- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 992 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
111 odpowiedzi
MirusAmisz
26
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
32 odpowiedzi
LAMC_10
6
Było pite.https://twitter.com/i/status/2063283454930825729
12 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 992 Culés
2
0,01% najbogatszych ludzi na świecie posiada 11% całego światowego majątku.
Kiedyś mieliśmy epokę kamienia łupanego
Dziś mamy epokę majątku "łupanego"
1
@Comentateiro Niesamowita sprawa.
0
@BorzyKrzys Wiem, też się cieszę ich szczęściem
4
@Comentateiro masa z nich przechodziła ciężką drogę by do tego dojść. Wbrew pozorom, dochodzenie do tego majątku jest cięższe niż się wydaje. Chyba że sobie zająłeś jakiś skład ropy w Arabii i na tym zarobiłeś olbrzymie pieniądze. Gdy się tworzyło coś swojego, innowację, trzeba było sporo wykosztować się by coś sprzedać. A gdy dochodzisz już na pewien poziom, bardzo łatwo to roztrwonić. Tylko inteligentne osoby są w stanie to utrzymać. Dlatego też często takowi ludzie nie chcą zapisywać swoim rodzinom pieniędzy. Nie zrozumieją nigdy całego procesu bo wychowały się już w innym świecie.
1
@LloretDeMar Pewnie masz rację, ale proporcje posiadanego majątku w coraz mniejszym stopniu wynikają z pracy, a w coraz większym z modelu kapitalistycznego, nad którego mankamentami można się zastanawiać.
Nie ma co kwestionować czyjejś przedsiębiorczości, ale sumy na koncie pokazują rażące dysproporcje między pracującymi szaraczkami, które ten dochód również wypracowują, a milionerami, którzy czerpią z garściami z kapitalizmu w obecnej formie.
3
@Comentateiro Gdzie masz ten model kapitalistyczny? Co to znaczy kapitalizmu w obecnej formie? Kapitalizm ma jedną formę, nie transformuje się zależnie od tego jak ci się akurat podoba. Prawdą jest, że sporo firm i ludzi utrzymuje swój udział na rynku w nieuczciwy sposób bo państwa poprzez regulacje uniemożliwiające mniejszym firmom na rozwój i rywalizowanie z nimi. I jest to zaprzeczenie kapitalizmu.
1
@Comentateiro tylko ten model jest w gruncie rzeczy najbardziej obiektywny. Napędza się sam. Historia pokazuje, że interwencjonizm państwowy czy regulacje mające na celu regulowanie dysproporcji nie pomagają w praktyce. Bycie na szczycie to nie tylko większe pieniądze, ale też większe ryzyko, większy zakres obowiązków w innych sferach, ponoszenie odpowiedzialności za całość. Szarak ma ten plus że zwykle odpracuje co swoje i z tego żyje. Przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za całość, a także ryzykuje swoim majątkiem w działanie wszystkiego i generuje te miejsca pracy i zwykle też musi zadbać o organy do rozliczania pracowników. Wcale nie jest to takie piękne jak się wydaje. Jedną decyzją taka osoba może zrujnować wszystko. Pracownik jak coś zawali, to po prostu gdzie indziej aplikuje i dostanie referencję jeśli czegoś koszmarnego się nie dopuścił. Ktoś powie, że Gates sam powie by nakładać większe podatki na bogatszych. Czy coś to da? Nie, bo mogę się założyć że on będzie pierwszym który albo sobie pięknie wszystko obejdzie albo przerzuci koszty gdzie indziej. Zwykle na takim progresywizmie podatkowym najbardziej cierpią ci w środku, bo bogaty i tak sobie furtkę znajdzie, biedny zaś z założenia będzie beneficjentem, a znając skłonności do rozdawania pieniędzy na lewo i prawo przez rządy, napędziliby nieróbstwo.
1
@Johnson Trochę powiało w Twoim komentarzu bezkrytycznym podejściem do kapitalizmu, a przecież może być dokładnie odwrotnie niż mówisz. Bez regulacji państwa, osiągamy kapitalizm w obecnej formie, gdzie dominacja kilku podmiotów umożliwi rywalizację z nimi małych czy startujących firm.
Czyż globalizacja nie jest wspaniałym polem do ogólnoświatowej "rywalizacji"?
Kapitalizm być może zawsze doprowadzi do zamknięcia rywalizacji w wielu sektorach, bo więksi zawsze wykorzystywać swoje przewagi
0
@LloretDeMar Ale nie dopuszczasz zaistnienia wypaczeń w modelu kapitalistycznym? Ja nie widzę w fortunach milionerów ich pracy -no, przynajmniej tylko częściowo, a reszta to układy i często dojenie sytuacji z powodu osiąganych przewag.
Wg wielu wskaźników to biedni są najbardziej obciążoną podatkami i daninami grupą, a w dodatku ponoszą najwyższe koszy kryzysów. Tymczasem miliarderzy na kryzysach zyskują. A to nie świadczy o ich pracowitości, tylko o rynku, który im daje narzędzia na obławianiu się. To jest ta mniej przyjemna strona kapitalizmu
2
@Comentateiro ale lepszej nikt nie wymyślił. Podatki to nie idea kapitalizmu tylko polityka państwa. Im większe koszty ma państwo, tym więcej pobiera. Uwzględniając jak "strudzeni" pracą politycy pobierają wysokie pensje, generują sie kolejne wydatki. Progresywizm w praktyce nie rozwiąże problemów, bo bogaty i tak przeniesie się jak Bono do jakiegoś kraju Afrykańskiego i tamtejszej skarbówce będzie zostawiać pieniądze. Klasa średnia z kolei będzie miała większe koszty i w konsekwencji może zanikać, jeśli na unikanie płacenia podatków przez taki system, będą musieli dokładać kolejnych. Państwo ma przede wszystkim tworzyć warunki. Pojawiło się błędne przekonanie, że większe opodatkowanie, czy kontrola poprawi sytuację. Nie do końca. Gdyby państwo tworzyło przyjazne środowisko osobie przedsiębiorczej, nie opłacałoby się jej po prostu wynosić podatków do jakiegoś Burundi, co też mogłoby zwiększyć wpływy do budżetu. Wtedy mogłoby się okazać, że i koszty życia biedniejszych by spadły, bo mogłoby się okazać, że wiele podatków mogłoby po prostu zostać usuniętych lub zmniejszonych. Jeśli komukolwiek się gorzej żyje albo nie dociąga finansowo, to nie przedsiębiorca ponosi winę, tylko polityka państwa.