- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 704 Culés
Gorące dyskusje
QQL5
2
No i część SAFE pójdzie na rzecz Ukrainy.Powie mi ktoś dlaczego mamy spłacać kredyt za... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
Bombelek951
1
@juro14 jak tam twój drewniakowski? Mówiłeś, że będą się zabijać o gościa i jeszcze... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
TR3YWAY
2
Kumpel lat 30, ogarnięty, dobrze wyglądający, a jego największym marzeniem jest związek z... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 704 Culés
18
Nawrocki a potem klakierzy umniejszający Sikorskiemu pobytu w Afganistanie to jednak jest dość ostre samozaoranie i brak znajomości tematu.
Afganistan był zamknięty dla dziennikarzy, w oficjalnych przekazach ZSRR oni tam byli budować drogi i szkoły. Ruscy korespondenci podlegali ścisłej kontroli i cenzurze, żadna informacja od nich nie była prawdziwa.
O tym co się tam działo wiemy od zachodnich korespondentów w tym Radka Sikorskiego, który nawet został nagrodzony World Press Photo za zdjęcia ofiar bombardowań.
Ale on tam nie był jako bezstronny dziennikarz, korespondent wojenny w rozumieniu prawa międzynarodowego ponieważ dla ZSRR był wrogiem.
W 1984 ruscy wydali oficjalne ogłoszenie, żeby dziennikarze nie przyjeżdżali do Afganistanu bo będą zabijani i w rzeczy samej, wielu się wrócić stamtąd nie udało.
Stąd zdjęcie Sikorskiego z karabinem, według zasad narzuconych przez ZSRR był celem militarnym, nie podlegał żadnej ochronie.
Trzeba było mieć ogromne jaja, żeby zdecydować się tam udać, to nie był klasyczny konflikt, nie przyleciał wojskowym samolotem do Kabulu skąd opancerzonym transporterem zabrano go w bezpieczne miejsce przy linii frontu, żeby dostać się do Afganistanu dziennikarze startowali z Pakistanu, nielegalnie przekraczali granice, przebrani za afgańczyków musieli pokonać setki kilometrów własnym sumptem, najczęściej na nogach wśród bojowników, będąc celem ruskich ataków.
To były scenariusze na filmy szpiegowskie a nie przygoda chłopaczka z aparatem.
O Sikorskim można mieć zdanie dowolne, ale nie wolno umniejszać tego co zrobił dla świata.
Dziennikarze istotnie przyczynili się do skali porażki jaką ruscy tam odnieśli, ich praca przebijała żelazną kurtynę propagandy ZSRR, obywatele związku mogli się dowiedzieć co się dzieje z ich dziećmi właśnie dzięki tej pracy którą wykonywał między innymi Sikorski.
Afganistan na wielu płaszczyznach był jednym z większych gwoździ do trumny ZSRR.
5
@Tasde pięknie przemanipulowane, aż zadałem sobie trud i to przeczytałem. Oczom nie wierzę.
"Głowa państwa została też zapytana o wypowiedź Sikorskiego z programu „Didaskalia” (Wirtualna Polska), gdzie stwierdził, iż razem z prezydentem ma „rycerskie doświadczenia”
Przecież już tutaj Sikorski wbija szpilę Nawrockiemu mówiąc o "rycerskich" doświadczeniach w lesie. W domyśle wg niego (i wg Ciebie) jego reporterskie doświadczenia są "lepsze" i w istocie "rycerskie" tak na prawdę. Stawia siebie ponad nim, a potem jest np Twoje zdziwienie że Nawrocki odpowiada? ;) Uważam że odpowiedział mu bardzo z klasą odpowiednią do pełnionego stanowiska:
"Jeżeli minister Sikorski czuje się rycerzem, to wypada mi pogratulować mu dobrego samopoczucia"
Dla mnie piękne zaoranie Sikorskiego, który w dobie gdzie ruski się zbroi i potrzeba konsolidacji, pozwala sobie na bezsensowne wycieczki. Czy oni na prawdę nie czają że obecnie należy skupić się na jednomyślnym stanowisku a nie bawić sie w polsko-polskie wojenki?
Na prawdę z tego wywiadu/artykułu wynika jasno że Tusk i Sikorski atakują Nawrockiego, nie wiem jak doszedłeś do tak dziwacznych wniosków.
7
@Tasde jeden codziennie narażał życie na wojnie, gdzie często nie wiedziałeś kto wróg, a kto sojusznik. Drugi uprawiał bandyterke w lesie. Hmm...