La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1252 Culés

#Tiki-taka

Karim Benzema i Dani Carvajal nie zagrają w El Clásico. Na murawie pojawi się za to Eden Hazard. [@AranchaMOBILE]

16

w końcu zadebiutuje w klasyku

1

Zapowiadał, że sezon będzie jego. Ciary mnie przeszły, crazy.

11

I znowu będzie wymówka jak przegrają.

2

To teraz Real ma już dwie ulubione wymówki:
1. Mecz o nic
2. Gdyby grał Benzema, wynik byłby inny :P

1

@MrPGG chyba że padnie na rozgrzewce

0

i już wymówki

1

@Transu96 To, że Benzema nie zagra wiadomo od ponad tygodnia...

0

@Jacob94 hehe patrząc przez pryzmat ostatniego sezonu aż głupio pisać takie rzeczy.

1

nie lubię jak w klasykach oba zespoły nie mają na murawie najlepszych składów :/
klasyk to jednak klasyk i z chęcią zobaczyłbym pojedynek 2 najlepszych napadziorów na świecie obecnie, pomimo, że to tylko mecz towarzyski

3

@Firestone Zobacz jaka bedzie temperatura, ten mecz to zwykły sparing, a ludzie podchodza do niego jak do finału LM xD

0

@Jacob94 ale przepraszam bardzo mecz jest o nic, my skupiamy się na meczu z entrachtem, ktory jak wygramy, wręcza nam puchar. To nie jest tak, ze nie chce żeby Real jutro wygrał, ale szczerze mówiąc nie będę jakoś się wściekał jak przegramy ;) ani to liga ani nic poważnego, ten kto wygra pewnie będzie mówił ze klasyk to nigdy mecz o nic a ci co przegrają to ze tylko przygotowania sraty taty… z reszta możemy i przegrać 3:7 jak z atletico, jeśli sprawi to tylko ze wygramy ligę, biere w ciemno ;)

0

@Bialyubordowych "ten kto wygra pewnie będzie mówił ze klasyk to nigdy mecz o nic a ci co przegrają to ze tylko przygotowania sraty taty…" I to właśnie ten mechanizm mnie wkurza :P Ja zawsze powtarzam, to nie jest tylko mecz i zawodnicy chcą wygrać. Drużyna która przegrała przegra dlatego że gorzej grała w piłkę tego dnia a nie dlatego że im się nie chciało lub byli myślami przy meczu z Eintrachtem. Jestem przekonany, że piłkarze, który wyjdą dziś na boisko, ani przez sekundę nie pomyślą "kurde, zaraz gramy w Eintrachtem, kolejny puchar do gablotki, ale trzeba odbębnić ten towarzyski mecz z Barceloną". Nie, nikt tak nie myśli.

Nikomu się nie każę wściekać, rozpaczać, płakać itp. To jest zawsze pierwsza reakcja którą otrzymuję gdy piszę w tym temacie "nie będę płakał, nie będę rozpaczał". Oczywiście, ja też nie. Ale gdybyście hipotetycznie ograli nas jutro 5:0 to będę wściekły bo oglądam tą Barceloną i Real od już prawie 20 lat (większą część mojego życia) i powiem wprost: wkurza mnie udawanie, że to mecz o nic. Dla Barcelony jest to mecz o wygranie z Realem Madryt w bezpośredniej konfrontacji, dla Realu jest to mecz o wygranie konfrontacji z Barceloną. Gracze mogą nie być w formie, gracze mogą nie biegać na 100% bo po prostu nie są w stanie, gracze mogą być wycieńczeni sesjami treningowymi pre-sezonu i upałem, ale piłkarze będą chcieli wygrać to spotkanie i pragnę aby ta świadomość stała się powszechna, bo nienawidzę samookłamywania się.

Przed każdym spotkaniem wychodze z tą samą mentalnością i potem nie muszę się czuć źle przed samym sobą jeśli niespodziewanie moja drużyna wygrywa jakimś historycznym wynikiem i nie powinienem się cieszyć wynikiem (aby być konsekwentnym, że kompletnie mi nie zależy) a jednak w środku czuję wielką radości. A gdy drużyna przegra 0:3, 0:4, 0:5 to będę konsekwentnie smutny. Albo jeśli ostatni gol padnie w 93 minucie na 3:2. To jest mega radość i chcę ją przeżywać z czystym sumieniem, że od początki mi zależało.

0

@Bialyubordowych Np. moim ulubionym meczem Argentyny z Brazylią jest towarzyski mecz w którym Messi strzelił znakomite 4 bramki a wynik ostateczny był 4:3. Pamiętam że mecz leciał w nocy i specjalnie ustawiłem budzik aby się tym spektaklem cieszyć. I dostałem mecz który elektryzował, był szalony, nie przypominał w niczym meczu towarzyskiego bo gdy Argentyna dostawała gola w plecy to się cała drużyna w sportowej złości i długiej historii wzajemnej rywalizacji spinała maksymalnie, ale tego gola odrobić. I ja czułem to samo co zawodnicy. Ludzie celebrowali, piłkarze celebrowali, ja darłem się na głos aż obudziłem domowników. A niby mecz towarzyski. Nigdy nie wiadomo czy dany mecz towarzyski przejdzie do historii więc warto nie być hipokrytą i po spotkaniu mówić "buahahaha Barcelona wygrała 4:0 i się cieszą, głupki". No cieszą się bo to był znakomity występ drużyny, która była w rozsypce.

Jeszcze jeden przykład: Real Madryt wygrał już ligę ale miał jeszcze kilka ligowców przed sobą. Jeden mecz niespodziewanie przegrał z drużyną z dołu tabeli i komentarze były "frajerzy się ciesza, ten mecz był o nic, Realowi nie zależało". Tydzień później był mecz z drużyną na podobnym poziomie, Real wygrał chyba 6:0, a pod video z bramkami mnóstwo "wspaniały występ! Real potwierdził swoją dominację w la liga!" To jak wygrywa to potwierdza a jak przegrywa to im się nie chciało? No wkurza mnie to, nic nie poradzę, nieistotnie w jakiej drużynie to występuję. Albo bądźmy konsekwentni i chwalmy za dobre występy i gańmy za słabe, albo nie podniecajmy się gdy drużyna już wygrała ligę i ogrywa jakiegoś ogórka ze 100 razy mniejszym budżetem 6:0 i skupmy się na lidze mistrzów.

W podtekście tej niekonsekwencji zawsze jest umniejszenie jakości rywala. A rywala należy szanować oraz chwalić, gdy zagrają lepiej od Ciebie. Wymagamy klasy od zawodników więc wykażmy się też sportową klasą jako widzowie.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: