La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1117 Culés

konto usunięte

6

Widzę teraz rozdziawioną papę Cieleckiej robiącą sweet focie na tle pomnika ofiar katastrofy Smoleńskiej z opisem "Ktoś wie co to za schody?"... nóż się w kieszeni otwiera, bo miało to pewnie zaboleć polityków, a zaboli najbardziej niewinne rodziny ofiar. Serio niech oni już wszyscy wyjadą na zachód o czym wszędzie mówią, że są tacy światowi i europejscy i tam pokazują swoją impotencję umysłową...

Komentarz usunięty

konto usunięte

5

@Bykunn No dokładnie. Granie w wykonaniu obozu rządzącego taką tragedią przez tyle lat jest żenujące. Niekończące się śledztwa i obietnice nieodkrytej "prawdy", rozkopywanie grobów, głupkowate teorie o wybuchach, szczucie ludzi przeciwko sobie, pomieszanie katolicyzmu i nienawiści na tych miesięcznicach to jest dopiero obrzydliwe.

konto usunięte

3

@Bykunn Właśnie. Warto przeczytać wpis Pani Surówki wdowy po oficerze BOR. Przykro gdy ekshumacje znowu zrobili pomimo sprzeciwu żony. Chory kraj

12

@Bykunn No tak, bo ty byś chciał żeby w grobie twojej matki spoczywał twój sąsiad.

2

@JuanPeron W żadnym z tych grobów nie ma ciał, tylko jakieś fragmenty! A jakby mi chcieli w rodzinie zrobić ekshumację bez mojej zgody w imię chorych teorii spiskowych to by mnie musieli zastrzelić bo bym się kurde na centymetr nie ruszył z tego grobu

konto usunięte

4

@Janiama Najbardziej tą chorobę było niestety widać po działaniach rządu tego kraju zaraz po katastrofie.
Z tym, że już tyle lat upłynęło, że jedni wtedy jeszcze bawili się w piaskownicy a inni udają że nie pamiętają.

0

@_Deco_10 Co było takiego zatrważającego w tych działaniach rządu ? ...

7

@Bykunn Oddanie całego śledztwa ruskim, zobacz co tam się wyprawiało na miejscu katastrofy. Ciągniki, koparki, niszczenie wszystkiego co się da. Dzisiaj w tym miejscu stoją betonowe płyty ustawione na szybkości w krótkim odstępie czasu po katastrofie.

1

@BarcaFan17 Nie oddano całego śledztwa ruskim. A te ciągniki i niszczenie to już w ogóle nie wiem skąd wziąłeś. Chyba, że chodzi ci o to, że niektóre częsci pocięto, ale to przecież trzeba je było jakoś załadować na samochody i przewieść. Nie moga w końcu leżeć cały czas na tym terenie.

1

@BarcaFan17 Już widzę jakby taka katastrofa miała miejsce na terytorium Polski, jak byśmy kur** ochoczo oddali śledztwo obcemu państwu, szczególnie takiemu z którym zawsze mieliśmy ciężkie stosunki. Hipokryzja level hard
Oczywiście w tych waszych wszystkich dywagacjach notorycznie jest pomijane to że polscy śledczy mają ciągły dostęp do wszystkiego co chcą

konto usunięte

3

@BarcaFan17 Widzę, że odpowiedziałeś @Bykunnowi na pytanie ale myślę, że nie ma sensu odpowiadać na takie pytania ludziom, którzy nie zadali sobie chociaż trochę trudu żeby dowiedzieć się jak są wyjaśnianie katastrofy na terenie innego państwa, jakie traktaty wtedy obowiązują. Usłyszysz od nich mniej więcej to samo jakbyś włączył TVN.
Każdy kto nie wie co było wtedy nie tak powinien sobie zadać pytanie, czy jeśli rozbiła by się w Rosji, czy w innym kraju Merkelowa, Tony Blair czy Obama, czy śledztwo i zbieranie dowodów wyglądałoby tak samo?
No właśnie...

2

@_Deco_10 Wyglądało by pewnie dokładnie tak samo lub bardzo podobnie ;)
"Podjęto decyzję pragmatyczną, przyjmując powszechnie stosowany i wypróbowany reżim, pozostawiający badania państwu miejsca katastrofy, mającemu na miejscu odpowiednie środki, z zapewnieniem pełnego udziału przedstawicieli państwa rejestracji (i użytkownika) statku powietrznego w tych badaniach. W ten sposób wypełniona została luka w prawie międzynarodowym w odniesieniu do statku powietrznego państwowego wyłączonego w zasadzie spod rządów konwencji chicagowskiej, niebędącego statkiem powietrznym wojskowym w ścisłym znaczeniu wobec wykonywania niewojskowych zadań."

Dodam jeszcze że jeśli nie byłoby porozumienia między stronami to ze względów terytorialnych całość śledztwa mogła prowadzić Federacja Rosyjska i nikt nie mógł by mógł mieć im tego za złe.

konto usunięte

0

@sebasek99 Wiesz co znaczy litera M w nazwie TU-154M? Jak się dowiesz to porozmawiamy.

0

@Dangerous95_PL No oznacza wersje Tupolewa. Ta jest jedną z najnowocześniejszych, jesli się można wyrazić tak o modelu z 1984. Wprowadzenie tam trzy nowe silniki turbowentylatorowe, co miało być ekonomiczniejsze. Poprzednie modele traciły za dużo paliwa. Ale jeśli nie to nie o to chodzi, to prosze o oświecenie mnie ;p

konto usunięte

3

@sebasek99 Ech... M - oznacza ,,Military" czyli samolot wojskowy. Nasz ówczesny ,,wspaniały" rząd, nie wiedzieć czemu, zamiast przejąć śledztwo na podstawie umowy z Rosją, zawartej lata temu, na mocy, której w przypadku katastrofy naszych samolotów wojskowych na terenie Federacji Rosyjskiej moglibyśmy przejąć całe śledztwo automatycznie, bez potrzeby dzielenia się nim z kimkolwiek, nie chciał w ogóle z niej skorzystać. Zamiast tego Tusk umówił się z Putinem, że zostanie użyta konwencja chicagowska, którą stosuje się tylko i wyłącznie w przypadku katastrof lotów cywilnych. Mówi ona między innymi, że śledztwo przejmuje w całości strona, na której terenie miała miejsce katastrofa.

Polacy nie mieli nic do gadania. Polscy lekarze uczestniczyli przy zaledwie JEDNEJ sekcji. Prezydenta RP. I mimo to w jego trumnie po latach znaleziono szczątki innych ofiar.

Co do ekshumacji. Niektórzy mówią, że ciała po takich katastrofach są strasznie zmasakrowane i trudno je zidentyfikować. To prawda. Tylko jak można nie zauważyć, że w jednej trumnie są dwie głowy, trzy nogi i cztery miednice??? Nie mówiąc już o workach na śmieci, reklamówkach i niedopałkach po papierosach.

http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/makabra-po-ekshumacjach-smolenskich-dwie-glowy-w-jednej-trumnie/dqz6t69

Ale oczywiście według niektórych zostały zachowane wszelkie najwyższe międzynarodowe standardy.
Kpina!

konto usunięte

1

@Dangerous95_PL Dobrze opisałeś największe "niedopatrzenie" rządu Tuska ale nie wiem czy zwróciłeś uwagę na wiek swojego interlokutora. Powoływanie się na wiek nie zawsze jest na miejscu, natomiast w tym wypadku on miał 10 lat gdy doszło do katastrofy.
W tym wieku pewnie jeszcze bajki oglądał a nie interesował się czym jest konwencja chicagowska, czy o tym jak Tusk był gorącym zwolennikiem "resetu" z państwem rosyjskim.

2

@Dangerous95_PL Oj, pokaż mi źródło tych wiadomości. Z tego co ja wiem, to tupolewy 154 od początku miały być pasażerskimi samolotami. Nie miały mieć zastosowania wojskowego. Chyba, że jako komunikacyjny.
W polsko-rosyjskim porozumieniu z 1993 r. nie określono żadnych procedur, dokumentów, jakie miały być sporządzone po zakończeniu badań oraz wzajemnych praw i obowiązków. Przewidywało też możliwość ograniczenia dostępu do danych z uwagi na ochronę informacji niejawnych. Rosja mogła wtedy załkowicie wyłączyć nas ze śledźtwa.
Użycie Konwencji Chicagowskiej więc zagwarantowało nam możliwość włączenia się w proces śledczy. Pozwolił na to załącznik 13, który pozwala na zastosowanie procedur w nim określonych do badań wypadków, które nie podlegają przepisom Konwencji 26. Polacy też prowadzili własne, oparte o nasz system prawny, niezależne badania.
Polacy mieli dużo do gadania i nadal mają. Mogą w każdej chwili uzyskać dostęp do wszystkich dowodów i ustaleń. Zresztą sama komisja Millera miała pełną swobode. W Rosji do 23 września byli 12 razy. Była komisja MAK w której brał udział polski reprezentat. Jeszcze Najwyższa Izba Kontroli miała badania oraz Lasek.
"Polscy lekarze uczestniczyli przy zaledwie JEDNEJ sekcji." Było kilka sekcji i przy każdej byli Polacy. Nad wszystkim nadzór miała Kopacz (i chyba zrobiła wszystko dobrze, bo postępowanie przeciwko niej zostało umorzone). Trzba by było dostać się do dokumentów, żeby dowiedzieć się tego, czemu były te zaniedbania. Pewnie wynika to z mocnego zmasakrowania tych części i niemożliwości dokładnej identyfikacji, ale potwierdzić tego nie mogę. Jak również niezbyt rzetelnie przyczepić temu jakis spisek.
" Prezydenta RP. I mimo to w jego trumnie po latach znaleziono szczątki innych ofiar." Proszę pokazać źródło tych rewelacji. W jego trumnie nie znaleźiono niczego "obcego".

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@_Deco_10 Och, dopiero teraz zobaczyłem ten popis ad personam. Odsyłam do mojego powyższego postu.

konto usunięte

2

@sebasek99 1. To, że samolot określany jest samolotem wojskowym nie oznacza, że sam rodzaj samolotu musi być wojskowy. Zapewne sądzisz (i słusznie), że samoloty wojskowe to: transportowiec CASA, odrzutowiec F-16, czy bombowiec B-52. Otóż nie tylko. W żargonie międzynarodowym zwykło się używać określenia ,,samolot wojskowy", a raczej ,,jednostka wojskowa" w stosunku do każdego samolotu, czy innego pojazdu, na którego pokładzie są ważni przedstawiciele państwowi, a zwłaszcza prezydent. Przykładowo: w momencie, gdy Prezydent USA wchodzi do swojego samolotu Air Force One oczywistym jest, że samolot ten ma kategorię wojskową. Jeśli jednak Prezydent USA wchodzi do jakiegokolwiek helikoptera (dowolnego typu) to helikopter ten również uzyskuje nazwę Air Force One i zgodnie z literą prawa staję się jednostką wojskową. Nawet gdy rodzina Prezydenta USA podróżuje gdzieś samolotem, czy helikopterem to pomimo, że podróżują oni bez Prezydenta USA to i tak każda z tych maszyn automatycznie zostaje zastrzeżona jako jednostka wojskowa (konkretnie ,,Executive One Foxtrot"), której przysługują określone, niestandardowe uprawnienia. Te same reguły obowiązują we wszystkich państwach NATO, a także w innych państwach jak np. Rosja, z którą została zawarta specjalna dwustronna umowa między Organizacją Paktu Północnoatlantyckiego, a Federacją Rosyjską (z oczywistego powodu - Rosji nie ma w strukturach NATO).
Reasumując, gdyby teoretycznie Prezydent Francji podróżował do Włoch awionetką, a ta awionetka rozbiłaby się, gdzieś koło Rzymu to taki samolot, mimo, że jego struktura jest wręcz śmieszna i nie przystoi głowie państwa to i tak byłby on określony jako jednostka wojskowa, stanowiąca własność armii Republiki Francuskiej, a jakakolwiek ingerencja obcego państwa w tę właśnie własność byłaby określana jako naruszenie suwerenności tego kraju, co naturalnie wiązałoby się z ogólnonarodowymi konsekwencjami.

2. ,,Przewidywało też możliwość ograniczenia dostępu do danych z uwagi na ochronę informacji niejawnych. Rosja mogła wtedy załkowicie wyłączyć nas ze śledźtwa. " - to co mówisz jest kłamstwem. Głównym mankamentem dokumentu z 1993 roku było to, że nie był on konkretnie sprecyzowany, jeśli chodzi o szczegółowe procedury postępowania. Niemniej, dokument ten powstał, na rzecz właśnie takich sytuacji. Wymagał, jednak jasnego sprecyzowania przez opinię międzynarodową. W takiej sytuacji gdy zginął Prezydent, należało czekać na orzeczenie zasadności dokumentu przez Międzynarodowe Trybunały, a konkretnie przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości przy ONZ.
Jest jednak jeszcze bardziej istotna sprawa. Mianowicie, konwencja chicagowska rzeczywiście nie dotyczy samolotów państwowych, stosuje
się natomiast do samolotów cywilnych. Jednak mówi również, że o tym, jak
zakwalifikować samolot, decydują zadania, do jakich maszyna jest przeznaczona.
To, czy samolot traktuje się jako cywilny czy państwowy zależy od tego, do
jakich zadań jest użyty. Jeżeli jest wykorzystany w celach wojskowych,
policyjnych, kontroli granicznej lub do innej funkcji państwowej, to niezależnie
od tego, do kogo należy i kto go eksploatuje, traktuje się go jako samolot
państwowy. Natomiast jeżeli jest użyty do celów cywilnych (jak m.in. przewóz
cywilnej delegacji), to według konwencji można uznać go za samolot cywilny. Pomimo tego, że na pokładzie byli: Prezydent RP, wszyscy najważniejsi generałowie RP, jednocześnie generałowie NATO (co dodatkowo czyni ten samolot, w świetle prawa międzynarodowego, wojskowym) to zdecydowano się uznać rządowy tupolew w ramach konwencji chicagowskiej jako samolot cywilny, a nie państwowy, co jest kompletnie niezrozumiałe. Gdyby zdecydowano się na określenie ,,samolot państwowy", co było całkowicie zasadne to śledztwo zostałoby rozpoczęte dopiero po przetransportowaniu wraku do Polski, tak jak było to w przypadku samolotu Malaysia Airlines 17 zestrzelonego w 2014 r. nad Ukrainą (tam władze państwowe, wysłały swoje siły po wrak, a wśród nich znajdowały się specjalne pojazdy pozwalające przetransportować ciała ofiar w nienaruszonym stanie do Holandii).

3. ,,Polacy też prowadzili własne, oparte o nasz system prawny, niezależne badania.
Polacy mieli dużo do gadania i nadal mają. Mogą w każdej chwili uzyskać dostęp do wszystkich dowodów i ustaleń. Zresztą sama komisja Millera miała pełną swobode." - dobrze wiesz, że wrak jak i wszystkie czarne skrzynki mają Rosjanie, a Polacy nie mają do nich żadnego dostępu. W tamtym roku podkomisja wystosowała do Federacji Rosyjskiej depeszę za pośrednictwem MON z prośbą o udostępnienie, na miejscu w Rosji, wraku do oględzin i ponowne odsłuchanie czarnych skrzynek. Wiadomość zwrotna, zawierała informację, że jest to niemożliwe, bo uwaga: ,,śledztwo w Rosji nadal trwa".

4. ,,W Rosji do 23 września byli 12 razy. Była komisja MAK w której brał udział polski reprezentat. Jeszcze Najwyższa Izba Kontroli miała badania oraz Lasek." - znowu kłamstwo. Polscy śledczy NIGDY nie mieli bezpośredniego dostępu do wraku w okresie po katastrofie. Owszem mogli do niego pojechać i zrobić mu zdjęcia, ale podczas ich wizyty cały czas, przy polskiej delegacji byli rosyjscy żandarmi, którzy uniemożliwiali dokonania oględzin wraku z bliska. Efektem tego był brak możliwości przeprowadzenia badań fizykochemicznych wraku. Istnieje nawet specjalna notatka, opublikowana przez Ministerstwo Obrony Międzynarodowej, sporządzona przez Macieja Laska, która dobitnie pokazuje, że wrak nigdy nie był przez komisję polską dokładnie zbadany.

Jedyne próbki jakimi dysponowała komisja to próbki pobrane bezpośrednio po katastrofie z gleby jak i z samolotu zaraz po 10 kwietnia 2010 roku. Niestety ich potencjał i kluczowe znaczenie zostały pogrzebane, przez niekompetencję Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji.
W 2013 roku Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji przeprowadziło analizę ponad 700 próbek. Problem w tym, że CLKP popełniło rażące błędy, które znacząco wpłynęły na wyniki badań, tracąc jednocześnie ważną część materiału dowodowego. Szefowa osób, które zajmowały się tamtymi badaniami powiedziała dziennikarzom, że gdyby te badania były dla nich egzaminem to całkowicie by go oblali. Wiarygodność badań podważają również włoscy eksperci z Włoskiego Laboratorium Kryminalistycznego Korpusu Karabinierów w Rzymie, które zajmuje się badaniami próbek uzyskanych po dotychczasowych ekshumacjach ciał ofiar przeprowadzonych przez polską prokuraturę.

5. ,,Było kilka sekcji i przy każdej byli Polacy. Nad wszystkim nadzór miała Kopacz (i chyba zrobiła wszystko dobrze, bo postępowanie przeciwko niej zostało umorzone). Trzba by było dostać się do dokumentów, żeby dowiedzieć się tego, czemu były te zaniedbania. Pewnie wynika to z mocnego zmasakrowania tych części i niemożliwości dokładnej identyfikacji, ale potwierdzić tego nie mogę. Jak również niezbyt rzetelnie przyczepić temu jakis spisek." - znowu kłamstwo, albo po prostu zwykła niewiedza. W 2010 roku Ewa Kopacz wygadała się, w programie ,,Kropka nad i", że polscy lekarze nie uczestniczyli w sekcjach zwłok. Razem z dwoma lekarzami ówczesna Minister Zdrowia do Rosji przybyła dopiero 11 kwietnia. W tym czasie Rosjanie zdążyli przeprowadzić prawie wszystkie ekshumacje.

https://wiadomosci.wp.pl/kopacz-polscy-lekarze-nie-byli-przy-sekcjach-zwlok-6031949136552577a

Co do umorzonego śledztwa - to również kłamstwo. Żadne śledztwo dotyczące Smoleńska nie zostało dotychczas umorzone. Owszem Donald Tusk jak i Ewa Kopacz dotychczas zeznawali w Prokuraturze, w związku ze śledztwem dotyczącym uniemożliwiania otwierania trumien ofiar przez ich bliskich w Polsce. Śledztwo ma też za zadanie zbadać ówczesną działalność Ewy Kopacz w Smoleńsku. Jednak postępowanie to nadal się toczy i w niedługim czasie poznamy zapewne jego dalsze ustalenia .Toczy się również drugie śledztwo dotyczące niedopełnienia obowiązków przy organizacji wizyty 10 kwietnia. Niedługo w tej sprawie zeznawać będzie m.in Donald Tusk.

6. Proszę pokazać źródło tych rewelacji. W jego trumnie nie znaleźiono niczego "obcego". - a to już perfidne kłamstwo i herezja:

Tę informację podawali nawet na wybiórczej, niemożliwe żebyś o niej nie słyszał:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21895207,minal-rok-od-decyzji-o-ekshumacjach-ofiar-smolenskich-prokurator.html

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: