- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1428 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1428 Culés
6
Pierwszy tydzień nowego roku za nami i wchodzimy powoli w taki gorący okres dla świata filmu. Złote Globy za nami, wkrótce ruszą Oscary, toteż warto podsumować miniony rok. Zachęcam więc was do dyskusji i wymienienia się swoimi topkami filmowymi 2017 ;D Co w tym roku w kinie było najgorsze, co najlepsze, etc.
U mnie jeśli chodzi o te negatywne odczucia:
Najgorsze filmy: The Circle, Nowa laleczka Chucky, Pałer Rendżers, Assassin's Creed i jakieś ruskie Avengersy xD Po prostu paździerzowa papka. Do tej listy dorzuciłbym jeszcze Wonder Woman, która jest zewsząd chwalona, a dla mnie jest po prostu strasznie słaba i kiczowata z głupotą poganiającą głupotę.
Największe rozczarowanie: Sieranevada, czyli po prostu nie czułem tego filmu, a wszystko co chciałem w nim zobaczyć dostałem w Cichej Nocy.
Z tej pozytywnej strony, w tym roku była masa świetnych filmów, więc można się nieco rozpisać :D
Filmy bardzo dobre i warte uwagi: A Ghost Story, Coco, To przychodzi po zmroku, Uciekaj, SW - Last Jedi
Filmy, które zrobiły na mnie największe wrażenie:
11. Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie
Dla mnie niespodzianka, bo nie sądziłem, że to będzie aż tak dobry film. Świetna koncepcja, która wbrew pozorom nie pozwala się nudzić ani przez moment. Mamy tu żywych bohaterów z krwi i kości i żywe relacje. W pewnej chwili myślałem już, że akcja poszła za daleko - druga połowa filmu robi się nieco absurdalna, sam zaczynałem patrzeć na to z rosnącym politowaniem, ale zakończenie wszystko tłumaczy i idealnie domyka. No i mamy tu absolutnie fenomenalny scenariusz, który daje błyszczeć na ekranie każdemu, z naszą Kasią Smutniak włącznie.
10. Moonlight
Nie da się ukryć, że dramat o czarnoskórym geju wygląda na idealny przepis na Oscara. I choć uważam, że statuetka za Best Picture się tu nie należała, to nie można polemizować z tym, że to świetny film. Zawsze doceniam kameralne kino, szczególnie kiedy jest tak dobre reżysersko. Muzyka i zdjęcia to majstersztyk. Sama historia nie jest specjalnie wyróżniająca się, ot obraz człowieka, który szuka swojego miejsca na świecie. Jest jednak na tyle wyciszony, spokojny i minimalistyczny, że ten film ma po prostu duszę. I niech będą dzięki za to, że jest niezwykle subtelny w tym co pokazuje.
9. Logan
Czyli superbohaterskie kino, które chce się oglądać. Surowy, klimatyczny, gorzki, bez zadęcia, z wyrazistymi postaciami. Krwawy film drogi, który po prostu wcisnął mnie w fotel. Nie przypominam sobie z tego gatunku nic co miałoby tyle dobrego smaku.
8. Milczenie
Nie jest idealnie, pojawiają się błędy montażowe, ale nie zmienia to faktu, że jest to kino, które się po prostu czuje. Scorsese wymęczył, a na trudne pytania zadał jeszcze więcej pytań. Do tego genialny Garfield i niesamowite zdjęcia. Film bardzo niedoceniony na Oscarach.
7. Mother!
Czyli obraz Aranofskiego, który wywołał wiele polemiki i podzielił widzów. Sam mam nadal mieszane uczucia, ale już samo to ile dyskusji wywołał sprawi, że na długo zostanie w mojej pamięci. Dla mnie to jest niezwykły, a raczej niezmiernie specyficzny film. Z jednej strony ma niesamowicie tajemniczą aurę i tłamsi widza, natomiast z drugiej reżyser wszystko podaje na tacy, a metafory przedstawia w tak oczywisty, łopatologiczny sposób jakby wątpił w inteligencję widza (choć widząc jakie problemy niektórzy mają z interpretacją, może i słusznie). No i co najśmieszniejsze, mimo że nie miałem za wiele przyjemności z seansu, tak efekt finalny kupiłem w pełni. Bardzo doceniam przesłanie i próbę przeniesienia tej wizji na język filmu.
6. Captain Fantastic
Film przede wszystkim bardzo unikalny. Barwna, pełna pozytywnej energii historia o poszukiwaniu balansu między skrajnościami, z fantastycznym popisem aktorskim Viggo Mortensena i jego młodszych towarzyszy.
5. Wojna o planetę małp
Niewiele jest trylogii, których każda kolejna część jest lepsza od poprzedniej. Rzadko w kinie rozrywkowym dostajemy tyle emocji i tak genialną psychologię postaci. Serkis gra po prostu fenomenalnie i dla mnie nominacja do Oscara powinna tutaj zostać wysłana z miejsca (akademio musisz!). Oczywiście cała strona wizualna i techniczna to mistrzostwo. O takie blockbustery nic nie robiłem :D
4. Cicha Noc
Mój polski film roku. Stylem może przypominać Smarzowskiego, ale absolutnie nie ma tu mowy o kalce. Domalewski gra emocjami w cholerę naturalnymi, bez krzty filmowego koloryzowania, serwując szczere i znajome nam dialogi. Od zaskoczenia, przez śmiech, po smutek odkrywałem ilu podobnych zachowań byłem świadkiem i ile podobnych kwestii słyszałem. Naprawdę masa trafnych obserwacji, a do tego sposób narracji, pracy kamery, scenariusz, zdjęcia, czy aktorstwo to po prostu majstersztyk. No i monolog Jakubika w jednej z końcowych scen, to chyba najpiękniejsze słowa o polskości jakie padły w polskim kinie kiedykolwiek. Aż jestem w szoku, że to reżyserski debiut. Nic tylko czekać na kolejne produkcje pana Piotra.
3. Blade Runner 2049
Szedłem na seans bez hajpu i bez większych oczekiwań. Wiem jak kultowym filmem jest Łowca Androidów, ale fanem tego dzieła nigdy nie byłem. Do kina ciągnęło mnie głównie nazwisko Villeneuve, jednak nie oczekiwałem na nic... a finalnie zostałem znokautowany i dobitnie przeżuty filmowo. To że nowy Blade Runner będzie ładny widać było już na zwiastunach... ale on nie jest ładny. On jest wizualnym arcydziełem. Tutaj każdy kadr wygląda w taki sposób, że można go wieszać na ścianie. Bezapelacyjnie najlepiej wyglądający film tego roku (nie wiem czy w swoim życiu widziałem ładniejszy), ale na szczęście nowy Łowca to nie tylko sama forma. Klimat i tempo są po prostu idealne. Tak samo wydźwięk filmu, tym bardziej że ten jest wygrany znakomicie i angażuje emocjonalnie.
2. Manchester by the Sea
Tu z kolei mamy do czynienia ze stylem do bólu prostym i surowym. W tym przypadku jednak działa to chyba jedynie na korzyść filmu. Nie ma tu upiększeń, kamera przyjmuje nieco obojętne stanowisko, przez co jest jeszcze boleśniejszy w odbiorze. Mamy poczucie, że zostajemy sami z wydarzeniami na ekranie, czujemy się skrępowani i nie mamy drogi ucieczki. Musimy wytrwać w tym uczuciu do końca seansu, przez co jeszcze bardziej współodczuwamy z bohaterami. O ile przez Blade Runnera czułem się przeżuty, Manchester mnie przeżuł, wypluł i wdeptał w ziemię. Po prostu emocjonalna bomba.
1. La la Land
Powiedzieć, że nie jestem fanem musicali to chyba zbyt lekkie określenie. Gdyby jednak każdy wychodził z pod ręki Chazelle'a byłby to jeden z moich ulubionych gatunków. La la Land to audiowizualne mistrzostwo. Scenografia, kostiumy, kolory, wszystko było wspaniałe. W tym roku jedynie dzieło Denisa wyglądało lepiej. Najbardziej w tym filmie kocham jednak to z jakim serduchem i oddaniem został zrobiony. To taki hołd dla złotej ery Hollywood, przy którym Chazelle przypomina czym jest prawdziwa magia kina. Poszedł jednak o krok dalej, bo nie mamy tu do czynienia z przesłodzoną wydmuszką, a z dojrzałym filmem, w którym magiczny klimat zlewa się z goryczą i współczesnym kinowym naturalizmem. A to co zrobił z zakończeniem to pieprzony majstersztyk. Osobiście nie przypominam sobie ani jednej piękniejszej sceny w jakimkolwiek filmie. Nie dostali tego najważniejszego Oscara, ale o ile za kilkanaście lat o Moonlight niewielu będzie pamiętać, tak La la Land będzie postrzegane za kultowe.
No i tyle jeśli chodzi o moją topkę xD Wyszedł mi taki tasiemiec, że pewnie nikt nie przeczyta, ale przynajmniej sam mam satysfakcję xd
1
@Kapitan_SW ,,La la land" i ,,Manchester by the sea" to arcydzieła. Do tego ,,Dunkierka" i moja top 3 wyczerpana. Kolejność jest bez znaczenia każdy film inny, ale wszystkie tak samo dobre.
Jeny, wreszcie jakoś filmowiec na stronie:)
4
@Kapitan_SW Ale.. La La Land już dostał Oscary.. Albo coś mi sie popieprzylo
0
@Gosciuu już dostał nic Ci się nie popie*ło ;)
1
@Moriarty Nie no serio co tyle ludzi ma z ta dunkierka to nie wiem :D sredni na maksa film zeby nie powiedziec slaby. No ale ile ludzi tyle opinii, byc moze kwestia gustu ;)
0
@Gosciuu Dostał i to nawet 6, ale ten najważniejszy, czyli za najlepszy film powędrował do Moonlight ;)
Komentarz usunięty przez użytkownika
1
@Kapitan_SW No to i ja podrzucę swoje TOP 10 za zeszły rok. :)
0. Botoks :P
1. Blade Runner 2049
2. T2: Trainspotting
3. The Killing of a Sacred Deer
4. Cicha noc
5. Borg McEnroe
6. Dunkirk
7. Wind River
8. Get Out
9. Mother!
10. Ghost in the Shell
Dałbym jeszcze, tak jak Ty, "Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie", ale to film z 2016. :) Swoją drogą rewelacyjny.
P.S. Nowych Dżedajów nie widziałem jeszcze.
0
@Moriarty Co do Dunkierki, to ja akurat się rozczarowałem. Realizacja i strona techniczna oczywiście na najwyższym poziomie. Szczególnie muzyka robiła robotę i trzymała napięcie. W ogóle jednak nie czułem się zaangażowany, mimo że to było całkiem świeże kino wojenne.
0
@Kapitan_SW Pewnie nie do końca wpisze się w Twój gust, ale jeszcze Thor Ragnarok o dziwo zrobił na mnie duże wrażenie, mimo, że jest to raczej typowo Avengerowy film. Świetny humor, cały film odbiera się jako przyjemną przygodę, audiowizualnie z takim budżetem musiało wyjść dobrze. Polecam, mimo, że sam nie jestem wielkim fanem tego typu produkcji.
0
@marcinv6 W naszych kinach wyszedł na początku 2017 ;D
0
@Kapitan_SW No to też go śmiało można dodać do TOP 10. :)
1
@Kapitan_SW 1. Manchester by the Sea - czyli jak być kinem kameralnym, ocierającym się o klimaty Sundance, a zdobyć poklask w mainstreamie. Treści filmu nie rusze, bo za dużo, by pisać. Skupie się na aktorstwie, bo nie było spektakularne (w sensie - brak krzyków, doniosłych monologów) i łatwo można było zawalić. Ten mniej znany Affleck pokazuje znowu, że jest lepszym aktorem od Bena. Do jego symfoni cichego aktorstwa dołączają Lucas Hedges (świetna więź z Casey'em) i Michelle Williams (te niezręczne spotkania z głównym bohaterem).
2. The Florida Project - Reżyser zrobił już film iPhonem ("Mandarynki" polecam). Ale to było za mało. Bierze więc jakieś randomowe dzieciaki i laske z Instagrama. Zamienia ich w akorów i voila! Mamy jeden z lepszych filmów o slumsach. Bez zadęcia w stylu "Miasta Bogów", a po prostu szczerośc. Dzieci przeklinają, a dorośli to patola, a nie szlachetni ludzie pokrzywdzeni przez los. Mimo to film jest kolorowy, pełny takiej dziwnej radości. Biedota bez uogólnien i dydaktyzmu. To się lubi.
3. Wieża. Jasny dzień - Miazga. Taki debiut! Czemu to nie dostało Złotych Lwów? Nie wiem. Tak samo brak słów, by opisać ten film. Miszmasz gatunków, tajemnicza fabuła. Naprawde nie wiem. Nasuwają się skojarzenia z realizmem magicznym. A może Twin Peaks? Trudny film. Dlatego warto obejrzeć.
4. Twój Vincent - Złotych Globów nie dostał (cholerne Coco), ale nie zmienia to faktu, że obraz zapisał się złotymi zgłoskami w historii animacji i ogólnie całej kinematografii. Opowiedziano o nim już wszystko. A mi się nie chce powtarzać.
5. La La Land - Podpisuje sie pod twoją opinią. Cały film jest baśnia, ale na końcu wilk zjada Czerwonego Kapturka. Ale z Moonlightem bym się tak nie zapędzał. Za ładny wizualnie film (ta kolorystyka!) i jest ważny dla środowisk LGBT. Przynajmniej tak mi się wydaje. Robi mały przełom, bo filmy podejmujące ten temat były mocno olewane przez środowisko (wygrana tego wakacyjnego filmidła zamiast Brokeback Mountain to dobry przykłąd). Za to LLL jest negatywnie odbierany przez hype jaki narósł wokół tej produkcji, jak i psychofani starych musicali uznają wykonania Stone i Goslinga za mierne (a tu jest też zaleta dzieła Chazella). Etykietka klasyka jest bardzo wybredna i nigdy do końca nie wiadomo gdzie wyląduje.
P.S Pisz, pisz. Ja bym chciał więcej filmowych zajawkowiczów na stronie.
1
@Kapitan_SW Rozczarowanie to dla mnie zdecydowanie "Obcy - Przymierze" i "Dunkierka",a pozytywnie "Dobrze jest kłamać w miłym towarzystwie",ostatnio "Otherlife",a co do "Mother" to dla mnie mega film,bo tak klimatycznie przedstawić znane wszystkim biblijne wydarzenia to prawdziwy majstersztyk :)
1
@The Nameless Thora określam jako bardzo dobry film Marvela, ale średni Waititiego xd Przemycił trochę swojego humoru, ale i tak oczekiwałem na bardziej autorskie kino. W ogóle tak jak zawsze wyśmiewałem i szkalowałem filmy tego studia, tak muszę przyznać, że ostatnie produkcje wychodzą im naprawdę fajnie i spełniają swoją podstawową funkcję. Z tego roku Strażnicy, Thor i Spiderman bardzo na plus, a jeszcze nowe Black Phanter zapowiada się ciekawie.
1
@sebasek99 Trzech filmów z tej listy nie widziałem. Vincenta zdjęli bardzo szybko, a The Florida Project i Wieżę puszczali tylko w jednym studyjniaku w mojej okolicy, gdzie godziny seansów niestety mi bardzo nie pasują. W każdym razie muszę nadrobić koniecznie.
Myślę, że czasem jeszcze coś o filmach wyskrobię ;)