- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1509 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
56 odpowiedzi
BorzyKrzys
37
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
FcPortoFan1999
4
Mocny start młodej Rosjanki.Mniej błędów i ciekawsze zagrania.
16 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1509 Culés
0
Jak takie tematy wchodzą, to co mi szkodzi. Wierzycie w Boga?
6
@sebasek99 Boga nie ma takie jest moje zdanie
2
@sebasek99 Nie
38
@sebasek99 Tak.
4
@sebasek99 Jestem wierzący , ale niepraktykujący , chodzę do kościoła w święta wielkanocne i pasterkę.
3
@sebasek99 W takiego jakim przedstawiaja go rozne religie raczej nie. Ale wierze w jakas sile wyzsza. Fajnie pisal na ten temat Stephen Hawking w "Krotkiej historii czasu". :)
4
@sebasek99 Ja wierzę w istotę nadprzyrodzoną która stworzyła świat ale w niego nie ingeruje. Może nazywać się równie dobrze Bóg jak i latający potwór spaghetti. Jak można wytłumaczyć Wielki Wybuch? Coś tworzy się z niczego? To raczej nie ma sensu.
1
@sebasek99 Po stokroć nie.
0
@sebasek99 Nie, mniej więcej od czasu gdy skończyłem 11 lat i zacząłem myśleć samodzielnie, a nie ulegać wpływom otoczenia.
4
@sebasek99 A mi jest się ciężko określić :/ Sam mówię o sobie jako o ateiście ale nie raz mam refleksę że po życiu jest coś na wzór Boga-Problem taki że nie uznaje religii. Bo w końcu gdybym urodził się arabem to bym wierzył w Allaha, gdy w europie w Boga, jako Żyd w Jahwe itd. Jak dla mnie to jest niepojęte, i czasami mam przebłyski że wierzę w jakiś twór, po prostu nie wiem ani czym on jest ani nic z tych rzeczy po nie uznaję tego "jednego" z żadnej religii-To z kolei prowadzi to mojej słabej wiary i z reguły do tego że ogólnie się uznaję za ateiste.Doprowadziło do tego też to że śmieszne mi się wydaję że Bóg istnieje ale dopuszcza do tego co robią ciapaci w Europie albo chrześcijański dopuszczał do wojen krzyżowych. Czemu Jahwe nie obronił narodu wybranego podczas 2 WŚ? Skoro Bóg jakikolwiek istnieje to czemu było tyle wojen? Dobra, może kara dla ludzi, spoko rozumiem. Ale skoro tak, to czemu wybuchały epidemie skoro nim nie był nikt winny, skoro to znowu była kara to czemu umierały małe niewinne dzieci? Skoro istnieje Bóg to czemu ktoś taki jak Rodrigo Borgia go mógł reprezentować?
No i mam taki spór zewnętrzny-Bo czasami mam refleksję i myślę sobie że coś po tym życiu musi być, a potem dochodzę do wniosków jak na górze, i właśnie z reguły ten rozsądek wygrywa i się trzymam przy swoim ateizmie.
2
@fcbcampeones0809 Piona, mam podobnie ;)
2
@Misanthrope I co wynikło z tego samodzielnego myślenia? Jak tłumaczysz sobie świat? Wyznajesz jakąś filozofie?
5
@sebasek99 W Boga? Tak. W religie, nie. Stanowcze wielkie nie.
0
@Rysiu Podobno to wolna wola jaką Bóg dał ludziom. Sami sobie to robimy nie słuchając nauk zawartych w Bibli. Czy coś takiego :) Słaby ze mnie teolog.
5
@Prychacz Myślę podobnie, nawet nic jest czymś, więc musiało jakoś powstać, jakkolwiek zawile to brzmi. Powstanie Wszechświata nie jest przecież punktem zero. Bo co było przed jego powstaniem? Nie było wtedy czasu? Czym zatem jest czas? Zbyt dużo pytań. Dlatego wierzę w ingerencję "Kogoś", jednak ten "Ktoś" wykracza poza skalę naszego rozumienia.
0
@Rysiu Polecam poczytac Giordano Bruno ,czy Barucha Spinoze.
0
@Rysiu Tez nie jestem teologiem :D ale jeśli chcecie (piszę do wszystkich) pooglądać sobie ciekawe filmiki na tematy religijne przeplatane ze świetnymi krajobrazami z odległych zakątków świata to polecam posłuchać na YT o. Adama Szustaka (na YT jego kanał nazywa się langustanapalmie). Kiedyś mówił ze przed wyborem jak miał isc do zakonu czy seminarium zapoznawał się z innymi religiami i wybrał chrześcijańska bo tutaj Bóg jest miłością i dobrem czy cos takiego, osobiście się z nim zgadzam bo nie ma nic silniejszego od miłości i dobra a Ktos wszechmogący musi byc najsilniejszy
0
@Rysiu Uwazam tak samo jak ty
5
@sebasek99 Nie zamierzałem się rozpisywać, ale dobra. I tak nie mam obecnie nic lepszego do roboty.
Jestem agnostykiem. Nie wykluczam istnienia jakiejś wyższej siły, ale absolutnie nie wierzę aby była ona w jakimkolwiek stopniu zbliżona do personifikacji boga, obecnych w największych religiach świata. Nie wierzę w boga który kara nas za zło, a nagradza za dobro. Zresztą musiałby to być największy hipokryta w historii wszechświata. Nie wierzę, że Jezus był kimkolwiek więcej niż zwykłym cieślą o znakomitych zdolnościach manipulacji ludźmi. Nie wierzę, że 10 przykazań pochodzi od boga. Zostały one wymyślone przez ludzi, na potrzeby kontroli i wpływania na prosty motłoch, podobnie zresztą jak cała biblia, z której tak przy okazji jasno wynika, że bóg starego testamentu był okrutnym, mściwym, morderczym, sadystycznym dupkiem, ale to temat na inną dyskusję.
Dla mnie, bóg jakiego znamy z religii, jest po prostu wytworem ludzi. Ludzi niepotrafiących pogodzić się z tym, że śmierć jest definitywnym końcem naszej egzystencji. Ludzi zbyt ograniczonych aby poszukać logicznych przyczyn rozmaitych zjawisk i zdarzeń, zamiast tego wygodnie nazywając je "cudami." Ludzi zbyt tchórzliwych aby zrozumieć, że to my decydujemy o własnym losie i ponosimy konsekwencje naszych działań, zamiast tego obwołując je "wolą boską."
Podsumowując tę część: Nie mam problemu z wiarą, ale gardzę kościołem jako instytucją.
Jak tłumaczę sobie świat? Nijak. Żaden człowiek nie jest w stanie definitywnie stwierdzić w jaki sposób powstał wszechświat. Obecnie mamy tylko teorie. Choć poznajemy coraz więcej, nie wiadomo ile jeszcze nie wiemy. Nie potrafimy ogarnąć rozumem tego jak niewyobrażalnie olbrzymi może być wszechświat, ani co może w nim się znajdować. Dlatego, szczerze mówiąc nie zaprzątam sobie głowy rozważaniem nad tymi kwestiami. Nie jestem naukowcem. Niech zajmują się tym umysły większe od mojego. Wiem, że nawet jeśli ktoś znajdzie ostateczne rozwiązanie tej szczególnej zagadki, będzie to już długo po mojej śmierci. Więc kolokwialnie mówiąc, osobiście gówno mnie to obchodzi.
Jaką wyznaję filozofię? Bardzo prostą. Jesteśmy zwierzętami. Naszym biologicznym celem życia jest wyłącznie spłodzenie potomstwa i zagwarantowanie przetrwania gatunku. Tak się jednak stało, że ewolucja obdarzyła nas nieco lepszymi zdolnościami intelektualnymi od reszty zwierząt, znacznie przy tym komplikując ludzkie życie. Pojawiły się aspiracje, ambicje, pogoń za fortuną i spełnieniem. Pojawiły się wątpliwości, rozterki, zazdrość. Pojawiły się rozwinięte emocje. Pokaż mi inne zwierzę które rozmyślałoby nad sensem swojego istnienia. Pokaż mi inne zwierzę, które cierpiałoby z powodu depresji. Zdaję sobie sprawę, że zabrzmi to pretensjonalnie i pesymistycznie, ale moim zdaniem, ludzie są po prostu błędem ewolucji. Anomalią, która w porównaniu do innych gatunków zyskała mnóstwo zalet, ale jeszcze więcej wad.
A filozofia stosowana w życiu codziennym? Rób, (a przynajmniej staraj się robić) to co Cię uszczęśliwia, rzecz jasna w granicach moralności i zdrowego rozsądku. Tylko to się w życiu liczy. Nie patrz na opinie innych, nie staraj się wbrew sobie wpasować się w śmieszne wymogi społeczeństwa, normy czy oczekiwania. Nie krzywdź innych, chyba, że dadzą Ci do tego powód. Toleruj (tolerancja nie równa się z szacunkiem. Na ten trzeba sobie czymś zasłużyć) fakt, że nie każdy jest taki jak ty. Nie popadaj w skrajności ani fanatyzm. Miej dystans do własnej osoby.
To tyle. Dodam jeszcze, że napisałem to wyłącznie dla zabicia czasu. Nie mam zamiaru przekonywać nikogo do moich poglądów, wolałbym raczej aby każda osoba kształtowała je na własną rękę.
0
@sebasek99 Pierwszy wyraz Twojego drugiego zdania oddaje całkowitą istotę podłoża, dla wszelakich dyskusji czy argumentów tego typu.