- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1363 Culés
Gorące dyskusje
norbi77
26
Dla mnie to skandal, że Messi nie wyleciał z boiska. Przecież to jest ewidentna... » Czytaj dalej
54 odpowiedzi
norbi77
11
I niech mi nikt nie wali głupot, że gwiazdy nie mają "immunitetów". Ilu zawodników "bez... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Borneo
1
Polska podpisala umowy o bezpieczęństwie z Anglią , Francją teraz z Niemcami.Rosja była... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1363 Culés
22
Powiem szczerze, że jest to chyba najbardziej bolesna porażka, jakiej doznałem będąc kibicem Barcelony. Jakoś przyjąłem 4:0 z Bayernem, gdzie nie grał Messi robiący wówczas 80% gry zespołu a ponadto w tle była choroba Tito. Potrafiłem sobie wytłumaczyć 4:0 od Bilbao w pierwszym meczu Superpucharu Hiszpanii - zaledwie 3 dni wcześniej grane było 120 minut z Sevillą w dalekiej Gruzji, więc Baskowie zjedli nas wtedy fizycznie. Ale tego, co stało się wczoraj, nie potrafię w żaden sposób wyjaśnić. Zawodnicy byli oszczędzani specjalnie na ten mecz, wyszła once de gala bez żadnych uszczerbków... i zostali po prostu wgnieceni w ziemię. Do teraz nie mogę uwierzyć, że taka drużyna mogła dostać aż taki łomot, i nie mówię tutaj o wyniku tylko o poziomie gry.
Tak samo jak wczorajszego meczu, nie potrafię wyjaśnić, dlaczego 8.marca usiądę tak jak zawsze w szaliku i koszulce przed telewizorem, wierząc w awans do ćwierćfinału. To pewnie głupie i śmieszne, ale cóż - taka natura kibica :)
P.S. Z taką grą oczywiście trudno będzie chociaż o zwycięstwo, a co dopiero o awans - ale oczekuję zdecydowanej reakcji drużyny na wczorajsze wydarzenia. Może ten mecz będzie takim swoistym Anoeta, po którym coś pękło i wyszliśmy z marazmu? Nie wieszajcie jeszcze psów na tej ekipie, pokazywali wiele razy że potrafią odwrócić niekorzystną dynamikę - dajmy im szansę na "obronę" w kolejnych meczach.
0
@cosinus90 Pamietam finał Ligi M z Milanem , Rownież 4-0 przegrana , jednak wcześniejsze mecze grali jak z nut , ciezko to było wtedy przewidzieć . Król jest nagi ?
0
@cosinus90 mam takie same odczucia jak Ty...nie potrafię zrozumieć co się stało. te wcześniejsze porażki jakoś dało się usprawiedliwić, a ta wczorajsza? najgorsze jest to, że po nich było widać, iż jest źle, ale nie wiedzą jak to zmienić. jak pokazali wczoraj minę Iniesty, gdy siedział na ławce to zwątpiłem...nie złość, tylko bezradność. przykro było na to patrzeć. ale tak jak napisałeś....8 marca znowu będę oglądał i wierzył w coś niemożliwego.
0
@cosinus90 Po niesamowitych dwóch sezonach pełnych sukcesów, chyba musiał nadejść taki słabszy sezon po prostu. Inaczej nie umiem tego wytłumaczyć. Powiem więcej.. wg mnie PSG nie jest 4 razy lepsze od Barcy i oby piłkarze na CN udowodnili ze mam rację. Liczę na wygraną. Serce wierzy w awans, ale rozum chce po prostu by Barca wygrała i zmazała chociaż trochę ten wstyd po wczorajszym spotkaniu.
0
@cosinus90 Podobnie, bede wierzyc do konca. Najgorsze wczoraj było to, ze wierzylem, ze w drugiej polowie obraz sie zmieni inaczej bylo pewne, ze skonczy sie jeszcze gorzej. I tak tez bylo. Lucho w przerwie nie zmienil nic jak dla mnie to kryminal. Po wprowadzeniu zmian stwierdzil, ze zmienil 433 na 4231. Raz, ze za pozno, a dwa to nie zmiana taktyki, a formacji, ktora duzo wniesc nie mogla, bo pilkarze robili takie dziury w srodku pola, ze PSG mialo autostrade do naszej bramki.
1
@cosinus90 A mnie ta porażka aż tak nie boli - przykro dzisiaj czytać pastwienie się wszędzie nad drużyną, szkoda zapewne utraconej szansy na kolejne trofeum, ale sezon jest spokojnie do uratowania. Z Bayernu również się udało otrząsnąć... Najgorzej było po remisie 2:2 z Chelsea, gdzie byliśmy lepsi w każdym aspekcie gry i mieliśmy awans do finału na wyciągnięcie ręki, a odpadliśmy po niewyobrażalnym pechu.
2
@Ledsbourne w pierwszym spotkaniu wowcas Chelsea oddala jeden celny strzal na bramke, a my cisnelismy, mielismy sytuacje i nic nie wpadalo.
Dla mnie tez bardziej bolesne jest odpadniecie kiedy wynik jest blisko. Kiedy przegrana jest wyrazna - to latwiej to przyjac - gdyz wowczas mozna i nalezy stwierdzic ze bylismy po prostu slabsi.