- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 611 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
20
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
Gosciuu
4
Taka głębsza myśl mnie ostatnio naszła: kiedyś się nie bałem starości. Teraz, choć wciąż... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 611 Culés
17
KOCHANI, GŁOWA DO GÓRY!!! BĘDZIE STO RAZY LEPIEJ, KIEDY TO W TYM ROKU WPROWADZIMY PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ!!!
Hę - znacie taki kraj, w którym "sędzia" Trybunału Konstytucyjnego może sobie bezkarnie ujadać jak menel spod Biedry: "Brejzowy bydlaku, twoje szczęście, tchórzu, że się schowałeś za napisem, bydlaku buraczany. Może kiedyś cię dorwę”??? Znacie ten kraj, w którym naczelny komendant policji strzela w swoim biurze z granatnika i zamiast wylecieć ze służby, otrzymuje status pokrzywdzonego??? I tak dalej, każdego dnia. To jest Polska. Ten kraj, co jest "nigdzie”, czyli w dupie. Upadły w obyczajach/bezbronny wobec hołoty/tałatajstwa która go oblazła i robi z nim, co chce. Aaaa my nic na to poradzić nie możemy. Aaaa świata to nie interesuje. Bo to tylko Polska. Kogo obchodzi Polska, no kogo, chyba tylko Misia GoGo???
Każdy naród ma złudzenia na swój temat, tak jak każdy człowiek. Jeden większe, drugi mniejsze. Polakom wydaje się, że są "dużym europejskim krajem” i ponosili wyjątkowe ofiary w swych walkach o wolność, i to nie tylko własną. Ale prawda jest taka, że Polska jest krajem nieistotnym/ prowincjonalnym/ buforowym. Aaaa w dodatku nielubianym. Ludzie, jeśli już coś wiedzą o Polakach, to tyle, że ci uważają się za wyjątkowych, aaaa zarozumialstwa nie sposób przecież lubić. W dodatku Polska kojarzy się z katolicyzmem, aaaa katolicyzm jest religią, która ma w świecie jak najgorszą prasę - trudno spotkać kogoś, kto ceniłby Kościół katolicki. Musi się przeto zadowalać wielką miłością własną.
Polska liczy się tylko dla Deutsche, bo odgradza je od rosji, oraz dla Ukrainy, bo jesteśmy dla niej bramą na Zachód. Jednak sama w sobie Polska nie obchodzi nikogo i nikomu nie jest bliżej znana. Z niczym specjalnym się nie kojarzy - co najwyżej okazjonalnie z kimś przejściowo sławnym, jak Wałęsa albo Zenkiem Martyniukiem. Poza tym tyle się w świecie liczymy co… No, dobrze, bez porównań.
Lecz pomyślmy tylko, czy jest choć jeden kraj i naród, dla którego Polska jest ważnym punktem odniesienia, np. z powodu wspólnoty dziejów/ pokrewieństwa etnicznego/ bliskości kulturowej??? Nawet najbliższych nam kulturowo/religijnie i językowo Słowaków nic nie obchodzimy, zresztą z wzajemnością, bo i Polaków też nikt nie interesuje. Kim są dla nas "wielcy Czesi”??? Nikim?!?! To może „wielcy Rumuni”??? Więc nie dziwmy się, że Czechów ani Rumunów nasi wielcy, nasza wspaniała historia i nasz "wkład” obchodzą tyle co zeszłoroczny śnieg (kojarzący się zresztą akurat z Francją, choć tam mało śniegu).
Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Nie dla nas podziw innych i nie dla nas międzynarodowe przyjaźnie. Szowinizm i kompleksy kosztują. Kosztują samotność i smętną prowincjonalność, trza będzie pokoleń, aby dla świata być kimś. Tymczasem jest tak, że gdybyśmy jutro wyparowali, po tygodniu nikt by o tym już nie pamiętał. Aaaa gdybyśmy się stali jedną z dziesiątek małych i średnich satrapii - rządzonych przez jakiegoś złodzieja czy "pułkownika” i jego "narodową”, "demokratyczną” czy inną tam "ludową” partię, pies z kulawą nogą by tego nie zauważył. Po prostu wystawiłoby się posterunki graniczne/wprowadziło cła i tyle w temacie. Faktyczne usunięcie nas z Unii pewnie dałoby się zamknąć w trzech, czterech latach. Niech idzie wschodnie do wschodniego. Koniec nieudanego EKSPERYMENTU. Czy to naprawdę możliwe??? MOŻLIWE, aaaa jakżeby inaczej!!! I całkiem realne. Nie takie rzeczy i zwroty akcji się dzieją. Gdzie były rosja/ Białoruś/Madziarzy/ Turcja 25 lat temu??? Aaaa gdzie są dzisiaj???
Taka to jest przykra sprawa. Nikt nas nie lubi ani my nie lubimy nikogo. Nikt nas nie szanuje, aaaa my szanujemy chyba tylko USA, która ma nas, za przeproszeniem, daleko za Panamą. Dlaczego tak się porobiło??? Przecież bywaliśmy już kochani i podziwiani!!! To już długa historia, nie na dziś. Tak czy inaczej, jej skutek jest taki, że w roku owym, w roku obecnym, musimy sobie poradzić sami. Niemcy, lane po ryju przez Polskę każdego dnia na odlew, tym razem już sobie podarują. Ich cierpliwość wielkiego psiska targanego za ogon przez niegrzeczne dzieci się wyczerpała. Jeśli nie obalimy tego reżimu/nie wyrwiemy Polski z łap małych i większych cwaniaczków/ zaburzonych narcyzów i PSYCHOPATÓW, to za kilka lat nasze miejsce dużej demokracji na wschodzie zajmie Ukraina, aaaa my spadniemy na pozycję nieciekawej, bo nawet nie egzotycznej - dyktatury - rządzonej przez gang poprzebieranych za partyjnych dygnitarzy złodziei i oligarchów, mamiących ludzi "socjalem” i urabiających na bezwolną/ potulną i całkowicie pozbawioną osobowości obywatelskiej masę.
Dlatego bezwzględnie musimy wygrać te wybory i odbudować państwo. To nie lada zadanie, gdy ta władza już okrzepła/ zdolna niemal do każdego szwindla i posiadająca w swym ręku ten skarb najcenniejszy i broń najstraszliwszą - BEZWSTYD. BEZWSTYD pozwalający na wszystko - skredytowanie pożyczkami dowolnej ilości kiełbasy wyborczej, użycie dowolnej ilości środków publicznych na wulgarną i chamską kampanię wyborczą/składającą się z kalumnii/oszczerstw i bezczelnych przechwałek, aaaa także na użycie aparatu przemocy i "wymiaru sprawiedliwości”, by uniemożliwić przejęcie władzy opozycji. Opozycji zresztą niedojrzałej i wciąż niezdolnej wypowiedzieć wspólnie i bez zastrzeżeń WOJNĘ REŻIMOWI.
Nie, nie ma nic radykalnego w nazwaniu złodziei złodziejami, aaaa gangsterów gangsterami. Musimy nazywać rzeczy po imieniu i niczego nie owijać w bawełnę - w przeciwnym razie staniemy się ofiarami swoich skrupułów i tchórzostwa. Ofiarom cynicznej polityki covidowej nikt już nie przywróci życia, lecz trzeba mieć odwagę krzyczeć, dlaczego ci ludzie musieli umrzeć. Nic nie wróci nam rozkradzionych miliardów, lecz trzeba krzyczeć, że winni zostaną OSĄDZENI, aaaa na pobłażliwość sądu mogą liczyć tylko skruszeni i współpracujący. Prostym ludziom, którzy głosowali na PiS-Gnoi, bo złodziejstwo i chamstwo władzy ani ich nie dziwią, ani nie mierżą, trza zaś dać gwarancję utrzymania tego, co dał im PiS, aaaa jednocześnie uświadomić, że to wszystko są pieniądze pożyczone, pożyczki zaś trzeba będzie kiedyś oddać.
To nie może być walka "programu” z "populizmem”. Nie możemy być "grzeczni i merytoryczni”. Musimy mieć odwagę zawalczyć o Polskę. My - to znaczy mniejszość. Bo o wolność, o rządy prawa i sprawiedliwość zawsze walczy mniejszość. I mniejszość wygrywa, tak - wygrywa!!! Na tym polega cud polityki, że zarówno dyktatura, jak i liberalna demokracja opierają się na mniejszości. Większość zaś to suma niezaangażowanych (np. niechodzących na wybory) oraz zaangażowanych po stronie własnych interesów i emocji. Czasami daje to dyktaturę, aaaa czasami rządy prawa. Nie ma reguły. Praworządna/konstytucyjna demokracja jest rzadkim prezentem od mniejszości dla większości. Żeby znów dać Polakom ten prezent, świadomi obywatele muszą się postarać. Tak jak już raz się postarali w 1980 r., co wydało dziejowe owoce dziewięć jat później. Jeśli się nie postaramy, licząc aaaa to na Unię, a to na samoograniczenie "pisowców”, to czeka nas ostateczna KATASTROFA. Kolejnych wolnych wyborów już po prostu nie BĘDZIE. Staniemy się na dekady postdemokratyczną wydmuszką - zaściankową/ klerykalną oligarchią/ zakleszczoną w szowinistycznej pysze, zjadaną przez frustrację i pustoszejącą kulturowo. To będzie PRL, tylko że w wersji MOCZARA, aaaa nie GIERKA. Cdn...
Z cyklu cytaty niezłych szajbusów, dziś dr hab. Urszula Dudziak, teolog, publicystyka Telewizji Trwam, wykłada na KUL, cytuję: "Stosowanie prezerwatyw i stosunek przerywany powoduje raka piersi, a kobieta pozbawiona dobroczynnego wpływu nasienia choruje"... Lepiej nic nie pisać!!!
0
@Don-Corleone Przeczytałem całość i uważam że przesadzasz.
1
@Don-Corleone strasznie, ale celne.