpień, trenerem reprezentacji jest Janusz Wójcik który niebawem wyśle powołania na mecz towarzyski Polska Izrael. Jesteśmy w szatni Legii Warszawa w której jak zawsze są byli ale i też obecni reprezentanci Polski. Jak zawsze przed powołaniami były poruszane tematy kto z Legii tym razem pojedzie na kadrę. Zwłaszcza że Janusz Wójcik doskonale znał piłkarzy z tego klubu. No więc od jakiegoś czasu rozmawialiśmy że powołanie dostanie Piotr Mosór pseudonim Ino lub Moskit (był w wielkim gazie i świetnie się prezentował na początku sezonu). Codziennie przypominaliśmy Piotrkowi, Moskit pojedziesz na kadrę, szykuj się Ino Wujo na bank cie powoła. Mosór wkurzał się tym naszym gadaniem i zawsze kończył rozmowę słowami przestańcie pier.....ć głupoty.
Piotr Mosór był bardzo specyficzną postacią, taka wieczna maruda. Jak kierownik mówił o założeniu białych koszulek to On kręcił nosem mówiąc a dlaczego nie czerwone jak znowu miały być założone czerwone to mówił a dlaczego nie białe. I tak było ze wszystkim, zawsze chodził zły i podminowany. Natomiast poza klubem bardzo miły uczynny i świetny kolega. Wszyscy w klubie go lubili ale też każdego denerwował tym marudzeniem.
Pewnego dnia jadąc do klubu zawsze odbierałem mieszkającego na Stegnach Grześka Szamotulskiego przyjechaliśmy dość wcześnie na trening i udaliśmy się jak zawsze do pomieszczenia kierownika na kawkę. Kierownikiem był wtedy wspaniały człowiek niestety już nieżyjący Irek Zawadzki.
Pijąc kawę, Kiero mówi że przyszły faksem powołania dla Jacka Zielińskiego, Sylwka Czereszewskiego i Maćka Murawskiego.
Szamo w tym momencie jakby coś go poparzyło od razu krzyczy do Pana Irka, łysy pokaż te powołania. Po obejrzeniu papierów stwierdził nie ma chu.. musimy wyciąć numer Moskitowi.
Jak powiedział tak zrobił. Latał po całym klubie kserował, podrabiał i pismo wyszło idealnie. Powołanie otrzymuje Piotr Mosór z Legii Warszawa. W tym momencie niemal cały klub wiedział o tym że niezły numer się szykuje. Przyszła godzina zbiórki w szatni, wszyscy siedzą gotowi do treningu, wchodzi trener Kopa z kierownikiem informując że przyszły powołania na kadrę. Kierownik grzecznie wręcza każdemu z tych trzech chłopaków pismo po czym zaczyna przemowę że mamy nowego kadrowicza i powołanie otrzymuje także Piotr Mosór! W szatni radość jak po strzeleniu gola, wszyscy klaszczą i się cieszą a Piotr wielki chojrak ze łzami w oczach odbiera pismo i drżącym głosem dziękuję chłopakom za gratulacje. W tym momencie popatrzyliśmy się między sobą i zrozumieliśmy że ten wkręt to gruba sprawa.
Piotr mieszkał w jednym domu z Jurkiem Wojneckim i wspólnie jeździli jak i wracali do niego po treningu. Wieczorem Wojna z kontaktował się z nami i mówi że jest problem bo Moskit obdzwonił wszystkich znajomych, rodzinę i kur.. mówił im że załatwi bilety na mecz Polska Izrael w Krakowie. Naprawdę zaczęło się robić nieciekawie jak teraz z tego wszystkiego wybrnąć? Trzeba będzie mu powiedzieć, przecież nie pojedzie na zgrupowanie bo to dopiero byłby przypał.
W tamtych czasach pierwszym źródłem informacji była telegazeta. Mosór z Wojneckim siedzą wieczorem w pokoju i nagle Piotr krzyczy do Wojny. Jurek ale kur.. nie ma mnie w kadrze bo czytam i nie widzę swojego nazwiska. A Jurek całkiem spokojnie mówi to pewnie błąd na stronie. No tak pewnie masz racje odpowiedział Mosór. Na drugi dzień od rana wszyscy zaczęli się zastanawiać jak mu powiedzieć i kto to ma zrobić że to był żart? Szamo mówi ja to pier...ę On mnie zabije jak się dowie, kiero Ty coś wymyśl. A kierownik jak to kierownik, przygotował nowe pismo z PZPN w którym była mowa że nastąpiła pomyłka i zostali również powołani piłkarze którzy byli tylko na szerokiej liście trenera Wójcika. Błąd pracownika związku. I z tym pismem tuż przed treningiem Pan Irek przyszedł do Mosóra i smutnym głosem poinformował go o błędzie.
W ten sposób udało nam się wyjść z twarzą z tej całej sytuacji a Piotr Mosór który przez 24 godziny czuł się reprezentantem Polski przez wiele kolejnych lat nie dowiedział się że to cały klub brał udział w wkręcie, który przygotował Grzegorz Szamotulski jego najlepszy kolega.
1
@Janiama Niesamowita historia! Pisz nam tu ich więcej :)
5
@Janiama Niezle jaja :D Na poczatku zart wydawal sie niezly, pozniej jednak troche smutno sie zrobilo podczas przebiegu sytuacji :D
0
@Janiama Ktoś streści?
1
@Sztosik Było smutno i nam, dlatego szybko na drugi dzień odkręcaliśmy wkręt. Ale Piotrek przyjął ze spokojem sytuacje. No powiedzmy
1
@Janiama ktoś czytał książkę "Szamo" :)
15
@ardhimor Do czego to doszło, że ludziom nie chce się przeczytać kawałku tekstu. 5 minut czytania, ale jeszcze streścić...
8
@ardhimor Był żart, a potem go odkręcili.
Proszę, streszczone.
0
@dorkizos Ja czytałem ale też byłem w Legii od czerwca 1998 r. Więc sytuacje znam i opowiadam od swojej strony.
0
@ViscaBarca123 Dzięki za streszczenie, bo niektórzy to nie wyłapują żartu, albo mają niski poziom inteligencji, żeby go wyłapać no cóż... :(
W 2018 roku i nie wyłapać ironii :()
2
@ardhimor Tak, tak. Tłumacz się teraz ironio, duszo towarzystwa. :P
0
@ViscaBarca123 Spokojnie pany bez nerwów
0
@ViscaBarca123 Polecam słownik kupić.
0
@Janiama oo ekstra :) szacun :) pozdrawiam !
0
@dorkizos Z Citkiem też miałem chwile na boisku
1
@Janiama Wlasnie mowie o tym, ze przykro ludziom, ktorzy go wkrecali :) bo az szkoda chlopaka mimo wszystko :)
0
@Janiama Citko mega gosc, mieszkalem kolo niego, w tym samym bloku w Lodzi ;)
1
@Sztosik W rezerwach Legii do których niestety zostałem zesłany byłem kapitanem i kilka razy Marek grał z nami. Już był po operacji i nie grał tego co wcześniej ale miał taką zastawkę że nie można mu było piłki odebrać. Jak skała stał na tych krzywych nogach
0
@Sztosik To wtedy jak Smuda sciągnął Łapińskiego Wojtale Citkę i Siadaczkę to był Mój koniec w Legii. Mosóra zresztą też
1
@Janiama Bohater mojego dzieciństwa :) całe życie grałem z 6 na plecach. bardzo zazdroszcze :)
0
@Janiama Widziałem,że grałeś w Poloni Chodziez to prawda?
0
@bodzio10 Tak grałem pól roku i mam fajne wspomnienia, Ruciński bracia Żerko, sędzia Marczyk