La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1501 Culés

0

Pojawił to się dziś post odnośnie wiary w to, co się dzieje z nami po śmierci. A ja mam zgoła odmienne zapytanie, choć nie odbiegające od tematyki. Czy to prawda, czy ktoś z Was słyszał może o tym, że nie wolno umierającemu "przerywać" odchodzenia? Babcia i mama tłumaczyły mi kiedyś, że osoby w agonii nie wolno potrząsać, krzyczeć nad nią itd., gdyż można w ten sposób przerwać proces umierania i wówczas ta osoba będzie bardzo cierpieć, a i tak w przeciągu kilkudziesięciu godzin umrze, tylko dozna większych cierpień właśnie. Prawda to, czy to raczej takie babcine opowieści?

0

@Messiah10 powiem Ci tak, podobno dzien przed smiercia mojej babci mama zalozyla Jej na palec takie urzadzenie do pomiaru saturacji i pokazywalo ono 0 (byc moze przez slaba baterie) natomiast mama potrzasnela babcie i wzroslo. Odeszla dzien pozniej.

0

@Messiah10 Czyli co? Każdy topielec umiera w przeciągu kilkudziesięciu godzin? Co znaczy w agonii? Przecież sa osoby które przeżyły śmierć kliniczną i nie umarły w ciągu kilkudziesięciu godzin.

0

@Messiah10 prawda, mną potrząsano i do teraz cierpię i się męczę:(

0

@maroon wiesz, mam na myśli sytuację, gdy osoba chora na przykład na nowotwór, leży już w domu, bo nie ma ratunku i przychodzi jego godzina. Osoby, które są z chorym to widzą, rozumieją, że "to" się dzieje, to już teraz. Zaraz będzie po wszystkim. I w tym momencie ktoś tym umierającym zaczyna potrząsać, niejako wybudzać organizm z tej ostatniej fazy. I według opowiadań w mojej rodzinie takie działanie może tylko przedłużyć umierającemu katusze i to na długie godziny, być może nawet dni. Nie mówię tu o przypadkach typu topienie się czy spalenie. Chodzi mi o sytuację, w których człowiek pomalu gaśnie

0

@Messiah10 Wydaje mi się że to jest kwestia wiary. Jeśli w coś naprawdę wierzysz to wszystkie zdarzenia pod to podepniesz.

3

@maroon Smierć kliniczna to nie jest agonia. Zatrzymanie krążenia to jedno, jeżeli je przywrócisz w kilka minut, to można nie mieć nawet uszczerbku na zdrowiu po tym.
Czym zupełnie innym jest agonia, bo to jest proces w którym narządy przestają pracować i do pracy ich już nie przywrócisz.

0

@Messiah10 Nie wierzę w te argumenty,ale w sumie to jest racjonalne zachowanie aby nie przedłużać w takich przypadkach agonii i dać spokojnie takiemu choremu odejść

0

@Messiah10 Jedyne co może przyjść do głowy to wyrzut adrenaliny, który może na chwilę przystymulować pracę serca, która w agonii słabnie.
Ale to tylko moja hipoteza i sądzę, że nawet jeżeli takie coś istnieje, to tylko w pewnym wąskim zakresie przyczyn umierania.

0

@Tasde czyli teoretycznie, choć bez podparcia tego jakąkolwiek wiedzą medyczną, a na podstawie jakichś obserwacji, mogło o to chodzić? Że takie działanie pobudzi niepotrzebnie mózg, a "wyłączone", niepracujące narządy przysporzyłyby na pewno straszliwych cierpień. O ile rzeczywiście widziały takie przypadki. Skądś te opowieści się wzięły...

0

@Tasde Dobrze - dlatego poprosiłem o opis co przedmówca ma na myśli. Teraz rozumiem o jakie przypadki chodziło.

1

@FeriFcb oni mówią o śmierci a nie narodzinach xd

0

@Messiah10 Nie wiem do końca jak to działa, ale zdarza się, że dzięki resuscytacji napędza się krążenie, a człowiek tak naprawdę już nie żyje i może tu chodzi o to samo.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: