- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 448 Culés
Gorące dyskusje
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
BorzyKrzys
16
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
FcPortoFan1999
6
Bez reprezentacji Polski do drugiej połowy września.Troszkę smutno.
15 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 448 Culés
5
Wegetariański pies
1
@Faro Nie wegański a wegetariański? W sensie serem go karmi?
1
@Faro biedny piesek nie mógł się doczekać aż zje mięsko. U ludzi jest jednak trochę inaczej
6
@Bykunn no tak, ludzie potrafią sobie zmienić dietę z pobudek ideologicznych a zwierzęta instynktownie wybierają lepsze źródło wartości odżywczych. Rezygnacja z mięsa w swojej diecie to poważna zmiana i wymaga łykania wielu suplementów aby w jakiś sposób to kompensować, jest po prostu wbrew ludzkiej naturze.
0
@alone49 bzdura. Rezygnacja z mięsa wymaga ewentualnie suplementowania B12, ale niekoniecznie. Siostra jest wegetarianką od 10 lat, weganką od 2 i ma B12 w normie bez suplementacji. Wszystkie inne wyniki również w normach. Nie wiem kto ci naopowiadał takich farmazonów, ale to zwyczajnie nie jest prawda.
0
@Faro Psy powinny być odebrane tym pajacom co je karmią jakąś trawą.
2
@Bykunn widzisz, ja posługuję się nauką a ty posługujesz się wybiórczym przykładem, tak zwanym dowodem anegdotycznym z własnej rodziny. B12 u twojej siostry ratuje tylko i wyłącznie to, że w swojej diecie wegetariańskiej stosowała przez tyle lat produkty pochodzenia zwierzęcego czyli jajka i nabiał. Ludzka wątroba potrafi magazynować witaminę B12, a jej zapasy wystarczają średnio na 2 do 5 lat po całkowitym odcięciu jej źródeł. Twoja siostra aktualnie korzysta z rezerw, które gromadziła w wątrobie przez 10 lat jedzenia nabiału.
Niech nie suplementuje niczego przez kolejne 3 lata i wtedy pochwali się wynikami - gwarantuje Ci, że bez "sztucznych" źródeł doprowadzi prędzej czy później do anemii, problemów z kośćmi i układem nerwowym - bo poza B12, dochodzi też kwestia fatalnej przyswajalności innych kluczowych mikroskładników z samych roślin - np. cynku czy żelaza..
W naturze, bez przemysłu farmaceutycznego i spożywczego (np. sztucznie wzbogacanych w B12 jogurtów wegańskich), ścisły weganizm na dłuższą metę nie ma racji bytu - jest to możliwe tylko i wyłącznie dzięki sztucznemu wzbogacaniu produktów z powodu ludzkiego "widzimisię". Nie neguję tego, że da się na takiej diecie funkcjonować. Da się, ale nie da się tego zrobić na podstawie produktów organicznych - dlatego jak wspomniałem w pierwszym poście, zwierzęta instynktownie zawsze wybiorą mięso :)
1
@alone49 aha czyli od niemożliwości wegetarianizmu przeszliśmy już do weganizmu bo nie da się uargumentować że wegetarianie muszą się suplementować? No ok jak uważasz.
A i nie zaprzeczam, że w kwestii B12 będzie tak jak piszesz przy diecie wegańskiej. Uważam że jest zdecydowanie zbyt hardcorowa i ekstremalnie ciężko ją sensownie zbilansować. Natomiast wegetarianie mogą zdrowo przeżyć całe życie bez żadnych suplementów
1
@Bykunn masz rację, mój mózg automatycznie w pierwszej wiadomości przeczytał "weganie" zamiast "wegetarianie". Wegetarianie - ok, mogą przeżyć bez mięsa ale już ciężej będzie bez produktów pochodzenia zwierzęcego no i to po prostu trudniejsza i wymagająca większej uwagi dieta. No ale na pewno lepsza, niz wegańska ;)
1
@alone49 zgoda! Ja bym się nawet skusił gdyby ryby i pierś z kurczaka podciągnęli pod rośliny :D mogę odpuścić całą resztę
1
@Bykunn ja tam jednak miałbym ciężko bez czerwonego mięska - ale w obecnych czasach staje się to produktem premium (oczywiście te dobrej jakości) i jadam okazjonalnie oraz ze sprawdzonych źródeł. Nie ma nic dobrego w przetworzonym czerwonym mięsie. Sam jestem zwolennikiem diety śródziemnomorskiej (+jak najmniej przetworzonej) oraz zdroworozsądkowego podejścia bo wszystko jest dla ludzi a to dawka czyni truciznę. Pozdro!