La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 784 Culés

10

Piękne frazesy ale chodzi o kase. Wprowadzając Superlige stopniowo dostaniemy zamknięty krąg klubów w stylu NBA. Owszem poziom byłby bardzo wysoki ale malutcy mogliby taka ligę oglądać jedynie w TV. Piękno sportu polega tez na tym ze od czasu do czasu Kopciuszek sprawi niespodziankę i usadzi giganta lub choćby ma możliwość grania z nim ku uciesze swoich kibiców.To historie które wspomina sie latami. Nie warto z tego rezygnować w imie kasy.

0

@Patry10 UEFA to największe ścierwo w piłkę obok FIFA więc nie dziwię się , że kluby mają już tego dość. Ale masz racje, futbol by stracił swój romantyzm

0

@Patry10 Teoretycznie niby odrzucają już plany zamknięcia ligi czy stałych członków. Tyle że właśnie to zamknięcie się na resztę miało być jednym ze źródeł sukcesu Superligi...

W praktyce tak czy tak pogłębią się różnice finansowe między nielicznymi „możnymi” i wszystkimi pozostałymi, czyli ogromną większością. Nie za bardzo też rozumiem, w jaki sposób pomysłodawcy Superligi liczą na to, że taki przykładowy trzeci poziom SL przyciągnąłby większe zainteresowanie i pieniądze niż np. dzisiejsza Liga Europy.

38

@Patry10 piękno sportu to taki meczor Mallorca Elche, piękno sportu to 500mln euro wydawane w 6 miesięcy przez Chelsea kiedy my nie możemy zarejestrować zawodnika, nie dlatego że nie mamy kasy ale dlatego że Tebas sobie takie zasady ustalił. Piękno sportu to skorumpowana FIFA i UEFA wybierające Katar i Rosję jako gospodarzy MŚ, piękno sportu to zajeżdżanie piłkarzy graniem co 3 dni przez cały rok.

Superliga nie zabrania Szombierkom Bytom rozgrywania meczy z Elaną Elbląg, zwyczajnie pokazuje że jedni (Superliga) grają w piłkę nożną a drudzy rąbią drewno i niekoniecznie muszą grać ze sobą w jednych rozgrywkach.

4

@Rhaan Nie wydaje mi, żeby jakakolwiek Superliga, Ekstraliga czy inna Megaliga miała decydować i ustalać, kto „gra w piłkę”, a kto „rąbie drewno”.

Tyle dobrze, że przynajmniej dali sobie już spokój z pomysłem, żeby większość drużyn tworzących Superligę nie mogły w żaden sposób z niej wylecieć – a to chyba najbardziej rozjuszyło „masy”.

1

@Rhaan Czesciowo masz racje. Ale nie zapominaj,ze dzis pilkarski "drwal" aby rywalizowac z wielkimi tego swiata musi sie wspiac na wyzyny swojego kunsztu i wyrabac konkurencje w eliminacjach, o co latwo nie jest. Potrzeba do tego zaciecia i szczescia. Jezeli juz sie to uda, to taki zbieg pozytywnych okolicznosci daje mu (i jego kibicom) mozliwosc skosztowania nieco wykwintnego futbolu. Daje mu to rowniez zastrzyk pieniedzy, aby mogl probowac z prostego operatora siekiery stac sie wirtuozem dluta :) Dlaczego odbierac te mozliwosc klubom spoza topu ?

0

@Herbert Dokladnie.

0

@Rhaan to ze fifa i uefa maja swoje wady to jasne. To ze szombierki i elana moga z soba grac to tez jasne. Niemniej taka Lechia mecz z Juve pamięta do dzisiaj Legia i Widzew wspominają czar LM, pare innych przykładów rownież z obcych podwórek by sie znalazło. Mi byłoby po prostu szkoda utraty choćby szansy na to.

0

@MichelGrz Dlatego że to zwyczajnie nie działa i żaden klub nie staje się wirtuozem dłuta, tylko stacza się w przeciętność bo drużyny rywalizujące na średnim poziomie nie mają możliwości zatrzymania najlepszy piłkarzy. Jest przepaść finansowa i żaden klub nigdy nawet nie zbliży się do poziomu najlepszych drużyn. Natomiast możliwość spełniania marzeń to fajna sprawa ale nie działa w biznesie, piłka ma dostarczać ciekawe mecze a te ciekawe to w praktyce rywalizacja 20, może 20 kilku klubów w europie. Reszta to zapychacze i nie ma co tutaj się obrażać na rzeczywistość. Liczby pokazują że dzieciaki już nie interesują się piłką a piłka nożna przynosi śmieszne zyski dla klubów w porównaniu do zawodowych lig amerykańskich.

Marki typu Barca, Real, United to są marki globalne, czerpią zyski z całego świata i nie można się zamykać na myślenie, że kibic z Pcimia dolnego chciałby zobaczyć jak raz na 12 lat drużyna warta więcej niż majątek miasta, przyjeżdża pobiegać po pastwisku. Football nie jest romantyczny, skończmy z archaicznym myśleniem.

@patryk10 Czyli sugerujesz że najlepsze kluby świata mają ponosić straty, rezygnować z zysków i tworzenia spektaklu dla dziesiątek milionów ludzi na całym świecie, żeby jakiś kibic Widzewa( z całym szacunkiem do Widzewa ) sobie wspominał przez 20 lat że kiedyś to był taki mecz?

0

@Rhaan Cala kwestia za lub przeciw SL rozbija sie o fundamentalne pytania : Czy futbol ma dalej isc w kierunku biznesowym i zaspakajac glod sukcesu wielkich klubow depczac przy tym marzenia pozostalych ? Czy moze za koszt mniejszej popularnosci wsrod gawiedzi, zostac dyscyplina otwarta dla setek tysiecy malych klubikow, ktore o te marzenia chca walczyc ? Nawet, jezeli ich spelnienie jest malo realne. Bo przeciez o to w sporcie chodzi.
Czy ,stajac sie plastikowa kopia NBA, futbol europejski nie utraci tej magii, ktora mial zawsze w naszych oczach ? Ja jednak wolalbym, zeby pilka nozna mniej zalezala od pieniedzy. Wolalbym zeby pozostala bardziej "sportowa" niz komercyjna. Wolalbym zeby Mbappe zarabial polowe i gral na mniejszym stadionie, niz podwajal swoja pensje "szukajac" coraz to nowych followersow. Komercyjnosc powoli zabija ten sport. Coraz czesciej rozmawiamy o wysokosciach kontraktow pilkarzy, a coraz mniej o wynikach sportowych. Jezeli pilka nozna mialaby sie stac niszowa dyscyplina wracajac do korzeni, to ja osobiscie nie mialbym nic przeciwko.

0

@MichelGrz Połowa rocznych zarobków prawdopodobnie to wciąż więcej niż zysk który generuje cała ekstraklasa.

Mi się wydaje że trochę źle podchodzisz do tematu, dwie kwestie są ważne, pierwsza jest taka że świat nienawidzi próżni jeśli piłka nie pójdzie w tym kierunku to w końcu zostanie wyparta przez coś innego. Jeśli popatrzysz globalnie, z perspektywy 40-50 lat to jeśli piłka nie pójdzie do przodu to jak myślisz. Znajdą się piłkarze do grania na 4 poziomie rozgrywkowym 30 ligi europejskiej? Ewentualnie jaki poziom będą reprezentować. Kings League i twory podobne do tego powoli będą się coraz bardziej rozpychać, młody widz nie jest zainteresowany nostalgią wspominania meczy przez 40 lat, świat się zmienia i trzeba dostosować się do nowej rzeczywistości. 20 - 30 lat temu nie było takiej dysproporcji w piłce jak teraz. Właściwie to już żyjemy w erze superlig tylko nie chcemy się do tego przyznać, maskujemy to, opóźniając rozwój. Świat stał się globalny, dzisiaj jak chcesz zobaczyć mecz Barcelony to wsiadasz w samolot i lecisz, może w Polsce jeszcze śr. zarobki na to często nie pozwalają ale dla przeciętnego europejczyka to żaden problem.

Druga sprawa to dlaczego SL ma oznaczać koniec innych lig? Przecież te nasze ekstraklasowe kluby z dużym rywalem to grają raz na dekadę. Niech duże kluby grają sobie w SL a mniejsze rywalizują między sobą.

Nie wspomnę już o tym że trzeba będzie powoli się zastanowić nad sensem zawodowych lig, na przykładzie Polski ilość patologi, strat, upadłości, nierentowności jest wręcz zastraszająca. Koszty są niewspółmierne do zysków, ile dzisiaj klubów w Polsce realnie zarabia i się rozwija? Według mnie możemy mówić jedynie o utrzymywaniu się na powierzchni.

Tak podsumowując, uważam że trzeba patrzeć na piłkę w kontekście nie 5 lat a 50 lat biorąc poprawkę na to że społeczeństwo się zmienia, preferencje się zmieniają, technologia się zmienia.

0

@Rhaan Zgadzam sie z Toba, ze futbol musi powoli ewoluowac i stawac sie atrakcyjniejszy. Nie chcialbym jednak, zeby zatracil calkiem swoja strone sportowa na rzecz biznesowej. Dlatego mam watpliwosci co do kierunku jego rozwoju.

Nie twierdze, ze SL bedzie oznaczac koniec innych lig. Bedzie wedlug mnie nieodwracalnie wyznaczac szklany sufit dla wielu z nich.

Ja jestem jednak troche sentymentalny i wspomnienia meczy sprzed 30 lat wywoluja wciaz we mnie emocje.

Ciezko mi sie wypowiadac na temat polskiej ligi, nie interesuje sie nia zbytnio, poniewaz od 20 lat mieszkam i pracuje w Belgii. Liga belgijska to robaczek na europejskiej mapie. Szkolenie mlodziezy stoi tu na bardzo wysokim poziomie. Kluby sa jednak stosunkowo biedne. W zeszlym roku beniaminek pierwszej ligi (Union-St-Gillois) walczyl niemal do ostatniej kolejki o mistrza. Do LM sie nie zakwalifikowal(bardzo niewiele brakowalo), ale w LE radzi sobie bardzo dobrze (byc moze trafi nawet na nasza Barce). Jest to maly klubik, ktory nie ma nawet swojego stadionu z prawdziwego zdarzenia. Ale dzieki swojej postawie i pracy u podstaw (a takze europejskim pucharom) niedlugo sie go dorobi. I to jest piekno pilki noznej. Ta mozliwosc ewolucji dla kazdego klubu.

Mieszkajac w Belgii (i majac zone ktora pochodzi z Barcelony;) odwiedzam regularnie nasze kochane Camp Nou. I daje mi to duzo satysfakcji. Czy nadal bedzie w SL ? Mam wrazenie, ze mniej.

0

@MichelGrz Dlaczego odwiedzanie Camp Nou podczas meczów SL z United, PSG, Bayernem, Chelsea itd. miałoby być ,mniej przyjemne?

Nie do końca rozumiem twierdzenia o szklanym suficie, przecież on już jest. Jeden zespól, raz na 10 lat dojdzie do 1/4 LM. A LE ? A niech sobie będzie dalej. SL to tylko mały ułamek klubów w europie i nikt tutaj nie mówi o tym żeby resztę klubów zlikwidować. Zwyczajnie nie ma sensu rozgrywać meczy między gigantami ze składem o wartości miliarda $ z kopciuszkiem bo taki mecz jest atrakcyjny tylko dla wąskiego grona kibiców kopciuszka a piłkarze są obciążeni kolejnymi lotami i meczem w napchanym do granic możliwości terminarzu.

Zwróć uwagę na to że topowe kluby rozgrywają w sezonie po 60 - 70 meczy a piłkarze potem jeszcze muszą latać na zgrupowania kadr...

0

@Rhaan Poniewaz do tej pory nawet elitarne rozgrywki mogly wygrac kluby takie jak FC Porto czy Ajax. W SL do tego raczej nie dojdzie. Z definicji. Bo o tym decyduja bogaci i silni. Swiadomosc tego odbierze troche przyjemnosci z ogladania.

Teraz szklany sufit mozna czasem przebic. Wkrotce moze stac sie to zupelnie niemozliwe.

Meczy powinno byc mniej. Wtedy bylby wiekszy glod pilki wsrod kibicow. A pilkarze z duzych klubow powinni raz na jakis czas pojechac do malych klubikow z prowincji. Powinni byc ambasadorami wielkiego futbolu dla tych kibicow, ktorych nie stac, zeby wybrac sie na Camp Nou albo Old Trafford. Bylby to zloty srodek. Moze mniej intratny, ale za to bardziej fair play.

1

@Patry10 Chodzi o kasę, bo piłka to biznes. Ty po pisaniu tego komentarza będziesz oglądać mecze Barcelony a nie tych kopciuszków. To usadzenie giganta to się praktycznie w fazie playoff LM nie zdarza i wygrywają te rozgrywki najlepsze kluby z zach europy.

0

@MichelGrz FC Porto wygrało LM prawie 19 lat temu, to jest prehistoria, argument który nie ma najmniejszego sensu. Nie wspominając o tym że ciężko Porto nazwać małym klubem. W ostatnich 30 latach najmniejsze kluby jakie wygrywały LM to Ajax, Porto i Marsylia... Kluby które spokojnie mogłyby grać w SL ale porównywanie tamtych czasów do obecnych to absurd.

Nie ma czegoś takiego jak spełnianie marzeń za darmo, przepraszam ale to o czym mówisz to jest utopia. To tak jakbyś powiedział że każdy zespół muzyczny powinien zrobić objazdówkę po Afryce i grać za darmo żeby było sprawiedliwie i biedni ludzie mieli dostęp do koncertów. Jeżeli chcesz żeby było mniej meczy ale jednocześnie żeby duże zespoły grały z małymi to jednocześnie musiałoby być mniej meczy dużych drużyn. Zaspokajasz pragnienia jednostek kosztem większości. Nie zgadzam się z tym, topowa piłka powinna być topową piłką, nie ma lepszej reklamy dla piłki nożnej niż rozgrywanie meczy najlepszych drużyn.

0

@Rhaan Wiekszym absurdem jest to, ze prawie od 20 lat zadna ekipa spoza 4 najsilniejszych lig nie wygrala LM. W pierwszym projekcie Pereza dla tych 3 wymienionych przez Ciebie klubow nie bylo zaproszenia. Pieniadze sprawily,ze malo jest dla innych klubow miejsca przy stoliku dla bogatych. A SL sprawi, ze nie bedzie go wogole. Dla mnie 20-30 lat wstecz to nie prehistoria to piekna historia.

Nie kazdy zespol muzyczny i nie koniecznie po Afryce. Ale od czasu do czasu niektorzy artysci wykonuja prace charytatywna i nie przekladaja zawsze pieniedzy ponad wsystko. Pilkarze i kluby nie zbiednieja, jezeli raz do roku pojada na Slowacje i raz przyjma Slowakow u siebie.
Kiedys Liga Mistrzow byla liga tylko dla mistrzow krajowych. Bylo mniej meczy na szczycie, ale czekalo sie na nie z wypiekami na twarzy. Wszystko co rzadkie jest bardziej pozadane. Czy futbol byl mniej popularny niz dzisiaj ? Z pewnoscia nie.
Wiec "Twoja" perspektywa rozwoju dla pilki noznej moze sie rowniez okazac dla niej zabojcza.

0

@MichelGrz W mojej opini w ogóle nie bierzesz pod uwagę obecnych realiów i zmiany otaczającego Cie świata. Nie ważne czy nam się to podoba czy nie, on się już zmienił i zmienia jeszcze bardziej. 30 lat z punktu widzenia piłki to całe milenia. Wystarczy sprawdzić jakie wtedy były pieniądze w piłce a jakie są dzisiaj.

W ogóle to sam przyznałeś że szklany sufit istnieje i dzisiaj mniejsze kluby nie grają o wygraną w LM a jedynie o to żeby tam być. A czemu im na tym zależy? Kasa, kasa, kasa.

Czy w pierwotnej wersji SL było miejsce na klubów pokroju Ajaxu? Mi się wydaje że finalnie by się znalazło bo to był tylko draft.

Owszem zbiednieją, jeśli mają w perspektywie zarobić 10mln euro na meczu z Chelsea albo dopłacić 100 tys do meczu ze Słowakami.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: