- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1814 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
FcPortoFan1999
5
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
23 odpowiedzi
BorzyKrzys
32
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1814 Culés
4
Poza edukacją do ukończenia szkoły średniej, NFZ i emerytury państwo NIE POWINNO do niczego innego dopłacać.
NFZ jest akurat potrzebny, bo w USA ludzie czasami domy sprzedają, żeby się ratować, mimo posiadanego ubezpieczenia. Tutaj akurat jest idealnie. Nie stać cię, to czekaj w kolejkach. Jak nie, to prywatnie i sprawa załatwiona jest szybko i wybierasz sobie lekarza jakiego tylko chcesz.
Składki emerytalne też są potrzebne, bo przecież większość ludzi po 65 roku lądowałaby na ulicy i byłby tutaj burdel jak z bezdomnymi w USA, bo patrząc na wiedzę ekonomiczną Polaków, to pewnie mało który odkładałby na emeryturę.
Jeśli teraz rząd podniesie socjal do 700+ to Komisja Europejska powinna ich jakoś dyscyplinarnie zwolnić. Przecież w dobie rosnącej inflacji, takie rzeczy tylko ją jeszcze bardziej napędzają. To tak jak z wyciąganiem rączki do ludzi, którzy brali sobie kredyty przy zerowych stopach a teraz płacz, bo im rata rośnie.
Ta wyprawka szkolna to też chore. PIS co roku daje 300 zł na nowy plecak? Parodia.
Studia w Polsce też powinny być płatne. W USA niektórzy przez 15 lat spłacają pożyczki studenckie a studia na tych najbardziej prestiżowych uczelniach kosztują ok 50 tys. dolarów. Samego CZESNEGO! ROCZNIE! 4 lata studiowania to 200k dolarów samego czesnego. To jest +/- 850 tysięcy rocznie czyli naprawdę ładny domek w Polsce. Te ceny to oczywiście w Polsce nie do przyjęcia, ale chore jest to, że taki typek studiuje sobie medycynę za darmo a później sobie wyjedzie za granicę i wyjebane. Chcesz się kształcić? Płać.
Przecież tutaj ewidentnie widać, że najlepiej wyjdzie na tym jakaś kobieta, które do 26 roku będzie sobie studiowała dziennie, gdzie akademik opłacą jej rodzice. Później zaliczy ją 3 typków, z każdym zajdzie w ciąże, dostanie te wszystkie plusiki, jakieś rodzinne, alimenty i inne zasiłki i hajla bajla.
6
@cris2706, uważasz, że teraz z NFZ jest wszystko w porządku?
Przeczytałem właśnie do końca Twój komentarz, psycholodzy w Polsce również są chyba na NFZ, jak najszybciej się tam zapisz
0
@FCB_dimiC bez kitu XDDD
4
@cris2706
Też nie rozumiem dlaczego szkolnictwo wyższe w Polsce nie jest płatne, dla wielu jest to przedłużenie dzieciństwa bo inaczej tego nazwać się nie da.
Jakby musieli płacić ze swoich to część by może od razu poszła do roboty lub bardziej szanowała możliwość nauki za którą się płaci.
0
@FCB_dimiC jest do bani, ale płacisz za to grosze, więc czego oczekujesz? Złamiesz nogę to Cię tego samego dnia przyjmą, zrobią RTG, założą gips i jeździsz na wizyty kontrolne mając to niecałe 10% od wypłaty.
6
@cris2706 Jakoś niemal wszystkie państwa dopłacają choćby do transportu publicznego. Z tymi studiami to już mocno odjechałeś. Rozumiem, gdyby był obowiązek kilkuletniej pracy w kraju choćby po medycynie, ale dlaczego ktoś z biedniejszej rodziny ma być tego pozbawiony?
7
@cris2706 Bez sensu, czemu mają płacić za swoją edukację? Nie każdy wyjeżdża za granicę po pierwsze. Edukacja do pewnego momentu powinna być bezpłatna, bo jak chcesz budować kadrę inżynierską, medyczną, naukową? Wielu ludzi by nie poszło na studia przez to, bo nie byłoby ich stać a wśród nich wielu mogłoby być dobrymi lekarzami itd.
Zresztą to idźcie sobie na studia (takie bardziej prestiżowe) i tam się utrzymajcie. Byle kto tam nie chodzi (zwłaszcza na te trudniejsze i wymagające masę nauki).
1
@cris2706, płacisz na to grosze? A nie jest tak, że składka jest ustalana od zarobków?
3
@cris2706 Gdyby w Polsce opłacało mu się pracować to by nie wyjeżdzał za granicę. Wprowadźmy płatne studia i zastanawiajmy się dlaczego zmniejszy się ilość studentów.
1
@Kgorecki2500 Będą po prostu studiować w Niemczech na przykład, zamiast w Polsce to już w ogóle będziemy mieli pewność, że nikt nie zostanie ;)
0
@FCB_dimiC no zależy i to jest akurat chore, bo za tą samą usługę jeden płaci 300 zł a drugi 2000, ale ogólnie chodzi mi o to, że NFZ jest potrzebny. Ja poza okresowymi badaniami krwi na które dostaje skierowanie od rodzinnego to praktycznie nie korzystam. Przy ewentualnym jakimś problemie zdrowotnym wolałbym zapłacić 200 zł za prywatną wizytę i mieć to tego samego dnia co się zapisywałem a później ewentualnie sobie czekać w kolejce na NFZ.
W USA nie ma NFZ i ludzie za drobne zabiegi potrafią płacić 10k a badanie krwi to chyba z 2k kosztuje, ale dokładnie nie pamiętam.
@Kgorecki2500 bez przesady, akurat lekarze nie mają co narzekać no ale jak ktoś chce rocznie zarabiać pół miliona to sorry.
Teraz jest akurat dużo studentów, pełno absolwentów. Mnóstwo osób nie pracuje w swoim zawodzie, ciekawe czemu.
@Matheu12 tak, tym momentem powinno być ukończenie szkoły średniej. 20 latek to już dorosła osoba i powinna sobie sama zarobić na swoje wydatki i utrzymanie.
@Arkon no w USA są płatne i tam jest ogromna różnica w zarobkach między ludźmi po studiach a tymi po szkole średniej.
0
@cris2706 nfz u nas nie funkcjonuje to raz. Dwa pozostając w tej samej branży to jak lekarz ma nie wyjezdzac po skończonych studiach jak tutaj wymaga się od niego pracy za psie pieniądze nie raz po prawie 100h tygodniowo? Za granicą w normalnych warunkach płacą kilkukrotnie więcej za normalny, a nie podwójny etat. Także nie do tych lepkow pretensje, a do nieudolnego Państwa. Opłaty za studia głupota straszna, studia tylko dla wybranych? I społeczeństwo głupie jak but którym państwo może sterować? Bez jaj. Każdy ma prawo się kształcić.
0
@FCB_dimiC
"Przeczytałem właśnie do końca Twój komentarz, psycholodzy w Polsce również są chyba na NFZ, jak najszybciej się tam zapisz"
Nie wiem do czego pijesz dzieciaku, bo wszystkie swoje opinie uargumentowałem. Jeśli do NFZ to przecież pisałem, że nie działa, ale przecież zlikwidowanie tego nie ma sensu, bo przy złamaniu nogi to na wszystkie wizyty, zdjęcia i założenie gipsu wywalisz majątek. Jeśli o płatną edukację to pewnie zabolało i pewnie jesteś jednym z tych, którzy do 26 roku życia nawet miotły w ręce nie trzymali, tylko żyli na koszt rodziców.
Nienawidzę ludzi, którzy nawet nie wiadomo o co się spinają, do czego mają problem, bo jedyne co potrafią napisać, to "zapisz się do psychologa".
2
@cris2706 to słucham jak według Ciebie 20 latek ma zarobić na studia w kierunkach : Biologia, Chemia, Fizyka, gzie niejednokrotnie musisz spędzać całe dnie na uczelni ucząc się i nabywając doświadczenie pracując w laboratorium. W sumie po co nam inżynierowie np. technologii chemicznej i naukowcy. To, że 3/4 studentów robi sobie zarządzanie i socjologie dla samego studiowania to wina debilnego systemu płacenia dotacji na uczelnie od łba na uczelni, a nie np. od wykształcenia specjalisty pracującego w zawodzie po studiach. Zresztą co ma taki chemik na etacie za 2500 zł netto po studiach dla idei robić ? To samo rezydent na pojedynczym 160 godzinnym etacie. W sumie pewnie jak 3/4 Polaków w dupie macie R&D lepiej dalej być montażownią.
0
@cris2706 rozumiem, ze według Ciebie wojsko i służby są niepotrzebne? XD
0
@Toretto no nie funkcjonuje, ale zlikwidowanie tego i prywatyzacja służby zdrowia sprawi, że setki osób nie będzie stać na zwykłą wizytę u lekarzy.
Lekarze zarabiają tak, że pod szpitalami stoją same SUVY i marki premium. Co do pielęgniarek, to nie wiem jak było przed strajkami i ogólnie mam znajomą, która narzeka, ale to jest typiara która sama nie wie czego chce. Za to koleżanka mojej matki przy dużej ilości godzin wyciąga prawie 10k w mieście 70k ludności, więc naprawdę nie wiem o co to narzekanie, bo ludzie po 3k, albo nawet niżej zarabiają. Generalnie w każdym zawodzie zarobisz więcej w Niemczech niż w Polsce i taki mechanik samochodowy też zarobi w Niemczach na etacie więcej niż w PL z dużą ilością nadgodzin.
Co do studiów to akurat podoba mi się w USA. Są płatne i dzięki temu co roku nie przybywa setka osób z papierkiem w ręku, którzy żeby zdobyć doświadczenie czy złapać pracę w zawodzie godzą się na niskie stawki.
Druga sprawa, że właśnie wielu tych "głupich jak but" kończą dzisiaj studia. Jakby były płatne, to może na studia wybieraliby się tylko ci, co już wiedzą co chcą w życiu robić a nie paniusie "nie wiem, pójdę na jakieś studia i zobaczę".
1
@cris2706 Mnie zastanawia wtedy w jaki sposób taki młody człowiek ma się rozwijać jak musi lecieć do byle jakiej roboty za śmieszne pieniądze. Albo brać kredyt na początku dorosłości. Jest to po prostu chore i niepotrzebne. A państwu się to opłaca, kształcą dobrą kadrę, płacą ci ludzie potem wyższe podatki, bo więcej zarabiają, robią na te socjale, budują fabryki, tworzą miejsca pracy dla reszty. Jest znaczna przewaga korzyści, więc dlatego nie rozumiem argumentu, że ma iść do roboty, bo nie chce na to płacić. Tylko potem nasz kraj będzie w tyłku, bo nie będzie mieć kadry, tylko będzie trzeba ściągać Ukraińców oraz Hindusów. A ci bardziej ogarnięci, jakby tak było (w tym ja), by wyjechali do Niemczech, gdzie jest za darmo edukacja i by się już z pewnością wypięli na nasz kraj.
0
@cris2706 no świetna sprawa. I co mają zrobić na prawdę zdolni i utalentowani młodzi uczniowie, którzy nie mają możliwości pójść na studia bo te są płatne? Państwo na tym traci. Dobry przykład USA podajesz gdzie większość ludzi którzy idą na studia to bananowy i skończeni kretyni tylko rodzice płacą to Ci idą, a później społeczeństwo tam wygląda jak wygląda, 90% to banda tumanów :) co do lekarzy 10k na rękę to jest śmiech na sali za zawód do którego się trzeba uczyć do 30stki albo i lepiej, a odpowiedzialność i ewentualne konsekwencje największe jakie mogą być. Do tego praca po kilkanaście godzin dziennie. To że podjada suvem i mają co do garnka włożyć to jest wyznacznik życia na wysokim poziomie najbardziej elitarnego zawodu? Śmiechu warty jest taki zarobek i ja się wcale lekarza nie dziwię ze wyjeżdżają.
0
@Abegor @Matheu12 są jeszcze stypendia dla wybitnych. No jeśli chodzi o medycynę to ciężko to pogodzić z pracą, bo nawet nie ma kiedy. Ale jeśli chodzi o inne kierunki to mnóstwo ludzi studiuje zaocznie i pracuje i jakoś dają radę.
A co do pielęgniarstwa i kierunków inżynierskich to moi znajomi studiowali to dziennie i każdy piątek/sobote/niedziele mieli czas, żeby imprezować, więc raczej dałoby radę studiować i zarabiać.
Jedynym bardziej sensownym rozwiązaniem w przypadku płatnej edukacji są kredyty studenckie, ale w PL niestety nie ma takiego dostępu do nich jak w USA. Tutaj chyba dostaniesz jakoś 10k, więcej jak masz umowę o pracę.
Po prostu w USA i kiedyś w Polsce, osoba po studiach była uważana za kogoś, dzisiaj za dużo jest tych absolwentów. Studia spowszechniały i może gdyby ukończenie ich wiązało się z wielkim poświęceniem, coś by się zmieniło.
@JohnA służby akurat w każdym państwie na świecie są w pełni opłacane przez państwo i zwykły obywatel nie ma tutaj nic do gadania. I to akurat popieram.
0
@cris2706 To nie da za wiele, bo ludzie, którzy będą mieli kasę to pójdą nawet jeśli się nie nadają. Kwestia finansowania uczelni jest problemem, bo płaci się od głowy a nie od tego na ile istotny jest kierunek. Więc tutaj da się to poprawić, nie trzeba od razu prywatyzować ;)
0
@Toretto o tym 10k to mówiłem o pielęgniarce (ile w tym prawdy? nie wiem, ale przy dobrej stawce i konkretnej ilości godzin pewnie tak). Ile zarabiają lekarze to nie wiem, ale nie znam żadnego który jeździ autem za 30k i mieszka w bloku. Chyba tylko ci, co dopiero ukończyli edukację i zaczynają pracę. Lekarz i prawnik to raczej w każdym kraju są w elicie.
Dla tych naprawdę uzdolnionych są stypendia.
To czy amerykanie to skończeni imbecyle, tego nie wiem. Taki jest stereotyp i mówi się, że oni dalej myślą, że Europa to kraj. I pewnie część jest takich, ale oprócz nich są tacy jak Gates, Buffett, Obama czy Jobs.
0
@cris2706, dzieciak to Ty jesteś i te Twoje pieprzenie tylko i wyłącznie tego dowodzi :) to, ze cokolwiek uargumentowałeś nie oznacza, ze pieprzysz głupoty i wizyta u psychologa na pewno Ci się przyda, na pewno nie zaszkodzi. Wypowiadanie się na temat kogokolwiek życia to stąpanie po bardzo kruchym lodzie, jedyne co widzisz to mój nick w internecie, a już wypowiadasz się na temat tego, ze do 26 roku życia nie trzymałem nawet miotły w ręce? Zawiodę Cię, bo szybko po osiągnięciu wieku pełnoletniego wyprowadziłem się z domu rodzinnego i mama nigdy nie musiała mi w żaden sposób pomagać, no ale komentuj sobie nadal w taki sposób, może Ci ulży ocenianie ludzi, których na oczy nie widziałeś :)
0
@Matheu12 no generalnie jest tak, że sporo osób idzie na te studia, bo są za darmo, bo przedłużenie dzieciństwa i jakoś to będzie. Na pewno studia w USA mają większą wartość niż w Polsce, no ale może masz rację, może da się znaleźć jakieś rozwiązanie po środku.
@FCB_dimiC nie wypowiedziałem się na temat Twojego życia, tylko wysnułem domysły, że może tak być skoro wpis o tym, że studia powinny być płatne tak mocno Cię zabolał, że wysyłasz mnie do psychologa, nie podając żadnego argumentu. Nie wiem co takiego strasznego napisałem, ale wydaje mi się, że to nie ja zachowuje się tutaj jak dzieciak.
0
@Kgorecki2500 Ilość studentów i magistrów z roku na rok spada, co akurat wynika z tego, że po prostu jest dużo gównianych kierunków z którym oprócz papierka nic nie wynosisz, a jak przyjdzie pracować w zawodzie to zdziwienie, że tak mało.
0
@cris2706 W Polsce też, jeśli skończysz dobre studia, a nie socjologię. Poza tym zdecydowanie wolałbym mieszkać w Niemczech, Francji czy Szwajcarii albo w Danii niż w USA. Tak z ciekawości jesteś zwolennikiem Konfederacji?
0
@cris2706 wymieniłeś kilka wybitnych jednostek na setki milionów przypadków. Od każdej reguły znajdzie się wyjątek. Nie na darmo panuje takich stereotyp o amerykanach, większość kraju to dzicz i ludzie żyjący jak małpy w jaskiniach, skrajna patola i zacofanie umysłowe tam jest mnóstwo takich przypadków w każdym stanie. Jeszcze raz powtarzam jeśli uważasz, że na studia powinni iść sami bananowcy którzy mają dzianych rodziców i to ma być elita społeczeństwa to dalej nie ma o czym chyba dyskutować. Sam wychodzę z biednej rodziny, na szczęście naukę miałem darmowa i dzięki temu żyje na stosunkowo dobrym poziomie, a nasz kraj ma kolejnego dobrze wykształconego eksperta który odprowadza niemałe podatki.
Co do lekarzy, no co Ci mogę jeszcze powiedzieć. Oni brzuchem do góry nie leżą tylko często 24/7 zasuwają, a w ich rękach jest nasze zdrowie i życie. Skonczyli studia jakie są dla większości nieosiągalne z powodu stopnia trudności i należy się im godne wynagrodzenie, a przynajmniej praca w dogodnych warunkach bez harówy i wiecznego przemęczenia. Tych ludzi nie ma w domu i przy rodzinie prawie w ogóle, bo większość czasu swojego życia spędzają na nauce, a później w pracy. Lekarzy u nas brakuje, a jeśli uważasz że oni mają tak dobrze to nie rozumiem dlaczego takiej ścieżki nie wybrałeś. Przecież nic tylko byś kokosy zarabiał i podjeżdżał tym Twoim suvem do miejsca pracy.
0
@Arkon no tak, zgadzam się. Generalnie przez to, jak wygląda w USA służba zdrowia, ile ludzie wydają na ubezpieczenie a i tak w przypadku złamanej nogi czy nie daj Boże czegoś gorszego to muszą sięgać głęboko do kieszeni (to są kwoty w dziesiątkach a nawet setkach tysięcy) to wolałbym mieszkać w Polsce niż USA. Konfederacja jest dla mnie zbyt prawicowa, nie jestem ich zwolennikiem. Właściwie to nie mam partii z którą się utożsamiam.
@Toretto nie przeczę i co więcej, też podejrzewam że większość ludzi USA to skrajne debile, ale też to jeden z tych krajów, który wypuszcza na świat geniuszy i innowator.
Szczerze mówiąc nie myślałem o tym w ten sposób. No na pewno coś w tym jest, że progi na uczelnie by się mocno obniżyły, bo mniej osób by aplikowało i tym samym byłoby więcej miejsca dla dzieci bogatych rodziców.
Co do lekarzy, to wiadomo że mają najdłuższą i najcięższą drogę, bo tam chyba uczą się 6 lat, rok praktyk, później specjalizacja...chyba jakoś 10 lat nauki a nawet więcej jak ktoś chce zrobić drugą specjalizację i na same studia dostaje się garstka (chyba 90% z biologii i chemii na poziomie rozszerzonym to minimum), ale nie ma co mówić, że zarabiają grosze.
0
@cris2706 Stypendia mówisz jak ocenisz kogoś po średniej, po wydajności reakcji/ przeprowadzanai eksperymentów/ zdolności logicznego myślenia i wyciągania wniosków czy zwyczajnie ten kto wkuje na kolokwium ma 5.0 gówno potrafi w laboratorium, ale ma stypendium dla wybitnego studenta.
Wyszkolenie zwykłego chemika w toku 5 letnich studiów to koszt około 100 000 zł (lekko licząc tak rzucam możliwe, że jest to większa suma).
Średnia płaca zwykłego chemika po studiach magisterskich bez ambicji w nauce i na rozwój w zwykłym laboratorium to wynagrodzenie rzędu 4 tyś zł miesięcznie netto. Czyli zamiast imprezować w weekend a pracując sobota- niedziela, a studiując na kierunkach mających 8h laboratoria, oczywiście zaleznie od planisty średnio od 8-17 jesteś na uczelni +/- 1-2h na dojazd do uczelni w domu jesteś o 18-19 na zajęcia wybadało by się jeszcze nauczyć no chyba, że chcesz sobie na następny dzień np wysadzić ręke. Więc idziesz spać o 22-24. Do tego w weekend zamiast zwyczajnie odpocząć/zresetować się czy nawet poświęcić 1/4 weekendu na nauke zadupiasz do roboty na 8-12 godzin (weekendowo raczej gastronomia/rozrywka/ ew w soboty galerie + zerknięcie do notatek na poniedziałek (kazus tygodnia).
Zarabiasz maks przy minimalnej stawice godzinowej 12 zł za weekend 240 zł ( liczone na 10 h pracy dla łatwości rachunku) czyli masz 960 zł miesięcznie(zaokrąglijmy do 1000 zł). Celem spłacenia kosztu własnych studiów musisz pracować +/- 100 miesięcy, czyli ok 10 lat. Wchodząc na rynek pracy do laboratorium bądź na doktorat zarabiasz od 2500 (3000 do 26 roku zycia) do 4000 zł. Wyprowadzasz się z rodzinnego domu bo przecież nie możesz być darmozjadem koszt wynajmu to +/- 2500 zł. zostaje od 0(500) 1500 zł na jedzenie/ubrania/ dojazd do pracy i spłate pozostałego zadłuzenia studneckiego. W wariancie optymistycznym zarabiasz te 4000 zł i nie jesz odejmując od 10 lat 5 lat studiów pozostaje do spłacenia 50 000 zł czyli kolejne 5 lat "wegetacji" bez możliwości oszczedzenia/ inwestowania/ pojechania na wakacje/ kupienia sobie czegokolwiek.
Teraz postanawiasz robić doktorat i zarabiasz 2500 zł nie jesteś w stanie spłacić pożyczki, nie masz możliwości rozwoju w koncu nie możesz wykonywać pracy swoich marzeń, ergo masz dość systemu idziesz nakładać przysłowiowe burgery
w Mc Donalds/ sprzedawać samochody/ pchać zawodowo ryżem żeby spłacić ten kredyt, który w gruncie rzeczy poszedł na marne bo masz nic nie warty papier mgr lub mgr inż chemii, której już nie nawidzisz. No chyba, że urwiesz sobie ręce w trakcie studiów bo po 2 latach będziesz przemęczony i jedynie gdzie pójdziesz to na rente.
Co do lekarzy przedewszystkim lekarz musi uczyć się do końca życia bo jak wypadnie z obiegu nowinek to zamiast np. stentowania cewki moczowej pacjenta wytnie mu nerke bo tak jest łatwiej bądź na tym etapie zatrzymała się jego edukacja. Po za 6 lat studiów 1 roku praktyk za praktycznie minimalne wynagrodzenie, 4 letniej rezydentury (maksymalnie 2750 złoty netto) na specjalizacji często i gęsto młodzi lekarze są zmuszani bądź z wlasnej ambicji robią doktoraty i są zobligowani do wypełnienia pensum nauczycielskiego + prowadzenie badań naukowych jednocześnie ucząc się swojej specjalizacji i pracując na etacie jako lekarz. Dzięki cudownemu systemowi edukacji są zobligowani do przedstawienia 2 publikacji naukowych w czasopismach rejestrowanych (ze współczynnikiem wpływu) co samo w sobie zabiera Ci +/- 6 miesięcy pracy etatowej ( przeprowadzenie badań, zrobienie przeglądu literatury, zanalizowanie wyników i wyciągniecie wniosków). Więc zakichanym przywilejem lekarza po tak cięzkiej nauce jest wożenie się nowiutkim BMW czy Audi.
Więc prywatne to sobie możesz robić logistyki i socjologie, albo zawodowe pchnięcie ryżem co często i gęsto figuruje w Polsce w postaci studiów zaocznych. Czy system edukacji, finansowania uczelni i naboru na studia powinien uledz zmianie ? Tak czy powinien to robić pocieszny Krzysiu Bosak, który głosił te kocopoły z kolegami z Konfy ? Nie. Dlaczego nie bo nasz Krzychu zwyczajnie się nie zna sprawach związanych z wykształceniem bo sam jest niedoedukowany.
pozdrawiam