- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 784 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
20
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
Gosciuu
4
Taka głębsza myśl mnie ostatnio naszła: kiedyś się nie bałem starości. Teraz, choć wciąż... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 784 Culés
0
Prośba o radę
Zamierzam złożyć w tym miesiącu wypowiedzenie w pracy, jestem jedyną osobą na tym stanowisku w firmie, ale pod moją aktualną nieobecność (L4, pierwszy raz w tym roku, na dziecko) zaczęli szkolić 3 innych pracowników w razie w. No i teraz po powrocie ja mam ich dalej szkolić, z tym że, mnie nikt nie szkolił (serwisant od maszyny jedynie przy uruchamianiu, ale oni mieli wczoraj to samo szkolenie) do wszystkiego doszedłem sam kilkuletnim doświadczeniem.
No i teraz pytanie co zrobić, rzucić papier i mieć w dupie to ich szkolenie? Czy pokazać i nauczyć ile się da i odejść z klasą? Nie wydaje mi się, żebym ich dużo nauczył, bo to wszystko zawsze wychodzi w praniu a to ja nadal będę głównym operatorem, aleeee zapewne będą się trafiać kolejne L4 i wtedy będą do mnie dzwonić co i jak zrobić i tu też mam dylemat co zrobić.
Co Wy byście zrobili na moim miejscu?
1
@mrboom płatne korepetycje
1
@mrboom myślę, że zależy z jakiego powodu składasz wypowiedzenie, ja pewnie bym stwierdziła, że nie mój cyrk, nie moje małpy.
2
@mrboom na moje to jest opcja, że ich wyszkolisz i pracodawca sam Cie kopnie w dupe :D Składaj papiery i się nie przejmuj, najgorsze co może być to rycie sobie głowy pracą.
To jest problem pracodawcy, że nie ma więcej osób na to stanowisko, a nie Twój.
3
@mrboom Ja bym nauczył i odszedł z klasą.Doświadzczenie mi pokazuje, że nie ma co palić mostów.Nawet jak coś nie pasuje,to ja awantury nie robię.Ale oczywiście Twoja decyzja.
2
@mrboom Jeżeli nie chcesz już tam pracować i chcesz złożyć wypowiedzenie, to na wypowiedzeniu uczyłbym totalnego minimum, bo za Twoją nabytą wiedzę i tak już Ci nie zapłacą nic ekstra.
1
@mrboom Jakieś podstawowe sztuczki bym pokazał :P
3
@mrboom Odchodziłbym z klasą, ale też z poszanowaniem swojego prawa. Czyli póki jesteś, to pracujesz na przyzwoitym poziomie. Ale jak zachorujesz czy będziesz opiekował się chorym dzieckiem, to nie odbierasz telefonu albo mówisz, że pomożesz jak wrócisz do pracy. Na L4 to Ty dochodzisz do zdrowia i nie pracujesz a więc też nie udzielasz konsultacji i korepetycji. Kierownik odpowiada za organizację pracy, więc powinien zadbać o to, żeby jakieś wyszkolone zastępstwo było. I piszę to jako kierownik, który od lat to samo mówi swojemu zespołowi i od swojego szefa oczekiwałby analogicznego poszanowania prawa.
1
@mrboom Swoją drogą ciekawe co w planach ma sam pracodawca, szkoląc aż 3 pracowników na Twoje stanowisko pracy? Już nie raz słyszałem przypadki o takich praktykach, że podczas L4 jednego pracownika, pracodawca szkolił drugiego, a temu co był na L4, po powrocie wręczał wypowiedzenie (wiadomo na papierze powodem nie było zwolnienie) albo właśnie tak jak piszesz. Pracownik przyuczył nowego do tego stopnia, że był już samodzielny i sam ogarniał, a temu przyuczającemu dawało się wypowiedzenie z byle powodu albo po prostu nie przedłużało mu się wygasającej umowy.
Nie wiem, może wyolbrzymiam, ale nie znam też Twoich stosunków z pracodawcą/przełożonym.
1
@mrboom pytanie zasadnicze, czy masz papiery na to, że możesz szkolić? U nas w korporacji w każdym dziale jest jawna informacja jakie kto nas uprawnienia, m.in czy może szkolić.
1
@LeszekFCB myślę, że nie ma się co doszukiwać jakiejś teorii w tych 3 pracownikach, po prostu przyjechał serwisant i miał kogoś wyszkolić, to wzięli 3, żeby było. Jeden złapie więcej, drugi mniej, ale wspólnymi siłami jakoś ogarną.
Stosunki są tylko służbowe, ale ogólnie mam bardzo duży niesmak, kumulowało się to wszystko i czas powiedzieć basta. Zero perspektyw, wieczne problemy z organizacją pracy, zero poszanowania dla pracownika
To tak w skrocie
@Octane to szkolenie to tak tylko z nazwy, typowy januszex, pokaż jak to się robi i tyle
1
@mrboom, a mogę wiedzieć na czym pracujesz?
1
@FCB_dimiC na laserze
Ogólnie na pierwszy rzut oka wydaje się proste, dostajesz program, wrzucasz blachę na stół i wypalasz. Problemy się zaczynają, jak jest krzywa blacha, wygięta w banan. No i na grubszych blachach od 8mm w górę, trzeba kombinować z parametrami. Tzn ja nie muszę, bo już wszystko wiem, ale nowi będą mieli problem ;D
1
@mrboom
Stary rzuć papier i miej wylane xD Na czym ty się zastanawiasz w ogóle.
2
@mrboom, nie musisz tłumaczyć, dziesięć lat ponad pracuje na krawedziarkach CNC to problemy na laserach zdążyłem poznać :D
Są operatorzy i operatorzy. Wciskać guziczek i wkładać blachę każdy się nauczy, ale tak jak mówisz problemy zaczynają się wtedy kiedy trzeba zrobić coś więcej.
Ogólnie jeśli chodzi o jakiekolwiek szkolenia to moje podejście zależało zawsze od tego jak sama firma mnie traktowała + jacy są ludzie, których miałem uczyć. W pierwszej firmie, w której pracowałem to ja byłem świeży i mnie szkolili, więc kiedy dowiedzieli się, że odchodzę (a rozstawaliśmy się w zgodzie) to zapytali czy mógłbym kogoś wyszkolić w moje miejsce. Uznałem, że żaden problem, bo w końcu mnie brygadzista też uczył, okazał mi bardzo dużo spokoju i cierpliwości i czułem, że należy się po prostu odwdzięczyć. Kiedy przyszedłem do kolejnej firmy to za szkolenie mojego brata (xD) płacili mi już do wypłaty przez okres 3 miesięcy dodatkowo. Nie wiem czy nie była to kwota około 800zł za to.
Reasumując: zapytaj swojego sumienia i zastanów się jak dużo Ty jako pracownik zawdzięczasz tej firmie i jak wiele oni nauczyli Ciebie, a potem zrób to z czym będziesz czuł się dobrze. Pewnie nie ma co robić z siebie najgorszego i zachowywać źle, bo palenie mostów nigdy nie jest dobre :)
3
@LeszekFCB @mrboom Ja też staram się mieć po 3-4 osoby wyszkolone na dany obszar. 1 wykonuje daną rzecz jako pierwszy wybór, ale ma też swoje zastępstwa, bo kiedyś pójdzie na urlop. I jak w czasie tego urlopu zachoruje to zastępstwo, to jest jeszcze ktoś, kto umie daną rzecz zrobić. Uważam, że gdzie stan osobowy na to pozwala jest to dobrą praktyką. Ale ja też wychodzę z założenia, że choroby są normalnym stanem rzeczy (podobno, bo ja akurat chory nie bywam, złego diabli nie biorą xD) i jak ktoś nie leci w kulki z lewymi L4, to złego słowa nie powiem, że kogoś nie było i ludzie to szanują.
1
@mrboom Czyli jak dobrze rozumiem, w robocie zrobił się mały kołchoz?
2
@Gary znaleźć takiego kierownika, to jak wygrać w totka jakaś 5 :D
Na 6 za mało :)
@LeszekFCB kołchoz? Być może, ale nie zrobił się, tylko trwa od lat ;)
Mi jest wstyd to nawet pisać, ale w tej firmie nawet papieru nie ma, bo kiedyś niby ktoś kradł
Woda tylko w okresie letnim
Zero premii, jedynie na święta jakieś 300 zł, na Tłusty czwartek dwa paczki i cukierek na wigilię, bo szefowa Ewa ma wtedy imieniny :Do
Kierownik to jest nygus, zapomina o wszystkim, o wszystko się trzeba prosić, wiecznie problem z urlopem, L4, kasy jak sam sobie nie wywalczysz to nie ma co liczyć
1
@mrboom "kołchoz? Być może, ale nie zrobił się, tylko trwa od lat ;)"
Skąd ja to znam :D Z tym, że u mnie dotyczy to mojego byłego pracodawcy, a wspomnę tylko, że jest to książkowy gigant na rynku, więc sam możesz sobie dopowiedzieć o kogo chodzi. Krzywe spojrzenia wielkiej Pani kierownik jak za dużo czasu spędziłeś w WC, wyliczanie czasu na przerwie, jak przekroczyłeś chociażby 1 minutę to nierzadko dywanik u lidera, opie**ol za to, że za długo pijesz wodę (dosłownie) a jeszcze jak Cię zobaczyła, któraś z kierowniczek jak pijesz tę wodę z kimś ze współpracowników to od razu telefon do lidera xD. Normy z kosmosu, odkładanie lepszego towaru swoim pupilkom, "premia" upierdzielana dosłownie za wszystko, a podstawa na umowie - 50zł więcej niż najniższa krajowa + 500zł brutto za obecność. Co jakiś czas zebranka z "górą" gdzie co pół roku chwalili się rekordowymi zyskami i oczywiście na zakończenie obowiązkowy batonik/wafelek w podzięce za naszą ciężką pracę i puste obietnice o podwyżkach, a jak przychodziło co do czego to dawali 100 - 150 zł brutto i tłumaczyli się ciężkimi czasami XD
Generalnie, jak u Ciebie wygląda to tak jak piszesz, to kładź wypowiedzenie i ucz ich totalnego minimum, nie ma sensu tracić nerwów i zdrowia na taką januszerkę.
1
@LeszekFCB u mnie na szczęście nie ma żadnych liderów, menadżerów
Jest tylko jeden kierownik od wszystkiego, jedna księgowa i szefowa (córka szefa-zalozyciela)
No trzeba coś szukać perspektywicznego