La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1426 Culés

11

Po co wprowadzać kwotę wolną od podatku, po co budować CPK i realizować swoje obietnice wyborcze, lepiej zajmować się durnymi tematami jak tabletka dzień po, językiem śląskim, zakazem alkoholu i pisaniem durnych postów na twitterze.



https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-koniec-z-promocjami-na-piwo-w-dyskontach-media-rzad-rozwaza-,nId,7497978

0

@KrychaFCB Tusk jak dyktator, będzie tobie mówił jak żyć co pić i jeść, a nie jak sprawić by żyło się lepiej

4

@KrychaFCB uuu człowieku. Piszesz takie bzdury, zakładam że głupota wynika z wieku.
Szerokopojęta antykoncepcja wyprowadza nas ponownie ze średniowiecza. Temat jest akurat istotny.
Alkoholizm jest społecznie szkodliwy i walka z jego promowaniem jest wskazana. Nie mówimy tu o zakazie picia/sprzedaży, ale o promocji! Przypomnij sobie o ile dasz radę albo wyszukaj kampanie z czasów PRL typu - "Cukier krzepi!" albo "Po pracy jedno piwko z przyjaciółmi". Poważnie trzeba być zaślepionym aby nie widzieć, że promocja 12 + 12 piw jest chora.
Język śląski od lat jest języczkiem uwagi każdej kampanii wyborczej od lewej do prawej strony. Śląsk jest najgęściej zaludnionym obszarem kraju i jednym z najbardziej licznych. Ochrona kultury wpisuje się jak najbardziej w koncepcję polskości. Umniejszanie tego, to plucie na tych ludzi, którzy są dumni ze swoich korzeni.

0

@T^L ło matko co za bzdury :)

0

@BukmacherkaToNieTypy Jak nie jestem fanem formy w jakiej autor to przedstawił i jestem w stanie pojąć argumentację istotności tych czynników w kontekście szerszej debaty publicznej i rozwoju kraju jak CPK, rolnictwo, szpiegostwo itp; tak co tu konkretnie jest bzdurą? Jakie punkty? punkt? część punktu? Bo tak napisać "co za bzdury" to można i w książce od matmy która mówi, że 1+1=2, tylko jeśli się nie spróbuje nawet uzasadnić to nie dodaje wiarygodności piszącemu, wręcz przeciwnie.

3

@The Nameless Jeśli kogoś zapytać czy jest zwolennikiem kapitalizmu i wolnego rynku to pewnie odpowie "oczywiście, najlepszy system gospodarczy", ale jednocześnie wielu by chciało zakazu promocji produktów, które są przecież legalne. Dlaczego nikt nie chce zakazu promowania leków (w telewizji co chwilę inna reklama, a to APAP noc, a to jakieś specyfiki na zespół niespokojnych stóp). Przecież powszechnie wiadomo, że Polacy są uzależnieni od leków, a koncerny ciągle wymyślają nową chemię NA NIC by ludzie się tym szprycowali. Nie muszę chyba wspominać o tym, że normy cholesterolu co kilka lat są zaniżane by sprzedawać więcej leków na obniżenie trójglicerydów. Czemu nikt nie ma problemu do promowania słodyczy? przecież uzależnienie od cukru i problemy z otyłością to ogromny problem społeczny. Zastanawia mnie tylko jedno - gdzie w tym wszystkim zawarta jest logika, że jedną szkodliwość traktujemy jako najgorsze zło, a inną jak coś zupełnie normalnego co jest częścią naszej codzienności.

0

@BukmacherkaToNieTypy A merytorycznie? Skoro już stosujesz ł w słowie ło, to znaczy, że jeszcze przed maturą jesteś? :)

0

@T^L ł w słowie ło? Co ty bredzisz znowu?

0

@MesQueUnClub_87 No właśnie, sam raczej nie lubię piwa czy alko ogółem, ale trochę mi tu jedzie hipokryzją (co nie znaczy, że jakoś deprecjonuje totalnie istotność zjawiska- zawsze lepiej ograniczyć jedną złą rzecz niż żadną). Odnośnie zakazów i nakazów jest wiele legend, jak to, że marihuanę uznano za szkodliwą przez badania na małpach bodaj w latach 60-tych , ile było mitów chociażby z jajkami i cholesterolem, które do dziś dzielą opinie ludzi. Z jednej strony albo ograniczać promocję na wszystko co szkodliwe albo nic. Z drugiej właśnie zaczęło się od papierosów, oznaczeń z graficznym przedstawieniem możliwych komplikacji, zmiany świadomości ludzi odnośnie stylu życia, żywienia. Przecież jeśli chodzi o słodycze, to teoretycznie podniesienie cen za produkty z cukrem miało być właśnie takim krokiem ku społecznej zmianie. Nie sposób jednak oprzeć się wrażeniu, że przynajmniej część tych pomysłów jest selektywnie dobierana, by też akurat w gorszej sytuacji spiął się gdzieś budżet. Ogółem jednak problem jak i argumentacja stara jak świat, zależy po jakiej stronie się siedzi, tam zadaje się pytanie czemu akurat moja przyjemność jest teraz pod lupą. Tak jak teraz ludzie burzą się o alkohol pytając czemu nie słodycze, tak od lat też pytają czemu alkohol jest dozwolony, a konopia nie, skoro wiele statystyk przemawia za zdecydowanie większą szkodliwością pierwszego. Takich przykładów jest sporo i ciągle coś się przedostaje do debaty publicznej, nie tak dawno był bunt odnośnie energetyków przecież. Podsumowując rząd zawsze dba o zdrowie tam, gdzie może sam sobie ułatwić funkcjonowanie, a ludzie burzą się najchętniej, kiedy uderza to w nich bezpośrednio. Trochę jak z klubami w laliga i sędziami np.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: