- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1111 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
145 odpowiedzi
LAMC_10
3
Jak córka to Maja, jak syn to Leon.
38 odpowiedzi
MirusAmisz
35
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1111 Culés
0
Ile z Was wierzy w boga?
8
@regatta52 W boga nie, ale w Boga wierzę
9
@regatta52 Ludzie nie dobijajcie mnie takimi pytaniami... Dyskutujcie na tematy związane ze sportem a nie z wyznaniami religijnymi.
4
@MichuVeB ''Na FCBarca.com na od dłuższego czasu brakowało miejsca do dyskusji na różne tematy, nie tylko te związane z futbolem i sportem. Tym miejscem ma być nowopowstała La Rambla, gdzie rozmawiać można o wszystkim, co zachowuje zasady dobrego smaku, nie przekracza norm etycznych''
0
@regatta52 Wierzę w Boga i jestem chrześcijaninem ale nie mam zamiaru praktykować tego w kościele, ponieważ nie tak powinien wyglądać kościół. Na razie jest on instytucją nic nie znaczącą, przynajmniej dla mnie.
6
@regatta52 Ja wierzę. Nawet mogę powiedzieć, że wiem że Bóg istnieje. Kilka razy doświadczyłem czegoś takiego że wiedziałem, że coś nie mogło być zbiegiem okoliczności.
0
@Michael Corleone No dobra można dyskutować ale to jest bezsensu...
0
@Michael Corleone Trochę fajnie że jest to La Rambla, ale niektóre pytania są naprawdę beznadziejne, jak to z tym Bogiem.
1
@MichuVeB Po to powstała La Rambla, by móc poruszać wszelkie inne tematy. I nie wiem, czemu jest to twoim zdaniem bez sensu. Świetne posunięcie ze strony redakcji.
0
@regatta52 Ja wierzę w Boga, ale nieosobowego.
3
@Jarekm Nieosobowego? Wyjaśnisz mi proszę?
0
@Neysi Bóg jako wszechświat, możesz wpisać sobie w google - Bóg Spinozy. W takiego Boga wierzył też między innymi Albert Einstein.
3
@regatta52 Każdy z bogów, o których do tej pory słyszałem, jest logicznym paradoksem, którego cechy są ze sobą nawzajem sprzeczne i się wykluczają. Myślę, że jeszcze 70-100 lat i przynajmniej w Europie i Ameryce religia będzie kwestią marginalną, bo ludzie zaczną dostrzegać cały jej bezsens. Osobiście nie mógłbym wierzyć w rzeczy, na których istnienie nie ma absolutnie żadnych dowodów czy choćby logicznych przesłanek.
0
@Ledsbourne Uważam tak samo. :)
0
@regatta52 W istotę absolutną ,zdolną do kreacji i destrukcji wszystkiego jak najbardziej ,natomiast nie wierze w żadnego mesjasza. W moim myśleniu Bóg nie wybrałby sobie garstki ludzi ,którym dał by świadectwo istnienia. Jeśli już by się ujawnił to w taki sposób ,że każdy człowiek w Amerykach,Afryce ,Azji czy nawet w Sosnowcu by się o tym z miejsca dowiedział
3
@Ledsbourne Wszystko sprowadza się do wiary. Albo w Transcendencję albo w dzieło totalnego przypadku, albo to, że żyjemy w jednym z nieskończonej ilości wszechświatów. Każde takie zjawisko mogło spowodować życie, lecz żadnego nie jesteś w stanie udowodnić. Tak jest od czasów antycznych filozofów, nauka niewiele tu zmienia. Wybierasz jedną z tych trzech opcji i w nią wierzysz. I tyle.
1
@Jarekm Einstein, to żyd. Nic dziwnego, że wierzył w to, w koncu to poglądy niejakiego Barucha Spinozy, który biegle znał talmud..
0
@regatta52 Gdyby nie Jezus juz dawno zwatpilbym w Boga ;)
W kosciol nie wierze.
Wydaje mi sie ze ludzie po prostu nie moga pojac ze maja wladze. Musimy miec kogos wyzszego od siebie. Musimy miec kogos czy cos do zwrocenia sie w ciezkiej sytuacji. Sa dowody ze ludzie to ewolucja malp. Co wiec z teoria z Biblii, w ktorej jest napisane ze ludzi stworzyl Bog? Osobiscie nie chodze do kosciola, nie modle sie i nie mam zamiaru bo nie mam pewnosci ze jakikolwiek Bog istnieje.
3
@Cochise Albo w ateizm, to też religia, dla wielu. W mediach dość powszechne głoszone przez lewactwo. Ja nikogo nie próbuje na siłe przykonywać do stwórcy. Ludzie są zamknieci w ramach i uciskani, trzeba nad soba pracowac, a to nie jest proste, dlatego tak wielu rezygnuje, następnie neguje fakt istnienia Boga.
1
@Michael Corleone Ateizm - to inaczej dzieło totalnego przypadku. Ja tylko wyłuskuję jakie są możliwości w powstaniu świata i życia oraz stwierdzam, że żadnej nie udowodnisz, ani do końca nie zanegujesz. Sam zaś wybieram Absolut.
2
@Cochise Myślę, że obaj z Michaelem Corleone trochę mylicie pojęcia. Ateizm nie może być traktowany jako wiara w coś, bo jest czymś kompletnie przeciwnym - niewiarą... Bardziej teraz chodzi mi w sumie o to, co napisał na ten temat Michael, że ateizm to religia - wręcz przeciwnie! Bo idąc tym waszym tropem dojdziemy do sytuacji, gdzie również niewiara w istnienie krasnoludków czy zębowej wróżki będzie uznawana za wiarę w ich nieistnienie, co robi się dosyć... dziwne. Słyszeliście pewnie o niewidzialnym różowym jednorożcu? :)
Co do pozostałych opcji, które tutaj podałeś - dla mnie dalej nie trzeba WIERZYĆ w którąkolwiek z nich, co najwyżej mogę skłaniać się bardziej ku którejś właśnie na podstawie logicznych przesłanek. Dzieło totalnego przypadku wydaje mi się na ten przykład całkiem prawdopodobne - to tak, jakbyś rzucał sześcienną kością po blacie stołu, rzucając tysiąc czy sto tysięcy razy, będą wypadały wszystkie cyferki pewnie w porównywalnych częstotliwościach, ale rzucając powiedzmy 10^70 raza, nie uznałbym za niemożliwe tego, że na przykład kość stanie na krawędzi czy na narożniku, rozwali pod sobą stół czy zamieni się w doniczkę z petuniami.
2
@Michael Corleone Bo tutaj nie ma do czego przekonywać. Albo w coś wierzysz, albo nie - to delikatna sfera. Ja nie wierzę w boga, a katolickiego uważam za największą sprzeczność. Nie można być jednocześnie miłosiernym i wszechmogącym, patrząc na to co się działo w przeszłości - 2 wojny światowe, nowotwory, epidemie... bóg to koncepcja strachu tylko po to by ogarniać w okół siebie mało asertywnych ludzi. I nie ma nic lepszego jak tłumaczenie katolików, że to w dużej mierze sam człowiek sobie wyrządza krzywdę - w takim razie bóg daje nam nowotwór tylko po to, że gdy się uleczymy to będziemy w niego wierzyć jeszcze bardziej... genialna logika.
Na istnienie boga nie ma teorii naukowej, ja jako ateista nie mam czego obalać. Czekam na konkrety ze strony postulującej, ale się nie doczekam ;)
W ogóle też rozbrajało mnie to pojęcie, że bóg był "od zawsze" i jest "poza czasem" - w takim razie pytam się skąd się wziął diabeł czy też szatan? Czy także był on od zawsze, czy może stworzył go bóg, a jeśli stworzył go bóg to czy ten bóg rzeczywiście jest taki miłosierny? ;) Powiesz - to upadły anioł, ale w takim razie czy doskonały (bóg) może stworzyć coś niedoskonałego? (diabeł, piekło). Otóż nie ma ani jednego, ani drugiego, ale kiedyś straszyło się wiecznym potępieniem i tak już zostaliśmy "zaprogramowani" ;)
Religie i "bóg" to najgorsze co mogło spotkać naszą cywilizacje, kościół katolicki od zawsze palił na stosie nasze największe umysły, bo coś było wbrew dogmatom kościoła... tak jak otworzyli się na teorie heliocentryczną, tak i za niedługo otworzą się na gejów, zbyt wiele pieniążków przechodzi im koło nosa, zbyt wiele duszyczek się odwraca.
1
@Ledsbourne Co nie zmienia faktu, ze to wiara nie jestes wstanie udowodnic nie istnienia .A co do przypadku. żeby powstało "coś ( wielki wybuch), " to jakież to muszą być warunki spełnione ? musi istnieć nic ? I gdzież te warunki mają zaistnieć? Problem powstania czegoś z niczego jest dalej odsuwany na dalszy plan. A jeżeli już zakładając iż jest to możliwe to proszę mi powiedzieć kto stworzył albo jak powstało i w jakich warunkach prawo istnienia. Czyli to coś co nadało pierwszy impuls pierwszy przeskok pomiedzy nieistnieniem niczego a zaistnieniem czegokolwiek. Proszę mi też wyjaśnić gdzie owe coś mogło powstać przecież aby coś powstało potrzebna jest do tego przestrzeń i czas. A jak nam wiadomo tegoż czasu i przestrzeni nie było gdyż istniała nicość. Tak wieć gdzież mogła by zaistnieć pierwsza sekunda wielkiego wybuchu jeżeli nie miała by gdzie zaistnieć? Istnienie musiało by zaistnieć SAMO W SOBIE i czas musiał by wyprzedzić sam siebie i zaistnieć w przyszłości której nie było bo nie istniało przecież nic, co jest oczywiście paradoksem paradoksu .świat to jeden wielki samo powtarzający się fraktal który bierze energie z próżni aby powstała materia? W swiecie tym cały czas istnieje sprzężenie zwrotne które nie jest niczym zasilane ? W jaki sposób z nicości powstała masa ? Czy świat to istne perpetum mobile ? achh zapomniał bym perpetum mobile przeczy prawom fizyki więc jest niemożliwe do zaistnienia. Świat też jest niemożliwy do zaistnienia. Chciał bym także napomnieć iż teoria inflacji to nic innego jak naukowo opisane dzieło stworzenia.
2
@LioNey99 Opcja, że Wszechświat stworzył się sam zasadniczo kwalifikuje się do odrzucenia już na samym początku tego rozpatrywania. Jest to propozycja na domiar niedorzeczna. Patrząc rozsądnie nie może cokolwiek powstać bez przyczyny, jak rozpatrują otwarci umysłowo naukowcy. Logicznie rozpatrując, jest niemożliwe przecież, aby cokolwiek mogło samo siebie stworzyć! Wszechświat, którego jeszcze nie było zanim już powstał, nie mógł też tym samym stworzyć samego siebie?! Nieprawdaż. Oczywistym jest, że „NIC” nie może przecież utworzyć „CZEGOKOLWIEK”! Nic, więc nie może tym samym powstać bez pierwotnej przyczyny!!!- Nawet wielu głośnych myślicieli i naukowcow oraz oponentow i sceptyków Chrześcijaństwa, wyśmiewa twierdzenie, że NIC tworzy COŚ, nie ma tu żadnego znaczenia, czy Wszechswiat na początku powstał z małego punktu skoncentrowanej materii czy też w jeszcze inny sposób, gdyż w tym momencie nie rozpatrujemy tu sposobu ani czynników towarzyszących samym już procesom zawartym w powstawaniu i tworzeniu Kosmosu, tak długo jak w swojej pierwotnej wyjsciowej formie faktycznie powstał on za pomocą przyczyny, tudzież super-inteligentnej Przyczyny, patrząc na wprost genialnie dobrane parmetry, matematyczne prawa naszego Kosmosu oraz rzeczywistą informację w nim zawartą, - a nie, że stworzył się on sam!I to, wyłącznie, jest w tym momencie meritum naszych ustaleñ oraz puentą powyższego założenia w odpowiedzi na pytanie czy Wszechswiat stworzył się sam?!Na dodatek, jest to nie tylko oczywiste oraz logiczne, ale i wynika również z zasadniczych praw fizyki, zakładających, że: „z niczego powstaje - nic''
1
@Michael Corleone Cóż - nie wiem, w jaki sposób zaczął swoje istnienie wszechświat, nikt tego nie wie, więc oczywiście nie mogę udzielić Ci odpowiedzi na to. Niczego w tej kwestii nie zakładam, bo i tak nie dojdę do żadnych sensownych wniosków. Jedyne, co mogę zrobić, to posłużyć się brzytwą Ockhama, czyli nie mnożyć bytów ponad potrzebę - bo jeśli załóżę istnienie boga, który miałby ten wszechświat stworzyć, to pojawia się kolejne pytanie - jak powstał bóg? Uznaję, że w ten sposób do niczego nie dojdę, więc kończę łańcuch na tym, co obserwowalne.
A nieistnienia niczego nie muszę dowodzić, bo za dowody zawsze odpowiedzialna jest strona postulująca jakiś fakt, a nie zaprzeczająca mu. Coś jak domniemanie niewinności. Znając natomiast różnych poszczególnych bogów, jak Jahwe, Allah, Zeus etc., można wypunktować paradoksy logiczne, które sprawiają, że ich istnienie w takiej formie, w jakiej są przedstawiani przez swoich wyznawców, staje się niemożliwe. Zobacz, to jak w matematyce - żeby wykazać prawdziwość jakiejś tezy, musisz mieć dowód wykazujący jej prawdziwość dla każdego elementu zbioru, dla którego ma mieć zastosowanie, natomiast żeby wykazać jej nieprawdziwość, starczy wykazanie jednego elementu, dla którego się nie sprawdza.
2
@Ledsbourne Że się tak wtrącę, tylko do Twojej wypowiedzi, Leds, ale!...
"Krasnoludki" wywodzą się od celtyckich braci, krasnoludów. Każdy, kto jest choć trochę zaznajomiony z chociażby tolkienowskim światem fantasy, wie, że są to niscy, krępi i brodaci jegomoście, mający swoje siedziby w górskich terenach. Wypisz wymaluj szkoccy górale! Tak, dla Celtów był to w uproszczeniu "lud gór". Tak samo elfy, to "lud lasu"! Dopiero gnomy to jest wytwór stricte mitologiczny w mitologii celtyckiej, który nie ma ściśle przypisanego miejsca w ówczesnym, celtyckim świecie. Dlatego w tym fragmencie
" Bo idąc tym waszym tropem dojdziemy do sytuacji, gdzie również niewiara w istnienie krasnoludków"
ściślej rzecz biorąc powinny być gnomy, które na pewno były wytworem wyobraźni jakiegoś celtyckiego bajarza, a nie krasnoludy, które dopiero na przestrzeni wielu, wielu lat stały się bajkowymi bohaterami.
Ale to tylko taka moja mała wariacja na ten temat. Wiem, że lubisz smoki, zatem możesz też dać smoki, bo to również częściowo wytwór mitologii celtyckiej :D