- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1731 Culés
Gorące dyskusje
draxidox
9
100% się zgadzam, zwiedziłem już kilkadziesiąt krajów w tym prawie cały stary kontynent i z... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Arkon
2
Myślicie, że Anglia zasłużyła na finał i zagrałaby zdecydowanie lepiej niż Argentyna? Ja... » Czytaj dalej
66 odpowiedzi
Sysia11
9
Witani jak królowie.Wspaniały naród,który docenia swoje gwiazdy. https://x.com/albicelestetalk/s... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1731 Culés
4
Grubo, tylko czekać aż pojawią się informatorzy z innych miast bo Warszawa i ten szpital na pewno nie jest jedyny.
3
@KrychaFCB wystarczy, że ktoś miał w rodzinie osobę ciężko chorą która była skazana na szpital, to doskonale wie jaka tam jest patologia. Moja śp przyjaciółkę zapisywali na podanie chemii, ona organizowała sobie transport do szpitala bo nie mogła jechać sama, bo nie miała siły + bardzo niska odporność i co? Zajeżdżała na miejsce, okazywało się parę razy, że nie ma miejsca i ma jechać do domu. Kobieta która powinna cyklicznie dostawać chemię by żyć, zdarzało się, że opóźnienia były 2 tygodniowe. I co? Nic. Można było się tylko wściekać, a teraz po jej śmierci nadal nie mogę się z tym pogodzić, że szpital zarówno w Poznaniu jak i w Warszawie traktował ją tak jak traktował, a gdyby wszystko było robione jak należy to może by żyła, a jej 6 letni synek nie byłby półsierotą. Mój dziadek miał przerzuty już do gardła, a lekarz twierdził, że to uszkodzone struny głosowe. Wypisali go do domu jak już nie było możliwości leczenia by umarł. Myślę, że w każdej rodzinie są takie historie...