- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1358 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
77
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Zoker
2
Ostatnie wezwanie do ligi typerów MŚ. Ktoś jeszcze chętny? Mamy na razie 49 uczestników.
41 odpowiedzi
maroon
5
@Faro Mijają wieki, a ludzkość nie zmienia się nawet odrobinę. Niczym średniowieczne pogromy.... » Czytaj dalej
36 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1358 Culés
1
Doktor Pratik Joshi przez sześć lat żył samotnie w Londynie, by zbudować lepszą przyszłość dla swojej żony i trójki dzieci, które czekały w Indiach. Wreszcie, po wielu trudnych rozmowach, wizowych przeszkodach i miesiącach odliczania, jego rodzina miała do niego dołączyć. Jego żona, dr Komi Vyas, zrezygnowała z pracy, spakowali cały dobytek, pożegnali się z bliskimi i pełni nadziei wsiedli na pokład samolotu Air India 171 do Londynu.
Pratik wysłał krewnym selfie z samolotu: "Wreszcie lecimy do domu." Lecz nigdy nie dotarli. Samolot się rozbił. W jednej chwili zginęli wszyscy.
3
@Kengo Dr Pratik czekał w Londynie na rodzinę, która miała do niego przylecieć i sam sobie wysłał zdjęcie z samolotu? Co?
0
@Bogan Jak wywnioskowałeś, że on czekał w Londynie?
0
„Doktor Pratik Joshi przez sześć lat żył samotnie w Londynie, by zbudować lepszą przyszłość dla swojej żony i trójki dzieci, które czekały w Indiach. Wreszcie, po wielu trudnych rozmowach, wizowych przeszkodach i miesiącach odliczania, jego rodzina miała do niego dołączyć.” Nie uwzgledniłem, że przecież mógł przylecieć zeby pomóc im się pakować. Moj blad.
Co do historii - nieprawdopodobnie smutna.