- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1331 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
89
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Safrani
21
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
18 odpowiedzi
Zoker
2
Ostatnie wezwanie do ligi typerów MŚ. Ktoś jeszcze chętny? Mamy na razie 49 uczestników.
41 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1331 Culés
1
Uwielbiam te absurdy na tym świecie. U mnie w robocie na terenie całej firmy obowiązuje zakaz palenia a obecnie jest zespół który pracuje gdzie będzie strefa palenia po przebudowie biur xd Ciekawe czy strefa gamera lub pijaka też powstanie
0
@A4ron Strefa gamera to by normalnością była w takiej Korei gdzie pewien e-sport jest sportem narodowym.
11
@A4ron Mnie najbardziej śmieszą te tzw. przerwy na papierosa w pracy.
Serio? Nie o to mi chodzi, że ktoś ma nie palić ale nie dość, że palą to jeszcze daje im się na to dodatkowe przerwy, a ci co nie palą oczywiście takiej przerwy nie mają.
To jest dopiero absurd.
To może jeszcze zróbmy przerwę na kielicha i spanie?
1
@Stinger_ "Nie o to mi chodzi, że ktoś ma nie palić ale nie dość, że palą.." xD ale co, mają w regulaminie pracy że osoby palące mają x dodatkowych przerw? Przecież papieros to 5 minut, nikt mi nie powie ze jak powiesz ze idziesz na 5 minut rozprostować kości, albo chcesz zjeść kanapkę czy coś tam zrobić takiego to tobie nie pozwolą
1
@LambiPL to chyba kolega nie wie jak się na produkcji pracuje, na taśmach. No i raz jak pójdziesz na fajkę, to nie problem, ale niektórzy to chodzą minimum raz na godzinę. A przy 8 godzinach pracy, to już 40 minut, do tego dodatkowa przerwa śniadaniowa, na jakieś potrzeby fizjologiczne i już wychodzą 2h.
@Stinger, czy są przerwy czy ich nie ma, palacze i tak sobie znajdą czas i miejsce, żeby zapalić
Śmieszniejsze jest to, że na zakładzie jest zakaz palenia, jest wyznaczone miejsce gdzie możesz zapalić, a potem przyjeżdża zewnętrzna firma i palą gdzie chcą i nikt nic nie mówi. U mnie tak jest :D
0
@mrboom zacznij udawać że palisz :D ja odpowiem w drugą stronę, kolega nie wie jak się pracuje w gastro, gdzie przy ostrym ruchu nie wyjdziesz na fajke przez 12-13h i nie ma że zmiłuj, bo czasem nie ma czasu iść do toalety.
0
@LambiPL nie muszę udawać, mi to tam nie przeszkadza, nie ja tym osobom płacę, dla mnie mogą się położyć na swoim stanowisku pracy, jeśli ja nie będę musiał za nich czegoś robić.
Ja mam swoją robotę, kiedy trzeba robię szybciej, kiedy można czy nawet trzeba, to robi się wolniej.
0
@mrboom dlatego nie rozumiem co to komu przeszkadza. U mnie jest to samo, ja pale, od 15 lat robię jako kucharz i nigdy nikt ani z załogi, ani z szefostwa się nie czepiał mnie ile sobie chodzę na papierosa z prostej przyczyny- bo wszystko co mam zrobić jest zawsze zrobione, a kuchnia, jakość i czas serwisu, prep, zamówienia i stany magazynowe są bardzo często zrobione lepiej niż przez osoby niepalące, które cały czas "siedzą w robocie". Dopóki nikt za mnie nie robi to mógłbym pół zmiany siedzieć na fajce, byle nikomu nie dokładać pracy i swoją zrobić najlepiej jak się da
0
@LambiPL Nie, nie mają ale znam firmy w których jest napisane gdzieś tam na drzwiach magazynów przerwa od do, a pod spodem, przerwa na papierosa od do.
W mojej pracy nie ma żadnej informacji o przerwach na papierosa, a ci palący palą non stop (są tacy co papierosa wyjmują co pół godziny albo częściej) i w momencie palenia nie robią nic, a reszta nie może w tym czasie stanąć i stać.
Oczywiście, że jeśli pójdę rozprostować kości czy zjeść kanapkę i nie ma mnie 5 minut to za bardzo nikt problemów z tego nie robi ale to zależy też co w tym czasie jest do roboty i jeśli szef/kierownik ma " zły " dzień to najpierw "wyżywa" się na tych niepalących, a przypominam, że firmy są naprawdę różne. W jednych można pozwolić sobie na więcej, a w drugich na mniej.
Kielicha też mogę sobie iść wypić bo to tylko minuta, a nie 5?
Absurd niesamowity.
0
@Stinger_ serio porównujesz picie w pracy, które jest zagrożeniem zdrowia i życia (bo ktoś się nawalony przewróci na schodach itd) do papierosa? Przerwy na siku też wyliczamy komuś? Co 3h max albo lej w spodnie? Tak jak pisałem wyżej, dopóki nikt Ci nie dokłada swojej roboty to niech se pali ile chce
1
@mrboom "jeśli ja nie będę musiał za nich czegoś robić."
No właśnie, kolega @LambiPL wielce zdziwiony, a u mnie właśnie tak nie ma.
Jest sytuacja - przyjechał samochód z dostawą i trzeba to wszystko rozładować - często ręcznie. Sytuacja prosta, palący nagle idą palić, a niepalący w tym czasie muszą pracować i nie o to mi chodzi, że po rozładunku nie możesz iść usiąść na chwilę ale dlaczego ja mam robić jeśli w tym czasie inni specjalnie uciekli palić?
Po powrocie samochód rozładowany i idą sobie do lekkich prac.
A co mnie to obchodzi, że oni palący albo, że to zajmie 5 minut?
Wiem, dopóki nie wpływu to na czyjąś pracę to ma się to gdzieś ale jeśli wpływała by na waszą to też byście mieli na to inne zdanie dlatego dla mnie to jest absurdalne.
Nie wiem, może u mnie w pracy jest po prostu totalny odjazd (w sumie jest bo kierownictwo czy szefostwo to niezłe pół mózgi) ale dopóki wpływa to na moją pracę, a każdy z nas bierze pieniądze za pracę, a nie palenie to będę miał z tym problem.
Zresztą zgłaszałem to nie raz i nie dwa, że ja nie będę robił za kogoś za te same pieniądze i wiecie jaka była odpowiedź? Taka jak u kolegi @LambiPL, "ale to tylko chwila, 5 minut", mnie to nie obchodzi. Mogą palić i godzinę ale jak jest robota to ja za kogoś robił jej nie będę, a wtedy zaczyna się problem bo nie ma kto jej wykonać.
0
@LambiPL Po pierwsze to palenie też szkodzi, może mniej ale ja nie mówię żeby ktoś wypił całą flachę, a kielicha - jeśli ktoś przewraca się po kielichu to chyba tylko ty, a po drugie to był przykład. Może głupi ale sens ten sam. Jeśli jeden może palić co chwilę to drugi może wypić kielicha.
Ja nie popieram picia w pracy żeby zaraz nie było.
I tak, u mnie to wpływa na moją pracę co wyżej opisałem. Inaczej byś gadał jakby na twoją wpływało ale palący nigdy nie zrozumie niepalącego bo "wy" uważacie, że wolno wam więcej.
I bez obrazy, ja cię tutaj nie atakuje ale jeśli nie widzisz w tym problemu to tylko dlatego że należysz do grupy palących.
0
@Stinger_ nie chodzi o to że jestem palący, może po prostu robię w specyficznej branży. Na kuchni każdy sobie pomaga, więc nawet jak ktoś z ekipy potrzebuje wyjść z roboty zadzwonić na 30 minut, czy iść do banku na chwilę czy odebrać coś z paczkomatu na 15 minut- mam to w dupie, potrzebuje to sobie poradzimy bez niego przez ten czas i nikt nie robi kwasnych min, mimo że dokłada nam to niby pracy. Ale cóż, inaczej jak się kogoś traktuje jak człowieka, a inaczej jak inna maszynkę do zapierdalania.
0
@LambiPL Ja tam kucharzem nie jestem - nie wiem ale gdybyś popracował fizycznie (nie mówię, że na kuchni jest lekko) i musiał robić coś za kogoś za te same pieniądze bo ktoś akurat teraz musi palić (palenie można sobie zaplanować na za 10-15 minut, a nie wtedy jak najwięcej roboty) to zmieniłbyś zdanie tym bardziej, że to nie jest pomoc bo akurat taka sytuacja się zdarzyła. To jest nagminne, oni po prostu wykorzystują to, że palą i mają "przyzwolenie" na to.
Ja też przecież mogę iść zjeść kanapkę czy do toalety i nikt specjalnie czasu nie liczy ale jeśli jest dostawa czy grubsza robota to muszę pracować, a na palenie jest przyzwolenie i to tłumaczenie "a bo wiesz, nauczyli się palić to palą", nie można zrobić tego za kilkanaście minut?
0
@Stinger_ Czekaj, dla Ciebie gastro to nie praca fizyczna? XD rozładuj sobie w dużym hotelu (typu novotel) tonę towaru ręcznie i poukładaj, potem stój na nogach i gotuj przez kolejne 13h na kuchni gdzie nie ma klimy, tylko jakieś dziadowskie okapy przy 3 piecach po 250 stopni, piecu do pizzy 300 stopni, 2 osmio palnikowych kuchenkach na których cały czas coś się gotuje, fryturach, grillu, dźwigaj gary po 50 litrów wte i wewte, GNy z wrzącym rzeczami po 30 litrów itd. Przez13h. Jak to nie jest praca fizyczna to chyba tylko własnoręczne budowanie piramidy jest praca fizyczna.
Edit- a to że palenie może poczekać to wiadomo, ja nie raz czekam z fajką 3-4h aż się zluzuje ruch. Jak ktoś wychodzi kiedy jest najbardziej potrzebny na fajke to ja sam jako palacz mówię że tak, wtedy jest po prostu męskim przyrodzeniem
0
@LambiPL Może źle się wyraziłem - nie pracuje w gastro to nie wiem ale wątpię żebyś często musiał dźwigać różnego rodzaju rzeczy ważące 50-100 kg.
Oczywiście nie w jednego ale jednak.
Poza tym ja nie porównuje czyja praca jest gorsza czy cięższa, po prostu jeśli miałbyś robić za kogoś bo ktoś jest usprawiedliwiony bo pali to by cię szlag trafił.
Tylko o to mi chodzi.
Tak jak pisałem, palący nie zrozumie niepalącego tak pijany nie dogada się z trzeźwym. Dwa różne światy choć inne do siebie.
---
Druga sprawa - samochód firmowy. Często jedziemy w teren, czasem we dwóch, czasem we trzech.
Ja nie palę i zazwyczaj kieruje - ci palący nagle nie stąd nie zowąd (nie wszyscy ale niektórzy tacy są) wyjmują papierosy i palą w samochodzie. Serio?
Po pierwsze są parkingi gdzie można się zatrzymać i zapalić, a po drugie przynajmniej wypadałoby się zapytać czy komuś to nie przeszkadza ale co ich obchodzi ludzkie zdrowie. Przecież tylko wódka szkodzi.
Ja naprawdę nie mam nic do palących ale są pewne granice, których niektórzy totalnie nie rozumieją "jakbyś palił to byś nas zrozumiał". No na to to rzeczywiście można odwiedzić XD.
0
@Stinger_ akurat jak się robi w hotelach, czy w miejscach w dużym mieście z ogromnym ruchem to codziennie dźwigasz takie rzeczy, to jest akurat norma, nie ugotujesz nawet głupiej zupy w 10 litrowym garnuszku, tylko walisz gar po 50-60litrow, i trzeba go przenieść. Ale nie o tym, wracając do palenia- te przykłady które podajesz to świadczy o tym że robisz z chamami, którzy by weszli w butach do domu beż pytania czy ściągać czy nie, a potem nasrali na wycieraczkę, to jest kwestia ludzi. Pale 14 lat, zawsze wyrzucam kiepy do kosza, nawet jak muszę z nim iść w ręce dobry kawałek, nie pale w aucie z osobami nie palącymi (z resztą wgl palenie w aucie jest nie wygodne i robi się komora), w parkach pale tylko w strefach przeznaczonych, albo czekam aż wyjdę z parku, nie pale na przystankach, jak widzę na ulicy że ktoś idzie(zwłaszcza z małymi dziecmi) odsuwam się najdalej jak mogę, chowam papierosa gdzieś pod ręką i czekam aż się miniemy, nie pale u ludzi w mieszkaniu nawet jak pozwalają z grzeczności. Wystarczy mieć kulturę i jakiś rozum
0
@LambiPL Oczywiście, masz dużo racji ale jeśli jest przyzwolenie szefa/kierownika (bo tutaj mówmy przede wszystkim o paleniu w pracy, a samochód firmowy to też praca) to sobie robią co chcą, a moim zdaniem nie tak to powinno wyglądać dlatego tak bardzo uważam te "przerwy" na papierosa za absurdalne tym bardziej, że ok, idź sobie zapalić ale jeśli każdy sobie wymyśla kiedy pali, w jakiej sytuacji, ile razy na dzień, jak często to tak jest to dramat i na coś takiego po prostu przyzwolenia być nie powinno, a niestety przynajmniej u mnie w pracy tacy są jeszcze tłumaczeni. Brak słów po prostu.
A i żeby nie było, nie każdy taki jest. Wiadomo. Są jeszcze normalni palacze, którzy wiedzą na co i kiedy można sobie pozwolić, a z takimi ludźmi nawet nie odczujesz/zauważysz, że byli zapalić więc i nie ma problemu.