- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 675 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
20
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
Gosciuu
4
Taka głębsza myśl mnie ostatnio naszła: kiedyś się nie bałem starości. Teraz, choć wciąż... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 675 Culés
0
Dlaczego Matki robią sobie taką antyreklamę? Za każdym razem jak mijam jakąś kobietę z wózkiem na mieście to wyglądają strasznie smutno, taka przybita, zmęczona, często lekko zaniedbana. Jeśli tak ma wyglądać "największe szczęście w życiu" to ja chyba odpuszczę.
Nie wiem jak mam mnie to zachęcić do rodzicielstwa. W rodzinie też mam kilkoro dzieci i z bliższej perspektywy również nie wygląda to super. Może się mylę, ale częściej nowi rodzice wyglądają jakby popełnili ogromny błąd, a nie jakby poznali inny wymiar szczęścia.
12
@Hektor16 Ale co znaczy antyreklamę. Co to jest MATKI S. A. że ma się przejmować tym co jakiś random na ulicy sobie pomyśli? xdd
5
@Hektor16 poczatki bywaja ciezkie kiedy dziecko jest malutkie dlatego tak wygladaja. Pozniej jest jeszcze gorzej.
3
@Hektor16 Jak będziesz miał dzieci to zrozumiesz. Jestem przekonany, że młode Madki sa szczęsliwe i nie musza tego okazywać całemu światu a szczególnie randomowym ludziom na ulicy. Bo niby po co?
Ja na przykład nie dzielę się szczęściem po internetach czy na ulicach czy to oznacza, że jestem smutny i nieszczęśliwy? no nie. ;)
2
@Hektor16 Zmęczenie nie wyklucza szczęścia. Każdy człowiek jest inny, ale wydaje mi się, że w większości przypadków posiadanie dzieci jest często trudne i na pewno pochłaniające czas i energię, ale jednocześnie taki maluszek daje ogromne poczucie szczęścia i mnóstwo radości, ale nie zawsze to się uzewnętrznia.
6
@Hektor16
Ty masz tego dziecka chcieć dlatego, że je chcesz, że planujesz powołać na świat istotę za którą będziesz odpowiedzialny, a nie dlatego, że to jest atrakcyjne czy nieatrakcyjne. Jeżeli ktoś naprawdę pragnie dzieciątka, to nie zniechęcą go ani nieprzespane noce, ani zmęczenie, ani brak czasu, bo rodzic, który odpowiedzialnie podchodzi do rodzicielstwa, ma tego świadomość.
Druga sprawa jest taka, że jestem przeciwny ocenianiu osób na podstawie przypadkowego wrażenia. Może ta mama ma setki innych lepszych dni, a ten wyjątkowo miała ciężki, bo nie wiem, dziecko zachorowało, było wyjątkowo marudne czy wyskoczyło jej tysiąc innych rzeczy, które pochłonęły czas, niekoniecznie związane z dzieckiem. I tyle. Nie musi to oznaczać tego, że jest nieszczęśliwa.
3
@Hektor16 matka w połogu może być zmęczona, wyglądać na niezadowoloną przybitą itp. Nic dziwnego. Ale zgadzam się, że ludzie podchodzą teraz do rodzicielstwa jak do jakiejś kary pozbawienia wolności. Wiadomo, że życie się zmienia, że posiadanie dzieci to wyjście ze strefy komfortu, ale chyba nie ma nic piękniejszego na świecie niż przekazać komuś dalej swoje istnienie i dać swojej drugiej połówce przedłużenie nas obojga. Kwestia podejścia mentalnego i gotowości podjęcia rękawic. Jeśli ktoś podchodzi z nastawieniem, że wszystko będzie pięknie jak na zdjęciach celebrytów, to faktycznie może się rozczarować.
3
@Hektor16 to przejściowe. Uwierz, że warto trochę przecierpieć tych nieprzespanych nocy.
Uczestniczyłem we wszystkim i nigdy nie zostawiałem z przeciwnościami żony samej.
Rano, widok tej mordki rekompensuje Ci wszystko :) Mówi Ci to ojciec, który o przyjście swojego pierwszego dziecka na świat walczył 10 lat :)
W dalszym etapie jak już dziecko pójdzie na nogi, mówi pierwsze słowa, później opowiada i rozmawia z Tobą o swoich przeżyciach przedszkolnych, itd.
Nie ma nic piękniejszego :)
1
@July_6_BcN znajdę dla siebie ze sto piękniejszych rzeczy niż posiadanie dzieci :p
3
@Fc112 no to sobie szukaj, Twoja sprawa. Moje zdanie jest takie i ciężko będzie komukolwiek je zmienić ;)
3
@Hektor16 Szczescie to nie tylko bycie pięknym, seksownym i wiecznie usmiechniety.
0
@July_6_BcN ale ja nie próbuje zmienić niczyjego zdania. Chodzi mi o perspektywę, dla Ciebie to jest najpiękniejsze, ja w tym piękna nie widzę zupełnie, jedynie obowiązki, problemy, zmartwienia, trudy, odpowiedzialność.
1
@Hektor16 @Fc112 Właśnie przez takie myślenie zmierzamy do katastrofy demograficznej w naszej części świata. Byle było wygodnie, łatwo i przyjemnie. Jeśli coś wymaga poświęcenia, to nie warto nawet próbować...
2
@Hektor16 Pomyślałeś, że to na Twój widok? :)
0
@Shafiqua Już lecę ratować świat i zapladniac kobiety wbrew swojej woli. To jest moje życie i nikt go za mnie nie przeżyje- chcesz, zrob sobie gromadkę dzieci, nikt nikomu nie broni.
0
@Fc112 i chwała Ci za to że z takim podejściem do drugiego małego człowieka, nie chcesz mieć dzieci.
Na prawdę. Dobrze, że jesteś na tyle rozgarnięty, bo jest sporo takich co niestety pod tą kopułą mają nie zbyt wiele, a potem marnują życie niewinnemu dziecku.
0
@Chada wiesz co, dla mnie dużo osób myśli że dziecko to piesek i jest fajnie, słodko i same przyjemności, i jeszcze koleżanki mają dzieci to ja też chcę i to jak najszybciej. Po pierwsze ja ledwo ogarniam swoje życie, mimo że 30stka na karku, nie uważam że jestem na tyle odpowiedzialny za siebie, żeby brać jeszcze odpowiedzialność za drugiego człowieka i pokazania mu jak żyć. Kolejna sprawa to kwestie finansów- fajnie, jakoś sobie żyje i daje rade, ale czy starczyło by to na godne życie dla dziecka? I tak jak mówię, to moje życie, nie muszę chcieć mieć dzieci, wolę w tą stronę niż nie chcieć i wpaść, potem żałować, albo myśleć że chce bo taka moda albo demografia
1
@Fc112 ogólnie się zgadzam. Jedynie kwestia finansowa jest akurat zależna co kto traktuje jako "godne" życie. Bo w czasach kapitalizmu i instagramowych bohaterów różnie to bywa.
Nie mniej szanuję za odpowiedzialność bo wielu jej brakuje.
Już pomijam kretynów co zrobią dzieciaka i spierdola z jego życia.
0
@Chada nie, nie, nie mowie o życiu z instagrama, bo sam się wychowywałem w biedzie w latach 90tych, wiem jak życie wygląda:D chodzi mi o to że nie zarabiam ani dużo, ani mało, mogę sobie kupić ubrania, jedzenie, wyjść na randkę, do kina, kupić grę, czasem wakacje, ale wszystko bez szaleństw, mój portfel ma swoje granice. Na jedną osobę- jest ok. Ale jakbym miał dziecko, to jednak wszystkie pieluszki, zabawki, ubranka, rzeczy do szkoły itd to już są duże koszta. Jasne że bym sobie od ust odejmowal żeby dziecku było jak najlepiej, ale pytanie- czy to jest życie i czy to jest rozsądne
1
@Dari0G xD może tak być