- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1506 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
2
Ale ludzie niektórzy mają problem z opcjonalnym uproszczeniem gry xD Ja się w nowym Goticzku... » Czytaj dalej
42 odpowiedzi
norbi77
15
Dla mnie to skandal, że Messi nie wyleciał z boiska. Przecież to jest ewidentna... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Faro
8
Szkoda, że Messi tak szybko poszedl z Europy bo obiektywnie to nadal najlepszy piłkarz. A tu... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1506 Culés
1
Mówiłem, że Messi męczy bułę tymi podaniami i nikt tutaj nie chce w to uwierzyć, a po prostu mu to dzisiaj nie wychodzi. To w końcu też człowiek.
2
@Bartula mimo wszystko po jednym z jego podan w 1 polowie spokojnie mogla pasc bramka - czy do Alby czy szczegolnie do Taylora
0
@mekston To prawda, ale % udanych piłek jest raczej średni.
1
@Bartula Przecież po dwóch podaniach conajmniej od Messiego powinny paść bramki, Nashivlle stawia autobus i tutaj ciężko coś zdziałać inaczej, więc Messi próbuje i logiczne, że przy tak szczelnej defensywie i tak dużej ilości podań, nie wszystkie podania przejdą. Dla ciebie Messi męczy bułę, dla kogoś kto uważnie ogląda to mimo niecelnych podań jako jeden z niewielu stwarza realne zagrożenie, a nuż wpadnie coś jak przeciwko Cincinnati. Jak nie idzie inaczej, to jest jakieś wyjście. Oddychaj, wierzymy że Messi podaje niecelnie, ale w przeciwieństwie do ciebie widzimy też że jego podania stwarzają realne zagrożenie, i chyba tylko to.
0
@Donnie_Darko Podanie prosto w przeciwnika, to nie jest realne zagrożenie i nie próbuj tego tak nazywać. To nie jest żadne uważne oglądanie, tylko popadanie w paranoję. Jakby zapytali Leo, to pewnie sam by powiedział, że nie szło. Równie dobrze mógł w tych sytuacjach zrobić coś innego i byłaby pewna bramka, a tak to samo próbowanie przez 90 minut może nie przynieść rezultatu.
1
@Bartula Ale tu nie chodzi o to że mu nie idzie. On musiał w tym meczu wszędzie pchać tą piłkę bo inaczej oni żadnego zagrożenia nie stwarzali. Taka gra wiąże się z dużą ilością złych podań ale dzisiaj innego sposobu na stworzenie sytuacji Miami nie miało.
0
@GeraltzKatalonii Przecież to nie były ich jedyne akcje. W tych, w których podawał bez powodu miał również inne opcje na podanie itd, a po prostu źle wybierał.
1
@Bartula Jedyne akcje gdzie były jakiekolwiek sytuacje były po takich jego podaniach. Okej miał prostszą opcje oddać do boku i co by to dało? Klepali by klepali stali w miejscu aż wreszcie stracili. Nikt tam nie ryzykował zrobienia przewagi, wejścia w 1 na 1, nic a klepanie dla klepania można se wsadzić gdzieś
0
@Bartula Umiesz czytać ze zrozumieniem? Przecież to logiczne, że pisząc o zagrożeniu mam na myśli podania Messiego otwierające drogę do bramki i nadające tempo, a nie te niecelne. Nashville postawiło tak ciasny autobus, że niewiele da się tutaj zrobić, więc nie dziwne, że Messi próbuje dużo podań, co przyniosło skutek z Cinci i dzięki TYM PRÓBOM I PODANIOM, Inter Miami wygrał finał. Teraz czytaj uważnie - IM WIĘCEJ PODAJESZ, TYM WIĘKSZA SZANSA, NA WIĘCEJ NIECELNYCH PODAŃ. Mam nadzieję, że tak proste zdanie nie przysporzy ci problemu. Logiczne jest to, że widzisz dużo niecelnych podań, bo im więcej Messi ich posyła, ty więcej jest też tych niecelnych zagrań, ale widocznie ty wyłapujesz tylko te niecelne. Byłaby pewna bramka? Masz magiczną kulę czy wróżysz z fusów? Jak pisałem, to Messi i jego zagrania tworzyły dzisiaj najwięcej zagrożenia, inne rozwiązania widocznie nie przynosiły większego skutku, skoro to Messi obok Millera miał najwyższą notę. Cała reszta ofensywy wypadła blado przy Messim, mimo nawet jego niecelnych podań i nie najlepszego występu, więc wychodzi na to, że te męczenie buły przez Leo było najkorzystniejszym rozwiązaniem, a że nie wypaliło? Nie w każdym meczu wszystko wpada do bramki. Piszesz, że Messi źle wybierał, Messi wybierał mniej oczywiste zagrania żeby wykorzystać element zaskoczenia i jest to wliczone w ryzyko, bo ile było sytuacji kiedy Inter spowalniał tempo i stosował najprostsze rozwiązanie czyli podanie do boku i bezcelową klepkę, po której dosłownie nic się nie działo, a te kilka nieoczywistych podań Messiego stworzyło największe zagrożenie. Skoro nie wychodziło konwencjonalne bicie głową w mur, trzeba próbować mniej konwencjonalnych zagrań, żeby złamać autobus.
0
@Donnie_Darko Odniesienie się do umiejętności czytania ze zrozumieniem to czyste chamstwo z Twojej strony, bo odniosłem się do tej wypowiedzi w dokładny sposób. Mówię, że MOGŁA być pewna bramka i tym samym nie twierdzę, że byłaby, Ty natomiast jesteś przekonany, że to, co robił Messi, to jedyny i najlepszy sposób na stworzenie zagrożenia. Problem w tym, że sposób ten był przez niego nadużywany, a żadna bramka nie padła i dlatego ja twierdzę, że przez 90 minut mógł wypróbować inne warianty. Argument stwarzania szans jest debilny, bo równie dobrze mógł próbować czegoś innego i też maksymalizować ilość szans taką ścieżką. Równie dobrze możesz strzelać przewrotką 10 razy w meczu i udawać, że nie ma granicy rozsądku, jeśli chodzi o ilość prób, a przecież jakiś wewnętrzny kłopot może powodować, że dane rozwiązanie nie wychodzi i trzeba czasami szukać alternatyw. Pomijam już fakt podpierania własnej opinii ocenami z jakiś portali, bo to już niezłe odklejenie. Messi musi się ze swoim stylem gry i marką naprawdę popisać, żeby dostać słabą notę. Odnoszę się do zagrań Leo i guzik mnie obchodzi gra innych w tym momencie.
Wyszedłeś w tym momencie na histeryka, który spłakał się, bo ktoś ma inną wizję piłki nożnej niż Ty. Następnym razem zalecam wziąć leki na uspokojenie. Ja uważam, że Messi mógł grać inaczej i jak na siebie męczył bułę.
0
@Bartula Odniesienie się do nieumiejętności czytania ze zrozumieniem to nie chamstwo, a zwykła sugestia, bo czuję, że tłumaczę jak do ściany i ta dyskusja do nikąd nie prowadzi. Napisałem, że Inter próbował konwencjonalnych metod, zwykłej klepki w poprzek boiska, było to bezskuteczne, więc Messi wziął sprawy w swoje nogi. Messi powinien skończyć mecz z jedną minimum asystą na koncie i to nie ulega wątpliwości, wystarczy sprawdzić xA. Piszesz o tych niecelnych podaniach, a Messi miał ponad 80 % celnych podań, ty tworzysz narrację jakby te 80 % było niecelnych i nie stworzyło żadnego zagrożenia, a prawda jest taka, że to Messi jako jedyny stwarzał zagrożenie, czyli jego decyzje były słuszne, a że nie udało się wbić bramki - jak już pisałem, bywa i tak. Messi zaliczył najwięcej kontaktów z piłką, bo aż 90, więc logiczne że zaliczył przy tym więcej strat niż inni zawodnicy. Inter szukał alternatyw, żadne nie działały, klepanie piłki po obwodzie nie zdało egzaminu, a do tiki taki ala Barca Pepa to brakuje im umiejętności piłkarskich, bo mimo amigosów jest to dalej do niedawna najgorsza drużyna MLS, a Nashville to najskuteczniejsza defensywa MLS. W żadnym momencie nie płaczę ani nie histeryzuje, staram się naprostować twój w moim mniemaniu idiotyczny tok myślenia, to nie był najlepszy mecz Messiego, ale przesadą jest pisanie o męczeniu buły, gdy ten był największym zagrożeniem Interu, powinien skończyć mecz z jedną/dwiema asystami, wtedy zupełnie inaczej brzmiałaby twoja narracja, a nie skończył tego meczu z min. asystą, ze względu na nieporadność kolegów. W meczu z Cinci też dużo próbował, a że wtedy wpadło do bramki po jego „bezsensownych podaniach”, to nie było powodu żeby wyciągać te wszystkie niecelne podania i pisać o męczeniu buły. Poprzedni mecz z Nashville wcale nie był lepszy i może gdyby nie jedyna bramka Leo, to narracja byłaby podobna. Tak samo głupotą jest wyolbrzymianie tych niecelnych podań, gdzie było ich w rzeczywistości niecałe 20 %, a tylko podania Messiego stwarzały realne zagrożenie. Oceny w granicach ósemki nie dostaje zawodnik, który męczy bułę, w skrajnych przypadkach taka ocena może być nieadekwatna, ale jeżeli naprawdę uważnie oglądałeś mecz to zgadzasz się z tym, polecam prześledzić jeszcze raz statystyki, może obejrzeć powtórkę, bo ponad 80 % celnych podań, 2 kluczowe podania po których dosłownie powinny paść bramki to b dobry wynik i gdyby było tak źle jak piszesz, to Messi miałby tych celnych podań 50-60%. W meczu z Cinci, gdzie był najlepszy miał celność podań tylko kilka % wyższą, a raczej nikt nie pisał o męczeniu buły i tylu niepotrzebnych stratach i niecelnych podaniach. Ludzie często oceniają występ przez pryzmat gola i asysty lub ich braku i to często zaburza im osąd, często nie obchodzą ich kluczowe podania, wykreowane okazje, xA, które w tym przypadku też dobrze odzwierciedla bezradność i bezzębność reszty piłkarzy Interu Miami, nie obchodzi ich ponad 80% celnych podań, bo oni widzieli chyba tylko te niecelne, więc dla nich Messi męczył bułę. To nie był najlepszy mecz Messiego, ale podjął słuszne decyzje, ale nie zawsze wpadnie do bramki, stwarzał zagrożenie, powinien skończyć mecz z dwiema asystami, miał dużo celnych podań, 5/7 udanych dryblingów, wystarczyłoby żeby choć jedno jego podanie wykorzystali koledzy z zespołu i narracja byłaby inna i każdy by znowu pisał o geniuszu Messiego. Ostatecznie ta dyskusja do niczego nie prowadzi.