La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1350 Culés

7

Niedługo strzeli mi rok na Kierowniku Pociągu, ale już widzę pierwsze minusy, których nie dostrzegałem za konduktora i niech to będzie kolejny post z cyklu "Kolejowego".

Awans z Konduktora na Kierownika od strony finansowej to jakieś +/- 1000-1200 zł więcej, zakres obowiązkowy pokrywający się w wielu elementach, ale kiero ma więcej uprawnień np. konduktor nie może zrobić próby hamulca - ja mogę, tak samo to ja daję gotowość pociągu do odjazdu, ja skupiam się na sprawach telefonicznych czyt. (zgłoszenie opóźnienia, skomunikowania i inne wszelkie sprawy jak np. policja itp)

Skupiając się jednak na minusach tylko i wyłącznie (bo plusy też są i w sumie pisałem o tym, ale zaaktualizuję na pewno wątek, bo jednak teraz mam czarno na białym.

1. święte krowy:
I ktoś powie - domena każdej firmy, jednak tutaj jest to wyjątkowo męczące, dlaczego?
Wyobraźcie sobie, że dostajecie grafik na miesiąc XXX i macie dowalone wręcz najgorsze służby, gdzie jest mało przerw, sporo jazdy, jakieś bardziej ambitne kierunki itp, a obok Was jest pracownik, który ma miesiąc w miesiąc grafik a'la sanatoryjny jak to nazywam, czyli zmiany z wielkimi przerwami, bardzo małą frekwencją i nawet wdzięcznymi godzinami (czyt. 6 - 17), przy moich (11 - 22:30)
Temat generalnie co jakiś czas odgrzewany, bo każdy wie o jaką osobę chodzi, ale można powiedzieć, że niektórzy już przywykli, a z tego co mówił jeden pracownik, to grafik przekalkulował, że woli mieć już taką "jedną ; jedyną" święta krowę i mieć spokój - w końcu inni zrobią niż jakby miał mieć problemy i co chwila wymieniać jej służby.

Efekt taki, że np. w tym miesiącu miałem ok. 10 służb z kategorii MĘCZĄCE, czyli nocki maksymalnie przeciągnięte czasowo, cięzkie dniówki bez większych przerw i jeszcze z niewielkimi czasami na przejście do pociągu i jeszcze grafik potrafi do mnie 2x zadzwonić czy nie wymienię danej służby o podobnych godzinach na inną - oczywiście gorszą do jazdy, no i w sumie trudno odmówić, no bo jak to uzasadnić "nie bo tamta lepsza?" byłoby to dość komiczne.

2. Jak Ty coś potrzebujesz - mają to gdzieś, jak oni coś potrzebują to są milutcy
To jest niestety klasyk i szczególnie to widać po dyspozytorach, którzy jak coś się dzieje, to wręcz "błagają" by gdzieś im coś pojechać/podjechać/naprawić, natomiast w drugą stronę zazwyczaj trzeba im to dokładnie rozpisać jak przedszkolakowi i jeszcze z wielkiej łaski albo się zgodzą z głupim komentarzem albo nie pójdą na rękę

3. Niestety, ale kierownik uświadomił mi tak naprawdę jak wiele osób ma wywalone - szczególnie na kombinatorów, cwaniaczków i wszelkiej maści patolę, którą dani kierownicy wożą bez zająknięcia, bo boją się jakiejkolwiek konfrontacji - potem taki 'nauczony', że nie musi mieć biletu, bo przejechał 20 razy, a ja ten zły nr 21 - wywalam go z pociągu. Rekordowa zmiana to 3 patolę wywalone, z czego jeden wręcz się zaparł że nie wysiądzie, bo "on musi!" ten jeden przystanek dojechać - oczywiście recydywista, który tak został wyhodowany, że jak jeden przystanek to wywalone jajca, w sumie, dwa, trzy czy cztery też nie musi kupować, bo mu na to pozwalali.

To w sumie tyle na teraz, chociaż pewnie można byłoby napisać coś więcej i dokładniej. Mój entuzjazm w tej pracy jest nadal, nie czuję się wypalony, ale bardziej poirytowany stanem rzeczy, czasem zastanawiam się czy jest sens w ogóle odpalać jakąś bombę typu dyskusja z grafikiem by jednak nie faworyzował tych samych osób, bo to źle wpływa na atmosferę, albo że 5-6 nocek na kupie, gdzie każdą trzeba odespać i jest mega męcząca, podczas gdy święta krowa nie robi żadnej, a robi inne -lepsze, to nie jest sprawiedliwy podział.

Zmiany - zmianami, ale byłoby piękniej, gdybyśmy pracowali wszyscy proporcjonalnie jeśli chodzi o układ fajne/głupie zmiany i naprawdę jest to do ogarnięcia, wystarczy że rozłoży się np. 1-2 nocki na 20 osób, a nie 5 osób wcale, 5 po jednej, a 2-3 osoby po 5 lub więcej, a zarobki te same, poziom stresu i zmęczenia nieporównywalny.

Jak kogoś coś ciekawi to dopowiem :)

konto usunięte

3

@okiemtypera_lucaxx95 Generalnie praca z klientem dla mnie to byłby najgorszy koszmar. Dlatego kocham swój wózek widłowy i to, że przez 8 godzin nie muszę praktycznie z nikim rozmawiać.

1

@okiemtypera_lucaxx95 zapracowałem sobie, żeby mieć takie zmiany, a ty niby taki milutki w pracy do mnie, a tutaj mnie obgadujesz, niezły z ciebie kolega…

0

@chavez sęk w tym, że to nie ten kaliber, ale wiem do czego podbijasz, że w sumie jak ktoś ma np. 30 lat stażu, to w teorii powinien mieć większe fory niż np. świeży pracownik - i tak ; i nie.

W przypadku tego konkretnego przypadku - jest to osoba, która od wielu lat była wyraźnie faworyzowana poprzez naprawdę fajne grafiki - pozbawione jakichkolwiek męczących zmian konczacych się późno, generujących duże zmęczenie itp i co ciekawe inni ; bardziej "zasłużeni" pracownicy robili wszystko normalnie i widzieli/widzą całą sytuację, wręcz przywykli do tego, że ta osoba wręcz zdominowała grafika i podporządkowała go swoim widzimisią :p

0

@Rl9k1nG powiem Ci, że każdy ma swój optymalny system i jedne osoby preferują klasyczny pn - pt po 8h i ew. sobota, a inne osoby by padały jakby zaczynały taki poniedziałek i miały w głowie "o kur jeszcze 4/5 razy do roboty i tak dzień w dzień)
No i dochodzi jeszcze praca z ludźmi - jest to tak mocno loteryjna sprawa, że szansa na trafienie patusa/ wręcz debila, który popsuje Ci cały dzień jest proporcjonalna do super podróżnego, który czymś pozytywnie zaskoczy, porozmawia itp.

10 lat temu nie wyobrażałbym sobie do pracy z ludźmi - teraz jestem sobie w stanie wyobrazić, że jak nie kolej, to jednak praca z ludźmi dalej OK, może sklep ; może jakiś kelner, ale jednak :p

1

@okiemtypera_lucaxx95 Takie święte krowy to są akurat w każdym miejscu pracy.

0

@okiemtypera_lucaxx95 jest jedno wyjaśnienie, ten chłop faworyzowany pewnie sypia z chłopem co układa grafiki. Także już wiesz co musisz zrobić... ;)

0

@Bobo25 akurat jest to kobieta - około 54/55 lata, z kat. "paniusiowatych" - nie może kończyć za późno, bo się boi wracać sama, nie może robić nocek X (bo tutaj w sumie to nie wiem, choć się domyślam), po czym robi nocki Y, bo są dużo lepsze, prawie w tych samych godzinach, ale można na nich śmiało odpocząć. Co chwila marudzi, do granic roszczeniowa, jak idziesz z nią do sklepu to "musisz kupić sobie te bułki, bo takie dobre" - takie na maksa narzucanie swojego zdania.

0

@okiemtypera_lucaxx95 nie no żartowałem tylko :D

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: