- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1062 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
7
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
75 odpowiedzi
Arkon
5
Mam do Was specyficzne pytanie. Jesteście zwolennikami obecnej koalicji, ale musicie zagłosować... » Czytaj dalej
46 odpowiedzi
Roobo
12
Wstawię tu dla wszystkich bo tam pewnie zginie nagranie w poście.Rzeczniczka do spraw SAFE mówi... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1062 Culés
0
Samobójstwo. Tchórzostwo czy odwaga?
2
@Ramos9248 Dla mnie tchórzostwo.
6
@Ramos9248 A co? Planujesz? :D
4
@Ramos9248 głupota
1
@KamQiX Nawet jakbym planował, to raczej bym się tym w necie nie dzielił D: Tak jestem ciekawy opinii po prostu.
0
@Ramos9248 Zależy jakim sposobem :d
5
@Skieaa jesteś tchórzem bo nie miałbyś odwagi się zabić :D
0
@Ramos9248 Odwaga
1
@Ramos9248 Biorąc pod uwagę, że jestem człowiekiem wierzącym to moim zdaniem odwaga. Oczywiście pod warunkiem, że jesteś w pełni poczytalny. Bo to oznacza wieczne potępienie i piekło.
2
@Ramos9248 Ani tchórzostwo, ani odwaga. To desperacja i brak nadziei.
2
@Ramos9248 Samolubne działanie. Trochę tchórzliwe. Ale osoby, które je zrobiły zawsze próbuje zrozumieć oraz nie oceniać.
2
@sebasek99 może właśnie przez innych samolubów niektórzy się zabijają ;]
1
@Ramos9248 Polecam sprawdzić kawałek Eripe - Gardze samobójcami ;]
1
@Deltta mi się wydaje że samobójcy gardzą jego utworami
3
@Ramos9248 Ani tchórzostwo ani odwaga ani egoizm. Jest to dramat człowieka pogrążonego w takiej depresji, która pozwala na zadanie sobie ostatecznego ciosu. Jest to również wołanie o pomoc, któreś z kolei, ale ta pomoc nigdy nie nadeszła.
3
@SympatykBarcelony Właśnie o to chodzi. Jeśli ktoś na krawędzi życia i śmierci czyta takie brednie kolegów powyżej, że jest tchórzem, samolubem i w ogóle ludzie takimi jak on gardzą, to taka świadomość na pewno przyspieszy podjęcie decyzji. Tej tragicznej niestety.
0
@kaktus dokładnie , kto tu jest tchórzem i samolubem ;);)
0
@SympatykBarcelony Możliwe. Tylko, wiesz - zabijając się tak naprawdę robisz krzywdę otoczeniu. Narzucasz im na plecy ciężki bagaż. Rodzina, przyjaciele nie dość, że cię tracą, to jeszcze zaczynają mieć wyrzuty sumienia. Obwiniają się za to odejście ze świata. Czasami obwiniają innych, co doprowadza do rożnych sprzeczek. A to (śmierć) nie zawsze jest konkretnie czyjaś wina.
A tchórzliwe, bo ja tam wyznaje pogląd, że zawsze warto walczyć. Nawet z najgorszego g**na da się wyjść. Najgorzej, to jest się poddać. Chociaż przyznam, że słowo "tchórzliwy" niezbyt pasuje. To ma zbyt pejoratywne znaczenia, jak na to, jak ja patrzę na tą sprawę. Brzmi pogardliwie, a ja nie gardzę takimi przypadkami.
0
@sebasek99 ha ha no sorry ale ktoś z jakiegoś powodu się zabija i ma pomyśleć o innych ?? z jakiegoś powodu właśnie nie myśli.Skąd wiesz że z najgorszego gówna da się wyjść ? byłeś w jakimś najgorszym gównie ? nawet jakbyś był to przez swój pryzmat nie oceniaj innych ;)
wiesz z jakiegoś powodu człowiek to robi i może nie tyle że "przez" kogoś ale tyle że nie ma dla kogo żyć ;)
0
@SympatykBarcelony No właśnie - nie myśli o innych. To jest samolubne. Inaczej się nie nazwie np. ojca, który zostawia w taki sposób dwójkę dzieci i żonę. Żadna osoba nie jest samotną wyspą, nie żyje w próżni. Każde działanie ma konsekwencje i wpływa niejako na środowisko. Tutaj narazi swoją rodzinę (zwłaszcza dzieci) na traumę, zostawi ich z innymi problemami psychicznymi oraz postawi oczywiście w trudniejszej sytuacji finansowej. Nie wiem czy warto dla tego wątpliwego wybawienia od problemów, jednocześnie ściągać masę g***a na życie innych.
No, miałem cięższy okres w życiu. To prywatna sprawa, nie chcę o tym mówić, ale miałem duże problemy. Może wymiękają one przy większości doświadczeń "mieszkańców" różnych ośrodków, lecz zaręczam, że nie żyłem wtedy radośnie. Jakoś udało mi się z tego wyjść. Było ciężko, nadal mi to ciąży. Ale równie jestem dumny z dania sobie rady i wiem, że tamten trud był wart. A wszystko nie jest taki szare, smutne i nudne jak mi się wtedy wydawało.
Zresztą aktualna wiedza naukowa ucina w ogóle, tą dyskusje. Jeśli tylko chory będzie współpracował, to depresje da się całkowicie uleczyć. Pozostaje ten mały odsetek nie walczący z tym. Oni najczęściej właśnie targają się na swoje życie. Co jakkolwiek rozumiem. To jest ciężki stan. I jak pisałem wcześniej - ja samobójców nie traktuje z pogardą. Jednak nie zmienia to faktu, że jest, to złe działanie - najgorsze możliwe wyjście z sytuacji oraz pewnego rodzaju poddanie się. Jest ich mi żal właśnie z tego powodu. Mogli walczyć o lepsze życie i ta walka mogła im się udać. A niestety wybrali takie coś.