La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1755 Culés

5

Zaczynam mieć ogromny problem z Robertem Lewandowskim w reprezentacji. Lewy przewyższył polską piłkę co najmniej o kilka długości, wielokrotnie ciągnął ją za uszy i indywidualnie zrobił tyle, ile nie zrobi prawdopodobnie żaden polski piłkarz w następnych kilkudziesięciu latach. Ale problem w tym, że zaczął to bardzo mocno okazywać i każdemu dawać do zrozumienia.

1. Traktowanie selekcjonerów
Brzęczek i Michniewicz może nie byli najlepszymi trenerami, z jakimi Lewy pracował. No dobra, byli pewnie jednymi z najsłabszych. Ale byli członkami drużyny, której Lewandowski był kapitanem. Członkami, którzy, i tu jestem tego pewny, dawali z siebie o wiele więcej niż Sousa czy Santos i którym zależało o wiele bardziej od nich. Osiem sekund milczenia i wypowiedź o "radości z gry" nie były niefortunne, tylko zamierzone, bo gwiazda takiego formatu po prostu zdaje sobie sprawę z tego, że każde słowo wypowiedziane, bądź nie, jest analizowane na milion sposobów. A jednak puścił to w eter i prokurował domysły. Trenerzy mogli im nie pasować, ale zwyczajnie, po ludzku, takie zachowanie jest po prostu słabe i bardzo małostkowe. Trener to też członek drużyny, która powinna trzymać się razem, a kapitan powinien być pierwszym ogniwem, który ją scala. A Lewy jest pierwszym do rozsadzania tej spójności.

2. Wywiad i "brak osobowości"
Można było się zastanawiać czy ten wywiad ma dobry timing czy nie, odpowiedź dało zgrupowanie. Miał fatalny. I pokazał, że Lewandowski nie zna tej grupy i nie wie co do niej trafi, skoro założył sobie że to pomoże i pomylił się o 180 stopni. I, zauważmy, znowu postawił się ponad tą reprezentacją i publicznie zaczął rozprawiać o braku osobowości u innych. Miał rację, tych osobowości nie ma i piłkarze mają sporo za uszami - ale czy mówienie o tym w mediach im pomoże? Nawet z punktu widzenia kanapowego kibica - jak piłkarz nie ma osobowości i charakteru, to raczej jak cała Polska będzie o tym mówić po wywiadzie kapitana to też się nie podniesie. Wprawdzie istniała opcja, że powiedzą sobie "ja nie mam charakteru? no to teraz Ci pokażę". Ale jak Lewandowski mógł zakładać że tak się stanie, skoro do tego trzeba charakteru, a on twierdził że ci piłkarze go nie mają? Po to są zgrupowania - jak Lewy widzi problem i ma się za największego w tej kadrze, to niech pomoże młodym tę osobowość wykrzesać, niech ich do tego zainspiruje.
Poza tym - no właśnie. Forma sportowa może być różna, ale gdzie była ta osobowość Lewandowskiego na boisku? Bo na ostatnim zgrupowaniu to widziałem ją głównie wtedy, kiedy jak oszalały cieszył się z bramek z Wyspami, kurwa, Owczymi i robił jakąś cieszynkę nie wiadomo po co i do kogo. A gdzie był z Albanią? Mowa ciała dramatyczna, aktywność na boisku znikoma, szans brak. Gdzie był z Mołdawią, jak zespół przestraszył się, że stracił gola na 1:2? Gdzie był z Czechami, gdzie trzeba było podnieść zespół po 0:2 w 3. minucie? Nie było ani Roberta, ani jego osobowości i charakteru.

3. Afery
No właśnie, Robert mówi w mediach wtedy, kiedy nie widzi winy u siebie. Brzęczek zły, Michniewicz zły, piłkarze nie mają charakteru, Skorupski kłamał (btw - jakim cudem kapitan kadry może brać udział w przerzucaniu się błotem w mediach i oskarżaniem innego zawodnika o kłamstwa? Przecież on powinien być pierwszym, który to urwie dyplomatycznym "załatwimy to między sobą w szatni"!). Ale jak afera premiowa była, to Lewandowski sobie pojechał na urlop i słowem do niej nie wrócił przez ponad pół roku, a jak to zrobił to tylko po to, żeby oskarżyć kolegę z zespołu o kłamstwo.
Dzisiaj widziałem kilka opinii, że Skorupski wymyślił sobie kontuzję żeby uniknąć starcia z Lewandowskim. I dziwię się skąd ta pewność, bo jak czytałem wiele razy wywiady ze Skorupskim, to w życiu mi do niego taka postawa nie pasuje. Ale za to Fernando Santosa, który dogaduje się z ŁS na zasadzie: "słuchaj, i tak Szczęsny zagra 2x90, odpuść sobie to zgrupowanie, niech sprawa przycichnie, bo sam widzisz jaka wokół tej kadry jest atmosfera" już sobie spokojnie mogę wyobrazić. I bardziej prawdopodobny wydaje mi się Skorupski zgadzający się na takie coś niż wymyślający kontuzję przed zgrupowaniem.

Podsumowując - czy naprawdę tak zachowuje się kapitan? Ciekawie to będzie dopiero, jak takie zachowania zacznie przenosić do Barcelony, a wcale nie jest to nieprawdopodobne.

1

@SuperPatsonFCB
,,Członkami, którzy, i tu jestem tego pewny dawali z siebie o wiele więcej niż Sousa czy Santos i którym zależało o wiele bardziej od nich.”
Nie no, ale Sousie zaangażowania w reprezentacji odmówić akurat nie można.

0

@ZwyklyKibicBarcy04 podczas pracy tak, zresztą bardzo dobrze wspominam jego kadencję. Ale chodzi choćby o to, że przy pierwszej okazji zmienił pracę, bo to była dla niego po prostu kolejna posada - Brzęczek i Michniewicz podchodzili do tego inaczej, zapewne w dużej mierze przez narodowość. No i do Sousy też były zarzuty ogromne, że nie jeździł na Ekstraklasę (choć mnie ten temat jakoś nie grzeje specjalnie)

1

@SuperPatsonFCB To że zamienił w takim momencie naszą reprezentację na Flamengo, było totalnie nieprofesjonalne. Jednak trzeba pamiętać, że często za jego kadencji nasze ukochane dziennikarzyny go bezpodstawnie krytykowały i po nim jechały. Nie usprawiedliwiam go totalnie, ale po części go rozumiem, bo widać że chciał coś zmienić w naszej polskiej mentalności i chciał abyśmy ładnie grali, a i tak zawsze się coś komuś nie podobało.
A co do narodowości to tak, pewnie to miało też znaczenie.

konto usunięte

2

@SuperPatsonFCB Gdy nie mówi jest nijakim kapitanem, gdy mówi jest chamskim kapitanem. Zdecydujcie się

konto usunięte

0

@MesQueUnClub96 po prostu nie powinien być kapitanem. Ale odebranie mu opaski to również nie jest wyjście. Chłop za bardzo skupia się na roli kapitana i na "pouczaniu" innych, zamiast na grze.

2

@MesQueUnClub96 ale on mówi wtedy kiedy nie potrzeba, nie ma w ogóle wyczucia ani czasu ani miejsca na takie rzeczy. Na mówienie o aferze premiowej był czas w grudniu, nie we wrześniu ponad pół roku później, przed meczem prawdopodobnie o wszystko w tych eliminacjach. A cały wywiad ze Swięcickim jest dowodem na to, że nie zna tej grupy piłkarzy jako ludzi, co poniekąd sam przyznał

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: