- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1177 Culés
Gorące dyskusje
Safrani
37
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
39 odpowiedzi
DariaFCB
107
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
36 odpowiedzi
Zoker
2
Ostatnie wezwanie do ligi typerów MŚ. Ktoś jeszcze chętny? Mamy na razie 49 uczestników.
44 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1177 Culés
36
Naśliniwszy palec wskazujący, przyłożył go do kilku odstających od harmonijnego szyku włosów, z nosa zdmuchnął pyłek, tu i ówdzie tuszem poprawił wyrazistość swych rzęs, w myślach powtarzając "ale ten nowy Rimmel jest zajebisty". I już bez obaw, że wygląda jak karykatura siebie, mógł skierować się w stronę lustra. Będąc srogim i wymagającym, dostrzegł kilka pomniejszych wad w wyglądzie, lecz od czego ma buduar, jego wyjątkowe królestwo, gdzie mógł dostać się, wciskając ukryty przycisk, tuż za kotarą z wyhaftowanymi nań muskularnymi Marokańczykami. A tam aż z zachwytu wyfruwała z niego dusza, bo różano-pastelowy pokoik, w którym się znajdował, lśnił kosmetykami wszelkiego autoramentu. Były tam najkosztowniejsze podkłady, korektory różnej maści, niewielkie igiełki nasączone jadem kiełbasianym, kilka puszek z wazeliną, pędzle, francuskie pudry, olejki, kremy brązujące, te i inne szykowne, wytworne rozmaitości, którymi codziennie upiększał swe atletyczne, wyrzeźbione aż do znakomitości pojedynczej żyłki i mięśnia ciało.
Zupełnie zapomniał o koloru blond włosów istotach, jakie smacznie chrapały w jego małżeńskim, heblowanym na zamówienie łożu. Drobna łezka wezbrała w korycie oczek, tkliwość i rozczulenie przybierały na rozmiarach. Idąc za tym prądem, impulsem, wylakierowanym paluszkiem stopy wcisnął klawisz sprytnie ukryty pod barwnym ornamentem, przedstawiającym pulchnego, wesolutkiego, kędzierzawego aniołka. I jak za pociągnięciem zaczarowanej różdżki, z sufitu zjechała lśniąca niczym baśniowe zwierciadło półka. Nigdy nie mógł się przyzwyczaić do tego widoku, więc jedyną, każdorazową reakcją było subtelne, delikatne westchnienie, brzmiące ni mniej, ni więcej niż "ach". Kiedy tylko rzeczony, luksusowy regał stanął vis-a-vis jego dobrodusznej twarzy, od razu przejrzał się w trofeach, jakie tam zgromadził. Złote Piłki rzucały niebiański blask. Wtedy to, wziąwszy głęboki wdech, jednym ciągiem przemówił do całej wspaniałości, która przyprawiała go o niekończące się wzwody, zawroty głowy, niemal cudaczne a ckliwe uniesienia:
- Piłeczki Złote, moje Złote Piłeczki, powiedzcie przecie, kto najlepszym jest piłkarzem na świecie, kto najpiękniej kopie, najambitniej walczy, najcudowniej strzela, mimo gradów, mimo trzęsień, aż do końca, aż po czasów kres, stara się, nie bacząc na kontuzje, faule i kuksańce. Któż to jest tym Smykiem, tym piłkarzem doskonałym w każdym calu, co publika go wychwala, co pobija wsze rekordy i umyka też rywalom.
- Messi, Messi, Messi - nieoczekiwanie wykrzyknęły Złote Piłki - my jego, on nasz.
I z zemstą w oku, z niedowierzaniem, oddalił się, zapadając w sobie, przy tym kuląc jak matrioszka, babuleńka. Natychmiast odpalił telefon, wystukał numer i przemówił łkając:
- Paaaanie Preeeezesie, nikt mnie nie docenia, nie wiem czy chcę w piłkę grać jeszcze, wszyscy o tym Messim mówią, a to ja najlepszy jestem - z widocznym fochem skrzętnie tupał regularnie peelingowaną, muskularną nogą.
- Załatwi się, niczym się mój kochanieńki nie martw - odrzekł spocony z wrażenia Prezes.
7
@Cochise Nie wiem, co ty ćpiesz i ile, ale genialnie się to czyta. :D
1
@Cochise Mistrzostwo świata. Genialny tekst. Ależ się uśmiałem:))
2
@Cochise Ciężko się czyta Twoje komentarze.