- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1310 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
22
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
LAMC_10
11
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
21 odpowiedzi
Prorokk
0
@Karol145 i zawsze chodzisz w ciemno, nie sprawdzasz co to za knajpa nigdy ? Jakie mają menu i po... » Czytaj dalej
167 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1310 Culés
5
Obejrzałem wreszcie "Dawno temu w Hollywood" i kurcze w sumie to taki film o niczym. Wiem, że Tarantino lubi się bawić z widzem, no ale tutaj nie odnajduję drugiego dna.
1
@Rifek witam w klubie. Uwielbiam Tarantino, szczegolnie wczesniego, ale tutaj 2 czy 3 podejscia i co mi sie rzadko zdarza, nawet do konca nie obejrzalem.
0
@Rifek film o tym, że Hollywood lat 60. było fajne, a Manson był niefajny. Fabuły starczy na 60 minut, a film trwa 2,5h.
6
@Rifek @Colon Once Upon a Time in Hollywood należy traktować jako coś bardzo osobistego dla reżysera (btw Tarantino sam mówi, że filmy robi dla siebie), produkcję lekko wymykającą się zwykłym ramom filmowym i nawet niekoniecznie wymagającą oceny. W zasadzie powinno się być lekkim fanatykiem kina lub dosłownym seniorem, który żyje 85 lat i widział wszystko, żeby w pełni to ogarnąć, bo tu głównie są takie motywy jak, np. sentyment QT do spaghetti westernów, cała masa nawiązań do starszych produkcji, miejscówek, wydarzeń i gwiazd kina (choćby członkowie zespołu The Mamas and the Papas na imprezie), sentyment do tamtej wspaniałej muzyki i ubioru, długie ujęcia jazdy samochodem po LA czy proste scenki z Sharon Tate, a na końcu to szczęśliwe przepisanie historii. Te wszystkie malutkie rzeczy stanowią razem pochwałę tamtych czasów niczym idylliczne przedstawienie dworku szlacheckiego w Panu Tadeuszu. Nic wybitnego, ale specyficzna produkcja i mi się podobała. No i jest w tym pewien element, który niezmiernie kocham - naturalna, magia kina, dzięki której człowiek na 2/3 godziny przenosi się do innego świata. Trudno to w ogóle zdefiniować, ale moim zdaniem jest ona obecna w takiej Casablance, Tramwaju zwanym pożądaniem, Gorączce Sobotniej Nocy i właśnie w ostatnim filmie Tarantino również to dostrzegam. Fajnie się ogląda tego typu filmy na lekkiej bani :D
0
@Rifek chłopie, filmy Tarantino to Ty chyba pierwszy raz widziałeś. Tam wszystko jest popierdolone i tak ma być.
2
@Rifek polecam przeczytać książkę. Czyta się świetnie a formę ma jak szkic do scenariusza. Widać potem że sporo Tarantino musiał wyciąć by to zmieścić czasowo i dlatego czasami można mieć wrażenie że to film o niczym
1
@Hawajczyk Piszesz o tzw wyrobieniu i zasobie kulturowym, ktory zawsze ulatwia odbior niektorych dziel. Bywa tak tez np. w muzyce, ze bez tego wyrobienia delektowanie sie moze byc utrudnione. CHOCIAZ - sztuka powinna sie bronic i bez tego. Wspomnialem, ze uwielbiam wczesnego Tarantino i jakis tam skromny bagaz kontekstowo kulturowy mam.
I moja subiektwywna ocena jest taka, ze mimo tych wszystkich nawiazan i osobistego wymiaru tego filmu, to on mnie znudzil i na to nic nie poradze. Moge jedynie podjac kolejna probe obejrzenia go za kilka lat.
0
@Colon Bo tak jak wspomniałem - to nic wybitnego :D Ma wiele magicznych elementów, ale ogólnie jest dosyć nudny.