- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1427 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
14
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
MirusAmisz
29
Nigdy nie wrzucałem zdjęć swojego pieska to proszę bardzo:https://zapodaj.net/plik-PT9Veh9Pw4htt... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
27 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1427 Culés
6
Zarabiać miliony i narzekać, że musisz lecieć na mecz do innego miasta...
3
@D10SLEO Może on już dosyć ma tego latania. Sezon w NBA jest mega napchany. Mecze prawie co 3 dni, nie zawsze poustawiane obok siebie. A USA małym państwem nie jest. Zawodnicy i kontrakty reklamowe nie zawsze idą w parze. Tak jak np. teraz Denver było w Arabii Saudyjskiej. For money
16
@Tomason to niech kończy karierę, jak podpisywał kontrakt wiedział na co się pisze i czego wymaga ta "praca".
3
@D10SLEO Piłkarze też zarabiają miliony (w tych największych klubach), to nie mają prawa mówić w mediach że wg nich jest za dużo meczów, że kalendarz jest przeładowany?
W końcu podpisali kontrakty, wiedzieli na co się piszą.
0
@Bobo25 jasne każdy ma prawo mówić i walczyć o swoje warunki pracy. Niemniej groteskowo to wygląda gdzie ludzie zarabiający grube miliony za uprawianie sportu jakim są gry drużynowe marudzą, że muszą biedni podróżować lub GRAĆ w grę co kilka dni.
Jest mnóstwo zawodów gdzie ludzie w swojej pracy zarabiają średnią krajową i muszą również latać co 2-3 dni samolotem co jest równie męczące, a dodatkowo wykonują w tym czasie pracę po kilka/kilkanaście godzin dziennie (nie 2 godzinki gry w piłkę), ale cóż Ci ludzie pracują i nie płaczą, bo muszą zarobić na życie i rodzinę, wyjścia często nie mają.
0
@Toretto aha, czyli wyznacznikiem czy ktoś może się na coś skarżyć, czy mówić że coś mu się nie podoba od dzisiaj jest stan portfela.
Nie ważne ile masz pieniędzy na koncie zmęczony przeładowanym terminarzem może czuć się każdy, nawet ten co ma miliony.
0
@Bobo25 napisałem na początku, że oczywisice każdy może i powinien się skarżyć, aby poprawiać swoje warunki pracy.
Później dopisałem, że to po prostu groteskowo wygląda dla ludzi, bo domyślam się, że prawie każdy by się chętnie bez wahania zamienił swoją pracą i zarobkami z takim biednym koszykarzem NBA :D
0
@Toretto Ja bym się nie zamienił - sława wykańcza i niewiele osób się z tym czuje jak ryba w wodzie, taki Lebron to pewnie ścisła diete trzyma już z 25 lat i nawet o lampce wina do kolacji musi poważnie myśleć, poza sezonem to on pracuje z 2-3 miesiące przygotowując się i płacąc grube miliony żeby być w stanie rywalizować w tym wieku (krioterapię i inne rzeczy których nawet nie jestem w stanie sobie przypomnieć) , ciągle poza domem, ludzie mówią Ci kiedy masz iść spać, kiedy wstać, co masz jeść, co możesz mówić żeby media i sponsorzy nie byli źli, na miasto nie wyjdziesz bo musisz mieć ochronę, a do tego licz się z tłumem fanów co chcą autografy i bóg wie co jeszcze. Ćwiczenie 7 dni w tygodniu i to nie tylko koszykówka ale też siłownia, także takie gadanie “2h sobie pograją” to zwyczajne bzdety, Ci ludzie są w pracy przez całą karierę jeśli chcą być na szczycie, a Ci co tego nie przestrzegają zwykle szybko kończą, a do tego jeszcze musisz się modlić żeby Ci zdrowie dopisało - patrz Derrick Rose. Może i nie stać mnie na auto z salonu i wakacje 2x w roku, ale za to mam spokój i korzystam z życia tak jak lubię. Dzięki, ale wolę swój pokład i statek niż parkiet i piłkę.
PS. Zawsze zadaje te pytanie i nigdy nie dostaje odpowiedzi. Skoro tak dobrze tym sportowcą, to co Cię wstrzymuje/wstrzymało żeby być na ich miejscu? Nikt Ci zawodu nie wybierał, mogłeś zostać sportowcem z większym lub mniejszym talentem.
0
@heniusss to niezłe pytanie zadajesz xD może dlatego nie dostajesz odpowiedzi, bo jak ludzie to słyszą to myślą WTF z kim ja rozmawiam haha
Odpowiedź jest prosta. Tylko garstka ludzi ma realne możliwości zostać koszykarzem NBA (najczęściej przez warunki i predyspozycje fizyczne jakbym musiał dokładniej tłumaczyć, bo może tego też nie rozumiesz skoro pytasz o takie rzeczy). Podsumowując to nie jest zawód jak każdy inny, do którego możesz się zwyczajnie przyuczyć.
Idąc dalej, bo zaraz zaczniesz odpisywać jakieś bzdury, więc przypomnę jesteśmy w temacie najlepszych na świecie, którzy zarabiają krocie, a nie rozmawiamy o sportowcu z lepszym lub mniejszym potencjałem jak to napisałeś, bo takich jest całe mnóstwo i oni raz, że nie zarabiają poważnych pieniędzy, a dwa jak sam zauważyłeś nie pracują tak "ciężko" trzymając dietę i regularny sen. Btw. niesamowicie ciężka praca musieć trzymać dietę i spać regularnie 8h, do tego jeszcze ćwiczyć na siłowni przez co jesteś dużo zdrowszy :/
Ja podkreślam po raz kolejny. Ludzie pracujący czasami na 2 etaty, często w warunkach szkodliwych zdrowiu wszystko po to, żeby móc wiązać koniec z końcem chętnie by się zamienili na tak "ciężką" pracę czołowego zawodnika NBA, ale czego oczekiwać od ludzi którzy mają kapuchy pod sufit i w życiu z ciężka praca do czynienia nie mieli. Przyzwyczajeni do luksusów odkleja im myślenie i stąd takie durne wpisy na socialach.
0
@Bobo25 to niech powie przy następnym podpisywaniu kontraktu, że chce grać tylko połowę meczów.
Oczywiście, że może, ale gościu gra w to ponad 20 lat i się zastanawia czemu ma gdzieś lecieć na jeden mecz...
Taki sport i w takim kraju jest, że niestety trzeba dużo latać, żeby zagrać z kimś spotkaniem.
Narzekanie, że za dużo meczów itd.
To prawda, ale tak się robi pieniądze. LeBron i inni chcą zarabiać jak najwięcej, ale już grać więcej nie chcą.
0
@Toretto Spoko, ja pracuje na statkach i warunki wcale nie są łatwe, zajmuje się też spawaniem i myślę nad papierami nurka. Wciąż mam te same zdanie, nie zamieniłbym się z koszykarzem NBA miejscami. Co do ledwo wiążących koniec z końcem, bywały czasy kiedy się ocierałem o bezdomność i głodowałem, jestem po odwykach i ciągle się leczę i dalej mam te same zdanie. Podobne zdanie ma wielu ludzi, których znam - pieniędzy do grobu nie zabierzesz, a zapier**olić się w pogoni za pieniędzmi to nie problem i zanim się obejrzysz to już jesteś stary i nie masz sił na życie. Pozdrawiam, następnym razem mniej ciśnienia bo ja nie uciekałem się do jakichś personalnych przytyków tylko wyraziłem swoje zdanie. Może weź pod uwagę to, że nie każdy kto ma inne zdanie od Ciebie to "gada bzdury" i nie każdy inny pogląd jest debilny, bo Ty tak uważasz i nie wpasowuje się w Twój światopogląd.