- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1692 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
85 odpowiedzi
MirusAmisz
16
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
Piotrek1993
0
Nie wiem czy dzisiaj wygra, ale za kilka lat będziemy jako Polacy ją nienawidzić
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1692 Culés
0
Jakie są różnice między haszyszem i ziołem?
Próbowaliście kiedys?
#niedoniose xD
2
@jacobFCB Kiedyś kumple podali mi hasz zamiast zioła, jak po ziele nie mam jakiejś bomby i jestem bardziej wyluzowany, tak po haszu myślałem, że ze śmiechu wypluje płuca, każde gówno śmieszyło jak najbardziej śmieszna rzecz w życiu.
2
@jacobFCB Zioło bardziej łagodne, uspakajające (choć to zależy od gatunku), a haszysz jest bardziej inwazyjny i masz po nim nieco większą banię. Co więcej: haszysz trochę bardziej podrażniał gardło, przynajmniej w moim wypadku. Tak słyszałem od kolegi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
1
@jacobFCB Haszysz w porównaniu z marihuaną zawiera więcej THC, czyli substancji, która odpowiada za halucynogenne działanie narkotyku. Haszysz zawiera około 1-10 proc. THC zaś marihuana od 4 do 15 proc
Na pierwszy raz to może white widow :) unikaj haze
1
@jacobFCB Dwa razy zapaliłem w życiu. Za pierwszym razem nic , za drugim tak się zjarałem, że postanowiłem, że wolę jednak piwko.
1
@jacobFCB
Paliłem do 23 roku życia.
Hasz ze dwa razy . Jak dla mnie przyjemniejszy zapach
1
@jacobFCB hasz zajarasz z puchy albo z żaru faja i przez długopis a do maryski musisz mieć lufę albo bletki. Jak dobry temat to i to i to klepie.
1
@tristan87 ten drugi raz musiał być mocny
0
@Barca1922 czyli więcej THC ma marihuana z czego widze
0
@jacobFCB znaczy z tego co widzę to mają różne nazwy. Ale więcej różnic na razie nie widzę
0
@Jakchcesz Zioło to zioło.
0
@Jakchcesz czytam, że mają inna postać. Bo haszysz to taka sprasowana kostka.
0
@jacobFCB haze ma najwięcej THC i nie jest zdecydowanie dla początkujących. Nie kupuj tego co ma najwięcej THC bo tylko się zarazisz niepotrzebnie. Na początku tak jak mówię lepiej jakieś lżejsze white whidow czy słabszy hasz lub ciastka
0
@jacobFCB Haszysz otrzymuje się z odpowiednio spreparowanej zlepionej i sprasowanej – żywicy krzewu konopi (marihuana to zioło, susz z liści i kwiatostanów roślin). Aby go uzyskać do żywicy dodaje się tłuszcz stały lub miód
3
@jacobFCB szczerze to różnicą jest jedynie forma. Haszysz z racji, że jest twardą kostką pali się trudniej (trudniej pokruszyć, jak w skręcie to i tak musi być coś z czym się będzie spalać - pod tym kątem trudniej), więcej z tym zachodu. Jest też bardziej skoncentrowany, więc mniejsza ilość wystarczy do fazy.
Jeśli nielegal to o konkretną odmianę raczej trudno, więc rzucanie nazwami jest gówno warte :D
Jeśli jednak jest opcja wyboru (legal, albo dobre znajomości) to wystarczy zwrócić uwagę nie na konkretną odmianę (np white widow, lemon haze, amnesia, etc.) tylko na gatunek: indica lub sativa.
Indica jest na chillout, przykucie się do kanapy, złapanie zainteresowania i zaangażowania na jakiś temat. Sativa jest bardziej rozbudzajaca (nie że jak energetyk, bo po tym i po tym to ciężko o energię XD), więcej śmiechu z głupich rzeczy, potrafi odpalić się szwedacz, ciągle chce się coś robić i czymś interesować - ale tylko powierzchownie, pojawia się większy głód bodźców.
W sumie to chyba tyle. Najlepiej i tak w Polsce sprawdza się medyczna trawa - 18-22% THC (więc praktycznie to samo co dostaniesz w holenderskim coffee shopie, ale wybór mniejszy). Mając receptę, opakowanie z apteki i paragon możesz chodzić z tym bez obaw o niebieskich.
0
@jacobFCB jak hasz to tylko legalnie. Polecam do tego Hiszpanię. Gdyż te z nielegalnego źródła są maczane na maxa. Raz miałem okazję spróbować marokańskiego, było to bardzo przyjemne. Jest na pewno mocniej niż po Marysi ale akurat miałem pod ręką kogoś kto wiedział co i jak więc było bardzo spoko. Ale mimo wszystko uznałem to za jednarazowy eksperyment.
0
@Blantozaur fajnie to wszystko opisałeś ale wprowadzasz chłopaka w błąd. Jak nie zna nazwy to tym bardziej nie będzie wiedział czy to indica czy sativa :) pozatym jak nie może kupić z pewnego źródła gdzie ma gatunki do wyboru to lepiej tego gówna w ogóle nie palić bo szkoda zdrowia na maczane ścierwo.
0
@Barca1922 Nie zgodzę się z Twoją wypowiedzią.
Jeśli jest w stanie zapytać o nazwę (albo mu mówią co to) to tym bardziej będą w stanie określić czy to indica czy sativa. Jeśli jednak to taki problem to minutka użycia google i już będzie wiadomo (zakładając, że nazwa jest podana poprawna)
A brak gatunków do wyboru, nawet ze źródła po znajomości, nie neguje jakości. Niektórzy posiadają na dany moment konkretny asortyment, a kolejnym razem coś innego. Poza tym, "maczanie" to miejski mit (w zyciu sie nie spotkalem z czyms takim, ani moi znajomi). Każdy to wyśmiewa.
0
@Blantozaur no jeśli może zapytać o nazwę to będą wiedzieć czy to indica i sativa. Z tym że napisałeś że rzucanie nazwami jest gówno warte więc też nie będzie wiedział czy idnica czy sativi. A maczane jest 80% towaru w Polsce i każdy to wie to że tego nie czujesz nie znaczy że nie niszczy Ci zdrowia. Maczają to w różnych gownach żeby było cięższe. Idąc tym tokiem rozumowania to w Polsce jest też czysta kokaina :) proszę Cię. Znam ludzi którzy zajmują się tym na masową skalę nie jakieś 5 czy 10 g. Więc wiem co mówię. Najbezpieczniej i najlepiej zdobyć w Polsce receptę i wiesz co palisz i nie jakieś ścierwo. Ja mieszkam akurat w holandi więc tego problemu też nie mam a i nawet nie palę od 10 lat :)
0
@Barca1922 maczanie poznasz przy kruszeniu, jeśli temat jest czymś nasiąknięty to nie ma bata, że bedzi sypał się w rękach jak holender :D
Tylko sztuka jest zdobyć odpowiedni kontakt.
Od dawna już się w to nie bawię, za bardzo człowiek się wciągnął, ale byłem w holenderskim kofiku, wiem czym jest prawdziwy temat i mam porównanie, także wydaje mi sie, że jestem wystarczająco kompetentny w tym temacie xd
Teraz gdy człowiek jednak dorósł i ma możliwość legala to strach się bawić w takie rzeczy, bo łatwo narobić sobie problemów . Za dużo jest do stracenia, a paląc rekreacyjnie to i wyższa cena przy bezpieczeństwie jest warta sięgnięcia głębiej do portfela